Dodaj do ulubionych

Powracajaca melodyjka

24.06.09, 17:01
forum.gazeta.pl/forum/w,904,97028915,97028915,Bicie_nie_ale_klaps_tak.html
Osobiście raz spralam Syna Podstawowego, do dzisiaj powraca to do
mnie w sennych koszmarach.
Miał 10 lat kiedy dopadł mnie okradany przez niego od miesięcy
właściciel arabskiego sklepiku. Wpadłam w szał. Stłukłam mu tyłek na
kwaśne jabłko. Potem zamknelam sie w szafie, "przyspawałam" do
jakiejś rury i wyszlam 12 godzin później. Le Męża który próbował
mnie wyciagnąć pogryzłam. Do dzisiaj nie mogę sobie wybaczyć własnej
brutalności, głupoty, braku empatii, wyobraźnie i dojrzałościsad
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Powracajaca melodyjka 25.06.09, 00:19
      No wlasnie - co to znaczy spralam ??? raz mialam dostac lanie za pojscie po
      szkole na sanki bez powiadomienia kogokolwiek ( II kl), rodzina odchodzila od
      zmyslow, zima, ciemno. To lanie wcale sie nie udalo, bo moj tata w ogole nie
      potrafil uderzyc dziecka,ale wykonal jakies ruchy, poza tym nie pamietam zeby
      mnie kiedykolwiek bito.
      natomiast sa sytuacje, kiedy jeden klaps w pupe ma znaczenie lekko wstrzasowe i
      nie traktowalabym tego jako bicie. Pod warunkiem ze nie jest to norma. Bicie
      dzieci do bolu jest straszne, upokarzajace, niemoralne i nieskuteczne. Moj
      mzonek czasem rzucal butem w chlopakow, co bylo calkowicie symboliczne, bo nie
      trafial, ale robilo wrazenie smileI naogol mialo miec charakter rozjemczy, bo oni
      miedzy soba potrafili sie naparzac, mimo braku agresji ze strony rodzicow.
      • fedorczyk4 Re: Powracajaca melodyjka 25.06.09, 07:45
        Zbiłam do bólusad Nigdy tego nie zapomnę i nie wybaczę sobie.
        • en.ej Re: Powracajaca melodyjka 25.06.09, 23:52
          Przypuszczam, że każdy rodzic ma na koncie jakiegoś klapa czy "pranie", które
          pamięta.
          Ja od ojca raz dostałam, moja dziecina z mojej ręki też zasłużyła na raz.
          Tak jak Mammajka poszła sobie. Jak już ją namierzyłam i szłam w jej stronę to
          zrobiła w tył zwrot i inną drogą pomaszerowała do domu. Tego nie zdzierżyłam.
          Jak dopadłam to było boleśniesad Wyrzuty jakoś mnie nie trapią pomimo, że do
          dzisiaj ona uważa się za pokrzywdzoną, bo w ciemności mnie nie zauważyła. Nie
          bierze jednak pod uwagę tego, że złamała reguły nie wspominając mojej histerii.
          Śmiem twierdzić, że bolesność tego wydarzenia pozytywnie wpłynęła na
          zdyscyplinowanie. Do czasu wyprowadzki "na swoje" nie miałam problemu z jej
          nieobecnościami. Zawsze byłam uprzedzona gdzie idzie, na jak długo, czym wraca i
          kiedy.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Powracajaca melodyjka 26.06.09, 01:31
      No to jestem szczesciara, bo nie mam wyrzutow sumienia, ale
      wspolczuje Tobie, Fed i gratuluje umiejetnosci przyznania sie i
      rozpoznania problemu w samej sobie.

      Moje dzieci zaliczaly nie lania, tylko pojedyncze klapsy - zazwyczaj
      majac 2-3 lata, bo to wiek naglych a zdrowiu i zyciu zagrazajacych
      nieposluszenstw (a raczej prob testowania rzeczywistosci). Gdy nie
      bylo czasu na tlumaczenie, szybki klaps zalatwial problem. W sumie
      pewnie kazde z nich nie dostalo wiecej niz 10 klapsow w ciagu zycia,
      niemal wylacznie w miekki koniec plecow ;o) raz czy dwa po lapkach
      gdy siegnely np do wylotu miksera. NIGDY w twarz.

      Moj Tata nigdy mnie nie uderzyl, ale strasznie z siostra balysmy sie
      tej mozliwosci. Natomiast Mama wykonywala lania a i szmata potrafila
      zdzielic, glownie w sytuacji wlasnej bezradnosci i nieumiejetnosci
      tlumaczenia. Rozumiem dlaczego to robila, ale jej metod nie
      pochwalam i nie nasladuje. Tlumacze i tlumaczylam dzieciom do
      zdarcia glosu.

      Wlasnie przypomniala mi sie akcja wychowawcza mojej Mamy, polaczona
      z "interwencja fizyczna" ale bardzo skuteczna: gdy ciagnelam kota za
      ogon, mama przyszla i pociagnela mnie za warkoczyk a potem
      powiedziala: "Bolalo? A widzisz, kotek wlasnie tak czuje". Podobno
      juz nigdy wiecej nie ciagnelam zwierzakow za ogony.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka