Dodaj do ulubionych

"To nie moj swiat"

09.02.08, 12:48
Tytul watku moze troche patetyczny - ale oddaje odczucie jakie
nawiedza mmnie coraz czesciej. Ostatnio - po przeczytaniu artykulu o
nagrodzonym reportazu licealistki z Bydgoszczy o bojkach miedzy
licealistkami - "To moga byc wasze corki"
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35608,4889877.html
Wprawdzie z dyskusji po atrykule czytelnicy pisza, ze to kompletna
bzdura, ze nic takiego sie nie dzieje - ale ja po przeczytaniu
mialam wlasnie taka - refleksje - To nie moj swiat czyli sprzeciwaim
sie temu wewnetrznie - a fizycznie nic nie moge zrobic!
To samo odczucie ma pewnie Gaudia ogladajac serial o Dexterze ,
ktorego ja n.b. nie znam.
Wypowiedz jednego ze znanych stylistow w TV - " ja sobie
wstrzykuje .... ( nie pamietam co) systematycznie, kiedy widze twarz
ze zmarszczkami mysle sobie - ale zaniedbana twarz"
A nich to szlag - mysle ja - nie rozumiem tego swiata ! Czy ja sie
urodzilam na innej planecie niz ci ludzie????
Zachecam do rozmowy na temat waszych odczuc, czy cos was bulwersuje
do tego stopnia, ze odczuwacie kompletna obcosc - jakby to byl
nie "wasz swiat" ???
Obserwuj wątek
    • mma_ramotswe Re: "To nie moj swiat" 09.02.08, 16:34
      Regularnie odczuwam bcość i wyalienowanie. Ale nie odbieram tego, że
      świat jest jakiś nienormalny, bo niestety wiem, ze nienormalna
      jestem ja. Cały czas czuję, że jestem nie na miejscu (choć nei wiem,
      gdzie to moje miejsce). Bardzo mi źle z tym odczuciem
      • mammaja Re: "To nie moj swiat" 09.02.08, 17:47
        mma_raotse ! To niemozliwe ! Zeby tak caly czas.... napewno masz
        jakies miejsca, jakichs ludzi, gdzie czujesz sie na miejscu. Ja
        napewno mam - ale czasem przeraza mnie, ze w tym swiecie dzieja się
        rzeczy nie do pojecia dla mojego "ego". I to nie w dalekich krajach,
        kontynentach - ale wlasnie - obok nas.
        • verbena1 Re: "To nie moj swiat" 09.02.08, 21:55
          Od dziesieciu lat obserwuje Polske z daleka i widze ogromne zmiany w
          mentalnosci Polakow. Wszyscy chca byc piekni,bogaci i ciagle mlodzi.
          Podlapuja trendy,zachowania i styl zycia z zachodu jakby chcieli
          zatrzec to co swojskie i znane. Zaciera sie , ginie nasza tozsamosc
          nad czym bardzo ubolewam bo niedlugo nie bedzie mozna odroznic
          Polaka od Anglika czy Niemca. Nasza kultura ubozeje i upodabnia sie
          do tej glupkowatej zachodniej.
          W telewizji te same programy rozrywkowe, seriale, reklamy jak np.w
          Holandii. Nie moge juz na to patrzec.
          To juz nie jest nasz swiat Mammajko , za szybko wszystko sie toczy a
          my nie mozemy i nie chcemy nadazyc. Wlasciwie, wcale nie musimy.
          Zachowajmy swoja odrebnosc, oryginalnosc, pozostanmy z naszymi
          niemodnymi twarzami i pogladami bo za pare lat, jak znudza sie te
          wszystkie nowosci to my bedziemy trendysmile

          Brutalnosc i przemoc mlodych ludzi moze tez byc powodowana
          niemoznoscia przystosowania do tak wielkich zmian. Ci co pozostaja z
          tylu bo nie sa na tyle sprytni, inteligentni lub nie maja rownych
          szans, reaguja agresja i brutalnoscia. Nikt nie ma czasu i
          cierpliwosci aby sie tym problemem zajac.
          • mammaja Re: "To nie moj swiat" 10.02.08, 00:25
            Dzieki, Verbeno - pomysle nad tym smile)))
          • jan.kran Re: "To nie moj swiat" 10.02.08, 05:15
            verbena1 napisała:

            > Od dziesieciu lat obserwuje Polske z daleka i widze ogromne zmiany w
            > mentalnosci Polakow. Wszyscy chca byc piekni,bogaci i ciagle mlodzi.
            > Podlapuja trendy,zachowania i styl zycia z zachodu jakby chcieli
            > zatrzec to co swojskie i znane. Zaciera sie , ginie nasza tozsamosc
            > nad czym bardzo ubolewam bo niedlugo nie bedzie mozna odroznic
            > Polaka od Anglika czy Niemca. Nasza kultura ubozeje i upodabnia sie
            > do tej glupkowatej zachodniej.
            > W telewizji te same programy rozrywkowe, seriale, reklamy jak np.w
            > Holandii. Nie moge juz na to patrzec.
            > To juz nie jest nasz swiat Mammajko , za szybko wszystko sie toczy a
            > my nie mozemy i nie chcemy nadazyc. Wlasciwie, wcale nie musimy.
            > Zachowajmy swoja odrebnosc, oryginalnosc, pozostanmy z naszymi
            > niemodnymi twarzami i pogladami bo za pare lat, jak znudza sie te
            > wszystkie nowosci to my bedziemy trendysmile
            >
            > Brutalnosc i przemoc mlodych ludzi moze tez byc powodowana
            > niemoznoscia przystosowania do tak wielkich zmian. Ci co pozostaja z
            > tylu bo nie sa na tyle sprytni, inteligentni lub nie maja rownych
            > szans, reaguja agresja i brutalnoscia. Nikt nie ma czasu i

            > cierpliwosci aby sie tym problemem zajac.


            --------------> Smutny ten Twoj wpis Verbeno.
            Ja po ostatnim pobycie wPL stwierdzilam ze nie jest tak zle ...
            Raczej zobaczylam sporo pozytywnej energii i ludzi ktorzy umieja sie dostosowac
            do nowych czasow nie tracac swojej tozsamosci.
            Ale ja optymistka jestemsmile))))
        • mma_ramotswe Re: "To nie moj swiat" 10.02.08, 12:05
          mammaja napisała:

          > mma_raotse ! To niemozliwe ! Zeby tak caly czas.... napewno masz
          > jakies miejsca, jakichs ludzi, gdzie czujesz sie na miejscu.
          Miałam. Gdy straciłam, stało się we mnie coś takiego, że już nigdzie
          i nigdy. Myślę, że to początek choroby psychicznej. Źle przeżyta
          żałoba. Nieprawidłowe funkcjonowanie mózgu.
          Samotność tak dotkliwa, ze nie do przeżycia
    • jej_maz Czy mozna? 10.02.08, 01:36
      Kope lat! Bedac slomianym wdowcem (zona na parodniowym wyjezdzie) i majac
      butelke whisky przy sobie, zwiedzam internetowe "stare katy" i postanowilem
      rowniez Panstwa odwiedzic.

      Pytam sie (w temacie), bo bedac tak bezpardonowo wyrzucony z tego (jakby na to
      nie popatrzec) mojego forum, az boje sie cokolwiek tu pisac. Majac jednak ciagle
      ogromny szacunek dla Mammaji (i wielu innych) oraz fakt, ze jestem bezposrednio
      zainteresowany tematem pozwole sobie napisac pare slow. Otoz zona z corka po
      wielu (chyba siedmiu) latach, postanowily odwiedzic ojczyzna. Mam kontakt z
      paroma starymi przyjaciolmi w kraju, ktorzy na ta wiadomosc, przyslali
      mi taki oto emil;

      "Bogusia (moja zona; moja uwaga) musi wiedziec, ze bedzie na celowniku "amatorow
      cudzych
      wlasnosci". Musi szczegolnie chronic karty kredytowe. Na sekunde nie moze
      wypuscic torebki z reki( w sklepach, autobusach, w restauracjach,
      kawiarniach, nawet w samochodzie(potrafia na swiatlach otworzyc drzwi auta i
      porwac torebke), osoby wybierajace wieksza gotowke z bankomatu sa
      obserwowane i bardzo czesto ograbiane przed drzwiami wlasnego mieszkania, Jak
      widza, ze gotowke upychasz po kieszeniach i innych zakazmarkach
      odziezy, potrafia rozebrac cie "do rosolu". Nad bankomatami instaluja kamery,
      itd, itp.Lepiej wtedy sie nie bronic.Pewnie dobrze postraszylam, ale
      lepiej na zimne dmuchac".

      Biorac pod uwage ten cytat jak rowmoez artykul z linku Mammaj (tez czytalem)
      wlos mi sie na glowie jezy i zastanawiam sie, czy w ogole puszczac moje
      dziewczyny w ta podroz! Coz sie w tym Waszym kraju dzieje!?!? Nie twierdze ze
      mieszkam w raju, ale nawet majac dom w dzielnicy bardzo multikulturalnej
      ("czarni" to jednak jest tu problem), nie mam najmniejszych obaw wyjsc na spacer
      z psem do parku o pierwszej nad ranem, czy trzesc sie o dzieci, ktore gdzies sie
      bawia do poznych (czasami wczesnych ranem) godzin. Prosze o jakiekolwiek
      zapewnienie, ze podroz autobusem (lub taxi) z Okecia na Centralny w W-wie i
      pozniej jakis pociag do Gliwic jest jednak bezpieczne dla dwoch kobiet
      wizytujacych Polske z Kanady.

      PS - Tak cos cichawo tutaj. Zastanawialiscie sie dlaczego?
      • monia.i Re: Czy mozna? 10.02.08, 01:51
        Marku - bez przesady. Przemieszczam się dzień w dzień przez miasto
        nasze kochane. Przemieszczając się, mam przy sobie kartę, dokumenty
        i inne takie. Odpukać - nikt mnie jeszcze nigdy nie napadł. I my tu
        naprawdę nie żyjemy w jakiejś dziczy.
        • jej_maz Re: Czy mozna? 10.02.08, 02:04
          Dziekuje, ale ciagle sie boje... dziwisz sie?
          • jej_maz PS 10.02.08, 02:10
            A wogole to ciesze sie ze jestes dzis wieczorem smile) Stesknilem sie za Toba
            straszecznie!!!

            Nie uwazasz jednak, ze jest roznica miedzy "autochtonami" i przyjezdnymi? Ja to
            czuje chodzac po centrum Toronto i widze, ze ci co chca, tez czuja roznice
            miedzy "swoimi" a "jeleniami".
            • monia.i Re: PS 10.02.08, 02:18
              Marku - a co ja mogę uważać siedząc u siebie, na swoim za...pleczu :-
              )))
              Cieszę się, że Cię widzę smile Autochtonie smile))
          • monia.i Re: Czy mozna? 10.02.08, 02:13
            Serio? Tak - trochę się dziwię. Ale to chyba normalne..ty się
            dziwisz...my się dziwimy...smile
            • jej_maz Re: Czy mozna? 10.02.08, 02:36
              Wiesz... zaczynam sie powaznie zastanawiac nad wplywem otoczenia (czyt: media)
              na zachowania ludzi; czytajac polska prase na intrnecia (GW, Wirtualna Polska
              itd. itp.) odnosze warzenie, ze albo komus (dziennikarzom szukajcym "na chama"
              sensacji) zalezy na sensacji, albo jestesmy wszyscy (!!!) niezle oderwani od
              rzeczywistosci. Nawet u nas ma sie wrazenie, ze zabijaja na kazdym rogu ulicy, a
              jezeli policzyc tak na prawde ilosc zabojstw w Toronto, to jest to frakcja
              procenta a i to w wiekszosci w "czarnych" dzielnicach.
      • monia.i Re: Czy mozna? 10.02.08, 02:33
        jej_maz napisał:

        Marku - ja teraz dopiero przeczytałam, coś tu tu napisał - no i aż
        mną wstrząchęło sad I przykro mi bardzo sad Nikt Cię z tego forum nie
        wyrzucał a na pewno nie bezpardonowo. Przestań.....

        > Kope lat! Bedac slomianym wdowcem (zona na parodniowym wyjezdzie)
        i majac
        > butelke whisky przy sobie, zwiedzam internetowe "stare katy" i
        postanowilem
        > rowniez Panstwa odwiedzic.
        >
        > Pytam sie (w temacie), bo bedac tak bezpardonowo wyrzucony z tego
        (jakby na to
        > nie popatrzec) mojego forum, az boje sie cokolwiek tu pisac. Majac
        jednak ciagl
        > e
        > ogromny szacunek dla Mammaji (i wielu innych) oraz fakt, ze jestem
        bezposrednio
        > zainteresowany tematem pozwole sobie napisac pare slow. Otoz zona
        z corka po
        > wielu (chyba siedmiu) latach, postanowily odwiedzic ojczyzna. Mam
        kontakt z
        > paroma starymi przyjaciolmi w kraju, ktorzy na ta wiadomosc,
        przyslali
        > mi taki oto emil;
        >
        > "Bogusia (moja zona; moja uwaga) musi wiedziec, ze bedzie na
        celowniku "amatoro
        > w
        > cudzych
        > wlasnosci". Musi szczegolnie chronic karty kredytowe. Na sekunde
        nie moze
        > wypuscic torebki z reki( w sklepach, autobusach, w restauracjach,
        > kawiarniach, nawet w samochodzie(potrafia na swiatlach otworzyc
        drzwi auta i
        > porwac torebke), osoby wybierajace wieksza gotowke z bankomatu sa
        > obserwowane i bardzo czesto ograbiane przed drzwiami wlasnego
        mieszkania, Jak
        > widza, ze gotowke upychasz po kieszeniach i innych zakazmarkach
        > odziezy, potrafia rozebrac cie "do rosolu". Nad bankomatami
        instaluja kamery,
        > itd, itp.Lepiej wtedy sie nie bronic.Pewnie dobrze postraszylam,
        ale
        > lepiej na zimne dmuchac".
        >
        > Biorac pod uwage ten cytat jak rowmoez artykul z linku Mammaj (tez
        czytalem)
        > wlos mi sie na glowie jezy i zastanawiam sie, czy w ogole puszczac
        moje
        > dziewczyny w ta podroz! Coz sie w tym Waszym kraju dzieje!?!? Nie
        twierdze ze
        > mieszkam w raju, ale nawet majac dom w dzielnicy bardzo
        multikulturalnej
        > ("czarni" to jednak jest tu problem), nie mam najmniejszych obaw
        wyjsc na space
        > r
        > z psem do parku o pierwszej nad ranem, czy trzesc sie o dzieci,
        ktore gdzies si
        > e
        > bawia do poznych (czasami wczesnych ranem) godzin. Prosze o
        jakiekolwiek
        > zapewnienie, ze podroz autobusem (lub taxi) z Okecia na Centralny
        w W-wie i
        > pozniej jakis pociag do Gliwic jest jednak bezpieczne dla dwoch
        kobiet
        > wizytujacych Polske z Kanady.
        >
        > PS - Tak cos cichawo tutaj. Zastanawialiscie sie dlaczego?
        • jej_maz Re: Czy mozna? 10.02.08, 02:48
          monia.i napisała:


          > Marku - ja teraz dopiero przeczytałam, coś tu tu napisał - no i aż
          > mną wstrząchęło sad I przykro mi bardzo sad Nikt Cię z tego forum nie
          > wyrzucał a na pewno nie bezpardonowo. Przestań.....


          Kazdy odbiera fakty przez pryzmat wlasnych odczuc - pozwol mi wiec miec moje
          wlasne - nie bac wiec az tak "wstrzasnieta".

          Ewidentnie forum szlag trafil jako "forum" przeobrazajac sie w politycznie
          poprawne "Dziesiajki"... zauwaz, ze jak ja bylem to w miesiac bylo wiecej wpisow
          niz teraz przez dwa lata! Malo tego; widze, ze wielu nawet bardzo liberalnie
          myslacych uczestnikow po prostu olalo rozmowy, skoro panuje tylko jedna linia
          myslenia. Nie mow mi, ze jest to zdrowe dla forum, a co najwajniejsze; nie
          wierze, ze jest to zdrowe dla demokracji, o ktora tak bardzo walcza niektore
          uczestniczki. Zmuszaniem do "ich' odmiany demokracji, jest dla mnie niczym
          innym, niz kreowaniem innej odmiany faszyzmu.
          • monia.i Re: Czy mozna? 10.02.08, 02:57
            Nie mów mi o innej odmianie faszymu, proszę Cię...
            • monia.i Re: Czy mozna? 10.02.08, 03:12
              No i sorry - ale doczytała do końca - i niczego nowego nie
              wnosisz...Innymi słowy...
            • jej_maz Re: Czy mozna? 10.02.08, 03:20
              Moniu - wiesz ze Cie kocham i to bardzo mocno - nie jest to bajer! Przezylismy
              razem wiele i mysle, ze nie tylko znamy sie dobrze, ale tez i rozumiemy calkiem
              niezle. Uwazam, ze niedopuszczanie innych sposobow myslenia i negowanie innego
              punktu widzenia jest niczym innym niz faszyzmem. Udowodnij mi ze nie mam racji!
              Przyjmij to jako wyzwanie@

              Dla pelnej jasnosci i dalszy ciag wyzwania do Ciebie i innych uwazam, ze;

              - homoseksualizm jest zboczeniem, dewiacja - porownywalna z zoofilia,
              nekrofilia, pedofilia.
              - "global worming" jest niczym innym niz cykliczna zmiana klimatu a nie li tylko
              anomalia spowodowana zachowaniem czlowieka
              - nie ma czegos takiego jak "narod wybrany"! Kazdy narod jest rowny.!

              Uklony - Mark
        • jan.kran Re: Czy mozna? 10.02.08, 03:12
          Witaj Markusmile))))
          Ja jestem tu rzadkim gosciem , podczytuje ale malo pisze ... bo tak i juzsmile

          Wlos mie sie na glowie zjezyl jak przeczytalam Twoj post.Jestem okropnie
          nierozwazna i bezmyslna...

          Wpadlam do PL w grudniu po trzech i pol roku nieobecnosci ,pelna uprzedzen i obaw.
          Ja z reguly mam przy sobie minimum gotowki , uzywam glownie karty bankowej. Co
          sie okazalo bardzo praktyczne kiedy w Oslo w bialy
          dzien , w dosc przyzwoitej dzielnicy podprowadzono mi z torebki pormonetke. Na
          szczescie strata minimalna bo pormonetka byla i tak do wymiany a karte <
          komorka ocalala > zablokowalam w piec minut.

          Zgodnie z Prawem Murphy'ego na karcie mialam spora sumke , cala moja miesieczna
          pensje...

          W PL bylo jescze gorzej bo mialam na karcie spora kase. Karty uzywalam
          rozrzutnie i bezmyslnie , najchetniej w bankomatach w jakims ciemnym zaulku bo
          tylko takie mi wpadaly w rece , nie wiem czemu.
          W swoim ulubionym sklepie ze szmatami , fakt ze dosc kameralnym , zastawialam
          torebke otwarta na wierzchu z kasa i karta , komorke kladlam gdziekolwiek a
          Panie Sprzedawczynie z cierpliwoscia aniolow uwazaly na moje roztargnienietongue_outPPPP
          Zwracalam na siebie uwage bo czesc pobytu spedzalam w towarzystwie
          Absztyfikanta corki , corki i Juniora rozmawiajac glosno i wyraznie po niemiecku.
          Umieralam ze strachu bo Mloda mowi i rozumie po polsku dokladnie tak samo jak
          po niemiecku i balam sie jak ktos wjedzie z jakims antyniemieckim tekstem to
          tak pojedzie po bandzie po polsku ze moze oberwac w ucho i nie tylko...
          Druga czesc pobytu spedzalam z Juniorem ktory mowi po polsku z akcentem a poza
          tym ma problemy komunikacyjno - socjalne bo jest autysta . Ja natomiast mowie
          po polsku bdb ale zachowuje sie jak niedorozwinieta bo nie wiem jak dzala
          komunikacja miejska we Wroclawiu , jak sie nabywa karty na tlf. i ogolnie w PL
          bywam jak dziecko we mgle...
          Bylo super. Wszyscy od taksowkarzy poprzez kelnerow do pan sprzedawczyn byli
          mili usmiechnieci i pomocni.
          Oczywiscie nie jestem pierwsza naiwna i wiem ze moje zachowanie poczete na
          gruncie norweskim < szeroki usmiech do wszystkich i
          spokoj > oraz fakt ze bywalam w bardzej wypasionych sklepach i knajpach mialy wplyw.
          Taksowkami jezdzilam < zreszta non - stop bo nie mialam czasu a poza tym dojazd
          od mojej Mamy z peryferii Wroclawia do centrum jest porownywalny cenowo z
          biletem komunikacji miejskiej w Oslo... > uzywajac jednej firmy.
          Zdarzylo mi sie w taksowce zapomniec plecak i po zadzwonieniu na centrale Pan
          Taksowkarz zostal namierzony i przy nastepnym kursie przyjechal z moim plecakiem.
          Sklepy w PL otwarte na okraglo , zycie we Wroclawi pulsuje , knajpy ekstra <
          jadlam takie sushi ze odpadlam pozytywnie, mniam >.

          Absztyfikant , po raz pierwszy w PL i jeszcze bardzej przestraszony ode mnie
          tongue_outPPP wyjechal z Polski bardzo zadowolony i twierdzac ze Wroclaw jest normalnym
          europejskim miastemsmile))))

          W leb mozna dostac wszedzie i jak sie chodzi z opuszczonymi ramionami i kwasna
          mina to mozna byc obsluzonym i traktowanym zle wszedzie...
          Nie czuje sie na silach zamieszkac w Oj ale na wakacje to bardzo mile miejscesmile)))))
          Kran





          • jej_maz Re: Czy mozna? 10.02.08, 03:28
            Kran: I just love you for that! Thanks much and appreciate a lot as I am
            freaking out... we are talking about my girls, you know wink))
            • jan.kran Re: Czy mozna? 10.02.08, 03:51
              Markusmile))))))))
              Ja nie wiem co ja robie ludziom ze uwazaja ze znam angielski tongue_outPPP
              Walcze dzielnie z tym okropnym jezykiem i chyba wiem o co Ci chodzismile ale jakbys
              mogl po polsku...
              Komunikuje sie jeszcze lepiej lub gorzej w paru innych jezykach ale zostawmy to
              na bokuwink
              Jako ciekawostke dodam ze ostatnio cwicze czeski i rosyjski, seriosmile)))
              • jej_maz Re: Czy mozna? 10.02.08, 03:58
                Nie wiem co robisz, ze ludzie mysla ze jestes anglosaska, ale robisz to dobrze
                wink)) Jakie jezyk jest dla Ciebie OK? Ja jestm "wladny" w nasyzm (czyli English)
                Polish, pozniej France and Italian... jak chcesz mnie dobic to i po rusku cos
                splodze, ale prosze... zostan przy czterech podstawowych wink))
                • jan.kran Re: Czy mozna? 10.02.08, 04:04
                  Polski jest bardzo oksmile)))
                  • jej_maz Re: Czy mozna? 10.02.08, 04:13
                    Ja tez tak mysle smile)


                    Poza tym co slychac? Pytam calkiem nie-retorycznie; naprawde chialbym wiedziec
                    co sie dzieje dookola Ciebie. Tak jak pisalem w okolicznych watkach; ja jakosc
                    (choc nie najlepiej fizycznie) egzystuje; awansuje zawodowo, podupadam
                    zdrowotnie, nie egzystuje seksualnie wink) ale jakos ciagne ten wozek... co u
                    Ciebie? Czy ciagle (po ilus tam latach) jestes zadowolona z wyjazdu? Mysle, ze
                    to pytanie zasluguje na osobny watek...
                    • jej_maz PS... 10.02.08, 04:16
                      ...tyle literowek... jestem ewidentnie nawalony *whisky i nie biore
                      odpowiedzialnosci za tresc wpisow pownizej................... wink)
                      • jan.kran Re: PS... 10.02.08, 04:29
                        smile)))))))))))))
                        Marek ,ja musze jeszcze z powodow osobistych tongue_out wytrwac do szostej ranotongue_outPPP
                        Moze wreszcie nadrobie zaleglosci na forumach bo ostatnio to tylko i wylacznie
                        pracuje , gotuje , robie zakupy , zajmuje sie dziecmi ...

                        Jestem bardzo zadowolona z zycia , choc teoretycznie nie powinnam ale ja jestem
                        opcja szklanki do polowy pelnej smile)))
                        I tak mi sie w zyciu powiodlo niezwykle jak chodzi o ludzi wokol mnie i nie mam
                        prawa grzeszyc narzekajac. Mam super dzieci , wspaniala Rodzine i Przyjaciol.
                        Ostatnio mi sie troche w uszy nalalo i gdyby nie Swiat Otaczajacy to bym nie
                        dala rady.
                        Mma wrazenie ze trzeba naprwde dostac ostro w dupe zeby docenic to co sie ma.

                        Przepraszam za euforie ale dzis dostalam maly bonus od zycia, tralala smile))))
                        K.
                        • jej_maz Re: PS... 10.02.08, 04:53
                          Kocham Cie za ostatni wpis! Powzanie - bez bajerow, pomimo ze po pijanemu wink)) A
                          wiesz dlaczego? Poniewaz tez dostalem po dupie od zycia tak dobrze, ze nauczylem
                          sie doceniac co mam. A mam najwspanialsza rodzine jaka mozana sobie wymarzyc;
                          cudowne dzieci, kochajaca zone, itd. itp.... tez przepraszam za euforie, ale...
                          jakos mi dobrze dzisiaj bez specjalnych powodow a juz ta whiskey ma najmniej do
                          tego wink)

                          Najlepszego Wszystkim!!!
                          • jan.kran Re: PS... 10.02.08, 05:01
                            Ja wiem o czym mowisz ... Wiesz , dokad masz notes z telefonami gdzie sa
                            numery na ktore mozesz zadzwonic 24 godziny na dobe i ktos Cie poklepie po
                            ramieniu jest dobrze.
                            Dopoki masz dzieci ktore maja mozg a nie rozwodniona papke jest bardzo dobrze
                            Jak masz prace ktora lubisz a ona ci jeszcze daje jakas przyzwoita kase to
                            jest swietnie.

                            Ale najwazniejsze jest zdrowie ... i to nie jest truizm Marku.
                            Ja minimalistka jestem ... ale powyzsze mi wystarczy z nawiazka ...
                            Kran

      • jutka1 Chyba cie pogielo 10.02.08, 06:48
        "Bezpardonowo wyrzucony"? "Z mojego forum"?

        Najlepiej dostac Alzheimera i dopisac sobie jakas martyrologie.

        Wez na wstrzymanie. Fakty sa takie, ze 2-3 miesiace chciales to forum przekazac
        komus. Mnie osobiscie tez namolniakowales telefonicznie i nie tylko, zebym
        zgodzila sie byc adminem. Nie zgodzilam sie, forum przejal kto inny, i doskonale
        sobie dajemy rade.

        Fakt nastepny: jak zobaczyles, ze forum daje sobie rade bez ciebie, zabrales nam
        konkurs fotograficzny, tzn. link i software. Chcielismy od Ciebie przejac oplaty
        za dostep do serwera i program - odmowiles. Z czystej zlosliwosci, jestem pewna.

        Fakt nastepny: pojawiales sie tu raz na ruski rok przy okazji jakiejs awantury,
        albo kiedy chciales taka awanture wywolac. Tak na zasadzie zeby dopieprzyc.
        Czysta zlosliwosc.

        Bardzo pieknie, ze sie przyznajesz do homofobii, antysemityzmu, i innych takich.
        Wolnosc slowa jak by nie bylo. Nie dziw sie jednak, ze sa osoby, ktore maja
        odmienne zdanie, i to zdanie wypowiadaja.
        Zycze serdecznie, zeby twoje dziecko okazalo sie gejem. Zycze serdecznie, zeby
        cie w Kanadzie wyzwali raz czy drugi od "Polacks". Moze wtedy sie zatrzymasz i
        zastanowisz nad znaczeniem "nie rob drugiemu, co tobie niemile".

        Zadne twoje zakonczenia wypowiedzi forumowych "Uklony Mark", albo wpisy "wiesz
        jak bardzo cie kocham/lubie ale..." nie zmienia faktow.

        Bez uklonow.
        • lablafox Re: Chyba cie pogielo 10.02.08, 11:34
          Aleś dowaliła Mężowi Jutencjo, ale mu sie należało.
          Tak uważam, za dwulicowość i manipulację.
          Tych działań szczególnie nie cierpię, to nie mój świat.

          Mimo wszystko Marku,mam do Ciebie sentyment,chociaż już nie traktuję
          serio.
          Małego kaca ,po dzisiejszej nocy z panią W,pocieszycielką
          strapionych,Ci życzę.

          PS .Jutencjo te życzenia z przedostatniego akapitu są okrutne ,mam
          nadzieje że nie są wypowiedziane serio, jako sprawdzające się.
          Nie chciałabym aby tak sie stało.
          • jutka1 Re: Chyba cie pogielo 10.02.08, 14:31
            Lx, to jest podejscie tzw. pedagogiczne. Dopoki ktos nie zazna osobiscie
            gloszonych przez siebie "pogladow", nie zrozumie. Z tego punktu widzenia moje
            zyczenia pozostaja jak najbardziej aktualne.
            Jest jeszcze pare innych zyczen. Niektore opisane przez Hanne Krall.
        • dha_tomciaj Re: Chyba cie pogielo 10.02.08, 13:44
          jutka1 napisała:

          Niestety,piękny sen zawsze kończy się przebudzeniem...wink))
    • kamfora Re: "To nie moj swiat" 10.02.08, 13:38
      A ja sobie myślę: mój jest ten świat - póki żyję smile

      I jest na tym świecie słońce opromieniające go blaskiem i ciepłem ale są też
      tsunami, huragany, gradobicia i trzęsienia ziemi. I ptaki i kwiaty i ...mnóstwo
      pasożytów wszelkiego rodzaju.
      I są też ludzie różni: i tacy słoneczni, co to w ich cieple chciałoby się choć
      nos przygrzać i w blasku ich światła piękno świata oglądać - i tacy co niszczyć
      wszystko chcieliby, łącznie z samymi sobą. I cała gama tych "pomiędzy".
      I to ja wybieram, z którymi ludźmi chcę być. A że często się zdarza mi pomylić -
      to i nieobce mi poczucie obcości. Ale wtedy, jeśli w ogóle jestem oburzona/zła -
      to na siebie, że źle wybrałam.
      • mammaja Re: "To nie moj swiat" 10.02.08, 14:20
        No, no - ale sie zrobilo ruchliwie!
        Przedewszystkim pozdrawiam Marka - ktory jakby nie bylo jest Ojcem
        Zlozycielem tego forum. Po drugie - nie uczestniczac w kuluarowych
        rozmowach - mam jednak uczucie, ze to Mark porzucil forum, a nie
        odwrotnie. No ale prawdopodobnie sa sprawy o ktorych nie wiem...
        Jezeli chodzi o bezpieczenstwa w Polsce to tez uwazam, ze nie jest
        tu bardziej niebezpiecznie niz gdzie indziej - na zlodzieji trzeba
        uwazac wszedzie - mnie ukradli portmonetke w Paryzu (naszczescie
        przezornie z mala kwota), mojej szwagierce - na pielgrzymce do Ziemi
        Swietej smile W mojej okolicy jest nawet bezpieczniej niz pare lat
        temu i napewno nie boje sie wieczornych spacerow - oczywiscie nie
        nosze wtedy portfela z kartami. Jestem systematycznie odwiedzana
        przez rodzine i przyjaciol z roznych stron swiata i jakos nikogo nic
        zlego nie spotkalo. Oczywiscie przy zachowaniu takich samych form
        ostroznosci - w N.Y. tez nie poszlabym noca do Central Parku smile
        Kamforo - ja nie chcialam powiedziec , ze nie akceptuje tego
        swiata! Przeciwnie. Ale sa na nim zdarzenia i trendy ktorych nie
        moge zaakceptowac - mimo tolerancyjnego stosunku do wielu przemian.
        Sa mi tak obce ze pozostaje powiedziec to nie moj swiat - nie w
        kategorii geograficznej ale obyczajowej.
        Przedtem sprzeciwy wewnetrzne wynikaly z ustroju i jego
        pochodnych . Teraz -
        z innej i wlasnie usiluje to sobie sformulowac - dlatego chcialam
        wiedziec co mysla inni smile
        • mammaja Re: "To nie moj swiat" 10.02.08, 14:31
          Mma_ramotswe ! jezeli rzeczywiscie tak czujesz, to widzialabym
          koniecznosc poszukania porady u psychiatry. Nie wiem czemu w Polsce
          jest uwazane za cos niewlasciwego. Czasem kilka spotkan potrafi
          pomoc w wyprostowaniu i zrozumieniu wlasnych cierpien. Zwlaszcza po
          traumie. Czasami trzeba podac cos, co nas mozg "zahamowal" pod
          wplywem przezyc - np. serotonine. Ale to musi zdiagnozowac i ustalic
          lekarz. Polecam naprawde - po co sie meczyc?
          • mammaja Re: Do Marka 10.02.08, 14:53
            marku - napisales -
            Ewidentnie forum szlag trafil jako "forum" przeobrazajac sie w
            politycznie
            poprawne "Dziesiajki"... zauwaz, ze jak ja bylem to w miesiac bylo
            wiecej wpisow
            niz teraz przez dwa lata
            Otoz pozwole sobie napisac, ze gdybys zyl w Polsce - zwlaszcza
            ostatniego okresu - moze tez nie mialbys ochoty na dyskusje
            polityczne. Tak sie zlozylo, ze wiele osob z forum nawiazalo
            kontakty osobiste i doszedlszy do bliskosci pogladow - nie maja
            ochoty na " dyskusje polityczne". natomiast dzisiejki "poprawne
            polityczne" sa np. dla mnie zrodlem nieustannie ciekawych informacji
            o zyciu codziennym, wszak skladajacym sie nierozerwalnie z istata
            kontaktow miedzyludzkich. A jak widac - co jakis czas - ktos wrzuca
            problem -
            i natychmiast jest ciekawa rozmowa. Dosc juz nagadalismy przez te
            pierwsze lata, zeby powtarzac w kolko te same tematy. Oczywiscie
            zaluje, ze niektore osoby np. Bodzio odeszly - ale kazdy ma wolny
            wybor. Pozdrawiam i dziekuje za wyrazy szacunku smile))))
            • jej_maz Re: 10.02.08, 19:07
              ...alez mam kaca sad Nie pije czesto - zdarza mi sie to moze ze dwa razy do roku.
              Moj problem polega na tym, ze jak juz zaczne, to po trzeciej czy tam czwartej
              lampce trace kontrole i wowczas ktos musi pasc; albo ja albo butelka. No coz...
              tak juz mam i na pewno nie pisze tego aby sie chwalic, ale bardziej aby poruszyc
              temat jak znajomosc siebie jest wazna w zyciu - ja na ten przyklad nigdy nie
              pije wiecej niz dwie lampki na jakis otwartych imprezach. Inna sprawa jest to,
              ze tutaj nie ma alkoholu w butelkach pollitrowych tylko 3/4 litra a to juz jest
              dawka raczej "smiertelna" smile)

              Pozwole sie z Toba - jak zwykle z respektem - ale jednak nie zgodzic. Forum z
              zalozenia nie jest klubem wzajemnej adoracji, ale miejscem do rozwazania,
              osadzania i duskutowania (na podstawie "Kopalinskiego"). Z takim tez zalozeniem
              40+ zostalo stworzone. Rozumiem, ze w kazdym zespole ludzkim, moze byc grupa,
              ktora nie jest zainteresowana pewnymi tematami, lub nawet pojedynczymi
              dyskutantami. Opcji jest tutaj wiele, sam niekotre uzywam i na ten przyklad,
              niezaleznie jak bardzo jutka bedzie chlapac zolcia a ewelina docinac z czystej
              zlosliwosci nie wnoszac nic do tematu, ja ich postow po prostu nie widze
              (swietna opcja w ustawieniach!). Nie mniej jednak nie mozna - i stanowczo to
              podkreslam - stwarzac atmosfery nagonki na kogos lub temat. To ze tyle osob
              odeszlo nie jest wynikiem jakis sympatii czy antypatii - jest wynikiem braku
              opcji dla tych uczestnikow. Akurat tak sie sklada ze rowniez ja utrzymuje
              prywatny kontakt z kilkoma bylymi uczestnikami, ktorzy mieli podobne opinie jak
              moja powyzej; nie ze forum zrobilo sie nudne - forum po prostu nie zaspakaja ich
              potrzeb i nie wychodzi zainteresowaniom. Argument, ze kazdy moze pisac na kazdy
              temat bedzie tu chybiony, poniewaz wiele osob nawet na forum juz sygnalizowalo
              frustracje bycia ignorowanym i w konsekwencji dawali sobie spokoj, poniewaz
              ignorowanie jest forma nagonki.

              Nie zgodze sie rowniez z teza, ze wszystkie tematy sa juz omowione. Wszyscy sie
              zmieniamy, nasze opinie ulegaja weryfikacji, nastepuja wydarzenia w zyciu,
              zmieniajace nasz punkt widzenia i zdanie dzisiaj moze byc odwmienne od tego
              wypowiadanego rok temu. Swiat sie zmienia juz to jest swietnym materialem na
              tematy. Jest rowniez sprawa wlasnego zaangazowania; kazda
              akcja/zabawa/grupa/forum (itd. itp.) potrzebuje lidera, ktory bedzie stymulowal
              i uaktywnial pozostalych. Niezaleznie jak bardzo lubie obecnego, to jednak
              jestem rozczarowany brakiem zaangazowania. Tu tak a propos przypomina mi sie
              Dado i jej znajomi z Microsoft'u; jak tam prace nad konkursem fotograficznym?

              Wracajac na moment do tych opcji; kazdy z pewnoscia w mniejszym lub wiekszym
              stopniu ich uzywa na podstawiem indywidualnych kryteriow. Moim jest co dana
              osoba wnosi do rozmowy i w jakim stopniu dzieki niej ja staje sie bogatszy.
              Przykladowo nigdy bym sobie nie pozwolil na zignorowanie Dado i pomimo iz
              krancowo sie roznimy opiniami, do dzisiaj mam do niej szacunek jako do adwersera
              w dyskusji.

              Zrobilo sie dlugo (nic nowego dla mnie wink), zycze wiec kolejnych lat i
              przyjemnych pogaduszek.

              Uklony dla Wszystkich Panstwa

              Mark

              PS - Mammaja - pamietasz nasze rozmowy o gieldzie, akcjach, ropie, zlocie,
              dolarze itd. itp? Moja rodzinka w kraju wrecz uwielbia mnie za ta "szklana kule"
              wink) Przeszli z US$ do zlota i jak przewidywalem; tysiac dolarow za uncje juz za
              rogiem, podobniez sto za barylke ropy. Pamietam pytalas sie wowczas o US$ -
              ciekawe czy "ucieklas" z nim w pore? Bedzie jeszcze gorzej... Ja z dzika
              radoscia jezdze na zakupy do US cieszac sie z mojego dolca przeliczanego powyzej
              US$. Przy okazji; to tez byla opcja tematyczna tego forum, prawda? I jak widac
              calkiem uzyteczna, poniewaz pisalem o zlocie jak bylo chyba na poziomie trzystu
              ilustam za uncje a ropa okolo 40 za barylke wink
              • 40plus Re: 10.02.08, 19:16
                Jej_maz napisal
                > Opcji jest tutaj wiele, sam niekotre uzywam i na ten przyklad,
                > niezaleznie jak bardzo jutka bedzie chlapac zolcia a ewelina
                > docinac z czystej zlosliwosci nie wnoszac nic do tematu, ja ich
                > postow po prostu nie widze swietna opcja w ustawieniach!).

                To ci ulatwie.
                Mysle, ze powinienes ten akurat wpis przecztac.

                Chyba cie pogielo
                jutka1 10.02.08, 06:48 Odpowiedz

                "Bezpardonowo wyrzucony"? "Z mojego forum"?

                Najlepiej dostac Alzheimera i dopisac sobie jakas martyrologie.

                Wez na wstrzymanie. Fakty sa takie, ze 2-3 miesiace chciales to forum przekazac
                komus. Mnie osobiscie tez namolniakowales telefonicznie i nie tylko, zebym
                zgodzila sie byc adminem. Nie zgodzilam sie, forum przejal kto inny, i doskonale
                sobie dajemy rade.

                Fakt nastepny: jak zobaczyles, ze forum daje sobie rade bez ciebie, zabrales nam
                konkurs fotograficzny, tzn. link i software. Chcielismy od Ciebie przejac oplaty
                za dostep do serwera i program - odmowiles. Z czystej zlosliwosci, jestem pewna.

                Fakt nastepny: pojawiales sie tu raz na ruski rok przy okazji jakiejs awantury,
                albo kiedy chciales taka awanture wywolac. Tak na zasadzie zeby dopieprzyc.
                Czysta zlosliwosc.

                Bardzo pieknie, ze sie przyznajesz do homofobii, antysemityzmu, i innych takich.
                Wolnosc slowa jak by nie bylo. Nie dziw sie jednak, ze sa osoby, ktore maja
                odmienne zdanie, i to zdanie wypowiadaja.
                Zycze serdecznie, zeby twoje dziecko okazalo sie gejem. Zycze serdecznie, zeby
                cie w Kanadzie wyzwali raz czy drugi od "Polacks". Moze wtedy sie zatrzymasz i
                zastanowisz nad znaczeniem "nie rob drugiemu, co tobie niemile".

                Zadne twoje zakonczenia wypowiedzi forumowych "Uklony Mark", albo wpisy "wiesz
                jak bardzo cie kocham/lubie ale..." nie zmienia faktow.

                Bez uklonow.

                Koniec cytatu,
                40plus
                • jej_maz Re: 16.02.08, 18:50
                  Oh... przpraszam; dopiero teraz zauwazylem ten wpis/cytat. Kolejny dowod ze
                  Jutek jest naprawde inteligentna osoba. Nie pisze tego z ironia czy z
                  jakakimkolwiek innym negatywnym podtekstem - zawsze tak uwazalem i bede uwazal.
                  Po prostu jest ewidentne, ze moja prawda rozni sie od jej a ja nawet jestem
                  gotow pojsc na kompromis uznajac, ze z pewnoscia lezy gdzies posrodku. Nie
                  zgadzam sie natomiast z zarzutami o homofobie, antysemityzm i innymi takimi -
                  gdzies nawet tutaj dostalem i "brawka" i zostalem "przytulony" i warto by bylo
                  przeczytac dlaczego.

                  Odszedlem z wielu powodow; akurat zmienialem prace, uczylem sie ale przede
                  wszystkim bylem piekielnie zmeczony. Nie pamietam rozmow o stronie, konkursie
                  czy innych propozycajch, ale nie sadze zebym zgodzil sie na jakies uklady,
                  poniewaz prowadzenie tego wszystkiego jednak zabieralo naprawde duzo i czasu i
                  wysilku. Tak czy inaczej uwazam, ze obecny admin prowadzi forum w sposob bardzo
                  dobry i trudno wymagac, aby nagle opanowal technologie tak, aby uzupelnic te
                  braki. Moj zarzut malej aktywnosci wynika z faktu, ze ja bylem bardzo
                  zaangazowany jako admin a obecny przyjal opcje nadzorczego moderowania - i tez
                  dobrze; kazdy ma wlasne podejscie.
        • dan8 Re: "To nie moj swiat" 10.02.08, 15:13
          Az cisna sie na usta slowa piosenki "Kazde pokolenie ma wlasny czas
          kazde pokolenie chce zmienic swiat , kazde pokolenie odejdzie w cien.
          A nasze? nie "
          Moje pokolenie zylo w innym tempie , tempie jakby duzo wolniejszym
          od obecnego.
          Nie bylo tego szalenczego pospiechu i chyba byla duza roznica w
          odczuwaniu potrzeb i checi ich zaspakajania.
          Obecnie mlode pokolenie ma nie tylko inny styl myslenia ale rowniez
          i wyslawiania sie.
          Zyje w bardziej skomplikowanym swiecie z szybkim tempem zmian.
          Jest pokoleniem wykreowanym na materializm.
          Posiadac jak najwiecej i jak najszybciej to mysl przewodnia.
          Jest tez pokoleniem czesto rozczarowanym z uwagi na dysproporcje
          pomiedzy marzeniami a rzeczywistoscia.
          Zyje tez w swiecie w ktorym nastapila zmiana sposobu miedzyludzkiej
          komunikacji, w swiecie w ktorym czas przeklada sie na pieniadz ,stad
          ten pospiech.
          No coz , kazde pokolenie ma cos innego do zaproponowania i wnosi cos
          nowego do spolecznestwa , do kultury.
          Czy ich swiat jest tez moim swiatem ? W pewnym sensie tak i w pewnym
          sensie nie.
          Nie wszystko jestem w stanie zaaprobowac ale potrafie dostrzec tez
          dobre strony.
          Zadaje tez pytanie jaki jest udzial naszego pokolenia w wykreowaniu
          obecnej rzeczywistosci w ktorej przyszlo zyc mlodym ludziom.
    • ewelina10 Re: "To nie moj swiat" 10.02.08, 19:15
      Może i bulwersuje mnie taka "subkultura", ale jeszcze nie przeraża
      na tyle, bym czuła wyobcowanie. Ale muszę przyznać, że wszelkie
      niezrozumiałe nowinki techniczne, które czyhają na mnie w życiu
      codziennym a z którymi młodzi doskonale sobie radzą, czasami
      sprawiają, czuję się jak jakiś mamut.
      • ewelina10 Re: "To nie moj swiat" 10.02.08, 19:32
        Nie przeszkadza mi przeczytać sobie od czasu do czasu, jak ktoś
        pieprzy takie głupoty, ale czy musi to odbywać się kosztem tego
        wątka. Nieźle się nawykręcał temat
    • luiza-w-ogrodzie To jest moj swiat, ze wszystkim co przynosi 10.02.08, 23:27
      To jest moj swiat, ze wszystkim co przynosi, zmianami kulturowymi,
      pokoleniowymi czy jeszcze innymi. Przygladam sie ze spokojem temu co
      sie dzieje. Ludzie sa tacy sami jacy byli, zmienily sie tylko metody
      ich dzialania. Pod spodem kazdy chcialby byc kochany, akceptowany,
      piekny, mlody i bogaty. Dzisiaj masowo podaje sie ludziom zludne
      wierzenia ze do tego moga dojsc wszyscy i szybko a komunikacyjna
      masowka stwarza zludzenie ze cos sie dzieje. Zeby wiedziec, ze to
      nieprawda, trzeba miec czas na przemyslenia i doswiadczenie zyciowe.
      Dzisiejsi "mlodzi gniewni" z wiekiem tez do tego dojda.

      Polecam "slow life" czyli "zycie powoli".

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka