18.10.08, 07:47
Wczoraj, jakoś tak w biegu spotkałam znajomego skąpca. Jest to
skąpiec wybiórczy, to znaczy skąpi na konkretne, wybrane osoby i
pewne rzeczy, jednocześnie odznaczając się niesłychaną rozrzutnością
w przypadku swojej osoby. To potkanie przypomniało mi kilka innych
znajomych skąpiradeł i zaczełam się nad nimi i przyczynami
występowania u nich tej uroczej cechy. Czy macie, znacie w Waszym
otoczeniu skąpiradła,sknery, dusigroszy i czy znacie genezę ich
przypadłości? No i w jakim stopniu jest to do zniesienia i
usprawiedliwienia, a w jakim do niszczenia w zarodku?
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Skąpstwo 18.10.08, 10:46
      Fed, skapstwo wybiorcze jest bardzo popularne. Wystarczy popatrzec
      na panow placacych smieszne sumy alimentow na swoje dzieci, nie
      pokazujac palcem. Z drugiej strony nie lubie wyrzucania pieniedzy,
      tzn. przeplacania, robienia bezsensownych zakupow itp. Nie szukajac
      daleko - moje kochany synek nie szczedzil nigdy pieniedzy (swoich na
      szczescie) na dalekie podroze, eksploracje dalekich ladow itp., a
      jest bardzo nieszczesliwy, kiedy musi dac kase na rachunek za
      telefon . Ale mam w otoczeniu sasiadke, stara i nie wychodzaca z
      domu, ktora jest niezmiernie bogata osoba, w dodatku nie majaca
      mozliwosci wydania pieniedzy ktore stale wplywaja jej na konto z
      wynajmu paru mieszkan w centrum W-wy, a rownoczesnie proby
      namowienia jej na datek na cele dobroczynne np. odbudowa Lasek,
      koncza sie fiaskiem. Najpierw mowi, ze da, ale rozstanie sie z
      chociazby 10 zlotymi jest dla niej trauma. Wiele razy zastanawiala
      sie nad przekazaniem jakiejs wiekszej sumy na szlachetny cel, ale
      zaden nie wydaje jej sie dosyc dobry. To juz chyba choroba.....
      • bystra2000 Re: Skąpstwo 18.10.08, 14:08
        Nie muszę daleko szukać,mam w rodzinie taką osobę .
        Zje spod siebie ( kupuje skrawki wędlin ,nadgniłe owoce )
        a w niedzielę z gestem wrzuca na tacę - 100 złotych !!!
        Ot naiwna smile)))
        • fedorczyk4 Re: Skąpstwo 18.10.08, 15:02
          Stara, Starej, czyli babcia le Mężą była abolutnym archetypem skąpca
          doskonałego. Miała znakomitą emeryturę, i kapitał od którego
          dostawała odsetki,mieszkała w domu za który podatki i rachunki
          płaciła moja Teściowa, która również ją odziewała. Nota bene moi
          teściowie odkupili ten dom od niej, po cenie delikatnie mówiąc
          zawyżonej, w ramach spłaty przyszłego spadku, kiedy babcia miała
          koło 75 lat. Zmarła na miesiąc przed setnymi urodzinami. W ogrodzie
          tępiła wszelkie zielska niejadalne i żywiła się własnej hodowli
          jarzynkami, które zresztą konkursowo przetwarzała na zimę. Owoce
          miała z wystających z za parkanu, gałęzi sąsiadowj moreli i śliwy.
          Nie pozwalała nikomu zmywać. Zmywała sama, a właściwie wycierała
          naczynia dowolnej ilości, wilgotną szmatką. W zimowe miesiące
          ustawiała termostat na 14/16 stopni i okropnie dziwiła się ze nikt
          nie chce jej odwiedzać. Od wnuków, prawnuków oraz mężów (czyli
          swojego zięcia a mojego teścia, mężów moich szwagierek i mojego)
          wymagała oddawania moczu w ogrodzie i strasznie denerwowali ją moi
          młodsi szwagrostwo, mówiła: nic tylko żrą i żrą, potem ciągle robią
          kupy i leją wodę w ubikacji. Jeśli uznała że pralka kręci się zbyt
          długo, to bezpardonowo wyłączała ją w środku programu i kazała
          rozwieszać na sznurze zawartość, w takim stanie w jakim była w danej
          chwili. W okresach letnich i świątecznych, kiedy to zjawiała się
          reszta rodziny, obżerała się w sposób niewiarygodny. Zwijała
          półmiski ze stołu ze zręcznością Houdiniego, zanim ktokolwiek zdążył
          poprosic o dokładkę. Potem w kuchni pochłaniała ich zawartość.
          Potrafiła wypić oliwę z półlitrowej puszki po sardynkach. Wszystko
          po to żeby wyprodukować sobie za darmo rezerwy na "chude" miesiące.
          Nic w jej życiorysie nie usprawiedliwiało czegoś takiego. Nigdy nie
          zaznała głodu, biedy, czy choćby niedostatku. W Boga nie wierzyła i
          na tacę nie dawała. Generalnie nie dawała nic, nigdy i nikomu. Chyba
          że suszony kwiet lipy z ogrodu. Ale torby już trzeba było jej
          donieść własnesmile)
          • jan.kran Re: Skąpstwo 18.10.08, 16:46
            Fed , odpadłam smile))))
            Stara Starej pobiła mojego exa a to nie jest takie hop - siupwink
            Post - modzio !
            Kran
            • fedorczyk4 Re: Skąpstwo 18.10.08, 20:26
              Dziękuję bardzosmile))Napisałam sama prawdę
              • jan.kran Re: Skąpstwo 18.10.08, 22:16
                miodzio mialo być smile
                • mammaja Re: Skąpstwo 18.10.08, 23:35
                  No tak, Fed, nic dziwnego ze z tego kraju wywodzi sie Ojciec Goriot,
                  juz nie wspomne Skapca smile znam rozmaite przyklady, ale zaden nie
                  jest tak malowniczy smile
                  • fedorczyk4 Re: Skąpstwo 19.10.08, 03:23
                    Ale refleksji na temat skąpstwa nie wywołały malownicze wspomnienia
                    po SWP Starej Starej, a przyjaciółka (naprawdę bardzo ja lubię
                    pomimo), autentyczna milionerka, ktora przez dziesić minut wybierala
                    w supermarkecie najtańszy papier toaletowy. I nieważne było że
                    jednego jest więcej w rolce, drugi jest pachnący, a trzeci mięciutki
                    jak wata. Jej domowy miał być najtańszy i basta. Może tak właśnie
                    zostaje się milionerem, a ja nic nie zrozumiałam z tej bajki?
                    Ale to są żarty, ale jak należy potraktować znajomego który od
                    dwudziestu pięciu lat nie ma przy sobie portfela pomimo że to on
                    zaprosił wszystkich na kolację, albo ciocię która po raz kolejny
                    jedzie "do wód" podczas kiedy jej rodzona córka ma być operowana za
                    pieniądze "dobrych ludzi". Mam problem z ludźmi dla których pieniądz
                    jest wartością samą w sobie. Mam problem z ludźmi którzy pieniądze
                    traktują jak kawałek wątroby. No i oczywiście mam problem z
                    pieniędzmiwink
                    • gaudia Re: Skąpstwo 19.10.08, 04:29
                      heh Fedo, widzę że przejmujemy porę pisania Luizy
                      gdzie jest Luiza???????????


                      kasa to jest dziwna rzecz

                      nieraz podśmiewałam się z dziwaczności skąpstwa wybiórczego, nieraz wkurzałam na
                      osobników bezportfelowych, ale z rosnącymi kontami

                      chciałam tu nawet dorzucić parę anegdot, ale się zawstydziłam
                      bo bohaterzy anegdot trwają, mają

                      a ja całe życie karmię biedę. Ponoć to u mnie jakoś jest uzasadnione, ale ta
                      świadomość wcale nie przynosi ulgi.
                      Nie pobiję rekordu mojego kolegi N, ale pieniądz zawsze będzie dla mnie źródłem
                      frustracji. A rekord kolega N pobił, gdy wygrał milion w express lotka (ten
                      stary, dobry milion, co to się dom kupowało, auto i miało się na podróże).
                      Kolega N (bez stałej pracy, muzyk) rozdał ten milion w 2 miesiące.

                      miłej niedzieli
                      • foxie777 Re: Skąpstwo 20.10.08, 19:25
                        Skapstwa i skapcow nie znosze, i uwazam to za anomalie. czasami
                        nawet mozna zaliczyc do choroby psychicznej.Znam blisko osobe,
                        dla ktorej najwieksza przyjemnoscia jest liczenie forsy.Ubiera sie
                        marnie,je jeszcze gorzej i wszystkich uwaza za sknery,a sam
                        jest STRASZNIE skapy majac naprawde kupe szmalu.
                        Fed mam nadzieje, ze Twoja Tesciowa zostawi Ci duzy majatek.
                        pozdr
                        • fedorczyk4 Re: Skąpstwo 20.10.08, 20:52
                          Foxie, źle mnie zrozumiałaś to nie moja Teściowa, kobieta cudowna i
                          szczodra, a jej matka czyli Stara Starej le Mężasmile
                          • jutka1 Re: Skąpstwo 21.10.08, 10:55
                            Mialam kiedys znajomego, ktory zawsze "zapominal" portfela, a gdziekolwiek nie
                            byl u ludzi, to zawsze korzystal z ich telefonu. Godzinami.
                            Ale skrajne przypadki byly mi oszczedzone.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Skąpstwo 23.10.08, 06:17
      Znalam w Polsce kilka osob, ktore nie byly w stanie niczego
      wyrzucic "bo moze sie kiedys przyda", ale ta przypadlosc jest chyba
      dosc powszechna? Natomiast zadnego skapca albo dusigrosza jak
      opisywani na tym watku na szczescie z bliska nie poznalam.

      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Skąpstwo 23.10.08, 13:21
        Luizo, to zjawisko dotyczy zwlaszcza osob, ktore utracily prawie
        wszystko i w ciezkich, powojennych - oraz socjalistycznych czasach,
        zbieraly zapobiegliwie wszystko . Doswiadczylam tego likwidujac
        mieszkania tych, ktorzy odeszli. Sama musze walczyc z niechecia do
        wyrzucania - staram sie jakos "oddac" rzeczy ktorych nie chce, a
        moga byc uzyteczne. niestety u nas nie ma "garazowych wyprzedazy".
        Ze wstydem przyznaje, ze na podstawie nart zgromadzonych w naszym
        przepastnym garazu, mozna by odtworzyc historie rozwoju tej
        dyscypliny. Sa tam wszystkie mozliwe rodzaje nart, mimo ze juz kilka
        udalo sie wyniesc z domu !
        • fedorczyk4 Re: Skąpstwo 23.10.08, 18:06
          Mammajko, ja z prawdziwym skapstwem nigdy nie mialam do czynienia w
          Polsce. Bo zbieractwo, chomikowanie, i inne, w Polsce sa stanem
          zrozumialym. Ja pisalam i mialam do czynienia ze skapstwem czystym
          bez uwarunkowan zewnetrznych i pobudek socjologicznych, takie
          skapstwo ideologicznie czyste i idealne.
          • fedorczyk4 Re: Skąpstwo 08.03.09, 07:34
            I znowu wczoraj powaliło mnie. Dostałam maila od francuskiego
            kontrahenta mojej nieistniejacej już firmy. Przyjeżdża do Polski,
            prosi żebym go holowała. To znaczy że przez cały czas muszę mu
            towarzyszyć. Słuzyc mu za taksówkę, sekretarkę i tłumacza. Zażądał
            zarezerwowania mu pokoju w bardzo dobrym hotelu, ale żeby był tani,
            oraz przjrzenie menu restauracji warszawskich, wybrania i przysłania
            do decyzji, takich które są naprawde tanie. Ewentualnie załatwienia
            mu rabatu w knajpie Synusia. Odpisałam pytajnym mailem, jaką dzienną
            taryfę za te usługi proponuje usługodawcy czyli niżej podpisanej.
            Odpowiedział w tonie pełnym świętego oburzenia. Jak ja śmiem pisać o
            pieniądzach skoro rok temu dzieki nim (firmie której jest
            udziałowcem)zarobiłam. Ręce mi opadły do podłogisad
            Dodam jeszcze gdyby były co do tego jakieś wątpliwości ze facet jest
            potwornie bogaty i działa w barnży której kryzys ogonem nie omiata.
            • lablenka_x Re: Skąpstwo 08.03.09, 10:42
              Fed, ten francuski kontrahent zapłacił Tobie chyba za wykonaną
              pracę, a nie dał jakiś datek za friko, prawda?
              Jak zakończyły się "negocjacje",skorzystał z Twoich usług
              wyznaczając gratyfikacje czy zrezygnował?

              Hahaha ,może i dlatego jest potwornie bogaty?
              • fedorczyk4 Re: Skąpstwo 08.03.09, 10:54
                No pewnie że zarobione rok temu pieniądze dostałam za wykonaną
                robotę. Cieżką czasochłonną i solidnie zrobioną. A skubany targował
                sie o każdy element.
                Aktualne negocjacje skończyły się tak, że mu zaproponowałam studenta
                romanistyki, który chętnie będzie holować go z samej radości rozmowy
                w języku bla, bla, jako że ja w tym czasie wolę być dyspozycyjna dla
                platnego klienta.
                Spłoszył się, bo tłumaczenie dla niego jest potwornie techniczne i
                normalny człowiek po polsku nie zna potrzebnych pojęć, a co dopiero
                po francusku. I oświadczył że skoro tak stawiam sprawę to owszem
                jest głęboko zdegustowany, ale zapłacismilePoradziłam mu żeby
                nadmiernie nie okazywał mi swojego zdegustowania bo mogę uznać że
                skórka nie jest warta wyprawki.
                • mammaja Re: Skąpstwo 08.03.09, 12:07
                  No i moze zrozumie, zabojad, ze caly swiat nie jest na jego uslugi (bezplatnie) !
                  • foxie777 Re: Skąpstwo 08.03.09, 12:40
                    Fed, czy musisz z nim sie spotykac? Bo czasami dobrze jest trzymac
                    byznesowe kontakty.
                    Jesli nie, to pogon faceta.Nie znosze skapcow i wykorzystywaczy.
                    Mam na to "dobrego nosa".Jak najdalej od takich .
                    pozdr
                    • fedorczyk4 Re: Skąpstwo 08.03.09, 15:02
                      Niestety Foxie, musze jednak byc do pewnego stopnia elastyczna. Ten
                      facet reprezentuje firme ktorej nie mozemy zlekcewarzyc
                      • foxie777 Re: Skąpstwo 08.03.09, 18:21
                        W takim razie musisz sie uzbroic w cierpliwosc, ale przy okazji
                        moze lekko ""zachorowac" najlepiej na cos zarazliwego.
                        Moze sie facet troche odczepi.Na jak dlugo on przyjezda?.
                        Ja tez mam czasami wizyty osob ktorych nie lubie specjalnie, ale
                        niestety musze tolerowac.Zycze powodzenia.
                        pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka