mammaja 14.09.07, 10:45 Babie lato wolno plynie przez jesienny park...czy ktos w ogole jeszcze pamieta taka piosenke? Jeszcze jednak lato, z bogactwem plonow i planow wycieczkowych, zycze udanych podrozy, przetworow i prac ogrodowych, z dala od zgielku politycznego Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mammaja Re: Dzisiejki 249 - wrzesniowe 14.09.07, 10:49 No i chcialabym dowiedziec sie co u Verbeny - czy juz pobyt w Poznaniu zakonczyl sie i jak sie w ogole miewasz? Pozdrawiam ! Nawet krotki wyjazd wymaga powolnego powrotu do rzeczywistosci domowej - wczpraj przespalam pol dnia, dzisiaj juz do roboty! Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 249 - wrzesniowe 14.09.07, 12:22 no i chyba coś się pozajączkowało z numeracją "dzisiejek" Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 249 - wrzesniowe 14.09.07, 16:34 malpa-w-czerwonym1 napisała: > no i chyba coś się pozajączkowało z numeracją "dzisiejek" **************** Mammajka wybiega mysla w przyszlosc, i dobrze. )))) U nas dzisiaj przepiekna pogoda, slonce i blekitne niebo od rana, 22C. Nie musze dodawac, ze spedzilam 3 godziny na tarasie czytajac i kultywujac piegi? )) Poza tym bylam w banku, na poczcie, na zakupach, a za 3 godziny przyjda kolezanki z liceum na babska kolacje. Jednej z nich nie widzialam od matury. Koty, zestresowane pobytem Pani Krasnoludki (szczegolnie odkurzaczem) natychmiast po jej wyjsciu zasnely: Daisy na naglowku kanapy za mna, Maurycy u moich nog. Maurycy za jakies dwa-trzy miesiace przerosnie Stokrote, mimo dwuletniej prawie roznicy wieku. Chlop na schwal! )) Przeziebienie mija, tfu, przez lewe ramie. Nastroj mam przedjesienny: zlocisty, cieply, lekko zamglony i melancholijny, pelen spiewania Feist. To dobry nastroj. Harmonia, ot co. Milej reszty dnia/wieczoru. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 249 - wrzesniowe 14.09.07, 20:03 Przepraszam za pomylke w numeracji juz drugi raz! Jutka, dobra dusza wytlumaczyla mnie jakos Dzisiaj mam kiepski humor, jak to bywa kiedy nie ubywa spraw a tylko przybywa. Moze jutro bedzie lepiej Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 249 - wrzesniowe 14.09.07, 20:29 Mammajko, humor Ci sie jutro poprawi. Gwarntuje Ci toMnie sie poprawil ostatnio, bo jakby sie lepiaj zrobilo zawodowo. Ze dwie jaskolki blade i wymeczone, ale jednak, pojawily sie na horyzoncie. Syn Srodkowy jest slodki, meski i opiekunczy (jest na etapie swietoszka). Dziecinka przeszla testy w British Cuncil spiewajaco i dostala sie na na kursy znacznie wyzszego poziomu niz sie spodziewalysmy. Koszt jest megagigantyczny wiec juz wiem ze moge zapomniec o wymarzonych wyjazdach, ale to jest inwestycja warta wszystkiego. Wczoraj zdjeli mi szwy w paszczy i na nowo jestem normala gadula. Jutro przychodzi do mnie tabun cudownych ludzi, kupilam Krowisi nowy kocyczk i podusie, wiec zycie jest piekne)) Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 249 - wrzesniowe 14.09.07, 20:37 Cieszę sie ,że Ci paszcze odlutowano. Fajnie masz z tymi swoimi Dziecięciami , mimo ,że inwestycje drogie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 249 - wrzesniowe 14.09.07, 20:53 Pewnie ze mam fajnie, udala sie. Az boje sie, bo zawsze byla taka mila, wiec oczywiscie podejrzewam ze mi jakis straszliwy numer w koncu wytnie. Chwilowo zjeta jest ustawianiem prezentu ktory sobie ofiarowalam. Kupilam MP4 zeby sluchac radia na spacerach i okazalo sie ze za 120 PLN mam wszystko o czym tylko mozna zamarzyc.Dyktafon, odtwarzacz, ekran do zdjec,no i to wymarzone radyjko do sluchania TOK FMemu. Laskawie powiedziala ze chyba nawet lepszy od tego ktory dostala od Dziadka, ktory dostal za punkty od Plusa a w sklepie kosztuje 800 zeta. Ale chyba powiedziala to z czystej sympatii do starej maci. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 249 - wrzesniowe 14.09.07, 20:35 Mammajko , będzie lepiej , tym bardziej ,ze zbliża sie złota polska jesien. Jutecjo - swietnie sie czyta ,ze ktos ma tak wspanialy nastrój i "popadł w harmonię". Dziś wykorzystałam jedną z moich dziewczyn do pomocy w pracach ciężkich , polatalam po zakupach , wczoraj odnioslam rachunki do biura rachunkowego , jutro jazda z Mamą do jej baratowej , a chcialoby sie posiedziec poczytać.Walcze z html-em ktory jakos nie slucha moich komend. Jesli chodzi o Verbenę - opuścila Poznan, cały we łzach i Pyrlandię w poniedziałek .Dziś dostałam sms-a ,że wyjezdżają z mężem juz do Verbenkowa.Tak ,że maluczko i ją ujrzymy na forum. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 249 - wrzesniowe 15.09.07, 00:38 A w weekend Smoki się na Malcie ścigały... Się zgapiłam - chciałam wcześniej dać znać - ale strasznie zakręcona byłam..Szkoda Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 15.09.07, 09:21 Dziendobrybardzo. Wczorajsza kolacja byla nad wyraz udana, od smiechu jeszcze teraz bola mnie szczeki, a i powaznych rozmowek nie zabraklo. Fajnie zobaczyc, jak kobity roznymi drogami i pokonujac rozne przeszkody jednak wyszly na prosta i daja sobie swietnie rade. Dzisiaj w planie wycieczka "do powiatu" na targ po warzywa, dwoch panow z siekierami zajmujacych sie rabaniem 6 kubikow drewna, a po poludniu-wieczorem przyjazd Dado i Artura. )) Jutro skoczymy do Pragi, i strasznie sie ciesze, bo bardzo dawno mnie tam nie widzieli. )) Pozdrawiam wszystkich i milej soboty zycze Odpowiedz Link
verbena1 Juz niedziela 16.09.07, 00:22 Dotarlam do domu. Z przygodami, a jakze. Z moim mezem trzeba byc nastawionym na rozne atrakcje.Dlaczego normalni ludzie jada bardzo wygodna autostrada,prosto i krotko a moje nieszczescie lubi sobie utrudniac i wybiera najbardziej skomplikowane trasy? Bo - jak mowi- nudzi sie na autostradzie. System nawigacyjny czyli "tante Doris"- tak go nazwalismy,zglupial doszczetnie i prowadzil nas po jakichs lesnych drogach pelnych wyboi i kamieni. w pewnym momencie znalezlismy sie w jakies wymarlej wiosce posrod lasow we wschodnich Nieczech.Byla dwunasta w nocy,droga skonczyla sie na pustkowiu a Doris slodkim glosem mowila - prosze jechac prosto. Boje sie ciemnosci i zaczelam panikowac ale dzielny maz wyprowadzil nas jakos z tego lasu duchow i obiecal jechac chociaz kawalek autostrada. Do domu dojechalismy juz po wschodzie slonca,zmeczona zdolalam jedynie dotrzec do lozka i padlam. O pobycie w Polsce opowiem wkrotce,teraz poczytam posty i zmykam do lozka. Milo znow poczytac forum i "zobaczyc sie" z Wami) Odpowiedz Link
mammaja Re: Juz niedziela sie konczy... 16.09.07, 20:47 Witaj Verbeno na lonie Verbenkowa. czekamy na relacje! Dzisiaj mielismy konferencje dzielnicowa na temat kultury i sportu. Nawet w niedzile nie daja zyc. na koniec kabaret Danca, ale juz poszlam do domku. Co mzm zrobic z tymi kotkami? narazie kupilam sucha karme i corka je dokarmia w lesie. Czy schroniska przyjmuja takie kotki? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek wiosenny i sloneczny 17.09.07, 01:10 Wrocilam do biura po pracowitym ogrodowym weekendzie, spedzonym na swiezym powietrzu. oczyiwscie tak sie zagrzebalam w ogrodzie, ze znowu zapomnialam zrobic zdjecia :o) Pielilam cala sobote i widze, ze pielenie i sciolkowanie przynosza efekty, uff. Wypelnilam chwastami caly wielki kosz do zielonych smieci. Posadzilam kilka roslin. Opryskalam kawal zachwaszczonej ziemi Roundupem, zeby za dwa tygodnie zrobic tam grzadki warzywne. Oproznilam niepotrzebne doniczki. Zmontowalam robakowa farme i postawilam ja pod drzewem obok kompostownika (wypelnie ja wloknami kokosowymi i jutro kupie robaki). Uporzadkowalam okolice szopki na narzedzia. Ogrod ziolowy wyglada ladnie, choc na razie wszystkie rosliny sa jeszcze male. No i tyle u mnie. Zadnych refleksji nad zyciem politycznym, kultura i sztuka, jeno zapach ziemi, brzeczenie pszczol i powoli pelzajace slimaki... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek wiosenny i sloneczny 17.09.07, 18:51 Poniedzialek sloneczny i pracowity, ale mi smutno, ze forum takie puste! No coz niektorzy wyjechali, inni nie maja czasu, ale brak mi was do poczytania! Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Poniedzialek wiosenny i sloneczny 17.09.07, 19:11 No to ja Ci potowarzyszę! Co prawda słabo coś się nowi przyjmuja na forum,ale to pewnie wina nowych. Za późno wystartowali i trudno dogonić czołówkę! U nas nad morzem dzisiaj piekny dzień. Pewnie jeden z ostatnich i tak szkoda lata. Kotki? No cóż mam dwa ( matkę i córkę) i niestety na własnej skórze sie przekonałam,że stare koty małych nie przyjmą. Moje strasznie fukały na podrzutka, którego przygarnęło moje dziecię. Na szczęście Junior mieszka w Poznaniu i wywiózł kocinę - dlatego ocalała. Musiałby się znależć amator kociego szaleństwa, który chciałby dopiero załozyć kocią ochronkę. Ja w porywach miałam siedem kotów: matkę-łajdaczkę i sześć nieślubnych. Udało mi sie znależć domy dla czwórki. Sobie zostawiłam z premedytacją dwa, a i tak była niezła jazda. Jeden z młodych jednak zaginął bez wieści i ostały się tylko dwie śliczne koteczki. Dwa to jest optymalna liczba w domu, trzy to było trochę za dużo, jednak bardzo mi brakuje czarnego diabła... Trzymam kciuki za dobrych ludzi - może się znajdą?? Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek wiosenny i sloneczny 17.09.07, 20:12 Dzieki, Malpo, za dobre slowa nie wiem czemu nowi slabo sie przyjmuja. Czy rzeczywiscie "starzy" za dobrze sie znaja? Mnie cieszy kazda nowa osoba na forum A teraz ide rzucic okiem co slychac u Mostowiakow. Tak! Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Poniedzialek wiosenny i sloneczny 17.09.07, 21:00 U Mostowiaków jakoś tam życie płynie! Zduńskie za to rozlazłe jak lektura "Faraona" w ...( no właśnie! W podstawówce? Niee, chyba za nudne i za trudne dla dzieciaków). Oj jak bym potrząsnęła tą Marysią! Za każdym razem obiecuje sobie,że dość już tej "Mody na sukces" u Mostowiaków! I cholera - nie mam charakteru! Odpowiedz Link
verbena1 Wrazenia z Polski w skrocie 17.09.07, 21:27 Pobyt byl krotki, plany sie pozmienialy,no coz,trudno wszystko przewidziec. Mame trzeba bylo odwiezc w dniu urodzin do szpitala,nadmiar wrazen okazal sie niebezpieczny dla jej serca. Trzeba bylo zrobic dokladne badania dlatego tez pare dni musiala tam pobyc.Postanowilam wiec zrealizowac choc czesc planow wyjazdowych i udalam sie w krotka podroz do Poznania z przesiadka we Wroclawiu. Spotkanie z Jutka zostalo juz opisane,kazdy kto zna Jutke wie, ze to przesympatyczna osoba,ktora trzeba natychmiast polubic Potem byl Poznan i Lbx z mezem. Znow musze ich pochwalic za serdecznosc z jaka mnie przyjeli. Zaplanowali bardzo interesujacy program pobytu. Bylismy w kornickim zamku, w Rogalinie ze wspaniala galeria obrazow (debow rogalinskich nie zdazylismy zobaczyc bo deszcz nas stamtad przegonil).Nastepnego dnia obejrzelismy wystawe Alfonsa Muchy, przepiekne plakaty wykonane z mistrzowska precyzja i fantazja zrobily na mnie duze wrazenie. No i jeszcze muzeum poznanskie z kolekcja malarstwa polskiego. Widziec w oryginale Matejke,Wyspianskiego,Malczewskiego,Boznanska to pozostaje w pamieci na dlugo.Nie moglam sie napatrzec,biegalam od jednego obrazu do nastepnego nie wierzac wlasnym oczom,ze mam przed soba naprawde TE dziela. Prawdziwa uczta duchowa. Musze sie wam do czegos przyznac. Zakochalam sie.Milosc od pierwszego wejrzenia.Sadze ,ze nieodwzajemniona ale trudno. Zakochalam sie w Poznaniu, w jego atmosferze,pieknych starych domach,kosciolach,fontannach,przestrzeni. Czuje sie tam jak u siebie.Piekne miejsce do mieszkania,zazdroszcze Lbx,ze ma to na codzien. Na Warszawe nie bylo juz czasu,musialam wracac do mamy,ktora po szpitalu wymagala opieki. Warszawe mam ciagle w planach i prosze sie nie dziwic jesli wpadne niezapowiedziana) Tyle tego dobrego,wrocilam do domu z ogromna iloscia sliwek wegierek i teraz mecze sie nad ich przetworzeniem. Upieklam wlasnie placek ze sliwkami i jutro bede czestowac sasiadki. Zycze milego wieczoru..... Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Wrazenia z Polski w skrocie 17.09.07, 21:38 Poznań to tez moje ukochane miasto.Cale szczęscie, ze moje dziecie poszlo w slady mamusi i wybralo je sobie: najpierw na miejsce studiowania, potem bytowania. I w ten sposob mam mete w Poznaniu i okazje do regularnych podrozy sentymentalnych. Lbx i wszystkie poznanianki - pamiętacie Kociaka na ( wtedy) Armii Czerwonej i truskawki z bita smietana? I Hortex na Glogowkiej? To se ne vrati,ale wspolczesne rogale u Kandulskiego tez sa pyszne... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Widze, ze frakcja poznanska rosnie w sile 18.09.07, 00:56 Widze, ze frakcja poznanska rosnie w sile, nie wiedzialam, Malpo ze i Ty z mojego fyrtla. Verbenie sie wcale nie dziwie ze sie zakochala :o) Poznaniacy naprawde musza kochac swoje miasto, bo go nie opuszczaja i bardzo ich jest malo na emigracji! Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Widze, ze frakcja poznanska rosnie w sile 18.09.07, 03:31 Wlasnie wstalam, zeby sie polozyc spac! ( Malpo! Masz racje co do Zdunskiej! bez przerwy robi te same miny!) obejrzalam relacje z planu zdjeciowego i rozmowe z Wajda o filmie Katyn , potem relacje z premiery ( do czasu, kiedy pojawil sie prezydent i powiedzial ze to chyba dobry film!). Natychmiast przelaczylam na Banderasa strzelajacego w kosciele. Ale i tak mimo wystrzalow Banderas mnie uspil! Verbeno, mam nadzieje ze co sie odwleklo to nie ucieklo i "uklad warszawski" czeka na ciebie! Tez mamy muzeum )))) Dobranoc! Odpowiedz Link
jutka1 Raporty nocne 18.09.07, 03:50 Holy Moses, jak mawiaja starozytni Rosjanie. Dwa dni mnie nie bylo, jak tu nadrobic? )) Zanim opisze wizyte Dado i Artura, siegne wstecz, do spotkania z Verbenka. No wiec... (wiem, wiem, nie zaczyna sie zdania etc. )) - jak juz pisalam, bardzo zalowalam, ze nie mialysmy wiecej czasu. Tyle jeszcze zostalo do omowienia. Cieplo Verbenki promieniuje na 100 metrow, czego dowodem fakt, ze na zatloczonym Dworcu Glownym machalam do Niej juz prawie z takiej odleglosci )) W sobote przyjechali Dado z Arturem. Nie widzielismy sie od marca (skandal jakis!), wiec i sporo bylo do przedyskutowania. Pare flaszek wina pozniej (Artur jako kierowca sie oszczedzal) oddalilismy sie do swoich kwater, a w niedziele po sniadaniu wyruszylismy do Pragi. Niestety, droga po polskiej stronie byla rozorana robotami, i podroz zajela nam 4 godziny . Dzien byl sloneczny i cieply, idealny na lazenie po miescie, przeszlismy wiec od Muzeum Narodowego w dol Vaclavske Namesti, przez Stare Miasto do Mostu Karola, po czym moje kopytko sie zmeczylo, wiec zostalam w jakiejs knajpie, a Dado z Arturem poszli na Hrad. Powrot do samochodu nieco inna trasa, i decyzja, ze trzeba wrocic na co najmniej 3 dni, i to w srodku tygodnia, zeby uniknac tlumow weekendowych turystow. Bo Praga zatloczona jest niemozebnie. Tutaj pare fotek: www.pbase.com/as12d4/jutka_in_prague Po wyjezdzie gosci poszlam sie drzemnac na chwile. Ha ha ha. Obudzilam sie po drugiej ))))))) No i czekam, az mnie znow sennosc zmoze. Ciezkie zycie podroznika ))) PS. Malpo w czerwonym, mysle, ze juz sie tu zakorzenilas i zadomowilas, wiec wpadaj do nas jak najczesciej. Odpowiedz Link
mammaja Re: Raporty nocne 18.09.07, 12:14 Witaj Jutko, Praga cudowna - prawda? A turyści podobno niestety na okrągło No i te wina wypite z Arturami - same przyjemności ! Dzisiaj znowu piekna pogoda, szkoda, ze usnelam dopiero o 6 tej rano i na krotko, wiec jestem nieco snieta. Krasnoludka wpadla i zabrala sie do zrywania winogron, mimo moich niesmialych protestow, ze jeszcze za wczesnie. No ale czesciowo zebrala, jak mowi te najbardziej dojrzale. ja jestem znowu w panice wewnetrznej czy sie wyrobie ze wszystkim , wiec zyczę tylko milego dnia. Dawno nie bylo Eweliny, czy wyjechala? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Wtorek, cudnie jesienny 18.09.07, 13:07 Istotnie dawno jej nie bylo, szkoda. Ja tam latam jak zawsze. Wlasnie skonczylam panszczyzne i ruszam do sprzatania, potem fizjoterapeuta Dzicinki i moj dentysta. Pranie, psa wyprowadzanie i rodziny karmienie. Dzien jak codzien. Ja tez chce do Pragiiiiiii Odpowiedz Link
lablafox Re: Wtorek, cudnie jesiennym był 18.09.07, 16:26 Rano wpadłam w babie lato , które zamotało mi balkon - nie sądziłam ,że to aż tak mocne nici.Wczoraj typowy złotojesienny dzień, a teraz pada i wieje , lunęło o 15:00. Ja podobnie jak większoś z Was zasuwam , tylko mi motorka brakuje w dupce - firma usługowo-przewozowa jestem - dla Mamy , ala ojca , dla Magdy i dziewczynek i innych tez oraz dla siebie i swojej działalnosci gospodarczej ,bo kurcze z czegoś żyć trzeba. I niesłychanie fajnie mi teraz bo przezd chwilą zadzwonił do nas nasz w-wski przyjaciel - ten bardzo chory - mówi wolno , ale żyje i tak ma być. Odpowiedz Link
joujou Re: Raporty nocne 18.09.07, 22:17 Jutko,piękne zdjęcia z Pragi-z lekka zazdraszczam Byłam chyba 3 lata temu,ale tylko jeden dzień,a to stanowczo za krótko i zbyt duża gonitwa. Odpowiedz Link
lablafox Re: Widze, ze frakcja poznanska rosnie w sile 18.09.07, 16:37 luiza-w-ogrodzie napisała: > Widze, ze frakcja poznanska rosnie w sile, nie wiedzialam, Malpo ze > i Ty z mojego fyrtla. Verbenie sie wcale nie dziwie ze sie > zakochala :o) Poznaniacy naprawde musza kochac swoje miasto, bo go > nie opuszczaja i bardzo ich jest malo na emigracji! > > Pozdrawiam > Luiza-w-Ogrodzie > .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º& > #62; > Australia-uzyteczne linki Hahaha, Luizo , ja Poznań kocham bez przymusui jestem z niego bardzo dumna i żal mi było ,że tylko taką malutka cząstkę tego miasta mogłam Verbenie pokazac. Odpowiedz Link
lablafox Re: Wrazenia z Polski w skrocie 18.09.07, 16:35 malpa-w-czerwonym1 napisała: > Poznań to tez moje ukochane miasto.Cale szczęscie, ze moje dziecie > poszlo w slady mamusi i wybralo je sobie: najpierw na miejsce > studiowania, potem bytowania. I w ten sposob mam mete w Poznaniu i > okazje do regularnych podrozy sentymentalnych. > Lbx i wszystkie poznanianki - pamiętacie Kociaka na ( wtedy) Armii > Czerwonej i truskawki z bita smietana? I Hortex na Glogowkiej? To se > ne vrati,ale wspolczesne rogale u Kandulskiego tez sa pyszne... Małpo - pamiętamy , a jakże - wówczas jedyny z koktajlami owocowo/mlecznymi , w latach moich licealnych jakaz to nowośc była i świeżego soku z marchwi można było sie napić. Jest do dziś .Niestety Hortexu na Głogowskiej już nie ma. Gdybyś , będąc w Poznaniu, miała ochotę spotkać sie ze mną to jestem gotowa. Odpowiedz Link
lablafox Re: Wrazenia z Polski w skrocie 18.09.07, 16:32 Verbeno - nic prostszego - kredyt hipoteczny i mieszkanie w Poznaniu .Ale byłoby fajnie. Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Wrazenia z Polski w skrocie 18.09.07, 19:45 Dzięki za propozycję spotkania. Kto wie? W Poznaniu jestem bardzo często, bo jest tam syneczek i większa część mojego rodzeństwa, które pozostało po studiach i pożeniło się z tambylcami. Ja pamiętam jeszcze atmosferę Rynku Jeżyckiego z całym mnóstwem tanich kwiatów. Regularnie dostawałam od adoratorów króciutkie róże-mercedesy.Pewnie były najtańsze, ale pachniały jak z renomowanej kwiaciarni. Mieszkałam w Akumulatorach i często chodziłam do Griszy na pierogi i do Kosmosu na gin z tonikiem. Tak się wtedy zadawało szyku! Odpowiedz Link
lablafox Re: Wrazenia z Polski w skrocie 18.09.07, 21:00 Myśmy przesiadywali w W-Z-cie ,na pięterku albo w Rarytasie. Jakiez obesrwacje psycho i socjlogiczne tam czynilismy , a kto tam nie bywał , oj łezka sie w oku kręci. Gdzież te czasy. Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Wrazenia z Polski w skrocie 18.09.07, 21:06 a studenctwo to jeszcze chodziło do Rajców i Pod Rodel na zawijańce i do Piccolo na makarony...Ale i tak odcinek wygrywała stołówka w Jowicie albo w Hance. Po odbiorze stypendium zjadalismy ciastko z ananasem w Merkurym albo tort węgierski z cukierni na dole. A teraz to nawet Merkury już chyba sie tak nie nazywa i kina Bałtyk nie ma. A bar Drukarz kolo Akumulatorów to jeszcze jest? Odpowiedz Link
verbena1 Wtorkowy wieczor 18.09.07, 21:12 No to sobie pospalam! Jestem podziebiona i telepiaca,zawinelam sie w koc i ucielam dluzsza drzemke,niedawno sie obudzilam.Ciekawe kto bedzie za mnie spal w nocy? Dzis zaczelal sie nowy sezon warsztatow malarskich.Ciesze sie ,ze znow znalazlam sie w gronie bardzo milych ludzi probujacych przelac na papier lub plotno swoje fantazje.Wykupilam 20 tygodni,dzieki temu przetrzymam jakos zimowa depresje. Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 21:42 Ajajajaj, zazdraszczam ( warsztatow, nie przeziebienia!). 20 tygodni? To dluzej niz na macierzynskim... Odpowiedz Link
verbena1 Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 21:47 Malpko,nie zazdraszczaj,na pewno masz tez jakies przyjemne zajecia. Malowanie to swietna odskocznia od codziennosci i wielka przyjemnosc. Napisz co Cie interesuje,chcialabym wiecej o Tobie wiedziec. pozdrawiam Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 21:59 Dobry wieczor verbeno, maluj jesiennie i zimowo, to zrobimy ci wystawe nastepnym razem jak wreszcie przyjedziesz Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 22:00 Lubie zycie i wszystko ladne, co mnie otacza. Ogrod, w ktorym stale dokonuje przewrotow, dom, w ktorym stale cos zmieniam, nie jestem szczegolnie utalentowana - raczej manualnie sprawna. Mam ochote nauczyc sie robienia witrazy. Teraz za to zajmuje sie patchworkami,ale idzie mi pod gorke. A zawodowo - jestem prawnikiem (hi,hi). Chyba slabym (ale nie slabego charakteru), bo nikt mnie jeszcze nie probowal nawet skorumpowac! Ale za to ciesze sie wolnoscia ( uklad do nas nie dotarl). No i jeszcze namietnie trenuje swoj angielski,ktorego nauczylam sie w zamierzchlych czasach PRL-u. I czytam wszystko co mi w rece wpadnie.I nie mam na nic czasu! Odpowiedz Link
dado11 Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 22:26 Witaj Verbeno, nie zazdraszczam ci przygód powrotowych, a i wciąż pozostaję nieutulona w żalu, że nie dojechałaś tu do nas, wszak okna czyste jak kryształ, i spiżarnie pełne smakołyków)) no nic, co ma wisieć nie utonie, czekamy! A my powróceni wczoraj z objazdu Polski południowej i pięknego miasta Praga, wpadliśmy w wir zajęć "niecierpiącychzwłok". O świcie mieli przyjechać z drewnem, więc pobudka o 5.45 i czekamy, czekamy... o 8 telefon, sorry - przyjedziemy w czwartek! Możecie sobie wyobrazić jaki nas szlag trafił! Z krwistą wiązanką bulgoczącą w gardle, wróciliśmy jeszcze chwilę pospać, ale ... o 8.15 przyszedł Mr Ed, no i tyleśmy naspali... Qurde! teraz mam oczki na zapałki, internet chodzi jak chromy wół, więc tylko powiem, że Praga piękna, wielka, Praski Hrad zapierający dech w piersiach, ludzi kupa, ale nawet i to miało swój urok...zresztą Jutka już opisała jak było Mr Ed skończył dziś robotę na klatce schodowej, więc wszystko posprzątałam, wyszorowałam i tylko pozostaje powiesić obrazki i powrócić kwiaty na miejsce. Gnatów nie czuję, ale jestem prawie szczęśliwa, bo nareszcie jest czysto! Pozdrawiam, D. ps. dobranoc, idę odleżeć sterane jestestwo Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 22:02 Witam wieczornie i po małej przerwie.Jakoś mi ostatnio doba za krótką jest i gdzie nie spojrzę,tam jakieś tyły mam (o działce już nie wspomnę,bo chyba nie pamiętam jak wygląda). W sobotę będąc jeszcze w pracy dostałam niespodziewane zaproszenie m.in na grzyby.Mój brat z warszawską ekipą bawił akurat w okolicach Sierpca w domu letniskowym przyjaciół.Nie zastanawialiśmy się długo, choć to ponad 100 km od nas,zapakowałam to i owo i w drogę. Po drodze zaczęłam mieć wątpliwości,bo wiało tak,że liście i gałęzie sypały się na drogę,a deszcz chwilami tak zacinał iż trudno było jechać. Zajeżdżamy na miejsce,a tam kilka osób siedzi przy długaśnym stole i niemal płacze nad grzybami:w koszach grzyby,w miskach grzyby,w garnkach i dosłownie wszędzie.Fajnie było:wspólne czyszczenie i kuchcenie,delikatne drinkowanie,pogaduchy, śmichy-chichy.W niedzielę było zimno,ale słonecznie więc wczesna pobudka i dalej do lasu.Lasy trudne do chodzenia,bo to tereny mchu i paproci,a do tego dużo jeżyn,przez które ciężko było przebrnąć,ale efekty zaraz pokażę na fotkach Relaks niesamowity,tylko stanowczo za krótko,bo chata położona nad samym jeziorem więc i las i woda na wyciągnięcie ręki. To tylko część wspólnych zbiorów(w garnkach i słojach już obgotowane) img206.imageshack.us/img206/6449/p9161701is3.jpg My uzbieraliśmy ten wielgachny kosz i wiaderko img206.imageshack.us/img206/7791/p9151690qi7.jpg a tak pięknie suszyły się przy kominku img206.imageshack.us/img206/9458/p9151691uy9.jpg Po powrocie do domu,biadoliłam się z nimi pół nocy i w rezultacie po 1,5 g drzemce trzeba było zwlec się z łóżka i ruszyć do pracy. Teraz mieszkanie pachnie grzybami przyrządzanymi na różne sposoby Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 22:09 To bylo ich tyle, ze az karcherem musieliscie je myc??? Ja tez w niedziele grzybobranilam,ale rezultat - w porownaniu z urobkiem spod Sierpca - mizerny ( Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 22:23 To tylko pudło-z przepysznymi jabłkami z ogrodu. Jabłka wspaniałe,ale właściciel posadził drzewko i zapomniał nazwę-teraz nie wiadomo jaki to gatunek Pozdrawiam i życzę dobrej nocy! Odpowiedz Link
monia.i Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 22:24 Jeju - pogratulować zbiorów Pięknie to wygląda My przed momentem powróciliśmy z dwudniowego wypadu nadziałkowego. Wybraliśmy sobie kiepski moment na urlop - bo tuz po weekendzie - ale inaczej nie dało rady. Las był po prostu przeczesany przez okolicznych działkowiczów oraz ich gości - ale coś tam się zebrało...Wszystko mnie boli, zegar dobowy się mi przestawił, samochód letko nadwyrężony po próbie zrealizowania głupawego pomysłu wpadnięcia na chwilkę w pewien tzw. kwadrat - no, ale ogólnie jest fajnie. Lubię widok pełnych słoiczków Odpowiedz Link
verbena1 Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 22:28 Jou, nareszcie odkopalas sie spod tej ogromnej gory grzybow) Co bedziesz z tym wszystkim robic? Zameczasz sie ostatnio dziewczyno,przystopuj troche, wyspij sie wreszcie porzadnie i bywaj tutaj czesciej. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 22:36 No prosze ,jakie doborowe towarzystwo sie zebralo,nawet Monia sie zameldowala W temacie przetwory jestem na etapie sliwkowym. Musze sie spieszyc bo dlugo nie moga czekac te przywiezione z Polski. Pakuje w sloiki zasypuje cukrem i gotowe. Wczorajsze ciasto sliwkowe juz zjedzone, trzeba zrobic chyba nastepne) Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 22:41 Verbenko,moje to tylko mała część tych wszystkich. Zaprawiłam trochę w zalewie octowej,część ususzyłam(niewiele,bo mam problem z suszeniem w domu),pomroziłam no i były smażone z wędzoneczką i cebulką,a na jutro zupa grzybowa Moniu-to dopiero początek sezonu. Gazeta 'chodzi fatalnie' i co chwilę trzeba się logować na nowo więc zmykam. Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorkowy wieczor 18.09.07, 22:58 Ja chce takich grzybow !!!! Myslicie ze jeszcze beda???? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ciepla wiosenna sroda 19.09.07, 01:26 Od rana wieje lekka polnocna bryza, gesta poranna rosa a nad tym wszystkim wstalo wielkie gorace slonce. Do weekendu pewnie nie poznam ogrodu, wszystko wzielo sie za rosniecie i kwitniecie. Nie moge doczekac sie kiedy rozkwitnie rodzimy franzypan rosnacy na skraju ogrodka ziolowego - cale drzewo jest pokryte pakami. Moze po powrocie z pracy bedzie kwitlo? Widze, ze na forum zrobil sie ruch - wycieczki, grzybobrania i nowe forumowiczki. Az przyjemnie poczytac. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
gaudia Re: Ciepla wiosenna sroda 19.09.07, 01:52 heja jakie dobre humory, az miło Verbena zazdroszcze warsztatow jak nie wiem co DadJutkom zazdroszcze Pragi panbuk, zazdrość mnie zezre, wiec wracam do zamiany bizonów w paragony Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Ciepla wiosenna sroda 19.09.07, 02:01 gaudia napisała: > heja > > jakie dobre humory, az miło > Verbena zazdroszcze warsztatow jak nie wiem co > DadJutkom zazdroszcze Pragi E, nie zazdraszczaj, ciesz sie ze foumowiczom humor dopisuje. > panbuk, zazdrość mnie zezre, wiec wracam do zamiany bizonów w paragony A ja myslalam ze do snu liczy sie owce? :oP O, jak mi sie nie chce dzisiaj pracowac... Tesknie patrze za okno na osloneczniony las, a tu trzeba przykuc sie do biurka i orac. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Ciepla wiosenna sroda 19.09.07, 07:14 Zapowiedzieli deszcz, ale chwilowo swieci slonce. Cudnie mi sie mieni rudziejaca zielen za oknami. Ciesze sie ze zrobil sie u nas forumowy ruch. Grzyby Jou imponujace. Moj Syn Srodkowy ze swoim zmotoryzowanym przyjacielem wyskoczyli w zeszlym tygodniu na nasza byla dzialke i do otaczajacych ja lasow. Przywiezli kurki, prawdziwki i kozlaki w ilosci wystarczajacej na tarte. Synus jutro o swicie wraca do kieratu. Smutno mi. Pewnie nie zobacze go do swiat. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ciepla wiosenna sroda 19.09.07, 07:38 Melduje sie pospiesznie, bo za chwile wyjezdzam, a po powrocie kolo 10:30 zabieram sie za pilna i dosc spora robote, ktora mi wczoraj wpadla. 2 dni z glowy, ale na rachunki zarobie i moze na jakiegos ciucha. )) Serdecznosci przesylam, milego dnia! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Srodowe popoludnie 19.09.07, 07:52 Za dziesiec minut wychodze z pracy, na dworze jest cieplo i slonecznie (ale jutro ma sie oziebic do 21 stopni i troche popadac). Na obiad kupilam wegetarianski ryz z tajskimi przyprawami plus salatke wiec za niecala godzine bede juz ryla w ogrodzie nie martwiac sie o gotowanie. Tak mnie wiosna rozpiera, ze nie wiem juz o czym innym mozna pisac :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
verbena1 Re: Srodowe popoludnie 19.09.07, 08:12 Luizo,ale masz fajnie z ta wiosna Wszystko dopiero sie zaczyna,budzi,otwiera, az serce sie raduje. A tu co? Zeschniete badyle,przekwitle nasaczone deszczem kwiaty i stada obrzydlych slimakow. Zeby zupelnie nie biadolic powiem ,ze kwitna jeszcze jesienne anemony,astry,dalie a w kolejce czeka aconitum - takie wysokie fioletowe. Dab pod oknem zrzuca ogromne ilosci zoledzi,ludziska mowia ,ze bedzie surowa zima. No i czeka nas jeszcze zlota jesien) Niech tylko przestanie padac. Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodowe popoludnie 19.09.07, 09:46 No i prosze! Mzonek poszedl rano do przychodni, a wrocil z torba pelna grzybow! Prawdziwki, podgrzybki - za jedyne 10 zl na bazarku Beda zjedzone! Pochlodnialo w porownaniu z wczorajszym dniem, ale niebo niebieskie i nie pada. Podzielam smutek minionych kwiatow, tylko Luiza ma perspektywe wiosny! Zycze milego dnia! Odpowiedz Link
joujou Re: Srodowe popoludnie 19.09.07, 15:06 No i proszę,jaki zaradny mżonek Mammaju smacznego posiłku życzę! Czytam o wiośnie w Australii i oglądam w albumie nowe zdjęcia Dan(szepnę Wam,że piękne).Luizo,jeśli znajdziesz chwilkę,pokaż nam swój kwitnący ogród. Pozdrawiam serdecznie wszystkich! Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodowe popoludnie 19.09.07, 20:28 Grzybki gotuja sie na jutro, a ja ide obejrzec film Dlug , ktorego nie zaliczylam. Ale wroce Odpowiedz Link
dado11 Re: Srodowe popoludnie 19.09.07, 22:03 Witam, środowo-wieczorową porą... właśnie wyciągnęłam z piekarnika zapasteryzowane słoiczki z gruszkami w occie, gruszki urwane u Jutki, i strasznie ciekawa jestem wyniku eksperymentu...nigdy jeszcze nie robiłam takiej marynaty. Przegrzebałam internet, dodałam swoje widzimisie i zobaczymy... niemniej marynata smakowała fantastycznie...za kilka dni otworzę sygnalny słoiczek. Poza tym dzień jak co dzien, tyle że zimno, więc ograniczyłam się do intensywnej pracy komputerowo- domowej. Jutro o szóstce przywiozą drewno(???), trzeba to będzie ułożyć (6m3), potem robotki zawodowe, a w piątek o świcie na grzybki)) Joujou narobiła mi tyle smaku na to cudowne szwędanie się w pachnącej leśnej ciszy, że już nie mogę się doczekać... a prześliczne, brązowe łebki podgrzybków, borowików i maślaczków pewnie już tam na mnie czekają... aaale się rozmarzyłam... niemniej, Joujou, gratuluję urobku, ojjj, cudny jest... i nawet te godziny nad garami mnie nie przerażają, byle to myszkowanie po lesie dało takie piękne plony... Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodowe popoludnie 19.09.07, 22:30 Piatek swietny dzien na grzybki, przed nawałą weekendową! Moze i mnie sie uda. Obejrzalam Dlug, ale jak to bywa, nadmiar wczesniejszych komplementow spowodowal, ze ciut sie rozczarowalam. Ale oglada sie Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pochmurny czwartkowy poranek 20.09.07, 00:27 W nocy przyszly chmury a teraz troche kropi. Mogloby popadac mocniej na niedawno posadzone ziola. Rownonoc wiosenna bedzie w tym roku 23 wrzesnia, u nas mniej wiecej w czasie zachodu slonca. Potem dni dluzsze niz noce, co oznacza wiecej czasu w ogrodzie, hurra! Po porannej inspekcji ogrodu przynioslam do domu galazke miety kolonskiej, postawilam ja na biurku obok komputera i wdycham. Poniewaz pracuje w domu, pewnie w poludnie wyskocze do ogrodu zeby wrzucic podloze dla robakow do robaczej farmy i wypielic ostatnie 2m2 z najnizszego tarasu przed narzuceniem sciolki. Patrze przez okno, na rozowo kwitnacy krzak australijskiego mintbush o delikatnej budowie i drobnych listkach, ktore roztarte maja mocny, przypominajacy miete zapach. Moze wreszcie zabiore sie za robienie zdjec bo w nadchodzacy weekend chyba nie bedzie az tyle pilnej pracy w ogrodzie. Komputer tez naprawiony (trzeba tylko przeladowac stare zdjecia na nowy dysk) Pozdrawiam i zabieram sie za platna prace najemna Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pochmurny czwartkowy poranek 20.09.07, 06:59 Pospiesznie sie melduje, i odpelzam kroczonc do gabinetu - termin goni, a sporo zostalo do zrobienia. Od dzisiejszego wieczora powinnam powrocic miedzy zywych. Pozdrawiam wszystkich i milego dnia. Odpowiedz Link
dado11 Pogodny czwartkowy poranek 20.09.07, 11:39 Cześć pracusiu o świtaniu U nas ładnie, świeci słońce, 16 stopni, w nocy był przymrozek, całe szczęście, że schowałam do domu najwrażliwsze rośliny... niestety te cięższe nieco ścięło Drewno przywieźli o 6 rano, więc teraz się czuję jakby już była pora obiadu, strasznie dłuuugi dzień. Wracam do zajęć codziennych, miłego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pogodny czwartkowy poranek 20.09.07, 11:43 Jak odwozilam Synusia na lotnisko, o 5.30 to na samochodowym termometrze bylo 5 stopni. Brrr na temperature i buuuu na odleciane dziecko. Cholera ciezka jak ja tego nie znosze Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pogodny czwartkowy poranek 20.09.07, 21:43 Wlasnie skonczylam robote. Jestem wykonczona (( Nic nie jadlam caly dzien. Padne dzis na pysk. Jutro bedzie lepiej Odpowiedz Link
verbena1 Re: Pogodny czwartkowy poranek 20.09.07, 23:01 Przywiozlam sobie z Polski przeziebienie,jak ono sie jeszcze zmiescilo do tak zapchanego auta,nie mam pojecia) Kaszle,prycham,kicham,poleguje juz drugi dzien i na nic nie mam ochoty.Teraz moge juz troche lepiej oddychac,moze przespie spokojnie noc. Niech to licho wezmie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pogodny czwartkowy poranek 20.09.07, 23:12 Ponoc przywleczone choroby zawsze trwaja dluzej niz nabyte na miejscu. Lecz sie Verbeno i spij na wysokiej poduszce, to pomaga. Jutyldo czy w nawale gosci i roboty nadal trzymasz sie bez tytoniu? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pogodny czwartkowy poranek 20.09.07, 23:55 Musialas zadac to pytanie? Nastepna kuracja za tydzien. Juz nie bede Was nudzic opowiesciami. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pogodny czwartkowy poranek 21.09.07, 00:35 Widocznie to byl duzy mus. Nie zadalabym podobnego pytania publicznie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pogodny czwartkowy poranek 21.09.07, 00:39 jutka1 napisała: > Widocznie to byl duzy mus. > Nie zadalabym podobnego pytania publicznie. Kochana, to wbrew pozorom bylo podyktowane zyczliwoscia. I zazdroscia, bo ja tam nawet nie podejmuje takich wysilkow. Pale pewnie mniej niz prawdziwi nalogowcy, ale za to nie mam zadnej motywacji zeby przestac. Pale z lakomstwa. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek, jakie to piekne slowo 21.09.07, 00:22 Po nocnych deszczach mamy pochmurny ranek, ale prognoza mowi o wypogodzeniu i umiarkowanie cieplym dniu 22 stopni. Weekend ma byc podobny. Uloze kamienna drozke miedzy dwoma tarasami i bede troche pielic, kto ciekawy nudzenia na ten temat moze zajrzec na moj watek na forum Ogrody. W sobote jestesmy zaproszeni do kolezanki z pracy na lunch, moze w niedziele wybiore sie do buszu. Albo znowu bede sie lenic na basenie i w ogrodzie :o) czego i Wam zycze :o) Piatek, jakie to piekne slowo, prog weekendu, robienie planow, len w pracy etc Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek, jakie to piekne slowo 21.09.07, 00:37 Ano piekne, to moj jedyny dzien bez panszczyzny. Jutro, a wlasciwie juz dzisiaj, wybieram sie do Zachety na wystawe-konkurs "Spojrzenia 2007". Mam tez w planach sprzatanie tarasu i wizyte w bibliotece. Cierpie na chroniczny brak lektur. I napewno nie wlacze telewizora i nie zajrze do prasy. Dzien wolny od polityki. No i wizyta w ZUSie i w banku bo mi sie platnosci nazbieralo iprasowania tez. Luizo kocham Twoj "kompost". W niedziele wraca le Maz wiec musze posprzatac moj babski balagan ktory rozprzestrzenil sie po domu i przewidziec "uladzajaca" kolacje bo zawsze po powrocie ma mi cos do zarzucenia. Ciekawe ze ja sie w sumie nie czepiam o nic, poza zafarbowanym i skurczonym praniem. Moze dlatego ze nie wyjezdzam juz od kilku lat. Jak wybywalam z domu to tylko zawsze prosilam cichym glosem zeby nie wykonywal zadnych prac bo potem musialam odrabiac jego majsterkowanie, a okropnie tego nie lubie. On sie natomiast czuje zobowiazany do robot ktorych zupelnie nie umie i nielubi wykonywac. Nielubienie rozumiem, ale niestety umiem i zawsze potem musze naprawiac schrzaniona elektryke, zle zrobione blaty i malowac zle pomalowane polacie. Tfu, techniczne wyksztalcenie to kula u nogi normalej kobiety. Co mnie podkusilo na takie idiotyczne studia? Jedyne co mnie tlumaczy to to, ze bylam jedyna baba na roku i to mialo swoje zdecydowanie dobre strony. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ksiazka kucharska dla ogrodu 21.09.07, 01:03 Fed, prawde mowiac, wolalabym miec wolny czwartek i piatek zamiast soboty i niedzieli - posiedzialabym sama w domu, w ciszy i spokoju. W weekend mam za duzo ludzi naraz w domu - "syskie tsy" i nie moge sie skupic, musze zmykac do ogrodu :o) Co do kompostu, ostatnio namietnie czytuje ksiazke kucharska dla ogrodu autorstwa Kena Thompsona, ktora zalatwla mi australijska forumowiczka z Kanbery. Jak nietrudno sie domyslic, jej tytul brzmi "Compost" (nie przetlumaczona niestety na polski). Palce lizac! Co mi przypomina, ze w drodze z pracy mialam kupic tysiac robakow :o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek, jakie to piekne slowo 21.09.07, 00:45 Przynajmniej raz napisze, ze _tez_ bede odpoczywac. I to do nastepnego week-endu. Postanowilam - tydzien urlopu. Zadnych zlecen, klientow, nienienienie. Nalezy mi sie. Zapracowalam. A zmeczonam jak kon po westernie. Jutro jade na winobranie. I wracam w niedziele. Aloha. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Tydzien urlopu to brzmi dobrze 21.09.07, 01:06 Jutek, po powrocie z winobrania wylacz telefony, naloz maseczke na twarz i odpoczywaj. Rozmawialam wczoraj z Mama, mowila ze ma na dzialce duzo winogron. Tylko sie nie opij oparami swiezego moszczu ;o) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Juz piątek 21.09.07, 01:41 czartek byl bardzo meczacy no i zalatwilam duzo spraw. Wracalam w beznadziejnym tloku samochodowym, wykonczylo mnie jezdzenie "na chama" niektorych, jeden omal wepchnal mnie pod autobus. Teraz juz wyspana, zagladam na forum i ide spac dalej. Luizo, oszalamiasz mnie tymi robakami! 1000 ??? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek z tysiacem robakow 21.09.07, 02:36 Mammaju, widze ze tez sie cieszysz z nadejscia piatku. Nie martw sie o moje robaczki - sa o wiele mniejsze niz dzdzownice ziemne, do kompostowania kupje sie czerwone lub paskowane dzdzownice (Eisenia Hortensis albo Eisenia Fetida - dzdzownica kalifornijska), ktore w naturze zyja wsrod opadlych lisci, nie pod ziemia. A moja robaczkowa ferma jest taka sama jak ta na zdjeciu. www.wigglywigglers.co.uk/shop/foundoption.lasso?findit=Worm% 20Factory&-session=shopper:CA51121E167cb02FABUjFE006932 Na koniec zdjecia dla osob o bardzo mocnych nerwach (nie narzekajcie, ze nie ostrzegalam, mam nadzieje ze admin nie wyrzuci tego porno). Dobranoc, Mammaju, snij o czyms milym, a ja odplywam do marzen o ogrodzie i co w nim wyrosnie, jesli go dobrze nakarmie... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Piatek z tysiacem robakow 21.09.07, 06:06 Bystra i Ty sie ciesz dniem, szczegolnie ze go tak wczesnie zaczynasz. Mam nadzieje, ze bedziesz miala piatek bez robakow :o) Wlasnie wrocilam z wyskoku na zakupy w czasie lunchu. Co ktos taki jak sobie kupuje dla uciechy i na zabawe w czasie weekendu? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Jedna pare wyjsciowych.... kaloszy ....i dwa litry.... robakow ... Dobra, wiem, juz nic nie mowcie, ide sie leczyc. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Piatek z alergia 21.09.07, 09:59 Alez mnie dopadlo. Od rana kichalam i lzawilam jak dzika. Dopiero teraz podzialala podwojna dawka antyhistaminikow i przejrzalam na oczy i nos. Dziecinke do szkoly odwozilam na radarze. Pies mnie a nie ja psa wyprowadzil i prowadzil po krzaczorach. Horror. A plan dnia lezy odlogiem, ruszam do jego realizacji. Odpowiedz Link
jutka1 Piatek ze sloncem 21.09.07, 10:56 Pogoda jak drut. Mialam pospac do 10:00, ale o osmej zadzwonil telefon. Ze weekendowa impreza zaczyna sie jutro rano, nie dzis wieczorem. Okrutnie sie ucieszylam, bo mam dzis sporo do zalatwienia "wokol siebie", i dzieki temu mam na to wiecej czasu. Przyszla Pani Krasnoludka. Niech Ja Niebiosa blogoslawia, bo po ostatnim maratonie towarzysko-pracowym dom przypomina stajnie Augiasza. Dobra, ide ogarniac swoje zycie, i najlepiej mi to pojdzie podczas kultywacji na tarasie. A po poludniu wycieczka do powiatu na manikjur i czaj z kumpelka. Tyz piknie. )) Ahoj i milego piatku Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek ze sloncem 21.09.07, 12:18 Witam w piekny, sloneczny, piatek! Fed, moze nie idz do tej Zachety taka zakichana Jutko, sprzatanie nie ucieknie - zawsze jest co sprzatac, ale milo jak robia to inne raczki a nie nasze! Luizo, robale piekne, zastanowie sie nad hodowla Od rana tyle spraw, w necie znalazlam konkurs "Senior starszy, sprawniejszy", z ktorego bylaby kaska na wiele zajec sportowych dla mojej "mlodziezy", ojej, po co ja to znalazlam ??? Znowu robota A z drugiej strony - zal nie schylic sie po pieniadze lezace na ulicy .... Pedze do Klubu Kultury ustalac wykorzystanie ich do dna :0 A chcialoby sie na ryby...tzn. na grzyby. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Piatek ze sloncem 21.09.07, 15:01 Chyba sie pochlastam lub zakopie w ogrodku ze wsydu Upieklam placek ze sliwkami na dzisiejsze wieczorne pogaduchy z kolezankami.Z ostatnich schowanych przed mezem sliwek z Polski. Wygladal pieknie, odkroilam kawalek i ...zaklelam szpetnie. Zakalec jak sie patrzy. Jak teraz spojrze w oczy dziewczynom? Oj,biedna ja ,biedna. Chyba to przeziebienie padlo mi na mozg i cos pokrecilam. Trudno nie maja wyboru,nie bede pedzic do sklepu po ciasto bo prawde mowiac moj zakalec smakuje lepiej od tych holenderskich wypiekow)) Mammajko, znow gdzies Cie nosi? Co za dziewczyna) Luizo,musisz meczyc te biedne dzdzownice? U mnie biegaja na wolnosci i pieknie ryja pod zimia)) Chociaz,gdybym miala wiekszy ogrod moglabym pobawic sie z taka hodowla. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek ze sloncem 21.09.07, 21:11 Biedna Verbeno, nie chlastaj sie tylko uzywaj przepisu mojej Babci. Ciasto sklada sie z masla, maki, wody, cukru i osctu i proszku do pieczenia. Nie da sie schrzanic. Jedyne ktore robie bo praktycznie samo sie robi. A zreszta ja kocham zakalce. Bylam w Zachecie na konkursie "Spojrzenie 2007" i znacznie wieksze wrazenie niz same prace, zrobilo na mnie zachowanie ochroniarzy. Fakt ze mialam prawo do specjalnego traktowania, bo weszlam z aparatem i pozwoleniem na robienie zdjec, ale i tak to bylo wzruszjace. Bardzo starali sie zeby durny widz (ja)zrozumial o co autorowi chodzilo. Do jednego z pomieszczen zostalam wprowadzona przez pana, ktory mi powiedzial ze to nie dlatego zeby mnie o cos podejrzewal, tylko dla mojego dobra, bo roznie moge zareagowac. A to byla krypta z katafalkiem, swiecami, kwiatami, portretem na scianie i trumna. A w trumnie i na portrecie Hussein. I ochroniarz sie bal ze zaczne wrzeszczec! Potem bal sie ze nie zrozumiem dziela ktorym jest wielka biala sciana, a pod nia lezy skuty tynk. To mi tlumaczyl jak krowie pod wrotami swiatyni, ze to nie jest balagan, tylko sztuka i pokazywal folderek ze zdjeciami z powstawania dziela. To juz ktorys kolejny raz kiedy pilnujacy i pilnujace, oprowadzaja mnie w Zachecie po wystawie i naprawde jestem pod wrazeniem zaangazowania tych ludzi. Sa autentycznie przejeci tym co robia i ludzmi ktorych oprowadzaja. Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek ze sloncem 21.09.07, 23:35 No ciekawa jestem tych fotek ! Ale dlaczego nie odbieralas telefonu juz o 22 giej? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek ze sloncem 22.09.07, 11:10 Nie mam pojecia, pewnie dlatego ze nie zwonil ale jesli to byla komorka, to Dzicinka ja soboe przywlaszczyla na wieczor caly i wcale jej nie widzialam. Przeprowadze sledztwo! Luizo rano wstalam, umylam zeby, nakarmilam robaki... bedzie mi dzisiaj towarzyszyl. Zaczynam powoli zakochiwac sie i w komposcie i w robakach. Odpowiedz Link
lablafox Re: Piatek z tysiacem robakow 23.09.07, 11:02 luiza-w-ogrodzie napisała: > . > . > . > . > Jedna pare wyjsciowych.... kaloszy > ....i dwa litry.... > robakow ... > > Dobra, wiem, juz nic nie mowcie, ide sie leczyc. > Luiza-w-Ogrodzie > .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º& > #62; > Australia-uzyteczne linki Luizo , kalosze odlotowe , a robaki - no cóz , miałam je w swoim kompostniku , na działce , onegdaj , a zapach przerobionego kompostu jest niezapomniany.Tak trzymaj , Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pochmurna i zimna sobota 22.09.07, 01:19 Wstalam, upieklam ciasto, nakarmilam robaki, sprawdzilam poczte i patrze za okno a tam 16 stopni i wieje - ja chce wiosne z powrotem! Ale kazda pogoda ma swoje dobre strony - przynajmniej sie nie zgrzeje ukladajac kamienna drozke :o) Milej soboty! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
verbena1 Re: Pochmurna i zimna sobota 22.09.07, 11:11 Pozostanmy zatem w temacie ciasta a dokladniej zakalca Wczoraj przyszly dziewczyny na plotki.W drzwiach oznajmilam grobowym glosem - nie moge was dzis przyjac - i po chwili - ciasto sie nie udalo. Placek okazal sie hitem wieczoru,zjedzony zostal prawie w calosci,popity roznymi rodzajami alkoholu czyli resztkami znakomitych nalewek od Mistrza Nalewkowego,moim likierem na bazie zageszczonego mleka,likierem brzoskwiniowym itd. Mam nadzieje ,ze goscie przezyli ten wieczor)) Dzis planujemy polazenie po lesie w tym ostatnim juz dniu lata. Jest pochmurno i niezbyt mam ochote wychodzic z domu ale trzeba sie poruszac. Przyjemnej soboty Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pochmurna i zimna sobota 22.09.07, 11:27 A nie mowilam, wszyscy uwielbiaja zakalce, tylko malo kto ma odwage sie do takiego zboczenia przyznac))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Cudowny, letni dzionek :) 22.09.07, 20:20 Naprawdę, pogoda byla wspaniala, corka z przyjaciolka wyciagnely mnie do lasu za szase lubelska, grzyby byly, a jakze a przedewszystkim piekne widoki z poczatkami kolorystyki jesiennej. A teraz do roboty przy obieraniu, oczywiscie to juz dla mnie zostalo Odpowiedz Link
mammaja Re: Cudowny, letni dzionek :) 22.09.07, 20:44 Nie takie duze zbiory, ale zawsze image63.webshots.com/463/3/15/6/2682315060012845432SgVvks_fs.jpg Odpowiedz Link
lablafox Cudowna wiadomość 22.09.07, 21:20 Własnie wrocilismy z Inowrocławia - było cudnie , a na koniec wycieczki dostalismy cudowna wiadomość - Kasia z Paula i rodzicami była nad jeziorem i postawili ją przy barierce pomostu i ona , w pewnej chwili TRZYMAJĄC SIE TEJ BARIERKI PODESZŁA DO WÓZKA- to najcudowniejsza wiadomosc w moim zyciu.Widac ,ze hipoterapia bardzo jej się przydała. Teraz znikam , bo padam na pysk .Dobranoc. Odpowiedz Link
mammaja Re: Cudowna wiadomość 22.09.07, 23:47 Super, Lx - ciesze sie ogromnie wraz z wami ))) Odpowiedz Link
monia.i Re: Cudowny, letni dzionek :) 23.09.07, 00:32 Bu - nie widzę fotki Mammai Sobota do połowy była polegująco-łóżkowa, a od połowy - pracowita. Jakoś tak lepiej mi się zrobiło - więc stwierdziłam, że żal gnuśnieć, gdy dzień taki piękny - i ochmajtnęłam mieszkanko nasze kochane. Po czym - cały czas uradowana tym nagłym polepszeniem samopoczucia - udusiłam gar żeberek, poprawiłam kapustką i poszalałam przy praniu...Stwierdziwszy, że samopoczucie cały czas ma się świetnie - pomknęłam do szwagra na imieniny. Ciekawe, co jest w tych proszkach łykanych od przedwczoraj...)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Cudowny, letni dzionek :) 23.09.07, 00:50 Gratukje Moniu, napisz co to za proszki! A z fotka cos sie porobilo, sprobuje jeszcze raz: aycu35.webshots.com/image/26754/2002631758370998300_rs.jpg Odpowiedz Link
monia.i Re: Cudowny, letni dzionek :) 23.09.07, 01:12 O - widzę, widzę )) Piękny zbiór - i ładnie się prezentuje Lubię wiklinę... A kani (kań?) w okołodziałkowych lasach jest sporo - ale ja jakoś nie nauczyłam się ich zbierać - zawsze mam taki moment zawahania - i rezygnuję. Natomiast bez problemu spożywam te zebrane przez małżonka - zgodnie z zasadą:" Z Twych rąk to nawet truciznę..." I rydzów jest coraz więcej - a miały kilkuletnią przerwę, przynajmniej w naszych okolicach. Lubię grzybozbieractwo - nic mnie tak nie relaksuje, jak poranny spacer po lesie i wypatrywanie tych uroczych, brunatnych łebków Odpowiedz Link
mammaja Re: Cudowny, letni dzionek :) 23.09.07, 01:33 Moniu, gdzie te rydze ?????? Pod Warszawą ? Odpowiedz Link
monia.i Re: Cudowny, letni dzionek :) 23.09.07, 01:48 Nie, Mammaju - jakieś 500 m od mojej działki, pod Różanem Ale okołoząbkowskie lasy też są chyba grzybowe - gdy wracamy z weekendu, widzę, że, jak to się mówi "stoją z grzybami na poboczu". Faktycznie - te lasy koło Zielonki wyglądają zachęcająco. I osoby miejscowe twierdzą, że owe lasy są jak najbardziej grzybne.. A rydze...hmmm..kilkanaście lat temu potrafiły wyrosnąć nam na działce, na takim placyku po wysypanym żwirze. Nagle przestały rosnąć - i przez jakieś dziesięć lat nie znalazłam w lesie ni złamanego rydza. I po tych dziesięciu latach, pewnej jesieni, w miejscu takim średnio uroczym dostrzegłam jednego..Tak odwykłam od ich widoku, że schlastałam mu całą nóżkę, żeby się upewnić, że to na pewno rydz jest...No i był. A zaraz obok drugi. A w zeszłym tygodniu mamcia cały słoiczek zamarynowała Odpowiedz Link
lablafox Re: Cudowny, letni dzionek :) 23.09.07, 10:59 Moniu,rydze muszą mieć czyste środowisko - widac w przeciagu tych 10 lat coś sie "zepsuło" , a teraz czystość powraca. Tylko się cieszyć. Tak jak i Ty uwielbiam ( chyba większośc z naszego forum tez tak ma , sadząc z opisów)chodzenie po lesie i szukanie grzybków , a jakie przemyślenia przy tym są. W tym roku nie odwazyłam się, wyciagnac męża po zawale i stentach,do lasu , nie darowałabym sobie , gdyby schylając sie po jakiegos grzybaeczka , padł mi. Okazuje sie ,że obojgu nam śnią się grzybactwa - ja ostatnio pod sosenką w takim pisazczystym podłozu znalzałam 9 prawdziwków , takich bieluchnych.Szkoda ,ze to tylko sen był. Odpowiedz Link