Dodaj do ulubionych

list gonczy

06.11.03, 09:17
A to, zeby nie mieszac cicera z kapusta: ratujcie mnie po raz drugi, pilnie
poszukuje cytruspow i bakalii.Wiem, wiem, wystarczy skoczyc do najblizszego
supermarketu lub na "perski targ" w niedziele. Ale to nie o takie mi chodzi!
Natomiast chodzi mi (po glowie taki tefren: "mandarynki i pomarancze,
pomarancze i mandarynki"... - litosci! Z czego to????
I jeszcze ten:
..."co nam nieba daly:
raz slodkie rodzynki, raz gorzkie migdaly"...
Obserwuj wątek
    • em_em Re: list gonczy 06.11.03, 09:38
      Marek Grechuta - to w kwestii mandarynek
      a reszta będzie mi się dziś "tłukła" po głowie bo mam na końcu języka wink
      • lablafox Re: list gonczy 06.11.03, 09:53
        migdały i rozdynki to albo Osiecka , albo Moczulski , chyba jednak bardziej
        Osiecka
        Lx
        • em_em Re: list gonczy 06.11.03, 11:03
          lablafox napisała:

          > migdały i rozdynki ...

          czy tego nie śpiewają Skaldowie????
          • andulka7 Re: list gonczy 06.11.03, 11:38
            A Tadeusz Woźniak lubił zapach pomarańczy...
    • wedrowiec2 Re: list gonczy 06.11.03, 11:39
      Pomarańcze i mandarynki”

      Pani pachnie jak tuberozy.
      To nastraja i to podnieca.
      A ja lubię zapach narkozy,
      A najbardziej - gdy jest kobieca.

      A ja lubię zapach narkozy,
      A najbardziej - gdy jest kobieca.

      Mówię ładnie? I melodyjnie?
      Zdania perlę jak z pereł kolię?
      Pani patrzy - melancholijnie...
      Skąd ma pani tę melancholie?

      Pani patrzy - melancholijnie...
      Skąd ma pani tę melancholie?


      Sen? Doprawdy? Jak z dymu kółka?
      Sen zmysłowy bladej dziewczynki?
      Hebanowa lśniąca szkatułka:
      Pomarańcze i mandarynki.

      Hebanowa lśniąca szkatułka:
      Pomarańcze i mandarynki.

      Pani usta wtula w swe futro...
      Pewno.. miękkie jest to futerko...
      Przeczulenie? co będzie jutro?
      Co pokaże srebrne lusterko?

      Przeczulenie? co będzie jutro?
      Co pokaże srebrne lusterko?

      Podkrążone po balu oczy
      I zmysłowość pachnącej twarzy,
      I sen zwiewny panią omroczy,
      I o wczoraj pani zamarzy.

      I sen zwiewny panią omroczy,
      I o wczoraj pani zamarzy.

      Pani pyta, czy walca tańczę?
      Ach, zatańczę... jak sen dziewczynki!
      Mandarynki i pomarańcze,
      Pomarańcze i mandarynki.

      Mandarynki i pomarańcze,
      Pomarańcze i mandarynki.

      słowa: J. Tuwim

      Pozdrawiam z pracy
      • marialudwika Re: list gonczy 06.11.03, 13:10
        Narkoza i jej zapach i lubienie,hm..to mi sie z czyms a raczej z kims
        kojarzy!!! Tajemnicza jestem,co???????????
        ml
        • felinecaline Re: list gonczy 06.11.03, 13:15
          Zdziwicie sie, ja AUTENTYCZNIE uwielbiam zapach ...eteru; tylko, ze jest on juz
          teraz bardzo zadko stosowany do "narkozy". Zbyt niebezpieczny, glownie
          latwopalny w salach operacyjnych wyladowanych aparatura elektryczna (m.in uzywa
          sie elektrycznych skalpeli). Z odrobinka eteru bylby ladny fajerwerk. jako
          srodek aseptyczny natomiast stosowany jest nadal, co daje mi okazje
          do "niuchniecia" od czasu do czasu.
          • marialudwika Re: list gonczy 06.11.03, 14:03
            Jezuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!! A bylas eterem kiedys usypiana??? Ja owszem "do
            wyrostka",w ub. stuleciu.Na mysl o tym zapaszku "medglo" mi
            ml
            • felinecaline Re: list gonczy 06.11.03, 19:25
              Mily Wedrowcze! dzieki Ci za ten tekst, juz nie bede sie zameczala
              poszukiwaniami w czelusciach mojej pamieci. Ze Grechuta, to wiedzialam i na tym
              +- sie konczylo. teraz moglam sobie odspiewac w calosci ww trakcie podyzurowej
              kapiolki. Rewelacja!
              Ma-Lu! Bylam w zyciuusypiana czterokrotnie, jednak zadebiutowalam w
              roli "delikwenta" dosc pozno, tzn juz po usunieciu eteru z sal op. A moje
              pociaganie nosem kiedy robiono mo toalete rany pooperacyjnej niezmiennie
              wzbudzalo najpierw bezbrzezne zdziwienie potem wesolosc opatrunkowych.
              MMmmmmmmmmmmm................
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka