Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane!

22.02.07, 14:27
Kochani - przepraszam za spoznienie! Zawialo, zasypalo, - 8 na moim
termometrze "od lasu", ptaki garna sie do karmnika, miejmy nadzieje ze to
ostatni taki atak zimy! No to dalej, na saneczki, kuligi i narty smile
Obserwuj wątek
    • joujou Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 22.02.07, 15:54
      U nas śniegiem tylko postraszyło jak na razie,popruszyło
      zdziebko,ale trawa bardziej zielona niż biała-oby jakoś
      przetrwać najbliższe 3 dni,a potem to już wiosna,gdyż
      zapowiadają ocieplenie smile
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 22.02.07, 16:26
        Mammajko, dopiero teraz obejzałam sobie Ciebie i szczeniaczki. Boże tylko je
        chochlą jeść.Cudo natury. Dlaczego ja nie mogę mieć psiowiska?
    • luiza-w-ogrodzie Piatek, znowu burza za rogiem 22.02.07, 22:36
      Wczoraj wieczorem rzesiscie popadalo, dzisiaj nadszedl kolejny parny, goracy
      dzien z perspektywa deszczu i burz bardziej na zachodzie. Niedobitki slimakow
      nadal bezczelnie laza po agapantach, pozbylam sie ich, ale kto bedzie mi
      wskazywal pogode, gdy ich nie stanie? Temat do przemyslenia, jak mawail
      Stirlitz. W kazdym razie znajoma entuzjastycznie przystala na moja
      oferte "agapanty i lagerstroemia za darmo" wiec w weekend wykopie to cale
      towarzystwo, kilka sztuk zostawie w ogrodzie z tylu domu a reszte jej zawioze.
      A poza tym jest piatek, czego i Wam zycze :oPPP
      Ide polatac po watkach a potem zabiore sie do platnej pracy
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Piatek, znowu burza za rogiem 22.02.07, 23:03
        Dzisiaj wysluchalam wykladu z genetyki. Czego to sie czlowiek nie dowie !
        Dobrze ze jeszcze w ogole sa dzieci na swiecie w obec tej loterii genowejsmile
        Fed, te szczeniaczki cudne, a jeszcze moglam dostac jednego w prezencie. Ale
        narazie opieram sie mocno, dosc problemow ze staruszka BalbinkasmileSnieg lezy
        dalej, w W-wie ma byc bardzo mrozna noc.Wjechalam do garazu, pokonujac lenistwo
        i odsniezajac zjazd.
        • dado11 Re: Piatek, znowu burza za rogiem 22.02.07, 23:36
          Zimny wiatr wychłodził dom, więc otworzyłam kopertę z akcją "Uszczelnianie" - wszystkie stare
          skarpetki, nieużywane ręczniki, podarte podkoszulki posłużyły jako uszczelniacze naszych pięknych
          (możecie sobie chyba wyobrazić ten "artystyczny" nieład), aczkolwiek deczko nieszczelnych okien,
          wyciągnęłam zapasowe kocyki, a domek dostał po raz pierwszy tej zimy - piecyk, na noc, co by nam
          rury nie zamarźli... Pies dzielnie siedzi w swojej budzie z Ytonga, ale nie wiadomo czy nocą nie
          zaskrobie do drzwi... Na dworze biało, zimno (teraz ok. -9) i paskudnie wieje... No, aby do wiosnysmile))
          • fedorczyk4 Re: Piatek, znowu burza za rogiem 23.02.07, 08:33
            Słońce świeci, śnieg się aż skrzy. W ciepłym mieszkanku nie straszne nam mrozy.
            Mamy tak przegrzany budynek, że ciągle mam większość kaloryferów wyłączonych(ą?)
            Zaraz idę wybiegać Krowisię. W planie mam długiiiii spacer przez pół Warszawy i
            odebranie butów od szewca. Potem na resztę dnia zakopię się w poduszki i
            książki. Luizo dlaczego u Ciebie nawet chwasty wyglądają na rajskie kwiety, na
            czym polega chwastowatość tego krzaczka? Mm, ja bym się nie oparła takiej
            twarzy i oczom u szczeniaczka. Wszystkim życzę miłego nadchodzącego week endu.
            Niniejszym oddalam się w zaspę.
            • luiza-w-ogrodzie Re: Piatek, znowu burza za rogiem 23.02.07, 10:03
              Fed, wyglada na to ze zapowiada sie tobie fajny zimowy spacer.
              Co do chwastow, tutaj uznaje sie za chwasty rosliny, ktore rozlaza sie do buszu
              i wypieraja rodzime rosliny. Murraya jest uznana za chwast, co o dziwo nie
              przeszkadza sklepom ogrodniczym jej sprzedawac. Tu wchodzimy na temat, ktory
              podrazna moja zylke pieniacza (sprzedaz chwastow u ogrodnikow), wiec przezornie
              koncze ten post :o)
              • jutka1 Re: Piatek, znowu burza za rogiem 23.02.07, 10:06
                U nas zero sniegu.
                smile

                Dzien ruszyl z kopyta wizyta sasiada i nowinkami z wioski, zaraz jade "do
                powiatu" zawiezc rodzicielke do bankow i przy okazji zrobic jakies zakupy, potem
                pedem do domu i do pracy. Week-end tez pracujacy bedzie. Coz, bywa.

                Milego piatku smile
                • luiza-w-ogrodzie Re: Piatek, znowu burza za rogiem 23.02.07, 10:34
                  Jutus, jak to, na wsi mieszkasz i nie wiesz ze w dzien swiety sie nie pracuje?
                  Uwazaj, bo Ciebie na taczkach wywioza, jak taka jedna co tez miala imie na "J"
                  Trzymaj sie cieplo - zycze szybkiego otrzymania pieniazkow za prace :oP
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • mammaja Re: Piatek, w pelnym sloncu 23.02.07, 12:09
                    Mimo mrozu swiat jest piekny dzisiaj, zebym jeszcze maiala lepszy nastroj
                    byloby calkiem dobrze.Ciagle mam poczucie nie nadazania - sama sobie biore na
                    glowe to potem nie powinnam narzekac. Nawet nie bede pisac co dzisiaj bede
                    robic, bo potem czuje sie jak jakas napalona Silaczka, a to nie tak smileWieczorem
                    znowu bede nianczyc psy corki, ktora gdzies wychodzi. Ale lubie to, fakt! Znowu
                    wyrzucam progran TV z minionego tygodnia i wydaje mi sie, ze te tygodnie coraz
                    bardziej sie kurcza. Dopiero byl nowy.....
                    • jutka1 Re: Piatek, w pelnej mgle 23.02.07, 17:44
                      Bylo dzis u nas -3C. I mgla jak mleko, a drzewa przepiekne w bialej szadzi.
                      Ladnie, ale mam nadzieje, ze to juz ostatnie podrygi zimy.
                      smile
                      • joujou Re: Piątek bardzo zimny 23.02.07, 18:07
                        Witam,u nas rano było -10C,ale przy tym wietrze temp.odczuwalna-20,
                        normalnie ogłupieć można.Zaraz idę wygrzać się w saunie.Jutro do
                        pracy,ale bardzo ciekawie zapowiada się niedziela i to jest pocieszające.
                        Pozdrawiam życząc wszystkim ciepłej wieczornej atmosfery.
                  • jutka1 Re: Piatek, znowu burza za rogiem 23.02.07, 14:18
                    Problem w tym, ze zaplacili mi juz z gory... Tak, tak! big_grin
                    To i motywacja nie ta. smile

                    We wsi nikomu sie nie przyznaje, ze w niedziele pracuje. smile))
    • luiza-w-ogrodzie Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 23.02.07, 10:27
      Siedzac za biurkiem mam przed soba okno, za ktorym stoi juz zupelnie ciemny
      ogrod na tle nieco tylko jasniejszego nieba. Cykady cwierkaja na jesien -
      brzmia jak swierszcze, juz tak przerazliwie nie gwizdza. Currawongi tez
      odzywaja sie jesiennie. Ha, widac czas jechac na grzyby.

      Zrobilam znowu kilka zdjec dokumentujac postep prac w ogrodzie, ale nie moge
      ich wstawic na Fotoforum Ogrody, bo chwilowo jest niedostepne. Obiecuje sobie,
      ze jutro rano (WCZESNIE RANO) rusze przyciac kalistemony i wreszcie przesadzic
      kepe strelicji i agapanty, zeby moc skonczyc prace nad frontowym ogrodkiem i
      najnizszym tarasem z "Australijczykami". Widzialam taka pieeeekna grevillee u
      sasiadow, z bialymi kwiatami, i teraz kombinuje, co to za gatunek i gdzie by taka kupic. Chyba
      znowu skoncze jutro w sklepie ogrodniczym :o/

      Poza tym mialam bardzo udany dzien, po pracy na krotko poszybowalam na basen i
      odwalilam kilometr a po przyjsciu do domu zrobilam pyszny gulasz z kurczaka w
      stylu wloskim. W trakcie gotowania dostalam telefon, ze moja corka, ktora byla
      na liscie oczekujacych dostala sie do slynnego, najwiekszego w Australii
      musicalu skautow "Cumberland Gangshow", w ktorym brala udzial w zeszlym
      roku - do tegorocznego jej nie przyjeli po pierwszym podejsciu. Jutro mam
      impreze 40 u znajomych a na niedziele druzynowy skautow namawial mnie, zebym
      sie zjawila w buszu na obozie i poplywala w rzece Colo.
      Kuszace, ale chcialabym skonczyc pewne prace ogrodowe przed wyjazdem do Polski
      a zostaly mi tylko 4 weekendy!

      Zycze Wam pieknego piatku i szczodrze dziele sie z Wami goracym, wilgotnym
      powietrzem bogatym w bialko (nazywaja je komarami)
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • joujou Re: Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 23.02.07, 18:17
        >Luizo,dla Ciebie to pewnie nic nowego,ale mnie możliwość
        popływania po rzece Colo wydaje się bardzo kusząca,przede
        wszystkim dla tych cudnych widoków.Co prawda jestem trochę
        tchórzliwa i nie wiem,czy nadawałabym się na taką wyprawę.

        >Jutko,Twoja praca należy do cichych i nie rzucających się
        w oczy więc chyba nic Ci nie grozi big_grin


        W życiu piękne są tylko chwile...
        • verbena1 Re: Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 23.02.07, 18:51
          Odwiedzilam dzis klub Seniora,moj maz udziela sie tam spolecznie dogladajac
          komputerow.
          Bardzo sympatyczni ludzie,zostalam poczestowana kawa i wywiazala sie rozmowa na
          temat spedzania urlopow.
          Pewna,tak na oko 65 letnia pani powiedziala: co roku robimy sobie z mezem
          wycieczke rowerowa po Holandii.Wyznaczamy sobie trase ,organizujemy noclegi i
          sprawia nam to wiele radosci. Pytam, ile dziennie przejezdzacie. No, w tamtym
          roku srednio 100 kilometrow, teraz musimy ograniczyc sie do 80 bo maz mial
          niedawno zawal i musi sie oszczedzac.
          Pomyslalam sobie - Verbeno ,ty ze swoimi 10 kilometrami dziennie mozesz
          konkurowac z zupelnie zgrzybialymi staruszkami.Po tygodniu takiego urlopu
          lezalabym jak betka,niezdolna do ruszenia palcem.

          Poza tym u mnie cieplo,12 plus, zrobilam moje przepisowe 10 kilometrow,upieklam
          pyszny placek i nabijam stracone kaloriesmile))

          • mammaja Re: Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 23.02.07, 21:45
            Verbeno, nie doceniasz wlasnych mozliwosci! Przynajmniej 50 km dziennie nie
            jest wcale meczace. Jezdzilam z dzieciakami troche na wedrowne rowerowe i tego
            sie naprawde nie czuje, (z przerwami i posilkami w ciagu dnia). Ciesze sie bo
            zaczniemy niedlugo te marsze norweskie! Synek zjechal do domu na weekend, corce
            musialam pozyczyc auta bo jej siadl akumulator i tak zycie toczy sie, ale
            nastroj lepszy smile
            • lablafox Re: Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 23.02.07, 21:55
              U nas zimno , bardzo .
              Dziń spedzony pracowicie i rodzinnie , no i rocznica wyzwolenia miasta.teraz
              tylko wpadam i mówię dobry wieczór i dobranoc.
          • joujou Re: Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 23.02.07, 22:11
            Woda w basenie cieplutka jak zupa,wygrzałam trochę gnatki
            i czuję się świetnie,gdybym jednak miała wracać śr.komunikacji
            miejskiej nie wyściubiłabym nosa z domu.Na ulicach nieliczni przechodnie
            pokuleni z zimna-po prostu jest okropniście.
            Synuś wrócił z randki i od progu woła,że za chwilę musi mieć wolny
            komputer,bo chce dokończyć rozmowę z panienką he,he... no więc resztę
            wieczoru spędzę z książką.


            W życiu piękne są tylko chwile...
          • joujou Re: Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 23.02.07, 22:18
            Verbenko im jestem starsza, im więcej mam wolnego
            czasu z większym szacunkiem odnoszę się do klubów
            seniora itp.instytucji.Kiedyś troszkę z tego drwiłam, teraz
            wiem jak ważne są one dla osób tam się spotykających,a i Ci
            ludzie to ciekawe osobowości,często z dużymi pokładami energii i
            optymizmu.
            • verbena1 Re: Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 23.02.07, 22:35
              Jou, no wlasnie,kiedys klub seniora kojarzyl sie z zupelnie zgrzybiala
              staroscia a im starsi jestesmy zaczynamy pomalu z nim utozsamiacsad
              Ciekawe rzeczy sie tam odbywaja. Zaskoczylo mnie ,ze tak duzo ludzi starszych
              zaczyna interesowac sie komputerem,chetnych do nauki jest tak duzo ,ze jest juz
              kolejka oczekujacych na zapisy.
              Granica starosci i niedolestwa przesuwa sie w gore. No i dobrzesmile))
              • bystra2000 Re: Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 23.02.07, 22:48
                Wy jesteście młode laski ,jakie
                kluby seniora? smile)))))))))
                Zapraszam na skałki smile))))
                • dado11 Re: Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 24.02.07, 00:12
                  Zawsze mnie fascynowali tacy ludzie, dzielnie odpychający fakt starzenia się do ciemnego kątasmile
                  Taka była moja babcia, która uczyła mnie jazdy konnej, gdy miała 68 lat! Profesor Bartoszewski to
                  następny cudowny przykład na to, że to możliwe... Szkoda, że u nas, jak zresztą wszystko, ten temat
                  wciąż jakoś kuleje. Nic to, jakoś to będzie... ja przy swoim zajęciu też pewnie nieprędko się oddalę w
                  mroki niedołęstwa psychicznego. Dziś od rana do późnego popołudnia układałam łamigłowki
                  matematyczno-przestrzenne, czyli montowałam materiał do druku złożony z kilkudziesięciu
                  elementów, każdy inny, w innym formacie, i na inny temat. I na dodatek nie mogę się pomylić, bo od
                  mojej precyzji może zależeć komfort chorego człowieka... mózg mi się zlasował, ale materiał gotowy.
                  Teraz rozgrzewający czerwoniec i skok pod kołdrę, wygrzać gnaty i polenić się wśród sennych
                  obłoczkówsmile))
                  • mammaja Re: Piatkowy wieczor brzmiacy cykadami 24.02.07, 00:22
                    Zmiana stereotypow dotyczacych ludzi "trzeciego wieku", czyli jak ja mowie
                    "mlodosci stabilnej" dokonywuje sie powoli ale nieustannie. Zwlaszcza kiedy
                    Europa (i pewnie Stany tez) starzeje sie a spada przyrost naturalny. Ostatnio na
                    jednej z konferencji z udzialem Buisness Center Club opowiadano wlasnei o
                    "trendzie" nie zwalniania na emeryture doswiadczonych pracownikow ( narazie
                    raczej nie u nas),
                    ktorych doswiadczenie w wielu dziedzinach jest niezastapione. Obserwujac
                    ogromne zainteresowanie takiemi formami stowarzyszen jak np. Uniwersytety
                    Trzeciego Wieku
                    zdalam sobie sprawe, ze przeciez wszystko zalezy od jak sie samemu podchodzi do
                    tego okresu zycia. Wiele osob ma wreszcie czas na samorealizacje. Tak wiec
                    uczestnicy tego forum - wszystko przed wami smile
    • poor_kitty Re: Sobota mroźna i biała... 24.02.07, 10:27
      Ludzie! Spitawink)))))????

      Nadchodzi powolutku wiosna! Tak mowia "na miescie"wink))
      Czekam na nia z tesknota.
      Na razie zas udaje sie w kierunku czynnosci nuzacych a opisywanych na watku
      obok: zakupy jade zrobic.
      Pozdrawiam Wszystkich zyczac milej soboty.
      • mammaja Re: Sobota mroźna i biała... 24.02.07, 10:36
        Kitty, gdzie ta wiosna? U mnie -8 C, snieg jak spadl to lezy. Podobal mi sie
        dowcip rysunkowy w lokalnej gazecie. Pan mowi do pana: "No widzisz, zapowiadali:
        zawieje i zamiecie, a tu zawialo ale nie zamietlo". U mnie tez nie zamietlo smile)))
        Dzisiaj w Parku Skaryszewskim historyczna instenizacja bitwy o Olszynkę
        Grochowską - ogromna impreza z udzialem 18 formacji. Podobno piekne ! ale nie
        wiem czy namowie kogos z rodziny smileMIlej soboty, narazie niebawem idziemy na
        spacerek z psami...
        • lablafox Re: Sobota mroźna i biała... 24.02.07, 10:44
          U nas tez wiosny nie widac .
          Duje siarczysto mroźny wiatr.
          Własnie wyszedł majster robiący korektę drzwi balkonowych - przez które , przy
          wietrze wschodnim wyło, jak na Syberii.
          4 ruchy narządkiem w odpowiednich miejscach i po wyciu.
          Teraz błoga cisza.
          Do 18:00 jestem sama w domu .Czytam "Diabeł ubuiera sie u prady" , troche krece
          sie po domu , troche przerzucam papierki i rachunki ( trochę , bo nie mam
          miłości do tej czynności).
          • jutka1 Re: Sobota mroźna i biała... 24.02.07, 11:14
            Chlodno, ale czuc juz wiosne. Zero sniegu. smile
            I dzis, i jutro pracuje pilnie. Week-end zrobie sobie w tygodniu.

            Milego dnia smile
            • joujou Re: Sobota mroźna i biała... 24.02.07, 14:13
              Dzieńdoberek.U mnie w tej chwili pięknie świeci słońce,ale
              chyba nic już w tej chwili nie jest w stanie wygnać mnie z
              domu.Poranek był chyba największym koszmarem tej zimy:-10 i
              wiatr bardzo porywisty,znacznie silniejszy niż wczoraj.
              Po przyjściu do pracy stwierdziłam,że termometr w pomieszczeniu
              wskazuje 0 stopni-boję się zostawiać za noc ogrzewanie,bo żadne
              z tych urządzeń nie jest do końca pewne.Klima ma tryb nocny,ale nie
              powinna chodzić poniżej 10 stopni.Dopiero pod koniec pracy przy
              włączonych grzejnikach temp. podniosła się do +15.W ogóle nie wiem
              po co tam dzisiaj poszłam,chyba tylko po to,by opatulona najgrubszym
              swetrem jaki posiadam,spijając gorące kawy i herbatki przeczytać połowę
              książki.Z utęsknieniem czekam wiosny i cieszę się,że już mam wolne do
              poniedziałku.
              Przyjemnego weekendu.
              Klawiatura mi chyba siada.
              • jutka1 Re: Sobota mroźna i biała... 24.02.07, 14:36
                Ze nie zamarzlas, to cud, Joujou. Brrrr.

                Tutaj cieplo (w domu) i cieplej (na zewnatrz).
                Na obiad grzeje sie zupa-krem z porow, cebuli, czosnku i ziemniakow zmiksowana z
                jogurtem. Na kolacje dorsz i salatka caprese.

                Praca sie posuwa. Jest OK.
                smile
                • joujou Re: Sobota mroźna i biała... 24.02.07, 15:04
                  Dopiero teraz przypomniałam sobie,że w którejś z szafek
                  stoją %,które szef rozpoczął z nami w okolicach Nowego Roku,
                  trzeba mi było rogrzewać się od środka winkale pewnie już
                  zwietrzało.
                  • fedorczyk4 Re: Sobota mroźna i biała... 24.02.07, 15:19
                    Wieje lodowaty wiatr. Taki który przypomina mi że w kościach mam szpik i że on
                    też potrafi zamarznąć. Dziecinka chora, pies śpi, mąż w nastroju mendowatym.
    • kruszynka415 Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 24.02.07, 18:08
      Ladna sloneczna pogoda mroźnasmile
      Sprzatanko ,obiadek i nareszcie wyczekiwany relaks
      • mammaja Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 24.02.07, 20:52
        Mimo zimnego wiatru spacer z dwomu mlodymi pannami i dwoma mlodymi suniami
        przciagnal sie na dlugo i dosc daleko. Potem obiadek, nikomu sie nie chcialo
        jechac na te bitwe, szkoda, samej mi sie tez nie. No i minal dzionek, jeszcze na
        ogladaniu starych fotografii.
    • zbyfauch TVP-Kultura 24.02.07, 21:55
      Reżyseria: Dusan Hanák
      Scenariusz: Dusan Dusek, Dusan Hanák

      big_grinDD
    • jutka1 Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 25.02.07, 08:13
      Dziendobrybardzo smile
      Wstalam wczesnie, i oprocz wyjazdu do miasta na jakas godzine planuje dzien
      pracujacy. Tylko nikomu we wsi nie mowcie, bo mnie ukamieniuja. smile))
      Pogoda srednia.
      Nastroj OK.

      Milej niedzieli smile
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 25.02.07, 09:22
        Jak wyżej jeśli chodzi o pogodę. Też muszę popracować, ale czuję się
        rozgerzeszona bo radio Maryja wyje jak zawsze, więc msze mam kilka razy
        dziennie.
        • lablafox Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 25.02.07, 11:23
          Słoneczko , +5 i jakby odwilż.
          Rynny odżyły.
          • zbyfauch Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 25.02.07, 12:22
            lablafox napisała:
            > Rynny odżyły.

            Moje rynny pozdrawiają Twoje rynny.
            U mnie leje jak z cebra.

            P.S.
            Głowa przestaje mnie powoli boleć. smile
            • mammaja Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 25.02.07, 12:48
              Dobre poludnie, musze dzisiaj napisac to wszystko, czego nie zrobilam wczoraj z
              powodu gosci. Tak, ze tez dzien bedzie pracowity, na dworze -5, slonka nie ma,
              na spacer choc na krotko trzeba sie wyrwac. Milej niedzieli pracujacej i
              odpoczynkowej smile
              • dado11 Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 25.02.07, 13:37
                Witamsmile
                dzień, jak przystało na niedzielę, leniwy i prawienicnierobiący. Na dworze 0st. i wieje paskudnie.
                Wczoraj byliśmy na koncercie części grupy The Walkabouts i Anety Lipnickiej z Johnem Porterem w
                www.fabrykatrzciny.pl/
                Miejsce całkiem offowe, ale w środku fajna atmosfera, niezła knajpa, koncert nie zgromadził tłumów,
                ale był miły dla ucha, szczególnie w miłym towarzystwie i przy kieliszeczku winasmile
                Po poludniu musimy siąść do roboty i skończyć to, czego się nie zrobiło wczoraj...
                Miłej niedzielismile
                • joujou Re: Dzisiejki 215 - niedzielny wieczór 25.02.07, 20:13
                  Dzisiejsze przedstawienie "Wino,kobiety i śpiew" takie sobie,sala
                  wypełniona po brzegi,ale repertuar kabaretowy chyba niezbyt dobrze dobrany.
                  Znacznie bardziej zainteresowała mnie wystawa eksponatów z Chin w naszym
                  muzeum.Wybrałyśmy się na nią zaraz po przedstawieniu i popołudnie
                  spędziłyśmy dość przyjemnie.
                  Wkleję kilka zdjęć.

                  Haftowane jedwabiem:
                  img441.imageshack.us/img441/8563/p2250900nq9.jpg
                  Kompozycje z muszli:
                  img233.imageshack.us/img233/5109/p2250903zx0.jpg
                  img442.imageshack.us/img442/6529/p2250912lx3.jpg
                  img411.imageshack.us/img411/8868/p2250915cd6.jpg
                  Malowidła na papierze i jedwabiu:
                  img440.imageshack.us/img440/9393/p2250917fb3.jpg
                  Kompozycja wykonana z waty(żurawie):
                  img440.imageshack.us/img440/8621/p2250932tt7.jpg
                  i ze słomki:
                  img453.imageshack.us/img453/3023/p2250931vs8.jpg
                  Piękne rzeżby:
                  img250.imageshack.us/img250/6061/p2250924iq7.jpg
                  • verbena1 Re: Dzisiejki 215 - niedzielny wieczór 25.02.07, 20:27
                    Jou,piekne te kompozycje z muszli ,rzezby i wogole wszystko. Mam wiele podziwu
                    dla przedmiotow wykonanych z ta niespotykana precyzja,doborem barw i uczuciem w
                    to wlozonym. No i dla ludzi ,ktorzy to wykonali.

                    Dzis tez ogladalam obrazy w ....internecie. Kiedy czuje sie byle jak ide do
                    mojej internetowej galerii i napawam sie pieknem.
                    W tvp kultura jest dzis dzien kabaretowy,za chwile Przeglad piosenki aktorskiej.
                    Milego wieczorusmile)
                    • mammaja Re: Dzisiejki 215 - niedzielny wieczór 25.02.07, 22:14
                      Obejrzalam te eksponaty, ktore chwilami ocieraja sie o kicz, a rownoczesnie
                      maja swoj klimat i orginalnosc. Ladne te indory smile
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek, szaro i deszczowo 25.02.07, 23:21
      Weekend pomimo obszernych planow mialam na pol gwizdka z powodu pogody. W
      sobote wyprawilam dziecko na skautowski oboz nad Colo a po poludniu zwalila sie
      na nas burza (jak sie okazalo, nad Colo tez ich burza zlapala, a ze nie mieli
      namiotow tylko plachty, wiec troche dzieciaki podlalo). Zanim burza przeszla,
      pojechalismy na czterdziestkowe party, gdzie spotkalam mase niewidzianych od
      kilku lat imprezowych znajomych. Namawiano mnie na sobotnia nauke windsurfingu -
      moze sie skusze?

      Mielismy ambitne plany ogrodowe na niedziele - przesadzenie strelicji,
      przyciecie drzewek i plany owe zostaly niewykonane w 100%. Padalo i lalo, wiec
      poswiecilam sie sluchaniu muzyki, sortowaniu papierow i robieniu wykopalisk w
      garazu, gdzie znalazlam kuchenna falbaniasta zaslonke i moje nowe mokasynki.
      Buszmen wrzucil wszystko bez ladu i skladu do wielkiego kartonu, sprzatajac dom
      przed parapetowa, a ja sobie lamalam glowe gdzie sie to wszystko podzialo.
      Zaliczylam basen - poniewaz bylo chlodno i padalo, prawie nikogo nie bylo w
      wodzie. Poza tym poprasowalam kosz prania ogladaja nagrany na kasecie odcinek
      mojej ulubionej prasowalniczej soap opery "Desperate Wives". Odebralam dziecko
      w niedziele wieczor z miejsca zbiorek skautow. Zyla, ale byla bardzo zmeczona i
      podrapana, bo zejscie i wejscie wawozem Colo to dwa kilometry po stromym zboczu
      (krawedzie wawozu to piaskowcowy klif, ktory ma tam okolo 100 metrow wysokosci)
      i przewracala sie pod ciezarem plecaka. Rozpakowala mokra zawartosc plecaka,
      padla i zasnela od razu. Ja tez.

      No i jestem w pracy, za oknem szaro, na popoludnie zapowiadaja deszcze, a
      chcialam przyciac po pracy te cholerne drzewka, dopoki ziemia jest wilgotna, o
      wtedy szybciej i gesciej odrosna. Czy musze dodawac ze mam lenia?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 06:52
        W Warszawie też szaro, tyle że nie deszczowo. W nocy le Mąż ganiał z kapciem
        Pana Kota po mieszkaniu. Pan Kot wymyślił sobie nowa metodę wywierania presji
        na rodzinie i le Mężowi się to zupełnie nie spodobało. Mało nie skonałam,
        patrząc na Pana Kota lekkim kroczkiem umykającego przd ryczącym czołgiem w
        poślizgach. Nie muszę chyba dodawać że kapeć, Pan Kot i le Mąż rozmineli się
        całkowicie. Dobrego tygodnia życze Wszystkim
      • jutka1 Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 08:25
        Luizo, ktory sezon DH u Was pokazuja?

        U nas tez szaro. Zwleklam sie z lozka z poczucia obowiazku, bo musze dzis
        zalatwic sprawe w Walbrzychu i 2 sprawy w powiecie. Brrr. Potem kontynuacja
        pracy. Brrr.

        Nie lubie poniedzialkow. smile

        Milego dnia ;-D
        • luiza-w-ogrodzie Luizo, ktory sezon DH u Was pokazuja? 26.02.07, 09:25
          Chyba drugi. Zaczyna sie jak Mike jest w spiaczce, potracony samochodem pzez
          Orsona, ktory po zabiciu zony hajta sie z Bree, ktora pare miesiecy wczesniej
          wyrzucila syna z domu na ulice... sounds familiar?
          Nastepny odcinek za godzine, wiec niedlugo wezme prysznic i zasiade z drugim
          koszem prania przed telewizornia :o) Ale na razie jestem tutaj.
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • fedorczyk4 Re: Luizo, ktory sezon DH u Was pokazuja? 26.02.07, 09:32
            Jak ja żałuję że nie mogę oglądać. Pierwszy sezon rozkochał mnie w DW. Miłego
            prasowania Luizosmile))
            • luiza-w-ogrodzie Re: Luizo, ktory sezon DH u Was pokazuja? 26.02.07, 09:44
              Nie ogladam seriali w TV (i w ogole malo TV) poza tym jednym i jest idealny do
              prasowania!
              Mecze sie przy kompie, bo jutro pierwszy raz bede pracowac z domu na stalym
              laczu i musze zrobic sobie wszystkie ustawienia. Juz cztery razy dzwonilam do
              Heldesku (jak to sie nazywa po polsku? "pomocne biurko"?) - trzy razy do
              firmowego a raz do ISP. Pomocne biurko przeniesli do Indii i juz kilka razy
              staczalam z nimi boje. Beznadzieja. Ide walczyc dalej.

              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • jutka1 Re: Luizo, ktory sezon DH u Was pokazuja? 26.02.07, 09:49
                U nas to sie nazywa blekitna linia neosRady, i tez beznadzieja. Moze jesli
                przeniosa do Indii to sie poprawi. smile))
                • luiza-w-ogrodzie He, he, helpdesk 26.02.07, 09:59
                  jutka1 napisała:

                  > U nas to sie nazywa blekitna linia neosRady, i tez beznadzieja. Moze jesli
                  > przeniosa do Indii to sie poprawi. smile))

                  Jesli przeniosa, to do Irlandii, nie Indii, ale Hindusi beda tam pracowac -
                  mowie z doswiadczenia, bo europejski dzial naszej firmy tak ma. Pamietam, jak
                  mialam problem w biuze w Poznaniu, zadzwonilam do pomocy i odezwal sie znajomy
                  hinduski akcent :o)

                  A w ogole to nazwa "Helpdesk" wprowadza w blad, bo imputuje, ze mozna otrzymac
                  pomoc (chyba za pomoca deski w leb, psiakrew). Natomiast nazwa "Blekitna linia
                  neoSrady" niczego nie obiecuje :o/

                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • fedorczyk4 Re: He, he, blekitne linie 26.02.07, 10:02
                    bujanie w blekitnych oblokach Tepsym czy chodzi o nestrade czy o zwykly
                    telefon. Ta firma to koszmar prosto z Kafki.
                    • luiza-w-ogrodzie Re: He, he, blekitne linie 26.02.07, 10:05
                      Mam dosc, ide do wanny z czerwoncem a potem z zelazkiem przed TV. Dobranoc
                      wszystkim!
                      • jutka1 Re: He, he, blekitne linie 26.02.07, 10:11
                        Ty to masz dobrze. A przede mna wycieczka bynajmniej nietowarzyska do
                        Walbrzycha. Bleee.
          • jutka1 Re: Luizo, ktory sezon DH u Was pokazuja? 26.02.07, 09:36
            To drugi. smile
            U nas na HBO (chyba) pokazuja pierwszy, a na Polsacie trzeci (chyba). Ogladam
            jak leci. smile)))
        • poor_kitty Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 10:52
          Jestem rozczarowana, bo miala byc wiosna juz od wczoraj! A tu snieg pruszy!
          Wczoraj przedstawilam koledze malzonkowi plany odswiezenia domu przed swietami:
          ot malowanie jednego pomieszczenia, zawieszenie 2 polek, wymiana 2 lamp
          wiszacych... No i chyba sama sobie to zrobie! W wyobrazni malzonka jak i w jego
          organizerze nie "styklo" miejsca na te czynnosci;-((((

          Pozdrawiam Wszystkich i ulatniam sie w kierunku czynnosci bardziej zarobkowych.
          • jutka1 Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 19:41
            Walbrzych jest bardzo przygnebiajacym miastem. Przy nim moje miasteczko to
            szczyt piekna, renowacji, dobrobytu i dbalosci o otoczenie. A mialam okazje
            przejechac Walbrzych wzdluz, wszerz i po skosie.
            Sprawe zalatwilam, ale dwa razy sie zgubilam i stracilam przez to co najmniej
            pol godziny. Na szczescie dobrzy ludzie pomogli i w koncu trafilam, gdzie trzeba.

            Znow sie ochlodzilo.

            poza tym OK. smile))
            • verbena1 Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 20:07
              Jutko,musze przyznac ci racje, Walbrzych jest niesamowicie przygnebiajacym
              miastem,teraz rozumiesz dlaczego go tak nie lubie.
              Bylam tam w styczniu po 5 latach nieobecnosci,nic nie zmienilo sie na lepsze.
              Atmosfera marazmu,opuszczenia i beznadzieji.
              Moja przyjaciolka mieszkajaca w Walbrzychu cale zycie mowi na pocieszenie - ale
              dachy walbrzyskie sa ladne. Moze i sa ,nie widzialam.
              Ciekawa jestem gdziez to ,po jakich dzielnicach sie blakalas?
              • zbyfauch Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 20:27
                Już nazwa jest obrzydliwa, Wałbrzych - wał brzuch - zwał brzucha. big_grin
                • mammaja Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 21:20
                  Caly dzien przepracowalam jak glupia, skonczone, jutro odwoze. Zeby nie bylo za
                  dobrze wyjezdzajac z garazu, zeby odwieżć kolezanke - wspolpracowniczke urwalam
                  sobie boczne lusterko, no pierwszy raz mi sie to zdarzylo! Oczywiscie w
                  okolicznym sklepie nie maja takich, nie maja tez w hurtowni do ktorej pan
                  zadzwonil, czyli czeka mnie jutro jazda do serwisu i odpowiednio drozej zaplace.
                  Ech... Napadalo, obrzydliwa gesta mazia okleja protektory, a teraz w dodatku
                  pada deszczosnieg , corka podziebiona, powinnam zaraz klasc sie na kozetke smile
                • joujou Re: Poniedzialek-dobrze,że już się kończy 26.02.07, 21:22
                  Śnieg,chlapa,śnieg,mgła i nastrój byle jaki.
                  • poor_kitty Re: Poniedzialek-dobrze,że już się kończy .... 26.02.07, 21:48
                    ....swiete slowa!!!
                    sad
                • dado11 Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 21:25
                  U nas cały dzień pruszył śnieg i jakoś tej wiosny nie widać. My cały dzień w robocie po uszy, to i pogoda
                  nie szkodzi. Ale jutro trzeba ruszyć w miasto i lepiej by było, żeby to białe zniknęło z ulic...
                  Łeb mi pęka i chyba niebawem oddalę się w poduchy, miłego wieczorusmile D.
                  • lablafox Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 22:00
                    Taki piękny , wiosenny dzien był dzisiaj.Wybrałam sie do urzędów w wiosennej
                    kurtce (wczoraj futerko).Jechałam autobusem.Załatwiłam jedną sprawe i od
                    hetmańskiej ( to jest wiadomosc dla Luizy i kruszynki,żeby doceniły mój wyczyn)
                    do dworac szłam pieszo , oglądając wystawy i zachwycając się.To bucikami , to
                    odzieżą , to ozdóbkami wielkanocnymi.Potem przejechałam tramwajem trasę od
                    Dworca zachodniego do Mostu teatralnego i dalej pieszo - do ZUS-u a potem na
                    Rynek Jeżycki.Kpiłam bukiet czerwonych tulipanów i w takim lekkim wiośnianym
                    zachwycie dotarłam do domu.
                    W domu mąz z moim ojcem już czekali na mnie - obiadek i partyjka szachów ze
                    staruszkiem.Przyłozyłam mu szybko - trzask prask, szacha mata , ale
                    stwierdził ,ze nie jest mu głupio bo stary juz ,a i ja satysfakcji zbyt duzej
                    nie miałam no bo wygrac z nim teraz to żadna sztuka.Potem siedziałam w albumie
                    i próbowałam Bystrej zdjęcia wkleić - bezskutecznie.
                    Teraz pada , a ja za chwilę na Szkło kontaktowe a potem spac.
                    Dobranoc mowie więc wszystkim papapa
                    • dado11 Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 22:16
                      Właśnie sobie uświadomiłam, że dziś mija 3 lata odkąd piszę na forumsmile)))
                      Ależ to zleciało...!
                      • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 22:34
                        dado11 napisała:

                        > Właśnie sobie uświadomiłam, że dziś mija 3 lata odkąd piszę na forumsmile)))
                        > Ależ to zleciało...!

                        No to gratulacje i opijamy!
                        • bystra2000 Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 23:12
                          Powinnam z powodu nieudanej próby
                          wklejenia mojej facjaty przez Lbx założyć
                          wątek smile))))))))))
                          Dobrze żem cierpliwa smile
                          kolorowych snów życzę smilesmilesmile
                      • jutka1 Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 23:58
                        dado11 napisała:

                        > Właśnie sobie uświadomiłam, że dziś mija 3 lata odkąd piszę na forumsmile)))
                        > Ależ to zleciało...!
                        *********
                        Gratulacje, Dado smile))
                        Mnie 3 lata stukna latem big_grin
              • jutka1 Re: Poniedzialek, szaro i deszczowo 26.02.07, 23:56
                Verbeno, jechalam ze Swidnicy przez cale miasto na ul. Pluga. Plus dwukrotne
                zgubienie sie. Samo centrum, niedaleko Rynku, plus przejazd przez miasto.
                • luiza-w-ogrodzie Walbrzych, miasto widmo? 27.02.07, 01:06
                  Ciekawa historie ma to miasto - od lesnego grodu poprzez najbardziej
                  zanieczyszczone w Polsce miasto do powrotu zieleni. Ale przy bezrobociu ponad
                  25% i sadzac z opisow Jutki pewnie wyglada jak miasto-widmo.

                  Przyroda Wałbrzycha odradza się po zniszczeniach i zaniedbaniach spowodowanych przez rabunkową gospodarkę przemysłową. Obecnie po ponad 10 latach od upadku dolnośląskiego zagłębia węglowego Wałbrzych jest miastem zielonym. Na jego terenie istnieje 7 parków miejskich (w tym największy Książański Park Krajobrazowy).

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • fedorczyk4 Wtorek, dodatni 27.02.07, 07:06
                    Ale się zrobiła zozdyźdana kasza z tego śniegu. Wpadam tylko na chwilę żeby
                    życzyć miłego dnia. Lete robić.
                    P.S. Lablafox, szczerze zazdroszczę wczorajszego dnia w wiosennym szachu.
                    • ewelina10 Re: Wtorek, dodatni 27.02.07, 08:03
                      Jak temperatury plusowe, to breja na dworzu. Ślisko i trochę niepewnie biegałam
                      i jeszcze psica przede mną musiała być pierwsza i parę razy na nią wpadłam smile
                      • jutka1 Re: Wtorek, dodatni 27.02.07, 09:53
                        U Was breja, u nas wieje silny wiatr.
                        Moze uda mi sie caly dzien nie wychodzic. pracy huk, i musze sie sprezac.

                        Milego dnia. smile
                        • mammaja Re: Wtorek, dodatni 27.02.07, 10:46
                          Pogodowo nadal dosc ponuro, chociaz troche jasniej i nie pada. Obudzilam sie z
                          bolem w kolanie, jak to moze byc? Klade sie zdrowa, a tu rano kontuzja? Umiecie
                          to wytlumaczyc? Tylko nie mowcie ze w pewnym wieku, jak sie czlowiek budzi i nic
                          go nie boli to znaczy ze umarl. Bo to jszcze chyba za wczasnie, tak mawial moj
                          stryjek w wieku 85lat. Milego dnia, jade odwiezc papiery do urzedu i odpalic
                          mlodej samochod, bo stoi od piatku.
                          • bystra2000 Re: Wtorek, dodatni 27.02.07, 11:26
                            a u mnie ..........
                            ech ,szkoda słów
                            życzę miłego dnia smile
                  • jutka1 Re: Walbrzych, miasto widmo? 27.02.07, 09:51
                    Troche wyglada jak widmo, fakt. Szkoda starych pieknych budynkow - jeszcze
                    troche bez remontu, i nie bedzie oplacalne cokolwiek remontowac. sad
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek nadal na telefonie do helpdeska 26.02.07, 22:33
      Od siodmej siedze w domu na telefonie do helpdeska - gdyby byli blizej niz
      Indie, nogi bym im powyrywala z gluteusow. Widze, ze wiekszosc z Was tez jest w
      nastroju bojowo - pesymistycznym, oprocz LX, ktora przeszla wiekszosc ul.
      Marszalka Focha (to dla LX i Kruszynki :o)) Poznan jest na szczescie
      ladniejszy niz Walbrzych.

      Za oknem szaro i wilgotno, cala noc lalo. Trzeba w koncu ten kominek
      zainstalowac, wyglada na to ze jesien sie wczesniej zacznie. Pajeczyny
      rozwieszone miedzy krzewami srebrza sie kropelkami wody a szare zuczki gnojarze
      uporczywie podkradaja granulowany nawoz kurzy spod nowo posadzonych agapantow.
      Widze przez okno, jak sie turlaja w dol nie puszczajac drogiego im ciezaru,
      potem uporczywie gramola pod gorke, spadaja i tak w kolko. Ciekawe, kiedy im
      sie znudzi. Troche czuje sie jak te zuczki, ale wzgorze zwane Helpdeskiem, pod
      ktore sie czolgam, wyglada na znacznie wyzsze niz krawedz grzadki. W kazdym
      razie mam wrazenie jakbym ciagnela kupe gowna, pardon my French.

      Chlopaki od lodowki dzwonili, ze przywioza ja w ciagu poltorej godziny. Jesli
      tak bedzie, zwine kramik i pojade z laptokiem do biura, bo na Helpdesk nie ma
      co liczyc. A tak sobie obiecywalam cichy i spokojny dzien pracy w domu do
      nadrobienia zaleglosci.

      Pozdrawiam, majac nadzieje ze dla Was wtorek bedzie laskawszy
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Wtorek nadal na telefonie do helpdeska 26.02.07, 23:40
        Luizo, czuje ze pozostanie ci deska bez helpu smile A czy bedzie to deska do
        prasowania czy do surfingu - sama zadecyduj smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek nadal na telefonie do helpdeska 27.02.07, 01:01
          mammaja napisała:

          > Luizo, czuje ze pozostanie ci deska bez helpu smile A czy bedzie to deska do
          > prasowania czy do surfingu - sama zadecyduj smile

          Ha! Helpdesk zadzwonil kajajac sie, rukcuk! i w piec minut ustawili mi co
          trzeba i surfuje teraz po Intranecie i firmowej poczcie (a wiec deska
          surfingowa :o) i nie musze isc do biura, hej!

          Ale zebym nie byla zbyt szczesliwa, chlopaki od lodowki przywiezli mi ja
          porysowana (co sie okazalo po odwinieciu fabrycznych opakowan). Odeslalam
          lodowke z powrotem, mam dostac nowa za trzy dni. Znaczy sie, znowu bedzie omlet
          na obiad :o) Zglodnialam od pisania o jedzeniu, ide zrobic sobie kanapke i
          kakao, cos sie chyba jeszcze ostalo w lodowce turystycznej.
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • kruszynka415 Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 27.02.07, 11:29
      U nas wiosennie ale jakos tak mokro
      • lablafox Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 27.02.07, 17:33
        Teraz własnie jest po gradobiciu i śniezycy .
        W porównaniu z wczorajszym dniem , paskudnie.
        • mammaja Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 27.02.07, 19:57
          Zastanawiam sie co oznacza wpis Bystrej? Tak zle czy tak dobrze ???
          U mnie niestety bol kolana jest chyba polaczony z jakims ogolnym zlym
          samopoczuciem. Lusterka jeszcze nie kupilam, mam zamiar obejrzec Oskary, ale
          pewnie usne sad
          • verbena1 Re: Dzisiejki 215 - znowu sniegiem zawiane! 27.02.07, 21:05
            Mamajko,pewnie zlapalas jakiegos wiruska?
            Trzeba bedzie troche zwolnic i polezec. Nie bedziesz musiala nigdzie jezdzic i
            kupowac lusterkasmile))
            Zycze polepszeniasmile

    • luiza-w-ogrodzie Sroda, ostatni dzien lata 27.02.07, 22:51
      Konczy sie luty a z nim lato. Po wczorajszych deszczach dzis rano bylo rzesko i
      rosiscie, a w dolinach snuly sie romantyczne mgielki. Zdecydowanie czas
      zwolywac chetnych na grzybobranie za Gorami Blekitnymi.

      Bardzo lubie marzec w Sydney bo zawsze lubilam jesien. Jesienia mam wiecej
      energii do robienia roznych rzczy, do wprowadzania zmian. Do wyjazdu do Polski
      zostalo mi 24 dni, jesienny nastroj pomoze mi w tym czasie zalozyc kominek i
      maly zbiornik na wode oraz pokonwersowac z roznymi budowlancami :o)

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Sroda, ostatni dzien lata 28.02.07, 06:30
        Piękny wschód słońca nad stolicą, niebo jak z bajki. Dzień zwariowany (dla
        odmiany)kilka spotkań zawodowych i robota. Ale za taką różowo niebiesko
        chmurkowatą chwilkę na niebie mogę zaiwaniać całą reszte dnia bez kwiknięcia:-
        ))
        • jutka1 Re: Sroda, ostatni dzien lata 28.02.07, 09:52
          Na wschod slonca nie zdazylam ;-D
          Wiatr odpuscil, jest pochmurno ale jasno.
          W planach praca i wyjazd "do miasta" - trzeba poplacic rachunki, odebrac jakies
          druki z urzedu.

          Chce, zeby juz byla wiosna.

          Milego dnia smile
      • luiza-w-ogrodzie Re: Sroda, ostatni dzien lata 28.02.07, 09:59
        Wlasnie sie dowiedzialam, ze grzyby juz sa! Teraz trzeba gdzies w napietym
        grafiku domowych zajec znalezc miejsce na grzybobranie :o)
        A poza tym spac mi sie chce (to wina burzowej pogody i godziny jogi w czasie
        luchu) wiec dyskretnie oddalam sie w strone sypialni. Dobranoc, zobaczymy sie
        jesienia!
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • mammaja Re: Sroda, ostatni dzien lata 28.02.07, 10:46
          Ech, Luizo, u mnie grzyby to sa w warzywniaku i to pieczarki wylacznie smile
          Chyba trzeba szybko skonczyc te setke dzisiejek i zatytulowac " zalane sloncem"
          to sie cos odmieni! Narazie znowu pada snieg, nie chce mi sie ruszac z domu,
          moze tylko do przyjaciolki, ktora juz jest domu po tym cholernym wypadku
          samochodowym.
          narazie jezdzi na wozeczku, tak ma ponaciagane sciegna. Wisiala na pasach glowa
          na dol i to w szpagacie! A jednak nic jej tak naprawde nie jest smile
          Syn przywiezie mi dzisiaj to lusterko, jednym slowem wszystko "jakos" sie toczy"
          Milego dnia!
          • bystra2000 Re: Sroda, ostatni dzien lata 28.02.07, 10:55
            Pada śnieżek a ja pragnę słońca smile
            mam już album ,huraaaaaaaaaaaa !!!!
            cieszę sie jak dziecko smile)))))))))))))))
            a Wy ??? smile
            • mammaja Re: Sroda, ostatni dzien lata 28.02.07, 11:35
              Cieszymy sie jak dorosli, razem z toba smile))))
            • jutka1 Re: Sroda, ostatni dzien lata 28.02.07, 13:29
              Cieszymy sie szalenie! smile))
              • joujou Re: Sroda, ostatnie zimowe dni? 28.02.07, 15:16
                Mam nadzieję,że wiosenka nie każe na siebie długo
                czekać.Poranek faktycznie był piękny,po wyjściu z domu
                zauważyłam,że jakoś dziś jaśniej niż zwykle.Z przyjemnością obserwowałam wschód
                słońca:na niemal błękitnym niebie lekkie różowe chmurki,
                a póżniej zaczął padać śnieg z deszczem,zrobiło się glapsko i chlapsko.
                Jest szaro,mokro i mgliście.Po południu jadę na mszę i na grób rodziców,dziś
                mija 13 lat od śmierci mojej mamy-jak ten czas leci...
                Dobrego popołudnia Wam życzę!


                W życiu piękne są tylko chwile...
                • joujou Re: Dado 28.02.07, 15:19
                  Jeszcze wielu kolejnych forumowych rocznic Ci życzę,obyś
                  umilała nam czas swoimi pięknymi opisami smilePozdrawiam!
                  • lablafox Ostatni dzień lutego 28.02.07, 19:15
                    Własnie nie może pogodzić się z odejściem więc leje łzy ogromne , choć nie
                    słone.
                    Dziś taki cały dzień - rano snieżyca i biało , w ciagu dnia intensywnie acz
                    przelotnie leje.
                    W Canberze dziś gawałtowne gradobicie na zakończenie lata .
                    Ja dziś domowa - nadal szuram papierami i mam nadzieję ,ze wreszcie sie z nimi
                    uporam.Niepotrzebne , won do niszczarki.
                    Miłego wieczoru życzę.
                    • ewelina10 Re: Ostatni dzień lutego 28.02.07, 20:18
                      A ja się cieszę, że to ostatni dzień lutego a jutro marzec, mimo, że czeka mnie
                      okres większej harówki
                    • joujou Re: Ostatni dzień lutego 28.02.07, 20:26
                      Teraz,wieczorem jest tak cieplutko,że nie chciało się wracać
                      do domu.Po drugiej stronie Wisły mgła miejscami gęsta jak mleko,
                      co bardzo utrudniało jazdę.Zrobiłam pierwszy krok w sprawie drogowców
                      (kiedyś o tym wspominałam),na drugi jestem wstępnie umówiona i wiem,że
                      nie będę osamotniona w działaniu,gdyż już jakieś pisma były kierowane
                      do gminy.Zobaczymy co z tego wyjdzie.
                      • bystra2000 Re: Ostatni dzień lutego 28.02.07, 21:10
                        Powoli tracę wiarę w ludzi sad
                        Znieczulica jaka panuje po prostu
                        mnie przeraża . Poczekam jeszcze chwilkę
                        i jak się nic nie zmieni ,to ciepne to
                        wszystko w pi......sad((((((((
                        • lablafox Re: Ostatni dzień lutego 28.02.07, 21:32
                          A co sie dzieje ? i czyja znieczulica? Wal sie Bystra na kozetke i zeznawaj.
                          • mammaja Re: Ostatni dzień lutego 28.02.07, 21:34
                            Bystra, uszy do gory, nie mozna tak myslec. Czasami dlugie proby nagle
                            rozkwitaja i owocuja smile
                          • danab71 Re: Ostatni dzień lutego 28.02.07, 21:37
                            a mi dzisiaj jakoś smutnawo i pustawo - może jutro będzie lepiej...

                            o_u

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka