wydaje mi sie ze teraz to dopiero bedzie niezly pasztet...
jesli rzeczywiscie, jak wszyscy jednoglosnie donosza, ekipa rzadzaca dopuscila
sie oszustwa w wyborach prezydenckich, pojawi sie dosc powazny problem obu
stron konfliktu (kuczma v.s reszta swiata). moim zdaniem kuczma, jesli jest
swiadom falszerstwa a jednoczesnie widzi/ał do czego zmierza bunt
niezadowolonych obywateli ukrainy, bez angazowania zagranicznych negocjatowow
(teraz troche juz za pozno) powinien swoimi drogami nacisku i z wlasnej
inicjatywy rozpatrzyc skargi na przebieg glosowania i zweryfikiwac a nastepnie
oglosic prawdziwe wyniki (odszedlby przynajmniej z podniesionym czolem). w
obecnej sytuacji, skoro obwe i caly swiat bedzie patrzyl na rece przy
powtornych wyborach, moze sie okazac, ze przewaga lidera opozycji bedzie
diametralnie rozna co calkowicie pograzy dotychczasowe zaplecze polityczne i
samego kuczme (pewnie tez troche pograzy jego sympatykow w postaci kwacha,
putina i innych) - co nie bedzie korzystne dla nikogo. z oczywistych przeciez
wzgledow niezrecznie bedzie sie przyznac do "tak duzej" roznicy w wynikach.
prawdopodobnie zagraniczni obserwatorzy i doradcy takze moga dostrzec ten
problem co moim zdaniem moze sie przyczynic do ponownego sfalszowania
rzeczywistych wynikow (za przyzwoleniem) - w druga strone (pozwola tylko na
okolo jednoprocentowa przewage juszczenki, aby nie bylo zbyt duzej plamy do
posprzatania). i gdzie w tym wszystkim bedzie prawda ??
najbardziej chyba mnie ciekawi sytuacja, gdyby okazalo sie, ze w powtornych
wyborach jednak wygral janukowycz... to dopiero bylaby chryja
a jakie jest wasze zdanie na ten temat ?