Dodaj do ulubionych

Катыньский

30.06.10, 20:21
Film dokumentalny "Катыньский синдром" na Pierwom 4.07 o godz 19.05 naszego czasu.

Ciekawa jestem...
Obserwuj wątek
    • natalia_sankowska1 Re: Катынь 30.06.10, 22:30
      Pożyjemy, zobaczymy.
    • natalia_sankowska1 Re: Катынь 04.07.10, 15:41
      Miało byc dziś o godz. 15:05 naszego czasu, ale dziś zdjęto z
      ramowki - i chyba zdjęto w ogóle z "1" na Europę. Natomiast na
      wewnętrznym "1" było. Obejrzę, zrelacjonuję.
      • airam.as Re: Катынь 04.07.10, 18:10
        Zauważyłam.
        Pewnie zdjęli na Europę z powodu wyborów.
        Mam nadzieje, że chociaż wyświetlą, jak będzie juz "po".

        Ale jak obejrzałaś, to daj znac, co tam ciekawego bylo.
        • natalia_sankowska1 Re: Катынь 04.07.10, 20:54
          Cały przyszły tydzień już jest rozplanowany, ale nie widać by
          wyświetlili "po". Chyba że w ostatniej chwili coś postanowią. Bo
          mimo częstych anonsów zdjęli bezszelestnie.
          • airam.as Re: Катынь 04.07.10, 20:59
            Szkoda.

            Bo chciałabym zobaczyć, jak to przedstawiają ze swojego p.widzenia. Szkoda.
            • tosia.ru Re: Катынь 05.07.10, 14:04
              www.1tv.ru/documentary/fi=6656&fd=201007041330
              za jakis tydzien bedzie do obejrzenia w necie
              • natalia_sankowska1 Re: Катынь 05.07.10, 23:13
                OD wczoraj jest na "kinozale".
                • sentslaue Re: Катынь 06.07.10, 12:19
                  na "kinozale" - czyli gdzie? Bardzo bym chciała obejrzeć...
                  • natalia_sankowska1 Re: Катынь 06.07.10, 12:54
                    www.kinozal.tv

                    W zakładce "Раздачи" wpisać po rosyjsku "катыньский синдром".
              • airam.as Re: Катынь 05.07.10, 23:13
                Dzięki za info.
    • witekjs Re: Катынь 23.07.10, 14:36

      Wydaje mi się, że jest to ważny artykuł.
      Witek

      Karaganow: Rosyjski Katyń

      wyborcza.pl/1,75248,8168719,Karaganow__Rosyjski_Katyn.html
      wersja rosyjska

      Русская Катынь
      Сергей Караганов, доктор исторических наук

      www.rg.ru/2010/07/22/istoriya.html
      • airam.as Re: Катынь 23.07.10, 23:34
        Ja patrzę na wypadkową wszystkich historycznych zdarzeń.
        Nie byłoby złego, nie byłoby dobrego też.
        To się cały czas mieli , kotłuje aż powstaje jakaś wartość. Która znowuz zaczyna byc korygowana raz w dół raz w górę.

        Ten tekst, skądinąd mądry mozna lekko przefarmotować wstawiając wszędzie słowo "Polska" i wyjdzie na to samo, kiedy zaczna o tym mówić Litwini, Łotysze, Ukraińcy czy Białorusini.
        Równie dobrze, wstawić można inny obszar - Hiszpania, Portugalia, Francja, Szwajcaria, Niemcy itp.
        Jak to się mówi - z rodziną tylko na zdjęciu dobrze sie wychodzi, tak jak jeden kraj z drugim sąsiednim...


        ps. Dziś wyczytałam, że dla Niemców jesteśmy najgorszym z sąsiadów.
        Nie dziwię się.
        • witekjs Re: Катынь 27.07.10, 09:26
          airam.as napisała:

          > Ja patrzę na wypadkową wszystkich historycznych zdarzeń.
          > Nie byłoby złego, nie byłoby dobrego też.
          > To się cały czas mieli , kotłuje aż powstaje jakaś wartość. Która znowuz zaczyn
          > a byc korygowana raz w dół raz w górę.
          >
          > Ten tekst, skądinąd mądry mozna lekko przefarmotować wstawiając wszędzie słowo
          > "Polska" i wyjdzie na to samo, kiedy zaczna o tym mówić Litwini, Łotysze, Ukra
          > ińcy czy Białorusini.
          > Równie dobrze, wstawić można inny obszar - Hiszpania, Portugalia, Francja, Szw
          > ajcaria, Niemcy itp.
          > Jak to się mówi - z rodziną tylko na zdjęciu dobrze sie wychodzi, tak jak jede
          > n kraj z drugim sąsiednim...
          >
          >
          > ps. Dziś wyczytałam, że dla Niemców jesteśmy najgorszym z sąsiadów.
          > Nie dziwię się.

          Od wielu dni wracam do Twojego głęboko sprawiedliwego, wykazującego relatywność
          WSZYSTKIEGO, komentarza.
          Odpowiedź nie jest prosta i sądzę, że jej nie oczekiwałaś.
          W moim odczuciu, najważniejsze w tym artykule jest to, że pokazuje on jak,
          nieśmiało zaczyna się mówić o tym, że przyszedł czas do, rzeczywistych rozliczeń
          ze stalinizmem.
          Czytając Ciebie myślę, że nie dla wszystkich obywateli byłego ZSRR i pewnie
          szeregu krajów zaprzyjaźnionych, jest to oczywiste...

          Witek

          • natalia_sankowska1 Re: Катынь 27.07.10, 17:33
            Witku, wcale nie chciałam pisać w tym wątku, lecz po prostu nie
            wytrzymałam.
            Jesteś - jak wielu Polaków - w głebokim błędzie, że to dopiero teraz
            w Rosji zaczyna się rozliczanie ze stalinizmem. Otóż w czasach
            gorbaczowowskich TYLE O TYM WSZYSTKIM PISANO, z takimi szczegółami,
            dając TAKIE OCENY, że nastąpiła reakcja. Po przedawkowaniu.
            Rozumiem, że to niniejsze pisanie może być dla kogoś nieświadomego
            wcześniejszych wydarzen i publikacji odkryciem, lecz dla tych
            śledzących temat od lat (mam na myśli siebie, bo mnie to wszystko
            dotyczy bezpośrednio, ale też i publicystów - i tu kamyczek do
            ogródka Radziwinowicza) tekst Karaganowa nie jest odkrywczy.
            RAdziwinowicz i tym razem (niestety, często to robi) zastosował
            pewną manipulację.
            Co do tego dlaczego wspomniany tekst powstał mam wytłumaczenie, ale
            byłoby przydługie, więc chciałabym go uniknąć.
            • witekjs Re: Катынь 29.07.10, 13:17
              natalia_sankowska1 napisała:

              > Witku, wcale nie chciałam pisać w tym wątku, lecz po prostu nie
              > wytrzymałam.
              > Jesteś - jak wielu Polaków - w głebokim błędzie, że to dopiero teraz
              > w Rosji zaczyna się rozliczanie ze stalinizmem. Otóż w czasach
              > gorbaczowowskich TYLE O TYM WSZYSTKIM PISANO, z takimi szczegółami,
              > dając TAKIE OCENY, że nastąpiła reakcja. Po przedawkowaniu.
              > Rozumiem, że to niniejsze pisanie może być dla kogoś nieświadomego
              > wcześniejszych wydarzen i publikacji odkryciem, lecz dla tych
              > śledzących temat od lat (mam na myśli siebie, bo mnie to wszystko
              > dotyczy bezpośrednio, ale też i publicystów - i tu kamyczek do
              > ogródka Radziwinowicza) tekst Karaganowa nie jest odkrywczy.
              > RAdziwinowicz i tym razem (niestety, często to robi) zastosował
              > pewną manipulację.
              > Co do tego dlaczego wspomniany tekst powstał mam wytłumaczenie, ale
              > byłoby przydługie, więc chciałabym go uniknąć.

              Witaj Natalko.
              Wydawało mi się, że z tego co pisałem, jak i nie cenionych, przez niektórych
              linków wynika, że wiem niemało o tym, jak do Katynia i naszych relacji,
              podchodzono w niektórych środowiskach w Rosji.
              Podobnie jak u nas, nie wszystkim zależy na ich polepszeniu i wzajemnym zrozumieniu.

              Witek

              media.wp.pl/kat,1022941,wid,12171216,wiadomosc.html?ticaid=1a9bc
              wyborcza.pl/1,75248,8188165,Katyn_rosyjski_jak_Katyn_polski.html
              • natalia_sankowska1 @ witekjs 30.07.10, 06:49
                Witku, na uszczypliwości pod adresem naszej koleżanki z pewnościa
                odpowie ona sama (muszę przyznać, że w tym wątku całkowicie ją
                popieram).
                Co do mojego zdania nt. linków podanych przez Ciebie w TYM WĄTKU -
                osobiście lubię gdy dyskutanci nie są gołosłowni. Natomiast
                wysuwanie wersji, że artykuł Karaganowa jest w jakimś sensie
                odkrywczy (tzn. nie w sensie "odkryć naukowych", lecz otwarcia
                jakiegoś nowego okresu), jest błędny.
                Jak podnosiła airam, temat jest znany od dawna, ja zaś uważam, że
                był - z różnych powodów, często konjunkturalnych - wałkowany aż do
                przesady.
                Niestety, w Polsce albo się udaje, że nic na ten temat nie wie, albo
                ma się postawę roszczeniową: "cokolwiek co Ruscy będą mówili i
                robili, jest to nieszczere i zakłamane, a poza tym, za mało
                przepraszają". Mnie to irytuje, bo nie jesteśmy narodem aniołów i
                mamy pełno swoich szkieletów w szafie.

                Co zaś do prawdziwie poważnego podejścia do kwestii Katynia, tzn.
                naukowego (jak nauka historyczna przykazuje), to, niestety, naukowcy
                też wałkują przeważnie te same "temaciki" pozostawiając na boku cały
                szereg pytan bez odpowiedzi (pewnych się chyba boją, co do
                niektórych wiedzą, że wymagałyby ogromu pracy, a komu się chce -
                przy tych zarobkach!). I tak powstaje obraz fragmentaryczny i w
                pewnym sensie zniekształcony.

                Co zaś do "dywersantów" godzących w dobre chęci - ich zawsze nie
                brakowało, i na to nie ma lekarstwa.
                • airam.as Re: @ witekjs 14.08.10, 11:04
                  natalia_sankowska1 napisała:

                  > Witku, na uszczypliwości pod adresem naszej koleżanki z pewnościa
                  > odpowie ona sama

                  W żadnym razie nie poczułam się uszczypnięta! wink

                  > temat jest znany od dawna, ja zaś uważam, że
                  > był - z różnych powodów, często konjunkturalnych - wałkowany aż do
                  > przesady.

                  Koniunkturalnych czyli politycznych.
                  Przejrzałam wczoraj net i się przerazilam tym co się wyprawia w przed Palacem Prezydenckim. Smiech i wstyd na cały świat. Chyba w zadnym kraju,nigdzie na swiecie krzyża tak nie upolityczniono. Barbarzyństwo rodem z epoki inkwizycji, i to w środku Europy!

                  > Niestety, w Polsce albo się udaje, że nic na ten temat nie wie, albo ma się postawę roszczeniową: "cokolwiek co Ruscy będą mówili i
                  > robili, jest to nieszczere i zakłamane, a poza tym, za mało
                  > przepraszają". Mnie to irytuje, bo nie jesteśmy narodem aniołów i
                  > mamy pełno swoich szkieletów w szafie.

                  Obrońcy krzyża, hehehe smile
                  >
                  > Co zaś do prawdziwie poważnego podejścia do kwestii Katynia, tzn.
                  > naukowego (jak nauka historyczna przykazuje), to, niestety, naukowcy też wałkują przeważnie te same "temaciki" pozostawiając na boku cały szereg pytan bez odpowiedzi (pewnych się chyba boją, co do
                  > niektórych wiedzą, że wymagałyby ogromu pracy, a komu się chce -
                  > przy tych zarobkach!). I tak powstaje obraz fragmentaryczny i w
                  > pewnym sensie zniekształcony.

                  Co to to prawda. Hochsztaplerkę uprawia się w każdym zawodzie. Cierpią na tym użytkownicy, w tym przypadku odbiorcy tego typu - jak zalinkowany,- tekstów, którzy biorą to za czystą monetę.
                  • airam.as Re: @ witekjs 14.08.10, 12:49
                    Witku, wlasnie wygrzebałam w necie wystąpienie Chruszczowa, bo powolalam się na
                    niego wcześniej, choć dosyć mętnie go pamiętałam, aczkolwiek zasadnicze tezy
                    gdzies tam w głowie miałam.
                    Wracając jeszcze do artykułu, który przytoczyłeś, problemem w Polsce jest to, że
                    to polska władza Polaków odcina od informacji. Manipuluje nią dla własnych
                    celów. Pól biedy kiedy to dotyczy wyłącznie wewnętrznych spraw Polski, gorzej -
                    kiedy zaczyna się manipulować własnym społeczeństwem wciiągając w to inne kraje.
                    To siłą rzeczy może prowadzić do, w najlepszym przypadku nieprzyjaźni, żeby nie
                    powiedzieć, wrogości między dwoma sąsiadującymi krajami. I naprawdę mnie
                    dziwi,że w Polsce do tej pory kogoś chce się rozliczać i osądzać.
                    Może dośc skrótowo w jednym z postów napisałam o "niewiedzy" Polaków w
                    kontekście informacji jaką otrzymał świat z wystąpienia Chruszczowa. Mozna
                    powiedzieć , że ta "niewiedza" była programowana przez ówczesną polską władzę. A
                    polska owczesna władza to przecież byli Polacy. Mozna też wspomnieć że ta polska
                    władza została narzucona Polsce przez ZSRR, ale przeciez utrzymywali ją sami
                    Polacy, nikt inny.


                    Być może Polacy (jako calość społeczeństwa, a nie pojedyńcze jednostki
                    bezpośrednio dotkniete represjami stalinizmu) nie slyszeli o tym w latach
                    sześćdziesiątych i póxniej, ale wyjeżdżali na Zachód, a od roku 90. wyjeżdżali
                    masowo, a więc mieli możliwość, jeśli nie w latach 60-tych to po roku 90.
                    dowiedzieć się... Mieli wspaniałe stacje radiowe jak Glos Ameryki, Wolna
                    Europa.. Tyle lat minęło przecież i dopiero teraz zaczyna się "odkrywanie
                    Ameryki"..?

                    To, co się dzieje w Polsce po katastrofie samolotu odbieram tak, że polskie
                    społeczenstwo nijako nie zdążyło, mimo uplywu ponad dwudziestu lat przepracować
                    swoje poradzieckie traumy. zachowuje się, za przeproszeniem, jak gówno w
                    przeręblu, miota się, to tu, to tam, ogranicza się poprzez swoją zasciankowość.
                    I dotyczy to praktycznie każdej dziedziny zycia: polityki bieżącej, polityki
                    historycznej, gospodarki. I w żadnym wypadku to juz nie jest wina zaborów, może
                    pora spojrzeć na sibie jako naród i dokonać rozrachunku sumienia narodowego?
          • airam.as Re: Катынь 27.07.10, 19:27
            witekjs napisał:

            >
            > Od wielu dni wracam do Twojego głęboko sprawiedliwego, wykazującego relatywność WSZYSTKIEGO, komentarza.

            wnioskuję z tego, że nie rozumiemy sie, skoro w ten sposób oceniłes moja wypowiedź (choć fakt , specjalnie sie nie wysilałam celowo unikając szczegółów, bo i tak nie liczylam na zrozumienie wink)


            > W moim odczuciu, najważniejsze w tym artykule jest to, że pokazuje on jak,nieśmiało zaczyna się mówić o tym, że przyszedł czas do, rzeczywistych rozliczeń ze stalinizmem.

            Twoje bezgraniczne zdziwienie (niemalże dziecięce), popierane raz po raz linkami, naprawdę mnie rozczula. Nie po raz pierwszy zresztą.
            Powiedz, proszę, co miałeś na myśli mówiąc "nieśmiało zaczyna się mówić o tym, że przyszedł czas do, rzeczywistych rozliczeń ze stalinizmem" ?
            Jakich rozliczeń?
            Stwierdzenie faktu, że był zły?
            Czy też, chodzi Ci o ukaranie popleczników Stalina?
            czy też jest to hasło dla hasla a la Kaczyński?

            Jeśli pierwsze, to uprzejmie przypominam, że pierwszy (oficjalnie) zrobił to Chruszczow na XX zjezdzie partii. Cały swiat o tym trąbił, w każdym podręczniku historii zaczynając od 89, roku to było, w gazetach też. Od wystąpienia Chruszczowa mienęlo ponad pół wieku, a ty nadal ze zdziwienia oczy otwierasz i mowisz, że "niesmiało zaczyna się mowić" o zbrodniach stalinizmu.
            Już sama nie wiem, kpisz, czy o drogę pytasz?
            I nieważne, w jakim celu powiedzial to Chruszczow, ważne, że cały świat o tym się dowiedział. I nie jest winą ZSRR, że wszyscy o tym wiedzieli, tylko nie Polska. Ale ok, niech to... Od roku 90, Polacy mogli już przecież wyjezdzać na Zachód bez wiz. Od roku 90. minęło...dwie dekady!!!! a Ty nadal się dziwisz..?

            Jesli chodzi o to drugie, ukaranie. Toż oni w większości juz nie żyją. Kogo będziesz karał i rozliczał?

            Jesli o to trzecie, a la Kaczyński.. To sądzę, że jakby Putin głowę popiołem posypał i Miedwiediew też i jeszcze 125 tyś. razy przepraszali (za to, czego sami osobiście nie zrobili), to i tak będzie za mało dla kaczystów, moherów i innych polskich ułanów.
            Lubi się to polskie bagienko, jak nie ma wroga, to trza wygrzebać skądkolwiek, nawet zza światów, aby tylko móc szabelkę w czyj brzuch wsadzić... Śmieszne.

            • airam.as Re: Катынь 27.07.10, 19:45

              I tak, może nie a propos,a jednak. Kiedyś, jak bylam jeszcze po tamtej stronie,
              ale świadoma swego pochodzenia i korzeni i dumna z tego, ktoś z dość bliskich
              moich znajomych, czyje zdanie zawsze dla mnie bylo cenne, powiedzial : no i po
              co ci ta Polska? Polacy to zazdrosny, mściwy i złośliwy naród.
              Wtedy obraziłam się śmiertelnie.

              A dziś...po dwudziestu latach obserwacji życia od wewnątrz a i tez sceny
              politycznej, przyznałabym temu komuś rację.
              Na szczęście rosną młode pokolenia, myślący o przyszłości, a nie tkwiący w
              przeszlości i walczący z (własnymi) demonami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka