gaudia
08.02.08, 16:41
czesc mądre ludzie
Żyjemy w czasch, gdy mordercy nie rzuca się na stos, ale poddaje badaniu
psychiatrycznemu. Oczywiście to uproszczenie. Bo opłacony adwokat podda co
trzeba opłaconemu psychiatrze, a biedny pójdzie na krzeslo coby robić za kozła
(mówię o świecie, nie tylko o Polsce czy USA)
Piszę tu jako świr forumowy. Mnie chemia w mózgu tak się ułożyła, że gdy mam
czas działania to ratuję życia, wybawiam samobójcow, organizuję wielkie akcje
charytatywne, ale też pomagam jednostkom. Po czym następuje dupa, czyli niemoc.
Wiem na bank, że podziwy wszelakie dotyczące moich działań są żenujące, bowiem
nie ma we mnie żadnej zasługi w tym co robiłam dla innych - sama czerpałam z
tego życie.
Ale to jest akceptowalne, wzruszające i w ogóle.
A co jeśli inny człowiek czerpie ABSOLUTNIE NIEZBęDNą ENERGIę DO żYCIA z
przestępstwa? Dlaczego ma być karany, skoro ja jestem (bywam) nagradzana za
nic? (akurat tak mi się chemia w mózgu poukładała)
pogubiona gaudia
ps. jestem kompletnie załamana serialem popularnym wśród młodzieży na świecie
"dekxter",, gdzie główny bohater ma od dziecka skłonności do morderstw i
sadyzmu. Jego przybrany tatus kieruje jego energie na załatwianie
"prawdziwych" przestępców, zwolnonych od odpowiedzialnosci przez luki prawne.
Serial jest tak zrobiony, że widz kocha faceta, ktory morduje i upuszcza całą
krew z ofiary.
gaudia załamana