lablafox 31.07.03, 23:15 Nie mogę wysłać żadnego postu , bo zaraz mam informację ,ze srewer nie moze znalesć strony - i mimo tego ,że smiech to zdrowie - to mnie wkurza bo próbuję od 20.00. Pozdrawiam Lablafox Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lablafox Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 31.07.03, 23:23 Hahahaha i oto złośliwość rzeczy martwych , to co napisałam wyżej przeszło.Teraz a propos śmiechu- jestem śmieszką , od zawsze. Bawią mnie różne sytuacje życiowe , łatwo mnie rozśmieszyć . Często się uśmiecham do ludzi , a oni patrzą na mnie wówczas zdumieni.Lubię dobre dowcipy. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 31.07.03, 23:38 U mnie serwer tez cale popoludnie nawalal ml Odpowiedz Link
lablafox Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 31.07.03, 23:40 Na dodatek zrobiłam byka ortograficznego - znaleźć pisze się oczywiście przez ź.hahaha. Opowiem Wam mój ukochany dowcip 2żony 2 policjantów siedzą na balkonie i piją kawę Jedna z nich spogląda w dół i mówi : o kurde idzie mój mąż z kwiatami, pewnie znowu bedzie chciał d... Na to druga - coś ty , to wy nie macie wazonów? I przyłożenie do rzeczywistości- nasz wychowanek żenił sie z córką komendanta policji.Po poprawinach jego żona woła mnie do łazienki. Wanna pełna kwiatów. Na to ona "weź trochę kwiatów do domu , bo my nie mamy wazonów". Ryknęłam śmiechem jak wariatka . Czy to nie piękne ? Odpowiedz Link
jej_maz Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 01.08.03, 03:40 Na przedszkolnej wycieczce do parku, Jasiu i Malgosia gdzies sie zapodziali. Po dluzszym czasie oboje wychodza mocno "pomietoleni" z glebokich chaszczy. - co wyscie tak dlugo tam robili! - pyta zdenerwowana Pani. - nie wiem jak to sie nazywa, ale wiem, ze bedzie to moje hobby na cale zycie - odpowiada rozmarzona Malgosia... Odpowiedz Link
jej_maz Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 02.08.03, 15:37 - Dlaczego oskarzony jest takim niewdziecznikiem? Ta dobra kobieta dala oskarzonemu bulke a oskarzony wybil jej szybe w oknie kamieniem. - To nie byl kamien, prosze wysokiego sadu, to byla wlasnie ta bulka... Odpowiedz Link
jej_maz Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 02.08.03, 17:02 Statek handlowy zostal zaatakowany przez jeden statek piratow. Kapitan statku handlowego wola do zalogi -przyniescie mi szybko czerwona koszule! Zaloga spelnila rozkaz, piraci zostali pokonani a po bitwie wszyscy pytaja sie kapitana, dlaczego akurat czerwona koszule? - jakbym zostal ranny – nikt by nie zauwazyl krwi… Na drogi dzien statek ten zostaje otoczony piecioma statkami pirackimi. Kapitan na to: - przyniescie mi szybko brazowe spodnie... Odpowiedz Link
lablafox Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 02.08.03, 22:54 Naukowcy japońscy odkryli ,że śmiech pomaga leczyć cukrzycę. Więc śmiejmy się , półgębkiem , całą gębą , od ucha do ucha, hihoczmy i hahajmy i uśmiechajmy sie równiez pod nosem , wąsem i tym co tam jeszcze mamy. Pozdrawiam lablafox Odpowiedz Link
warum Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 03.08.03, 12:39 Lubie smiac sie z dowcipow,ale nie mam do nich glowyChcialam zapytac co zdziwilo , moze rozsmieszylo waszych bliskich lub znajomych z zagranicy po przyjezdzie do Polski pierwszy raz? Moj znajomy Holender, niby powazny czlowiek ale totalnie nie interesujacy sie tym co za wschodnia granica UE zupelnie zbaranial przed wejsciem do toalet w pewnym lokalu/ swoja droga byl to lokal taki sobie i po polnocy towarzystwo sie tam tez wymieszalo, ale sam go wybral!/ bowiem zobaczyl tylko kolko i trojkat jako oznaczenie dla pan i panow na drzwiach do lazienkiA drugim szokiem bylo dla niego,ze tyle dziewczyn, kobiet chodzi w bluzkach bez stanikow pod spodem)))))))to bylo w lecie ub.ale ogolnie Polska mu sie spodobala,najbardziej polubil jedzenie / choc patrzac jak jemy pierogi z kapusta i grzybami ,dlugo nie mogl sie przelamac , a te dziewczyny - to chyba wciaz wspomina !PS.nawet wrocil w zimie,zeby zobaczyc te starszne mrozy/ -16 do -20/ u nas serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link
mammaja Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 04.08.03, 22:47 Warum,a moze wrocil zobaczyc te dziewczyny w zimie? Odpowiedz Link
marialudwika Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 04.08.03, 23:21 Co to za dziwny Holender?Bez stanikow?Jakis nienowoczesny chyba. Moj "osobisty" Holender KOCHA polska kuchnie a za pierogami i kapusta z grzybami wprost przepada.Kuchnia holenderska nie ma sie czym popisac,modle sie by razem z unia przyszly tu oszczypki i POLSKI ser. ml Odpowiedz Link
warum Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 05.08.03, 06:30 Jasne,ze "dziwny"! na granicy niem.-pol. nie mogl zrozumiec,ze trzeba sie 2 x zatrzymac))1x aby pozegnac D, a 1x zeby sie przywitac z PL.On naprawde byl pierwszy raz za " ta " granica UE.I "byl" strasznym konserwatysta) Pierogi tez juz polubil,a dziewczyny?- U nas co kroku widzial napis "CLUB" i wstydzil sie tam pojsc bo myslal,ze tam wszystko seksowne))Ponoc w NL tak jest? Potwierdza sie regula,ze Polacy to " swiatly" narod, my nawet jak nie bywamy w swiecie to troche o nim wiemy))Pozdrwiam serdecznie. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 05.08.03, 12:55 Zgadzam sie z Toba calkowicie MY POLACY jestesmy super.Wcale nie zartuje,ale fakt jest,ze zawsze podazamy za duchem czasu.Bylo tak nawet w czasach zelaznej kurtyny.Wsystko jakos do nas w szybkim tempie docieralo i filmy i moda i muzyka. Teraz A-dam w porownaniu z W-wa to prowincja,hi,hi.Ale tym niemniej ma on swoj specyficzny urok. Pozdrawiam ml Odpowiedz Link
popaye Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 19:45 marialudwika napisała: > Zgadzam sie z Toba calkowicie MY POLACY jestesmy super.Wcale nie zartuje,ale > fakt jest,ze zawsze podazamy za duchem czasu.Bylo tak nawet w czasach zelaznej > kurtyny.Wsystko jakos do nas w szybkim tempie docieralo i filmy i moda i > muzyka. > Teraz A-dam w porownaniu z W-wa to prowincja,hi,hi.Ale tym niemniej ma on swoj > specyficzny urok. > Pozdrawiam > ml To o czym piszesz WIDAC ostro po LATACH mieszkania "w Swiecie" -). Amsterdam, Verona, Genua, Padwa, Bruksela, Düsseldorf - maja w sobie COS "prowincjonalnego"! - fakt, lecz jakze MILA to sercu "prowincja" -. Przyklad Warszawy - nieszczegolny - toz to ZADNA "metropolia" - wrecz odwrotnie -jedno z niewielu miast w Europie ktore jest wrecz WROGIE swoim mieszkancom i jego gosciom!. Tragiczne rozwiazania komunikacyjne, lumpenproletariackie blokowiska, absolutny brak typowego dla reszty miast w Swiecie kulturalno-handlowego City, brak tradycji (tej dobrej!), niespotykane chamstwo i wielka ilosc niesympatycznych ludzi -. Krakow z Kazimierzem - juz ma COS z...Europy, podobnie Wroclaw czy Gdansk lub Torun!. Paryz - moim zdaniem - najbardziej ekscytujace miasto Europy - podobnie jak te mniejsze, wyzej wymienione, - OZYWAJA wieczorem! -. 1000-ce malych lokalikow, piwiarni, restauracyjek z kuchnia calego Swiata, rozbawione i usmiechniete towarzystwo - wesole i ZYCZLIWE innym, zadnych burd, awantur, huliganstwa i .... chamstwa!. W Warszawie - po "zmroku" - mozna najwyzej dostac w LEB od menela, byc ograbiony z portfela i samochodu, mimowolnie i namolnie "podrywany" przez dziwke w tzw. "Barze" -lub bywac w he, he "eleganckiej" restauracjach ktorych potrawy - sa najczesciej niezjadliwie paskudne a ich ceny - "zwalaja z nog" -(. Jestem z Warszawy i przez 1-sza polowe mojego zycia nie wyobrazalem sobie iz mozna zyc "gdzie indziej" -)))). Naiwnosci ludzka! -))) Zmarnowalem (pod tym wzgledem!) polowe zycia. Odpowiedz Link
warum Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 20:10 Masz racje! Mnie prowincjuszke, tez uderzylo w A-damie, to "nocne zycie", luz, blus i ogolnie zadowoleni ludzie starzy i mlodzi.Pytalam nawet - jak oni wstaja rano do pracy skoro dopiero wieczorem zaczynaja zycie?))I sama sobie dalam odpowiedz- moze nas w PL jednak ta przeszlosc troche "przyciela" w okazywaniu radosci swobodnie w miejscach publicznych? Bo prywatnie to bawimy sie ok))No i jeszcze jedno- u nas starzy ludzie sa skazani na margines, a w takim A-damie jak zobaczylam te tabuny " maratonczykow" w poznym wieku to sie zastanawialam- czy to znowu nie przegiecie?))Bo nie bylo zadnych puszystych tylko dla kondycjiPozdrawiam cieplo.Przycichlo troche nasze forum, wiec poczytalam wypowiedzi "ciut" mlodszych, I mysle,ze tym sie rozni to forum od tamtego,ze tu wyglada czesciej wyglada to na " dialog" , a tam na " monologi".Za malo "JA" w wypowiedziach, a przeciez.... co jak co ale odwagi to nam nie brak! Odpowiedz Link
jej_maz Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 20:14 Juz ktos tu zadal Ci to pytanie, ktore - przyznam - tez mnie intryguje; dlaczego "dlaczego"? Odpowiedz Link
warum Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 21:06 jej_maz napisał: > Juz ktos tu zadal Ci to pytanie, ktore - przyznam - tez mnie intryguje; > dlaczego "dlaczego"? Hmmmm))))Im starsza, tym lepsza? Dawno nikt nie okazal mi "tyle" zaintersowania bez "konkretnego" powodu) Podoba mi sie Twoja rodzina na fotce, a pomysl na fotki niekoniecznie " dekonspirujace" bohaterow, jest wysmienity, moze sie podlacze. "Dlaczego?"- bo to wieloznaczne i jednoznaczne pytanie. Jak mnie ogarniaja smutki- to "W" pelne zalu, jak mnie wkurza rzeczywistosc - to "W" pelne zlosci i oburzenie, jak mam ochote zaczac wszystko "od nowa"/ w tym wieku!/- to"W" pelne rozterek, co dalej, /ale jak pomysle o ML,ze Jej sie "udalo", tak mysle i pozdrawiam serdecznie!/ to "W"- pelne zdrowej "zazdrosci" i podziwu. A jak zaczne sie porownywac z innymi - to..... znam odpowiedz na to Warum - Bo tak wybralam! Swiadomie i odpowiedzialnie. " A dobrze mi tak"Co nie zmienia faktu,ze teraz dopiero miewam watpliwosci czy mi "tak dobrze"? Pozdrawiam serdecznie wszystkich na forum, pamietajac ,ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia)) Odpowiedz Link
marialudwika Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 20:57 W Holandii udera mnie fakt,ze starzy ludzie nie wygladaja staro,ubieraja sie modnie i "mlodziezowo",zenia sie czesto po 80-tce,wogole nie czuja sie obywatelami n-tej kategorii.Nalezy to tylko podziwiac.Jako mieszkanka tego miasta od lat 16-tu obserwuje,ze jest coraz wiecej kolorowych,mieszanych malzenstw,wielokulturowosc,czasem juz z przegieciem..i wogole duzo ciekawostek!! I homo chodzacy za raczki i patrzacy sobie w oczy.Beczka smiechu,co kraj to obyczaj,hi,hi ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 21:11 Tak jak i Ty przeczytalam inne forum z powodu "spiaczki" na naszych forach.Zajrzalam do 30+,ale nie bylo zbyt interesujace.Nie z powodu roznicy wieku,ale NUDY ml Odpowiedz Link
jej_maz Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 21:25 warum napisała: > Przycichlo troche nasze forum, Jak juz wspomialem, zalozylem je zupelnie przypadkiem. Nie nadaje sie za bardzo na noderatora-wodzireja. Moze jezeli nawet sie nadaje, to nie mam na to czasu. Lubie wpasc na chwile i sie "ustosunkowac", czasami czyms zaciekawic, ale tak sie sklada, ze mam duzo obowiazkow. To ze forum cichnie, to mysle ze to nas wszystkich wina, a wiec, jezeli czujemy sie tu dobrze, to energiczniej do dziela prosze Tak a propos, znalazlem koncept na moj website i jest w remoncie. Co do powrotu moich zdjec to moze troche potrwac - dzieki jednak za komentarze. Jezeli wiekszosc wyrazi ochote na jakies wspolne zabawy, to nie widze problemu z wykupieniem jakies domeny do uzytku tego forum. Po revii nog (dzieki Warum za komentarz i gdzie jest zdanie Glodnego!) mam nastepna propozycje do wspolnej zabawy, opartej na ... potrzebie. Otorz musze stracic ok 10 kg. Mam taka kondycje kregoslupa, ze po prostu musze byc w formie inaczej boli. Zabawa moze polegac na tym, ze kazdy zainteresowany zrobi sobie zdjecie teraz, za miesiac, dwa i trzy. Przez ten czas mozna dzielic sie uwagami o diecie, cwiczeniach i progresie. Na koniec porownamy rezultaty. Mysle ze zachowanie anonimowosci tez nie bedzie tu problemem a taka zabawa moze byc niezla motywacja zby stracic tych kilka zbednych. Co myslicie? Odpowiedz Link
warum Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 22:22 jej_maz napisał: Zabawa moze > polegac na tym, ze kazdy zainteresowany zrobi sobie zdjecie teraz, za miesiac, > dwa i trzy. Przez ten czas mozna dzielic sie uwagami o diecie, cwiczeniach i > progresie. Na koniec porownamy rezultaty. Mysle ze zachowanie anonimowosci tez > nie bedzie tu problemem a taka zabawa moze byc niezla motywacja zby stracic > tych kilka zbednych. Co myslicie? Ja odpadam- bo a/ wlasciwie mi moja waga odpowiada, a kregoslupa nie pytalam, no i... zawsze spie na brzuchu co daje relaks "krzyzowi" ale splaszcza biust: (((((b/ ja to bym chciala zyskac u gory, wciac w polowie i nogi zrobic do samej szyji- ale..... chyba za malo mam silnej woli. c/ ale fotoland chetnie zobacze I ... bede trzymac kciuki za kazdego z charakterem!!! > > Odpowiedz Link
marialudwika Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 22:32 Ja to z kolei chce za wszelka cene UTYC,mam kompleks chudosci i dokad mi z 5 kg nie przybedzie to sie nie fotografuje.O jakim fotolandzie piszecie i gdzie sa te zdjecia?Chyba cos przegapilam??? ml Odpowiedz Link
popaye Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 21:27 "prywatnie" - jestesmy SUPER! - my (Polacy) nie umiemy tylko "otworzyc sie" sie na zewnatrz - zgadzam sie z Toba! -) Wiem iz to wszystko ma podloze historyczno-socjologiczne - ja to rozumiem, lecz poznawszy inne nacje - wiem iz mamy wiele do nadrobienia!. Bronie moich rodakow i "polskosci" zawsze i wszedzie! - Jak prof.Bartoszewski tlumaczylem zawsze np.Niemcom iz niesprawiedliwym jest powszechne przkonanie iz Polacy to... zlodzieje samochodow ( popularny przed kilku laty "dowcip" w Niemczech: "jedz do Polski - Twoj samochod juz tam jest!"). Cierliwie powtarzalem iz auta kradna ZLODZIEJE a nie "Polacy" i ich narodowosc nie ma tu nic do rzeczy! Jestem POLAK! (do moich kolegow w pracy!) - podejrzewacie mnie o to iz ukradne Wam auto? .... - Nieee - ty - nie! A ilu Polakow poza mna "znacie"? Zadnego - ale ... taka jest powszechna opinia! -. Pisze o tym by nikt nie posadzil mnie o "kalanie wlasnego gniazda" bo NIGDY zagranica - ale to jest polskie forum i my Polacy! - wiec mozemy sobie powiedziec kilka slow prawdy! - Wiecie CO (tak naprawde!) zwrocilo moja uwage juz po kilku latach pobytu poza Polska? Nawet nie wiem jak to nazwac - "nasz" ogolny prymitywizm ubostwo czy ..... niedbalstwo jezykowe! - Dam przyklad!: Migawka w Dzienniku TV nt.:...pogody! TV szwajcarska (podobnie - moze byc: niemiecka, wloska itd!) - wywiad z prostym rolnikiem, na pastwisku, gdzie krowy stoja na lace zalanej w 3/4 woda po dlugotrwalych deszczach: - Nieszczegolna mamy pogode! - (dziennikarz do chlopa) - Ano - deszczowe mamy lato! (odpowiedz chlopa) - jakie panskie prognozy na reszte tego lata? (dziennikarz) - mam nadzieje iz ta aura sie zmieni! - inaczej bedzie to dla nas tragedia - my zyjemy z rolnictwa i turystyki (odp. chlopa) To samo w TV - polskiej!: - nieszczegolna pogoda, pada bez przerwy (dziennikarz) - ano k..... leje jak ch.......- skr.....syn! (odpowiedz "chlopa") - jakie prognozy? (dziennikarz) - jak k.... nie przestanie tak zapier........ do zajeb........ to .... ch....... mu w d........ kur..... jego mac! (chlop - rodzimy). Bylo z "chlopem" - ale identyczne "teksty" sa na : targowisku w miescie, rozmowie kobiet na "prowincji" czy dyskusji stolecznych taksowkarzy!. Uswiadomcie mnie! - czy u NAS w Polsce tylko MY chodzilismy do Szkoly? - bo moze tak bylo zawsze - ale niesamowicie zaczyna to razic jak sie przebywa w innym obszarze jezykowym -). Odpowiedz Link
marialudwika Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 22:40 Tak samo jakmi Ty nie kalam naszego gniazda,ale wsrod samych swoich mozemy napisac,co nas razi.Ta "lacina",pijanstwo,niedola starych ludzi,czesto eksploatowanych przez synow pijakow.Choc chlubimy sie,ze nie oddajemy staruszkow do domow starcow to los ich ich jest ciezki.Zwlaszcza,gdy musza wybrac pomiedzy jedzeniem a leczeniem.Jak sie jedzie autokarem czy samochodem przez Polske to bije w oczy albo kompletna ruina i nedza wsrod ktorej dumnie panosza sie liczne koscioly ociekajace bogactwem albo nowobogackie "palacyki" udziwnione z wiezyczkami,jak w serialu "Tygrysy Europy".Dziwny ten nasz kraj.. ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 20:51 Paryz jest uroczy,bylam tam kiedys 3 tygodnie,ale niestetyw sezonie turystycznym/wakacje dziecka/ i wlasnie z dzieckiem.Chce jeszcze kiedys tam pojechac.Do W-wy mam slabosc bo w niej sie urodzilam i wychowalam i spedzilam wiele,wiele lat. Z tym dostaniem w leb to niestety prawda,na "mojej" kiedys spokojnej ulicy- Nowogrodzkiej z jednej kamiennicy do drugiej strach przejsc samej kobiecie po 20-tej.Tym niemniej teskni!e za moim miastem.Pozdrawiam ml Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 21:14 popaye napisał: > Jestem z Warszawy i przez 1-sza polowe mojego zycia nie wyobrazalem sobie iz > mozna zyc "gdzie indziej" -)))). > Naiwnosci ludzka! -))) Ostro o tej Warszawie - ale prawdziwie. Francja jest moją miłością Kocham ja zarówno starą jak i nowoczesną. Parkingi na autostradach - oddzielne dla tirów oddzielnie dla samochdów osobowych - bardzo przyjazne dla turystów (kompletna obsługa dla campobusów). A te ich różaneczniki rosnące wszędzie... miasteczka portowe... Odpowiedz Link
mammaja Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 22:08 Wlasnie przez pare dni bawili u nas przyjeciele corki z Krakowa,ktorzy przyjechali z podobnym nastawieniem jakie zaprezentowal powyzej nasz mily P.Otoz wyjechali juz z zupelnie inna opinia.A knajpe turecka na Polach Mokotowskich znasz?A ogrody na BUW-ie? A wogole to sie licza ludzie.Do mnie przyjaciele z Paryza (Francuzi)przyjezdzaja od lat,taraz juz z dorastajacymi dziecmi i tez sa szczesliwi,ze sa w Warszawie.Mierzi mnie ten krytycyzm,bo znam wady tego miasta,ale tez i jego zalety.A w ogole to cos robie ,zeby bylo fajniej.Moze przysle wam kiedys zdjecia!A milutko jest,to fakt! Odpowiedz Link
popaye Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 22:43 Mila M ,- Nie, nie - ja znam sympatycznych ludzi w tym moim rodzinnym miescie!. Nie o to mnie chodzi!. Warszawa - jest miastem prawie 2-milionowym! - byloby dziwne gdyby zyli tam wylacznie dewiaci, lobuzeria czy prymityw!. Sa zapewne miejsca i srodowiska zawodowe czy towarzyskie ktore niczym sie nie roznia od tych paryskich, mediolanskich czy amsterdamskich. Moje "uwagi" dotyczyly atmosfery MIASTA - powszechnego nastroju i "otwarcia" na Swiat!. Gdzie indziej tez nie brakuje negatywow, dwuznacznych zachowan i spolecznego marginesu. Jednak TON wiodacy w tych miastach nadaja srodowiska otwarte i przyjaznie nastawione do innych - rowniez inaczej myslacych, odrebnych kulturowo czy religijnie a tolerancja i poszanowanie wspolnej i prywatnej odrebnosci lub wlasnosci jest nieporownywalnie wieksza niz w NASZEJ Warszawie -. Odpowiedz Link
glodn-y Re: Gdzie jesteś,łatwo krytykować 05.08.03, 22:51 popaye napisał: > Mila M ,- > > Nie, nie - ja znam sympatycznych ludzi w tym moim rodzinnym miescie!. > Nie o to mnie chodzi!. > Warszawa - jest miastem prawie 2-milionowym! - byloby dziwne gdyby zyli tam > wylacznie dewiaci, lobuzeria czy prymityw!. > Sa zapewne miejsca i srodowiska zawodowe czy towarzyskie ktore niczym sie nie > roznia od tych paryskich, mediolanskich czy amsterdamskich. > Moje "uwagi" dotyczyly atmosfery MIASTA - powszechnego nastroju i "otwarcia" na > > Swiat!. > Gdzie indziej tez nie brakuje negatywow, dwuznacznych zachowan i spolecznego > marginesu. > Jednak TON wiodacy w tych miastach nadaja srodowiska otwarte i przyjaznie > nastawione do innych - rowniez inaczej myslacych, odrebnych kulturowo czy > religijnie a tolerancja i poszanowanie wspolnej i prywatnej odrebnosci lub > wlasnosci jest nieporownywalnie wieksza niz w NASZEJ Warszawie -. bez możliwości ,porównania zaloże sie ,że wyciągając brudy Twojego miasta zgnojić można najlepszych Odpowiedz Link
mammaja Re: Gdzie jesteś,łatwo krytykować 06.08.03, 20:41 glodn-y napisał: > popaye napisał: > > > Mila M ,- > > > > Nie, nie - ja znam sympatycznych ludzi w tym moim rodzinnym miescie!. > > Nie o to mnie chodzi!. > > Warszawa - jest miastem prawie 2-milionowym! - byloby dziwne gdyby zyli ta > m > > wylacznie dewiaci, lobuzeria czy prymityw!. > > Sa zapewne miejsca i srodowiska zawodowe czy towarzyskie ktore niczym sie > nie > > roznia od tych paryskich, mediolanskich czy amsterdamskich. > > Moje "uwagi" dotyczyly atmosfery MIASTA - powszechnego nastroju i "otwarci > a" > na > > > > Swiat!. > > Gdzie indziej tez nie brakuje negatywow, dwuznacznych zachowan i spoleczne > go > > marginesu. > > Jednak TON wiodacy w tych miastach nadaja srodowiska otwarte i przyjaznie > > nastawione do innych - rowniez inaczej myslacych, odrebnych kulturowo czy > > religijnie a tolerancja i poszanowanie wspolnej i prywatnej odrebnosci lub > > > wlasnosci jest nieporownywalnie wieksza niz w NASZEJ Warszawie -. > > bez możliwości ,porównania > zaloże sie ,że wyciągając brudy Twojego miasta > zgnojić można najlepszych Odpowiedz Link
mammaja Re: Gdzie jesteś,łatwo krytykować 06.08.03, 20:45 O kurcze.Post mi sie nie wyslal.A szkoda! Odpowiedz Link
marialudwika Re: Gdzie jesteś,łatwo krytykować-do P i ... 06.08.03, 20:57 A,wszedzie dobrze,gdzie nas nie ma.W Amsterdamie razi mnie bardzo duzo,a poza tym ludzie sa mili ,ale nie maja tej naszej POLSKIEJ serdecznosci.Sa tacy powierzchowni,mowia pieknie dzien dobry kazdemu i "ladana/brzydka/ pogoda dzisiaj".Nie podoba mi sie na sile integrowanie,np.mieszkancy bylej kolonii Surinamu sa wsrod bialych.NIE jestem rasistka zaznaczam,ale oni zachowuja sie,jak dzicz!!Duzo jest wsrod nich dealerow,wyrzucaja smiecie z okien na ulice bo nie chce im sie zjechac winda...Dla mnie nie jest wazne,czy ktos jest bialy/tez jest duzo dziczy/ czy zielony,czy czarny,czy zolty..niech sie tylko zachowuje nie ASOCJALNIE.Szanuje Murzynow z Ghany-sa fajni,Indonezyjczykow i Wietnamczykow i.....ale Surinamcow nie lubie i juz.I nie jestem w tym odosobniona. Nasz kolega pisze o kradziezy samochodow w W-wie,ale kto to robi?Mafia rosyjska! W A-damie tez kradna,samochody i z samochodow i torebki na ulicy i w supermarkecie/juz dwa razy mi ukradli/,wszystko trzeba nosic przy d...Sorki Pozdrawiam ml Odpowiedz Link
marialudwika Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 22:48 To tak jak i ja.Obiektywna ocene wyrobie sobie we wrzesniu bo do mojej W-wy jade.Wiem,ze sie coraz bardziej upieksza i cos sie robi i robilo sie zawsze bo jako dziecko deptalam po gruzach.A mieszkalm w W-wie lata cale!!!I po kazdym wyjezdzie za nia tesknilam i tesknie nadal.Dlatego mam prawo do jakiejs malej krytyki,prawda?Pozdrawiam ml Odpowiedz Link
glodn-y Re: Nooo! - a jak u nas milutko! -:) 05.08.03, 22:53 marialudwika napisała: > To tak jak i ja.Obiektywna ocene wyrobie sobie we wrzesniu bo do mojej W-wy > jade.Wiem,ze sie coraz bardziej upieksza i cos sie robi i robilo sie zawsze bo > jako dziecko deptalam po gruzach.A mieszkalm w W-wie lata cale!!!I po kazdym > wyjezdzie za nia tesknilam i tesknie nadal.Dlatego mam prawo do jakiejs malej > krytyki,prawda?Pozdrawiam > ml Nie mam zamiaru Ciebie urazić ale uważam ,że nie masz Odpowiedz Link
glodn-y Re: Różaneczniki ??? 05.08.03, 22:58 niestety nie ten klimat ps miało być do śmiechu ps 2 nerwus jestem nie bierzcie do siebie Odpowiedz Link
popaye Re: Różaneczniki ??? 06.08.03, 00:11 Przyjacielu zaimponowales mnie wczoraj - jak poleciles przyjac z usmiechem krytyczna uwage naszych wspolbywalczyn tego forum! Miales racje - dzieki za ten gest!. Nie mozna brac personalnie czy srodowiskowo "krytycznych" uwag nas - mieszkajacych poza krajem - mamy inna "optyke". Gdzies tu juz napisalem iz nie czuje sie emigrantem!. Ja - nie umiem "zatrzasnac drzwi", czy "wyprowadzic sztandaru" i jestem ktos INNY - jakis Amerykanin, Francuz czy Niemiec! . Pozostaniemy polakami - nie dlatego iz nie umiemy sie znalesc w innej rzeczywistosci - w moim przypadku - bo ja na Mickiewiczu, Slowackim i Prusie chowany nie na Goethe, Rilke, Remarque czy Galsworthy. Dla mnie "bitwa" - to Grunwald a nie pogrom wojsk Cesarstwa Rzymskiego przez hordy Germanskie pod wodza Cheruska w Teutoburger Wald a gdy zamkne oczy to "widze" obrazy Falta, Chelmonskiego i Brandta czy Lipnickiej - a nie francuskich impresjonistow (a Ci wlasnie te... Rozaneczniki itp -) ). Mysle iz podobnie jest z MariaLudwika. Za glosem serca "poszla" na obczyzne a.. ze tam tez ludzie zyja i (o dziwo!) - WCALE nie gorzej jak "u nas" - ma prawo do porownan!. Moze to wszystko - nieprawda (co napisalismy), moze Twoim zdaniem - tak nie jest! - OK - masz prawo do wlasnego zdania!. W ostanim 1,5 roku - ukradziono mnie dwa (Audi i BMW) samochody w moim PORZADNYM, kochanym, rodzinnym miescie Warszawie! - oba w BIALY dzien w samym CENTRUM miasta! - mam powiedziec "super" - to cwaniaki! - lubie to! Mojej Corce - stojacej w korku na Ostrobramskiej w samo POLUDNIE lobuzy rozwalily lomem szybe w samochodzie (zablokowane miala drzwi) i grozac nozem - wyrwali torebke - uciekajac miedzy okoliczne bloki! - fajne towarzystwo! -) Tylko Ona - matka 6-cio miesiecznego dziecka - wyladowala w Szpitalu z ciezkim szokiem nerwowym - pogratulowac tych ukradzinych 100 zl i 2-ch kart kredytowych - tym milym wspolobywatelom! Dom moich dzieci (pod Warszawa ) - Forteca! - alarmy wszedzie - kazda szyba, w ogrodzie czujniki na podczerwien, cale osiedle pilnowane przez Agencje Ochrony - to to jest TA "kultura"?. Mnie razi! - bo zanim otworze skomplikowany system zamkow w bramie wjazdowej i domu u "dzieciakow" -i odblokuje te cholerne alarmy zjezdzaja sie zewszad "ochroniarze" i... probuja mnie obezwladnic! -) Szkoda, ze Policja jakos nie miala sposobu na odnalezienie moich skradzinych samochodow! -)). Tu gdzie mieszkam - zostawiam owarte auto na ulicy, obok parkujacy sasiad w te upaly nie zaklada dachu w swoim cabrio a starsze panie wychodza na spacer z pieskiem do parku o 22°° i nie maja "obaw" - bo i o co?. O pijanstwie, huliganstwie i wszczynanych burdach - wogole nie mowie - bo to sa tak sporadyczne przypadki iz natychmiast pisze o tym regionalna prasa - w rubryce "sensacje". To ja sie pytam Ciebie KTO od kogo ma sie tu "uczyc?. My - nie mamy racji! - ale Ty - masz! - sorry -. Odpowiedz Link
glodn-y Re: Do Papy i Lablafox 06.08.03, 20:05 Masz rację w 98%(2 zostawiam ot tak ) Nie jestem humanistą ,nie potrafie tak dobrze pisac jak Ty (zazdroszczę) Nie chcę pozbawić Polaków emigrantów prawa do krytyki,macie do tego pełne prawo. Jest jedno ale,nie znoszę puczeń ,posadzcie różaneczniki bo we Francji pięknie kwitną. Alb jedna pani z ..nieważne ,przyjezdża przed wyborami i w tv mówi głosowac na tego,wyjeżdża,a my z tym zostajemy ps nie chce nikogo urazić ,szczegolnie uczestników tego forum (dzisiaj zamiast piwa popiol na glowe) Lablafox przyjmnij wirtualne 25 róz ps2 uffff.. caly mokry jestm (ten wpis to rekord świata) Odpowiedz Link
lablafox Podziekowania dla Głodnego 29.08.03, 20:54 Dziękuje za przepiękny bukiet róz choć nie wiem czymże sobie na nie zasłużyłam . Pozdrawiam lablafox Odpowiedz Link
mammaja Re: Różaneczniki ??? 07.08.03, 22:32 A mnie w Paryzu ukradli portfel przez okno na parterze.W hotelu.Ale nie mam za zle.Byly tam tylko drobne.... Odpowiedz Link
samiec2 jak zostałem starym kawalerem 06.08.03, 19:04 Miało być śmiesznie, a tu się zrobiło tak patetycznie, patriotycznie. Jeszcze trochę i Kordian tu przybędzie )) Miałem już na poważnie narzeczonę. Z jej mamusią było już wszystko obcykane. Zapowiedzi w kościele wydane. Były to czasy, kiedy człowiek się cieszył z wolnej chaty. Mamusia poszła do pracy a my ...ten teges W pewnej chwili usłyszeliśmy ... skrobut w drzwiach. A my, jak Bozia nas stworzyła... do drzwi i trzymamy otwieraną zasuwę. Mamusia się siłuje z jednej strony, że nie może otworzyć, my żaś po drugiej stronie. Mamuśka przekłada klucze z dolnej zasuwki do górnej ... my gorączkowo nadążamy za nią i na raz ... co za smród... zbuk jakiś się rozlał ??? Puściłem zasuwkę - łapię się za nos - moja narzeczona jakaś czerwona się zrobiła. Rany, jeszcze trochę a zemdleję. Na szczęśćie mamuśka pomyślała, że coś z zamkiem (on się dosyć często zacinał) i poszła do pracy zrezygnowana. A ja - szczęśliwy przeskakując po 2 stopnie klatki schodowej wydostałem się na upragnione świeże powietrze. Odpowiedz Link
popaye Re: jak został starym kawalerem 08.08.03, 16:32 samiec2 napisał: " jak zostałem starym kawalerem" (........) Rozumiem Cie! i ... gratuluje! - Opatrznosc .... uratowala Twoja Narzeczona przed nieszczesciem!. Az sie boje pomyslec co by bylo gdyby Tesciowa (in-spe!) byla kobieta niepracujaca zawodowo! -). Moral z tej historii: - "Kobiety na traktory!" (jak nie macie ochoty do konca zycia mieszkac z ... corka - "stara panna!" Na realizacje tego hasla przy rzadach polskich "socjaldemokratow" - nie przyjdzie Wam dlugo czekac -. Odpowiedz Link
popaye Re: jak został starym kawalerem - pytanie 08.08.03, 16:48 Sorry - jeszcze raz w tej sprawie Twego "starokawalerstwa"! piszesz: "A ja - szczęśliwy przeskakując po 2 stopnie klatki schodowej wydostałem się na upragnione świeże powietrze." I...? co? - przewietrzyles te Twoje "smierdzace jaja" i... nie probowales wrocic? Czy nie chciala Ci Narzeczona otworzyc drzwi? -). Teraz widzisz "jakie sa" KOBIETY - nawet cienia zrozumienia dla naszych slabosci -(. Odpowiedz Link
warum Re: jak został starym kawalerem - pytanie 08.08.03, 17:23 Czekalam na komentarz z ust mezczyznyAle i tak nie wiem jak sie potoczyly dalsze losy z plcia piekna naszego Samca2 / hoop hoop-jestes?/Ale tak zachwala stan starokawalerski, ze musialo byc rownie ciekawie Odpowiedz Link
popaye Re: jak został starym kawalerem - pytanie 08.08.03, 18:35 jakie.... "losy"? Nie jestem wielkim milosnikiem "instytucji malzenskiej". Rozumiem jednak iz wymyslono ja dla ... KOBIET! - w ich prawnym interesie i interesie dzieci!. Przegladajc wpisy niektorych Pan i panow - wlos mnie sie jezy! - Argumentacje (zalosnych kreatur - w moich oczach!) - moich kolegow - co zwiazali sie z partnerkami z pokolenia swych corek - jako chlop - tez jakos moge "pojac" - choc nie znam zadnego takiego zwiazku ktory trwalby przez lata i "szczesliwiec" nie robil by z siebie przy okazji "jelenia & malpy" -. Do rozpaczy doprowadzaja mnie wpisy w stylu: "zmarnowal MI zycie"! - bo..... fajnie bylo jak maz mial firme i na nic nie brakowalo! - teraz jest "plajtier" i... brakuje nam na zycie a do tego MOJ MAZ (????) ma dlugi!!. Ja - w naiwnosci swojej myslalem iz MALZENSTWO (wlasnie TA INSTYTUCJA - zawierana w interesie KOBIET i rodziny!) to spolka z NIEOGRANICZONA odpowiedzialnoscia!. Konsekwencje w DOBRYM i ZLYM - ponosza OBOJE!. Nie jestem praktykujacym katolikiem - i RAZI mnie w katolickim (ponoc!) Kraju ta "swietojebliwosc" Matek Polek! i to oczekiwanie na ten MUS ze strony partnera!. Jemu MUSI sie udac! - jak NIE - ZMARNOWAL JEJ zycie! - Ona - biedulka - pomagala jak mogla! ON - zmarnowal! -. Natychmiast, w kolejce stoja "doradczynie" - motto: policz czy Ci starczy na przezycie i ZOSTAW nygusa! - zasluzyl na TO! Malo! - podaj do Sadu i... na GALERY z Nim! - Jestem "bylejakim" mezem, pewnie bylejakim partnerem. Ze swoja Partnerka przezylismy 30 lat razem!. Roznie bywalo, mielismy kryzysy - rowniez finansowe (bez tragedii - ale niejednokrotnie "nie stac" nas bylo na rzeczy ktore mialy inne "pary"). Zestarzalem sie i Ona (pewnie) tez Z wewnetrznym usmiechem patrze jaki to dla NIEJ problem -)). Jest fascynujaca (dla mnie) Kobieta! - wyglada LEPIEJ niz gdy Ja poznalem (przed ponad 30-tu laty!), smiesza mnie Jej "problemy" iz MUSI kupowac konfekcje nr.38 a.... Claudia Schiffer (przeciez mogla by byc jej matka!) - dalej 34-36! -)). Mialem w Niej ZAWSZE przyjaciela! - Ona we mnie tez!. Zawsze moglem powiedziec - pomoz mi! - nigdy sie nie zawiodlem! Dzisiaj w "podziece" mialbym zostawic PRZYJACIELA dla glupkowatej "blondi"? - zamienic Adagio G moll - minor (ukochany utwor Albinioniego) na sluchanie muzyki "techno"? czy... zalowac iz nie zostalem: kawalerem-samcem ?. Jakos - malo mnie imponuje taka "kariera" choc ... - nie odmawialem sobie w zyciu niczego, doskonale daje sobie rade SAM ( niepotrzebna mnie "kucharka" - na "sprzataczke" - umiem zarobic!) i finansowo - tez bym chyba nie umarl z glodu ani nie musialbym mieszkac "pod mostem" zostawiajac Zonie - caly nasz wspolny dorobek. Zycze SAMCOM - powodzenia! - Az tak spragniony "wolnosci", by zazdroscic - chyba nie jestem -). ps: naturalnie nie bylbym "soba" gdybym oszczedzil mojej Zonie uszczypliwych "uwag" w stylu hmmm: czy "to" to jest celulitis?, albo: Ty masz racje! - nogi masz KRZYWE! (ma idealne! -) ). Odpowiedz Link
lablafox Re: Albinioni i ja 29.08.03, 21:11 Popeyu , nie możesz być byle jakim mężem i byle jakim partnerem . Zbyt czule piszesz o swojej drugiej połowie by ta bylejakość była prawdą . To jest prawdziwe partnerstwo. Oczywiście i jak zwykle , moim zdaniem , a Albinioniego nie można zastapić muzyką techno, no niestety nie można , także moim zdaniem. Uwielbiam Adagio G-mol zwłaszcza jesienia i zimą. Zadysponowałam też go sobie na ostatnią drogę. Wyobraź sobie . Jesień , słoneczny dzień .Lecą liście , pachnie smętkiem , kondukt idacy w takt tej muzyki. Niektórzy zapominają o mnie i myślą "jaka to piękna muzyka" i płaczą , bo ona taka piękna. A ja leżę w trumnie , słyszę ją i uśmiecham się do siebie i Albinioniego . Pozdrawiam lablafox Odpowiedz Link
popaye Re: Albinoni -yes, Techno - tfuj -:))) 29.08.03, 22:24 Mila Lablafox,- ja wiem iz akurat ten utwor zostal (troche nieslusznie) uznany w niektorych krajach jako muzyczny podklad "ostatniej drogi" - Na mnie, ta muzyka,- synonim absolutnej perfekcji, podniosla i doskonala w swym porzadku i rytmie - dziala uspokajajaco i jednoczesnie stymulacyjnie. Malzonka lubi Opere i czesto slucha ulubionych fragmentow z Aidy i Tos(ki). Ja - jestem pewnie estetycznie mniej wyrobiony i uwazam iz jedyna opera do sluchania "jak leci" - jest Carmen -. Verdi - jest do "ogladania" (Don Carlos´a - pomijajac) Bizet - do sluchania-. Z wloskiej "klasyki" nie tylko Albinoni ale Corelli, Vivaldi, Torelli czy Monteverdi - dla mnie to wszystko "muzyka relaksu" - Odpowiedz Link
mammaja Re: Albinoni -yes, Techno - tfuj -:))) 29.08.03, 22:28 A ja myslalam ze Ty juz tylko Wagnera.Zwlaszcza Noc Walpurgii)))) Odpowiedz Link
lablafox Re: Albinoni -yes, Techno - tfuj -:))) 13.09.03, 21:27 Drogi Popeyu Utwór ten wybrałam na ostatnia drogę nie dlatego , iż "został uznany" lecz dlatego że mnie zachwycił i od lat zachwyca i chciałabym by mmnie odprowadzał , w takiej jesiennej scenerii. Mnie mody nie interesują .Utwór musi do mnie przemawiać .Oboje z mężem lubimy opery i klasykę , z tym ,że ja preferuję nade wszystko utwory skrzypcowe , mąż fortepian. Oboje słuchamy zgodnie i tych i tamtych. Pozdrawiam lablafox Odpowiedz Link
samiec2 Re: jak został starym kawalerem - pytanie 08.08.03, 20:48 popaye napisał: > > I...? co? - przewietrzyles te Twoje "smierdzace jaja" i... nie probowales > wrocic? Nie zrozumiałeś - to mojej narzeczonej "pierdzioszka" się rozpruła ze strachu przed mamusią )) Jej "pierdzioszka" uratowała mi życie Jestem wolnym strzelcem i takim chcę pozostać. Odpowiedz Link
samiec2 Re: jak zostałem starym kawalerem 08.08.03, 20:53 Widzę, że wsadziłem kij w mrowisko Miało to być wątek forum... coś na wesoło )))))))))))) A może zacznijcie ..."Przychodzi baba do lekarza... ))))))) Odpowiedz Link
samiec2 Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 08.08.03, 21:02 Śmieszy mnie Lepper w bereciku z antenką, w gumiakach w Sejmie i ta jego cała partia samoobrona. Żebym nie wiem w jakim był nastroju - kiedy słyszę największego mulata Polski - "wszystkiemu winien Balcerowicz i Balcerowicz musi odejść" - "BOKI ZRYWAM' Ale, ale, ale najśmiejszniejsze jest to, jak Lepper się tam dostał )))))))) Odpowiedz Link
warum Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 08.08.03, 21:22 samiec2 napisał: > > Ale, ale, ale najśmiejszniejsze jest to, jak Lepper się tam dostał )))))))) > Watek polityczny otworzymy jak juz nam sie inne tematy wyczerpia, wtedy kazdemu sie krew wzburzyOpowiedz jeczcze cos " z zycia wziete". Odpowiedz Link
samiec2 Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 08.08.03, 21:34 warum napisała: Opowiedz jeczcze cos " z zycia wziete". Napewno opowiem, a tymczasem... ...Wieczór, wszyscy w nastroju odprężonym...przed weekendem i piątek... chłodny wieczorek po takim upale, adamaszkowa pościel - dalej będę skromny - a może ktoś też czeka na Ciebie w tej chłodnej pościeli )) Dobrej nocy. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 08.08.03, 22:16 Ojej,Ty juz do poscieli??To chyba razem z kurami?Nawet moje papuzki faliste jeszcze nie spia...ani psy.Jesli chodzi o mnie to budze sie pomalu do zycia bo z tarasu powiewa lekki chlodek.Wczoraj nikt ze mna nie chcial wznosic toastow,jedni poszli do kolesiow na gorzalke,inni zdaje sie spac.. Pozostale dwa forum" Dziewczyn przed i po",a moze fora?Jak to sie wlasciwie odmienia? Ale do rzeczy-pozostale dwa zamarly w zlowrozbnym milczeniu.. Jej maz,nasz wirtualny wodzirej zniknal.Jeszcze pare osob sie,na szczescie,odzywa a ja wsrod nich.Popaye ma racje,najwazniejszy jest ten PRZYJACIEL wlasnie.A jak sie tam troche pozrzedzi to jest rzecz ludzka!I te "kapriole" jak nazywa moj maz-przyjaciel typu conditioner od Douglasa tez mozna zrozumiec.My kobiety-podstarzale "blondi",musimy sie podobac sobie TEZ!!!!A jesli podobamy sie sobie to moze i Wam/ ml Odpowiedz Link
warum Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 08.08.03, 22:40 marialudwika napisała: > Ojej,Ty juz do poscieli??To chyba razem z kurami?Nawet moje papuzki faliste > jeszcze nie spia...ani psy.> szczescie,odzywa a ja wsrod nich.Popaye ma racje,najwazniejszy jest ten > PRZYJACIEL wlasnie.A jak sie tam troche pozrzedzi to jest rzecz ludzka!I > te "kapriole" jak nazywa moj maz-przyjaciel typu conditioner od Douglasa tez > mozna zrozumiec.My kobiety-podstarzale "blondi",musimy sie podobac sobie > TEZ!!!!A jesli podobamy sie sobie to moze i Wam/ > ml Zauwazylas,ze kazdy z "naszych" forumowych panow mieknie?))Samiec 2 juz mysli o ...hmm no o czym on mysli jak jeszcze film w TVP sie nie skonczyl? Popaye tez wspomina z czulosci o pieknych nogach swojej Pani, a Mark? Ten zawsze byl porzadny)))No, no... moze i ja zmienie zdanie o facetach ?Oni tylko tak gadaja, a ja mysle i gadamPozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
jej_maz Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 08.08.03, 23:10 warum napisała: > a Mark? Ten zawsze byl porzadny))) To brzmi jak "nudny" no coz... moze rzeczywiscie. Musze sie przyznac ze nie zawsze tak bylo. Nawet moja malozonka twierdzi, ze gdyby miala wiecej czasu na zastanowienie sie i wiedziala pare rzeczy o mnie to by odmowila ) (oswiadczylem sie i zostalem przyjety w trzecim dniu znajomosci, ale to historian a inna okazje )) Tak czy inaczej ML jestem i staram sie jak moge Was zabawiac, ze az Glodny zaczal sie nabijac. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 08.08.03, 23:19 I za to Ciebie tak lubimy.W Twoim wypadku okazalo sie,ze nagle nie zawsze jest po diable,hi,hi.Moj maz nr.2 tez oswiadczyl mi sie po paru dniach znajomosci i zostal przyjety.Sama sie temu dziwie,ze bylam az tak lekkomyslna..ale zufalam mojej intuicji a ona rzadko kiedy mnie zawodzi!Pozdrawiam ml Odpowiedz Link
jej_maz Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 08.08.03, 23:23 Hej! Powiem wiecej odpowiadajac jednoczesnie naszej Why; nie mialem czasu nawet skonsultowac sie z wrozka czy innym horoskopem )) Odpowiedz Link
warum Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 09.08.03, 08:22 jej_maz napisał: > Hej! Powiem wiecej odpowiadajac jednoczesnie naszej Why; nie mialem czasu nawet > > skonsultowac sie z wrozka czy innym horoskopem )) Ja tez...I do tej pory zaluje. Wyobrazacie sobie zwiazek Lwa/ja/ i Panny/ maz/? Toz dzieli nas wszystko, a laczy cale zycie. Ehhh.. Powinno sie obowiazkowo zaliczac wrozki przed podjeciem waznych decyzji.Pozdr. Odpowiedz Link
jej_maz Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 09.08.03, 19:11 Uff, dziewczyno; a gdziez wtedy podziala sie Twoja kobieca intuicja? Nie zauwazylas tej chodzacej perfekcji (w ich mniemaniu) od razu? Odpowiedz Link
marialudwika Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 09.08.03, 20:56 Rak i Byk,z ascendetami Waga i Panna, tez jest dziwna kobinacja..a zta perfekcyjnoscia Panien to niezbyt wierze bo mam w najblizszej rodzinie dwie/syn i jego zona/....A co wy sadzicie o tym wszystkim?? ml Odpowiedz Link
warum Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 10.08.03, 01:27 jej_maz napisał: > Uff, dziewczyno; a gdziez wtedy podziala sie Twoja kobieca intuicja? Nie > zauwazylas tej chodzacej perfekcji (w ich mniemaniu) od razu? No coz bede pisac, zawiodl mnie instynktKierowalam sie rozumem i reszta Ja zywiolowa entuzjastka, nie do zdarcia - On... kalkulujacy kazdy drobiazg do obrzydzenia i nienawidzacy improwizacji. Cale nasze zycie to walka o kompromis, ale z mizernym skutkiem. Bo ja... kompromis uwazam za przegrana. Nie pasuje do wzorca idealnej zony((( Ale matka jestem okmoge podac namiary na dzieci- mam nadzieje,ze to potwierdza)))))Tak.... wciaz sie potykam i podnosze. Tylko zazdroszcze tym szczesciarzom, ktorym kompromis w milosci nie jest potrzebny- bo po prostu do siebie PASUJA! Pozdrawiam Odpowiedz Link
popaye Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 10.08.03, 08:24 warum napisała: > Ja > zywiolowa entuzjastka, nie do zdarcia - On... kalkulujacy kazdy drobiazg do > obrzydzenia i nienawidzacy improwizacji. Cale nasze zycie to walka o > kompromis, ale z mizernym skutkiem. Bo ja... kompromis uwazam za przegrana. Droga Warum,- Miliony kobiet bezradnych wobec nieodpowiedzialnych i lekkomyslnych partnerow zazdroscilo by Tobie takiego meza -) Mogla bys trafic "gorzej" - tak mysle - Postaw sie w "jego" sytuacji. Wiekszosc panow nie ma typowej dla Pan "fantazji ducha" - to sa ci co mozolnie "tocza kamienie pod gore" - nie patrzac poza horyzont ukryty we mgle!. Extra zmysly pozwalajace "przebic wzrokiem sciane mgly" - maja kobiety i... artysci! -). Ci ostatni - najczesciej to desperaci w sprawach codziennych, mozolnych i zmudnych realiow: dach nad glowa, chleb na stole i "do chleba" w lodowce -. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 10.08.03, 10:56 Moja droga Warum nie jestes wyjatkiem a raczej regula.Bycie razem dwojga ludzi, pod jednym dachem ,wymaga moim zdaniem zawsze kompromisow.Problem jest tylko w tym,kto jest bardziej a kto mniej do tych kompromisow zdolny.Czasem obie strony nie chca isc "na ustepstwa" i wytwarza sie konflikt.U niektorych jest on "nienaprawialny" i wiemy co dalej. Mezczyzni sa jacys bardziej konkretni,maja nizszy iloraz inteligencji emocjonalnej,niestety.Nie chce tu pbrazac "naszych" Panow. Pozdrawiam ml Odpowiedz Link
popaye Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 10.08.03, 11:49 COS chyba w nas musi byc mimo tego IQឬ - bo wiekszosc z WAS "Dziewczynki" dobrowolnie godzi sie na katorge codziennych trudow pozycia z nami. Mamusie Was nie uprzedzaly ile trudow wymagalo zrobienie "czlowieka" z Tatusia? -)))) Odpowiedz Link
warum Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 10.08.03, 12:28 popaye napisał: > COS chyba w nas musi byc mimo tego IQឬ - bo wiekszosc z WAS "Dziewczynki" > > dobrowolnie godzi sie na katorge codziennych trudow pozycia z nami. > Mamusie Was nie uprzedzaly ile trudow wymagalo zrobienie "czlowieka" z Tatusia? > -)))) Mnie nie, a na dodatek jestem " wypaczonym" egzemplarzem plci pieknej- w calej rodzinie i wsrod zanjomych tylko scisle, techniczne umysly /ja tez/ ale...IQ emocjonalne na pewno na wysokim poziomie. Maz zawsze wykorzystywal moja zdolnosc empatii / Musialam sie niezle " nacholerowac"- sorki za slownictwo ML zeby "uslyszal" to co mowie i zrobil!/ Najczesciej juz wtedy nie bylo mi to potrzebne. I moze stad moj ciagly bunt i zal? samo zycie.Pozdrawiam slonecznie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 10.08.03, 14:13 Ciagle ktos tu pisze o kompromisie.A kompromis podobno nie jest dobry poniewaz pozostawia poczucie ustepstwa niesatysfakcjonujac.Madrzy ludzie mowia ze nalezy szukac konsensusu,czyli sytuacji w ktorej ustepstwa lacza sie z abrobata obu stron.Ale czy aby zdazymy do konca zycia?Pozdro. Odpowiedz Link
warum Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 10.08.03, 15:36 mammaja napisała: > .A kompromis podobno nie jest dobry > poniewaz pozostawia poczucie ustepstwa niesatysfakcjonujac.Madrzy ludzie mowia > ze nalezy szukac konsensusu,czyli sytuacji w ktorej ustepstwa lacza sie z > abrobata obu stron. Swiete slowa! Ale konsensus traci mi o biznes - a w zwiazku bliskich osob / z zalozenia / robic interesy ? Dalej obstaje,ze w zyciu trzeba miec po prostu szczescie,zeby trafic na swa polowke, a jak sie nie trafi od razu ... to nalezy szukac Odpowiedz Link
marialudwika Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 10.08.03, 16:52 A czy te polowki wogole istnieja,czy tez nalezy to raczej zaliczyc do bajek? Mozna probowac szukac stosujac metode prob i bledow,ale czy zycia na to wystarczy?Znam pania,ktore "probuje" wlasnie 5 meza /dwa razy byla wdowa/,ale okazuje sie,ze zawsze,ci co umarli byli jednak lepsi od zyjacych...Czyli powiedzenie,ze ludzi docenia sie dopiero po smierci zostalo jakoby empirycznie sprawdzone. Probowalam w zyciu dwa razy i juz wiecej nie bede bo choc sobie od czasu do czasu ponarzekam to moj Marsjanin jest raczej "w porzo". ml Odpowiedz Link
popaye Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 10.08.03, 17:32 Ooo! - brawo. Takie podejscie mnie sie podoba - Mamy wybiorcza pamiec. Na szczescie "zle" - zapominamy szybciej i cieszymy sie radosnymi chwilami. Budowaliscie moze dom? - ta szarpanina: Bank, Wykonawcy,pozniej niedorobki i awarie - cala przjemnosc przytlacza - I... pozniej w ogrodzie, gdzie byl piach, gruz czy zielsko - zakwita posadzony w desperacji kwiatek! - jakies "nic"! krokusik na wiosne... A ile RADOSCI! -) Odpowiedz Link
jej_maz Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 14.08.03, 04:53 Dlaczego panny sa szczuplejsze niz mezatki? Poniewaz panna jak wraca do domu, zaglada do lodowki i nie widzac nic ciekawego zaraz idzie do lozka. Mezatka, po zajrzeniu do lozka zaraz idzie do lodowki Odpowiedz Link
jej_maz PS; 14.08.03, 05:23 Zeby nie bylo watpliwosci; ten kawal mozna opowiedziec i w druga strone, ale dla swietego spokoju.... ))) Odpowiedz Link
warum Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 23.08.03, 12:56 To z zycia : przed chwila zobaczylam przenosna toalete / toy-toy czy cus tam /.., w centrum osiedla , dla panow docieplajacych blok - przywiazana " krowim" lancuchem do chudego drzewkaZ wrazenia nie wiedzialam smiac sie czy plakacTo taki " gadzecik" dla polonii na poprawe humoru. Ale postep widac! - sa te toalety, a nie w krzakach... PS. tej toaletki nie da sie wziac pod pache , moze stad ten powroz? Pozdrawiam wszystkich i... badzcie TU Odpowiedz Link
marialudwika Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 23.08.03, 14:04 Usmialam sie,ale rzeczywiscie to postep.Musze Ci powiedziec,ze gdy "na" naszym osiedlu robili remont elewacji i byly te przenosne wc-ciki ,nie byly umocowane lancuchami,ALE "za to" robotnicy wlazili w krzaki i gorszyli niewiasty i dzieci,dajac im przyklad "kultury holenderskiej". Moze te lancuszki wynikaja z nadgorliwosci a moze panuje kleptomania,hi,hi. Jakos dzis na naszym forum wszystkim nie do smiechu i ponuro,jestem tym przygnebiona.Pozdrowka! ml Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Śmiech to zdrowie, a wiec co nas śmieszy i ro 13.09.03, 20:51 Wszystko co chcielibyście wiedzieć o bąkach ale boicie się zapytać... Czemu bąki śmierdzą? Woń bąków wywołują małe ilości siarkowodoru i merkaptanów (tiole) tworzących mieszaninę. Zawierają one siarkę. Im twoja dieta bogatsza w siarkę tym więcej siarczków i merkaptanów wyprodukują bakterie, a co za tym idzie tym bardziej będą śmierdzieć twoje bąki. Kalafior, jajka i mięso są powszechnie znane ze swoich możliwości wywoływania cuchnących bąków. Z kolei groch, fasola czy w ogóle warzywa strączkowe produkują duże ich ilości, jednakże nieszczególnie śmierdzących. Skąd bierze się towarzyszący pierdnięciu odgłos? Dźwięk powstaje w wyniku drgań otworu odbytu i jest uzależniony od prędkości parcia gazów oraz napięcia mięśni zwieracza. Ile gazu wytwarza człowiek w ciągu dnia? średnio dziennie człowiek wytwarza około pół litra gazów, na które składa się około 14 bąków. Przeprowadź następujący eksperyment: Notuj co jesz i notuj swoje każde pierdnięcie. Możesz również dodać opis siły jego smrodu. W ten sposób odkryjesz zależność pomiędzy pożywieniem, które zjadasz a ilością bąków, jak również intensywnością ich zapachu. Jak wygląda droga bąków do odbytu? Rzeczywiście może zastanawiać fakt podróżowania bąków w dół ku odbytowi, zważywszy ze gazy mają mniejszą gęstość od cieczy i ciał stałych, więc powinny przemieszczać się zatem ku górze. Jelito przepycha swoją zawartość w kierunku odbytu w serii skurczów tzw. ruchem robaczkowym. Proces ten jest stymulowany czynnością jedzenia, dlatego też często zdarza się, ze mamy ochotę puścić bąka lub strzelić kupę zaraz po jedzeniu. Ruch robaczkowy tworzy strefę wysokiego ciśnienia zmuszając całą zawartość jelita do przesunięcia się w obszar niższego ciśnienia, czyli w dół, ku odbytowi. Małe bąbelki gazów, przemieszczających się łatwiej niż inne składniki, łączą się w większe na drodze do wyjścia. Gdy jelito nie pracuje, gazy mogą przenikać z powrotem w górę, jednak ze względu na skomplikowaną i kręta budowę jelita nie są w stanie zawędrować daleko. Dodatkowo, gdy człowiek leży jego odbyt nie znajduje się ani powyżej ani poniżej jelit. Czy mężczyźni pierdzą częściej niż kobiety? Gdyby tak było w rzeczywistości, oznaczałoby to, że kobiety powstrzymują się i puszczają zatem większe bąki, gdy nikogo nie ma w pobliżu. Czy istnieją jakieś określone pory puszczania bąków? Najbardziej prawdopodobne jest puszczenie bąka rano, podczas toalety. Taki bak miano "porannego grzmotu" i w odpowiednich warunkach jego odgłos może "poruszyć ściany". Dlaczego fasola wywołuje bąki? Groch i fasola zawierają cukry, których organizm ludzki nie trawi. Gdy dostaną się one do jelit, bakterie zaczynają szaleć i wytwarzają ogromne ilości gazów. Co oprócz pożywienia może powodować, że pierdzi się więcej niż zwykle? Ludzie, którzy połykają dużo powietrza pierdzą więcej. Lekarstwem na to jest przeżuwanie pożywienia z zamkniętymi ustami. Ludzie nerwowi wywołujący duży ruch w swoim układzie pokarmowym puszczają więcej bąków, ponieważ organizm nie nadąża zaabsorbować w całości wdychanego powietrza, które ostatecznie trafia do jelit. Niektóre choroby wywołują podwyższoną podatność na wzdęcia. Wznoszenie się samolotu lub jakiekolwiek środowisko niskiego ciśnienia powoduje rozprężanie gazu i w konsekwencji wzdęcia. Czy bąk to beknięcie niewłaściwą stroną? Nie. Beknięcie pochodzi z żołądka i posiada inny skład chemiczny niż bąk, który ma w sobie więcej gazów bakteryjnych niż atmosferycznych w porównaniu z beknięciem. Czy wstrzymywanie się od pierdnięcia jest niezdrowe? Istnieją różne zdania na ten temat. Rzeczywiście, ludzie od wieków wierzyli, że wstrzymywanie wzdęcia jest niezdrowe. Cezar Klaudiusz wprowadził nawet prawo legalizujące puszczanie bąków na przyjęciach w trosce o zdrowie obywateli. Istniało głębokie przekonanie, że pohamowywanie się może zatruć organizm lub być przyczyną wszelakich schorzeń. Odpowiedz Link