Dodaj do ulubionych

Paliaki i russkije piesni

26.10.04, 17:41
To już jest sprawa ogólniejsza niż sam hymn armii radzieckiej, więc przenoszę
do nowego wątku.

qubraq:
> Kiedyś mnie dziewczyna w Kazaniu na wołżańskim priczale zapytała "dlaczego
> wy, Paliaki, tak lubicie śpiewać rosyjskie piosenki?".

Kiedyś złapaliśmy kibel w Bałtijsku
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: Paliaki i russkije piesni 26.10.04, 22:00
      Przed chwilą napisalem cos jeszcze w starym wątku, Asia też...
      Andrzej
    • margala Re: Paliaki i russkije piesni 27.10.04, 10:14

      "Polacy lubią rosyjskie piosenki" - to jakieś idiotyczne uogólnienie.
      • margala Re: Paliaki i russkije piesni 27.10.04, 10:17
        margala napisał:

        >
        > "Polacy lubią rosyjskie piosenki" - to jakieś idiotyczne uogólnienie.

        gdyby rzeczywiście lubili rosyjskie bardziej niż inne, to w radio słyszałbym je
        częściej.
        • qubraq Re: Paliaki i russkije piesni 27.10.04, 13:34
          margala napisał:

          > "Polacy lubią rosyjskie piosenki" - to jakieś idiotyczne uogólnienie.
          > gdyby rzeczywiście lubili rosyjskie bardziej niż inne, to w radio słyszałbym
          > je częściej.

          Wydawałeś się dorosły, nawet kuchnią warszawską sie interesujesz, a piszesz jak
          dziecko; gdzie Ty oczekujesz spotkać przeciętnych Polaków a między nimi takich
          lubiących rosyjskie pieśni i piosenki? - w gronach redakcyjnych tzw. środków
          "musowego przykazu" czyli mediów, radia, telewizji, dużych gazet. Stary, czy
          nie widzisz że antyrosyjskość jest obecnie modna pośród elit wszelkiego
          autoramentu. Co Ci powiedział nasz Wieszcz, plwaj na skorupę i zstąp do głębi!
          A tam znajdziesz ludzi wrażliwych, dla których Twój epitet o "idiotycznym
          uogólnianiu" może być bardzo niestosownym żeby nie powiedzieć ostrzej...
          W sprawie wyboru radia, w którym słyszysz to co lubisz powiem tak: to właśnie
          Wam, dziewczynom i chłopakom z naszego Forum zawdzięczam to, że mogę sobie do
          woli słuchać wszystkiego co mi podpowiedzą Hajota i Stefan, Maleńka 0880 i
          Ania, Nitka i 3axap i wszyscy inni, wiesz?
          Andrzej
          • margala Re: Paliaki i russkije piesni 28.10.04, 10:02

            rozbawiłeś mnie qubraku tą wizją Polski: prorosyjski lud i antyrosyjskie elity.
            • stefan4 Re: Paliaki i russkije piesni 28.10.04, 11:04
              margala:
              > rozbawiłeś mnie qubraku tą wizją Polski: prorosyjski lud i antyrosyjskie
              > elity.

              Kiedy to nie ma nic wspólnego z prorosyjskością. Ja na przykład jestem bardzo
              zaniepokojony rosyjską ekspansywnością a w samej Rosji dręczy mnie brud i
              zgrzebność. Mimo wszystkich naszych polskich niedostatków, żyje nam się o wiele
              łatwiej niż Rosjanom. A system polityczny, z którego zapewne bardzo długo się
              nie wyrwą, jest koszmarny. Za cholerę nie chciałbym tam mieszkać na stałe.

              Jednocześnie coś mnie tam stale ciągnie. Coś nieracjonalnego, trudno
              powiedzieć, co to jest. Jestem intelektualnie bezradny względem tego kawałka
              mojego serca. I pewnie bym to uznał za mój własny problem, za coś w rodzaju
              arytmii, gdyby nie to, że co chwila dostrzegam podobny problem u innych.

              W Rosji (poza Moskwą i Sankt Pietierburgiem) jest brudno i zgrzebnie; ale jest
              też trochę piękna, które kompensuje te niedogodności. Jest również wśród
              ,,ludu'' wyrafinowanie i dobry smak, przy którym nasza MacKultura jest jak
              bohomaz trzylatka przy obrazach Riepina. Nie u wszystkich Rosjan, ale u
              wystarczająco wielu, żeby trudno było to przeoczyć.

              A potem, kiedy człowiek wróci do kraju, to wspomnienia nie są już ani brudne ani
              zgrzebne. I eta szirokaja strana snowa manit.

              Rozumiesz to, Margalo? Ja nie rozumiem. Rossiju umom nie poniat'. Ale może
              chociaż czujesz? Jeśli nie, to Boh s toboju, mamy inaczej skonstruowane dusze i
              nikakoj obidy w etom niet.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • margala Re: Paliaki i russkije piesni 28.10.04, 12:46
                Stefanie,
                Pięknie to opisałeś. Też mnie ciągnie na Wschód i też nie wiem dlaczego.

                Ale nie zgodzę sie z uogólnieniami typu: Polacy lubią rosyjskie pieśni, bo to
                po prostu nie jest prawda. Lubisz je Ty, lubię je ja i jeszcze trochę ludzi by
                się znalazło, ale nie stanowimy na pewno większości. Chyba sie zgodzisz?

                • stefan4 Re: Paliaki i russkije piesni 28.10.04, 14:44
                  margala:
                  > Ale nie zgodzę sie z uogólnieniami typu: Polacy lubią rosyjskie pieśni, bo to
                  > po prostu nie jest prawda. Lubisz je Ty, lubię je ja i jeszcze trochę ludzi by
                  > się znalazło, ale nie stanowimy na pewno większości. Chyba sie zgodzisz?

                  Co do większości, to chyba się zgodzę...

                  Ale znajdź mi jakieś trwałe (nie związane z krótkotrwałą modą) zjawisko
                  kulturalne, które lubi WIĘKSZOŚĆ Polaków. Jeśli zrobisz porównanie gustów na
                  zasadzie ,,za Rosją czy nie za Rosją'', to pewnie Rosja nie osiągnie większości.
                  Ale porównaj na przykład:
                  • qubraq Re: Paliaki i russkije piesni 28.10.04, 21:15
                    Dzięki Stefan, świetnie piszesz!
                    A.
              • tuliak Re: Paliaki i russkije piesni 29.10.04, 00:49
                согласен совсем, кроме последнего предложения 2-го абзаца...smile
                • stefan4 Re: Paliaki i russkije piesni 29.10.04, 15:45
                  tuliak:

                  > согласен совсем, кроме последнего предложения 2-го абзаца...smile

                  Как считаются абзаца? Jeśli liczyć tylko moje, to wychodzi ten problem z sercem,
                  u mnie taki sam jak u innych. Więc pewnie liczysz cytat z Margali jako pierwszy
                  a mój pierwszy jako drugi. Wtedy chodzi o moje zdanie ,,Za cholerę nie
                  chciałbym tam mieszkać na stałe''.

                  Mówię, jak czuję, ale mogę dać się przekonać do przeprowadzki. Spróbujesz?

                  Aha, tylko jedna uwaga. Zawsze porównując różne kraje odliczam ich stolice. A
                  więc porównuję, powiedzmy, Niemcy bez Berlina z Francją bez Paryża. Na świecie
                  (no, przynajmniej w Europie...) istnieją odrębne kraje bez stolic oraz jeden
                  wielki kraj, geograficznie i etnograficznie rozproszony, złożony z samych
                  stolic, całkowicie różnych od otaczających krajów. Taki ogólny kosmopolityczny
                  Stolicystan, z własnymi stołecznymi problemami.

                  Rosja ma w pewnym sensie dwie stolice. Czy mógłbyś więc porównanie
                  przeprowadzić między Polską bez Warszawy a Rosją bez Moskwy i Sankt Pietierburga?

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • tuliak Re: Paliaki i russkije piesni 30.10.04, 22:48
                    >Mówię, jak czuję, ale mogę dać się przekonać do przeprowadzki. Spróbujesz?
                    smile przekonaj mnie,pls, że w polandii jest lepiej smile))(twierdzę, że
                    zdecydowanie nie); pewnie, każdy ma swoje racje, doświadczenia, przeżycia,
                    rodziny, sentymenty, завязки, itp;
                    smile polskie powiedzonko: gdzie 2-ch Polaków tam trzy zdaniasmile

                    >istnieją odrębne kraje bez stolic oraz jeden
                    > wielki kraj, geograficznie i etnograficznie rozproszony, złożony z samych
                    > stolic, całkowicie różnych od otaczających krajów. Taki ogólny kosmopolityczny
                    > Stolicystan, z własnymi stołecznymi problemami.
                    dokładnie, wiele osób tak twierdzi, można to często odczuć, zauważyć, w sferze
                    mentalnej mieszkańcy capitolandiismile są nieco inni od mieszkańców reszty swych
                    krajów

                    > Rosja ma w pewnym sensie dwie stolice. Czy mógłbyś więc porównanie
                    > przeprowadzić między Polską bez Warszawy a Rosją bez Moskwy i Sankt
                    Pietierburga?
                    hm, to Polska bez grodu Kraka także,tam tak samo często i wysoko nosa
                    zadzierająsmilestatystyczniesmile

                    a miałem nie pleść o geopolitycesmileco to ma z"muzą" wspólnego?
                    argumentem do przeprowadzki będzie... codzienne i pełne obcowanie z piękną
                    muzyką rosyjskiego języka!! miec go w domu/radiu/tv to jedno a na ulicy i w
                    pracy również- drugie... (smile)
                    szach i mat
                    smile
                    • stefan4 Re: Paliaki i russkije piesni 30.10.04, 23:15
                      tuliak:
                      > smile przekonaj mnie,pls, że w polandii jest lepiej smile))

                      Nie twierdziłem i nadal nie twierdzę, że obiektywnie lepiej; mówiłem, że wolę tu
                      mieszkać.

                      tuliak:
                      > pewnie, każdy ma swoje racje, doświadczenia, przeżycia, rodziny, sentymenty,
                      > завязки, itp;

                      No właśnie dlatego. Z Polską łączy mnie więcej niż z Rosją. A co do
                      obiektywnych lepszości, to wymieniłem, że trochę czyściej i że trochę zamożniej
                      (jeśli nie liczyć stolic); zaraz zresztą wymieniłem kilka kompensujących zalet
                      rosyjskich.

                      tuliak:
                      > smile polskie powiedzonko: gdzie 2-ch Polaków tam trzy zdaniasmile

                      No, to akurat uważam za zaletę tego kraju. Zresztą jak mogę, tak staram się
                      poprawić ten współczynnik: ja sam mam na każdą sprawę przynajmniej 2 różne
                      zdania i w ten sposób lokalnie przeszedłem z 3/2 do 2/1 (w górę o 33%).

                      tuliak:
                      > hm, to Polska bez grodu Kraka także,tam tak samo często i wysoko nosa
                      > zadzierająsmilestatystyczniesmile

                      Że zadzierają, to jedna sprawa, a czy się kwalifikują na stolicę, to całkiem
                      inna. Kiedy król Zygmunt zdradziecko zabrał im stołeczność i nadał ją jakiejś
                      mazowieckiej wiosce, to Kraków potem bardzo podupadł. Okazało się wtedy, jak
                      wiele do wspaniałości miasta dodaje posiadanie ,,waaadzy''. Ten upadek trwał
                      długo; jeszcze w czasach zaborów Kraków pod każdym właściwie względem ustępował
                      Lwowowi. Dopiero w XX wieku trochę się odkuł i teraz jest miastem pierwszej
                      wielkości. Jednak jego stołeczność jest już tak dawna i oddzielona od
                      dzisiejszych czasów tak długotrwałą biedą, że ja bym go do Stolicystanu nie
                      zaliczał. W przeciwieństwie do Sankt Pietierburga.

                      tuliak:
                      > a miałem nie pleść o geopolitycesmileco to ma z"muzą" wspólnego?

                      Ja myślę, że określenie ,,muza, filmy, knigi'' obejmuje więcej niż sama
                      ,,muza''; to już jest synonim ,,kultury''. Wobec tego jest chyba dopuszczalne
                      wchodzenie nawet w geopolitykę, o ile służy to wyjaśnieniu specyfiki duszy
                      rosyjskiej albo czegoś takiego. Ale to nie ja tu ustalam zasady; niniejszym
                      pokornie schylam głowę i oczekuję na ew. reprymendę ze strony Małej-Muu.

                      tuliak:
                      > argumentem do przeprowadzki będzie... codzienne i pełne obcowanie z piękną
                      > muzyką rosyjskiego języka!!
                      [...]
                      > szach i mat

                      No, wygrałeś, panie Bisie. Grasz rewanż?

                      - Stefan

                      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                      • tuliak Re: Paliaki i russkije piesni 31.10.04, 23:48

                        > a miałem nie pleść o geopolitycesmileco to ma z"muzą" wspólnego?

                        >Ja myślę, że określenie ,,muza, filmy, knigi'' obejmuje więcej niż sama
                        >,,muza''; to już jest synonim ,,kultury''. Wobec tego jest chyba dopuszczalne
                        >wchodzenie nawet w geopolitykę, o ile służy to wyjaśnieniu specyfiki duszy
                        >rosyjskiej albo czegoś takiego

                        moje pytanie było czysto retoryczne bo też tak właśnie uważam jak Ty, a w
                        następnych wersach, co wspólnego miało - tom tam napisałsmile
                        wot i wsio i troszeczke luza:
                        ништяк,
                        но сегодня я не буду ботву пороть
                        и не по кайфу шуршатьsmile
                        тут у вас замолодь, впрочем
                        - всегда можем корки помочить...
                        smile
                        • tuliak Re: Paliaki i russkije piesni 02.11.04, 00:29
                          na ten czas zadumy wiele jest dobrej poezji, mnie wzciąż dźwięczy tą szarpniętą
                          struną
                          "Słońce błyśnie między wschodem
                          a zachodem
                          Mimochodem obrysuje miasto
                          chmur
                          Jednych dziegciem dzień nakarmi,
                          innych miodem
                          Temu głowę wzniesie, temu napnie
                          sznur
                          Trochę starsze znów się stanie
                          to co młode
                          jakby strzepnął ptak kolejną
                          kroplę z piór
                          Mimochodem, mimochodem..."
                          J.K.
                          pamiętacie, że on tą polską wersję "obławy" napisał 16 lat mając?
                • margala Re: Paliaki i russkije piesni 29.10.04, 17:41
                  tuliak napisał:

                  > согласен сов&
                  > #1089;ем, кроме пос
                  > леднего пред&
                  > #1083;ожения 2-го аб
                  > ;заца...smile

                  prosze po polsku bo nie zrozumilem
                  • stefan4 Re: Paliaki i russkije piesni 29.10.04, 20:11
                    tuliak:
                    > согласен совсем,
                    > кроме последнего
                    > предложения 2-го
                    > абзаца...smile

                    margala:
                    > prosze po polsku bo nie zrozumilem

                    Tuliak napisał, że zgadza się ze wszystkim (tam mu wyleciała spacja, powinno być
                    ,,со всем'') z wyjątkiem ostatniego zdania drugiego akapitu; ,,абзац'' to
                    ,,akapit''.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • maaax Re: Paliaki i russkije piesni 30.10.04, 08:29
      Stefan napisał:
      No właśnie, dlaczego my to tak lubimy? To sprawia wrażenie, jakbyśmy mieli
      detektorki, które na dźwięk rosyjskich piosenek lub wierszy przełączają nam
      duszę na nieżnuju tosku. Nawet jeśli czasami wiemy, że słuchamy jakiegoś
      kiczu. Takie detektorki widziałem również zamontowane u niektórych bardzo
      młodych ludzi nie znających rosyjskiego; wystarczało im z grubsza objaśnić
      słowa i już ich brało.
      Czy rozumiecie to zjawisko?
      ---------------------------------
      Zgadza się i ja mam takowe detektorki i moi znajomi takoż.Skąd sie to bierze?
      Pewnie dusza u nas Polakow taka podwójna, pomiędzy tęsknotą za Zachodem a
      słowiańskimi korzeniami rozdarta.
      Przy czym stosunkowo rzadko spotykam takie detektorki u rdzennych Wielkopolan...
    • qubraq Re: Paliaki i russkije piesni 30.10.04, 20:19
      Tak myslę: czy nie mają tu decydującej roli pierwiastki muzyczne, zwróćcie, moi
      drodzy, uwagę, że piosenki rosyjskie są przeważnie bardzo proste,
      nieskomplikowanie skonstruowane, bardzo często nadają się do gitarowego lub
      akordeonowego akompaniamentu, nie mają wyszukanego taktowania - nie mam
      absolutnie jakiegokolwiek muzycznego wykształcenia ale tak na słuch to wydają
      mi się przez samą Polifonię zesłane z nieba, są cholernie śpiewne, już sama
      melodia łatwo wpada w ucho i zapamiętuje się co jest jak myslę strasznie ważne.
      Myślę że u ludu rosyjskiego decydującą rolę odegrała konieczność wyłącznie
      śpiewanej liturgii prawosławnej całkowicie bez instrumentowych ułatwień. 1 000
      lat śpiewania mszy świętej, przyśpiewów i psalmów nie mogło się inaczej skończyć
      a przecież dochodzą do tego, rozumiane prawie przez nas wszystkich, pochodzą-
      cych z głębin Peerelu (bo język rosyjski był obowiązkowym w szkołach przez 45
      lat!) słowa tych serdceszczypatielnych piosenek. Przecież z jakiegoś powodu
      bardzo wielu z nas jest ciągle zakochanych w pieśniach Władymira Wysockowo, z
      jakiegoś powodu z bijącym sercem słuchamy 1 koncertu fortepianowego Piotra
      Czajkowskiego czy też 2 koncertu fortepianowego Rachmaninowa albo marsza
      Lejbgwardii Izmajłowskowo Połka, oczywiście nie tylko ich ale na pewno na równi
      z innymi wielkimi pieśniami czy "muzykami".
      Tak mi to to przyszło do głowy - może błądzę ale w dobrej wierze...
      Andrzej
      • stefan4 Re: Paliaki i russkije piesni 30.10.04, 22:48
        qubraq:
        > 1 000 lat śpiewania mszy świętej, przyśpiewów i psalmów nie mogło się inaczej
        > skończyć a przecież dochodzą do tego, rozumiane prawie przez nas wszystkich,
        > pochodzących z głębin Peerelu (bo język rosyjski był obowiązkowym w szkołach
        > przez 45 lat!) słowa tych serdceszczypatielnych piosenek.


        Donoszę, panie naczelniku,
        że w naszym mieście jest pięć wdów
        po gienierałach armii carskiej
        i że to się zaczęło znów.

        Czyli, że jak w poprzednim liście
        donieść miał zaszczyt Gwóźdź, mój zięć,
        ledwo na niebie księżyc błyśnie,
        gra w pięciu domach gitar pięć.

        Gitary są własnością mężczyzn,
        których nazwiska będę znał --
        i spać nie możem, tak się męczym,
        bo słychać wciąż: ,,Razbiej bakał!''

        [...]
        • hajota Telepatia, cy co? 30.10.04, 23:32
          stefan4 zacytował:

          [...]
          > Gitary są własnością mężczyzn,
          > których nazwiska będę znał --
          > i spać nie możem, tak się męczym,
          > bo słychać wciąż: ,,Razbiej bakał!''
          [...]

          Stefanie, ja od paru dni noszę się z myślą zacytowania tego samego wiersza,
          tylko że innego kawałka, w którym jeden z tych występnych mężczyzn mówi do
          jednej z wdów:

          - Pani Rosjanką jest, Tatiano,
          i znał Tołstoja pani mąż,
          niech pani powie, skąd co rano
          taki się smutny budzę wciąż?

          A przecież mam już niepodległość
          i wojsko własne, własny skarb,
          ale ta cała niepodległość
          ciąży na plecach mi jak garb.

          I Wisłę mam, i inne rzeki,
          i własną sól, i własny len.
          A ja bym chciał gdzieś w kraj daleki,
          co samą nazwą wprawia w sen...

          • stefan4 Re: Telepatia, cy co? 31.10.04, 00:20
            hajota:
            > Stefanie, ja od paru dni noszę się z myślą zacytowania tego samego wiersza,
            > tylko że innego kawałka

            No tak, nie chciałem cytować całego wiersza. Twój fragment też nawiązuje do
            tematu:

            > - Pani Rosjanką jest, Tatiano,
            > i znał Tołstoja pani mąż,
            > niech pani powie, skąd co rano
            > taki się smutny budzę wciąż?

            Czyli że jak ktoś jest Rosjanką, to musi być znawczynią dusz?

            > A ja bym chciał gdzieś w kraj daleki,
            > co samą nazwą wprawia w sen...

            ,,A ja jedu, a ja jedu, za tumanom,
            za miecztami i za zapachom tajgi...''

            Oczywiście wiersz Gałczyńskiego trudno traktować jako dowód, że Rosjanki są
            specjalistkami od dusz i że rosyjskość oznacza tęsknotę za dalą. Natomiast
            można chyba traktować jako argument za tym, że taka klisza funkcjonuje w
            polskiej świadomości. Nie?

            - Stefan

            P.S. Jeśli Ty o tym wierszu myślałaś od paru dni a ja od przed chwilą, to
            fluidy telepatyczne płyną od Ciebie do mnie. Więc życzę SOBIE, żeby nie
            spotkało Cię nic smutnego ani bolesnego, bo mógłbym podzielić Twój ból...

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • hajota Re: Telepatia, cy co? 31.10.04, 00:46
              stefan4 napisał:

              > ,,A ja jedu, a ja jedu, za tumanom,
              > za miecztami i za zapachom tajgi...''

              "O monologach romantyków
              donoszę, Panie Naczelniku".

              >
              > Oczywiście wiersz Gałczyńskiego trudno traktować jako dowód, że Rosjanki są
              > specjalistkami od dusz i że rosyjskość oznacza tęsknotę za dalą. Natomiast
              > można chyba traktować jako argument za tym, że taka klisza funkcjonuje w
              > polskiej świadomości. Nie?

              Na to wygląda. A czy znasz wiersz mistrza Gałczyńskiego o tym, jak ludzie
              znaleźli zegarek z kurantem, co wygrywał "Boże, carja chrani" i słuchali go, i
              się cieszyli? (Rzecz dzieje się w pierwszych latach Polski Niepodległej). Nie
              mam niestety tekstu pod ręką, ale może znajdę.


              > P.S. Jeśli Ty o tym wierszu myślałaś od paru dni a ja od przed chwilą, to
              > fluidy telepatyczne płyną od Ciebie do mnie. Więc życzę SOBIE, żeby nie
              > spotkało Cię nic smutnego ani bolesnego, bo mógłbym podzielić Twój ból...

              smile Odpukać, nie zanosi się na nic takiego. A co do kierunku fluidów, to różnie
              bywa, bo tak się składa, że akurat tłumaczę książkę, która osobliwie koreluje z
              Twoją stroną o Iraku.

              pozdrawiam
              hj
              • stefan4 Re: Telepatia, cy co? 31.10.04, 07:44
                hajota:
                > czy znasz wiersz mistrza Gałczyńskiego o tym, jak ludzie znaleźli zegarek z
                > kurantem, co wygrywał "Boże, carja chrani" i słuchali go, i się cieszyli?
                > (Rzecz dzieje się w pierwszych latach Polski Niepodległej). Nie mam niestety
                > tekstu pod ręką, ale może znajdę.

                Nic takiego nie pamiętam. Gdybyś zacytowała, albo chociaż podała jakiś namiar,
                to byłbym wdzięczny.

                hajota:
                > A co do kierunku fluidów, to różnie bywa, bo tak się składa, że akurat
                > tłumaczę książkę, która osobliwie koreluje z Twoją stroną o Iraku.

                To w takim razie muszę na siebie uważać. W trosce o Ciebie.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • hajota Re: Gałczyński 31.10.04, 20:37
                  stefan4 napisał:

                  > hajota:
                  > > czy znasz wiersz mistrza Gałczyńskiego o tym, jak ludzie znaleźli zegarek
                  > z
                  > > kurantem, co wygrywał "Boże, carja chrani"
                  >
                  > Nic takiego nie pamiętam. Gdybyś zacytowała, albo chociaż podała jakiś
                  namiar,
                  > to byłbym wdzięczny.

                  No więc rozpoczęłam poszukiwania - na razie bez rezultatu, bo myślałam, że w
                  domu u rodziców jest komplet dzieł Gałczyńskiego, ale ostał się tylko tom
                  drugi, z wierszami powojennymi. A to jest na pewno wiersz przedwojenny. Mam
                  namiary na miejsce, dokąd prawdopodobnie wywieziono tom pierwszy, ale to trochę
                  potrwa. Nie potrafię zacytować, nie pamiętam ani jednego wersu, tylko
                  treść. "Za to" znalazłam inny jego wiersz, który też za mną chodził:


                  Wszędzie tam, gdzie brzoza
                  i muzyka w kołach jadącego na jarmark woza:
                  "Aj dierbień-dierbień kaługa" śpiewa wóz i w słońce jedzie...
                  gdzie wiewiórki są królewny, a królowie - niedźwiedzie;
                  gdzie kobiety noszą pierś wysoki, a w oczach zmrużonych całą słodycz świata,
                  gdzie na wędrowca czeka wieczorem herbata
                  i mały dom, i sen, i brzęk talerza,
                  i głupie, rzeźbione drzwi, dla biedaków otwarte na ścieżaj -
                  wszędzie tam,
                  choćby to było na końcu świata,
                  jest Rosja.

                  (1934)
                  • stefan4 Re: Gałczyński 04.11.04, 00:07
                    hajota:
                    > myślałam, że w domu u rodziców jest komplet dzieł Gałczyńskiego, ale ostał się
                    > tylko tom drugi, z wierszami powojennymi. A to jest na pewno wiersz
                    > przedwojenny.

                    Mam oba tomy. Ale nie wiem, czego szukać. Czy możesz sypnąć jakąś wskazówką?

                    A propos telepatii: tak się złożyło, że zajechałem na rowerze na chwilę do
                    Warszawy i tam trochę pobłądziłem. I nagle okazało się, że jadę ulicą Hajoty.
                    Nie wiedziałem, że masz własną ulicę. I że będziesz chciała mnie na nią ściągnąć...

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • hajota Re: Gałczyński 04.11.04, 01:07
                      stefan4 napisał:

                      >
                      > Mam oba tomy. Ale nie wiem, czego szukać. Czy możesz sypnąć jakąś wskazówką?

                      No więc w międzyczasie ZNALAZŁAM, okazuje się, że był w wydaniu, które mam w
                      domu. Tylko nie miałam czasu wklepać, bo to jednak kilka zwrotek (myślałam, że
                      jest krótszy, dlatego wertując książkę szukałam krótkiej formy i nie znalazłam
                      od razu). Wiersz nazywa się "Zegarek z dewizką", powstał w 1936 roku. Jak masz
                      oba tomy, to na pewno będzie.

                      >
                      > A propos telepatii: tak się złożyło, że zajechałem na rowerze na chwilę do
                      > Warszawy i tam trochę pobłądziłem. I nagle okazało się, że jadę ulicą
                      Hajoty.
                      > Nie wiedziałem, że masz własną ulicę. I że będziesz chciała mnie na nią
                      ściągną
                      > ć...

                      Ładna historia. Wydało się.

                      pozdrawiam
                      Hanka
                      • stefan4 Re: Gałczyński 04.11.04, 01:55
                        hajota:

                        > Wiersz nazywa się "Zegarek z dewizką", powstał w 1936 roku.

                        Tymczasem śpiewa coraz donośniej
                        czasomierz dawny, zabawny,
                        a tak radośnie, a tak miłośnie,
                        że ,,Silny i dzierżawny...''
                        zeszła z pięterka stara dziedziczka:
    • qubraq Re: Paliaki i russkije piesni 31.10.04, 09:51
      Boże, jacy Wy mądrzy jesteście, słucham Was i ze wstydem uciekam do kąta
      kontemplować Wasze przemyślenia, poważnie!
      Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka