Dodaj do ulubionych

Rosja i Białoruś kręcą film o bandytach z AK

21.11.06, 15:13
Andrzej Poczobut, Grodno2006-11-15.


W Grodnie rozpoczęły się zdjęcia do rosyjsko-białoruskiego filmu "Smiersz" o
walce dzielnych NKWD-zistów z "bandą", czyli oddziałem AK dowodzonym przez
bezdusznego i krwiożerczego "Józefa"
Przedstawiciele moskiewskiego studia Faworitfilm i jego białoruskiego partnera,
państwowej wytwórni Biełorusfilm, nie chcą mówić ani o budżecie filmu, ani o
jego fabule. Jak nam zdradził współpracownik białoruskiej wytwórni "filmy
wojenne nie bywają tanie". - Strzelaniny, wybuchy, sceny masowe kosztują.
Prognozuję, że może to być nawet liczba z sześcioma zerami.

Za milion czy miliony dolarów powstaje więc opowieść o trzech oficerach
radzieckiego kontrwywiadu Smiersz (Smiert' Szpionam - Śmierć Szpiegom), którzy
w listopadzie 1945 r. wracają z frontu na Grodzieńszczyznę, by tu żyć
spokojnym, szczęśliwym życiem obywateli ZSRR. Na ich drodze staje jednak AK-
owska "banda" terroryzująca miejscową ludność.

- Dochodzi do konfliktu pomiędzy "bandą", która chce, by ziemie te zostały
polskie, a miejscową ludnością pragnącą spokojnie żyć oraz władzą radziecką.
Zderzenie tych trzech sił prowadzi do tragicznych wydarzeń - opowiada "Gazecie"
kierownik produkcji "Smiersza" Jelena Denisiewicz.

Czarnym charakterem powstającego filmu jest "Józef", dowódca oddziału AK.
Autorzy "Smiersza" określają go jako "fanatycznie oddanego Polsce" i
niewahającego się "przelewać krew także kobiet i dzieci".

Twórcy filmu nie chcą zdradzić, kto jest konsultantem historycznym ich dzieła.
Jednak najpewniej zatrudnili do tej roboty "specjalistów" ze służb specjalnych,
którzy w Rosji i na Białorusi uchodzą za ekspertów w dziedzinie powojennej
historii.

Kazimierz Krajewski, historyk warszawskiego IPN i znawca dziejów polskiej
partyzantki na kresach północno-wschodnich uważa, że szanse by Rosjanie i
Białorusini stworzyli obiektywny film o AK są nikłe. - Spojrzenie na AK w
historiografii rosyjskiej oraz szczególnie białoruskiej tylko nieznacznie się
zmieniło od czasów radzieckich, kiedy AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak
bandytami - ocenia.


Obserwuj wątek
    • yigor Re: Rosja i Białoruś kręcą film o bandytach z AK 21.11.06, 15:56
      No coz, zawsze jest przykre, kiedy muza sluzy politykom.
      A kiedy historia jest naginana na potrzeby polityczne, robi sie z tego propaganda.
      W Polsce przeciez wlasnie Wajda robi film o Katyniu.
      Zreszta watki nieludzkich Radzieckich lub Rosyjskich zolnierzy i oficerow
      przewiaja sie przez wiele filmow o naszej wspolnej historii, kreconych w
      ostatnich latach w Polsce.
      A "Lista Szhyndlera"? Niemiec uratowal "caly narod" a pozniej przyjechal
      Radziecki zolniez na koniu i powiedzial : "-jestescie wyzwoleni przez Armie
      Czerwona!"
      Cala sala sie smiala! Chociaz film jest zrobiony mistrzowsko i wzrusza do lez.

      Zobaczymy, czy potrafia zrobic dobre kino z tego "smierszu". Szczerze w to watpie.
      Czyli raczej nie zobaczymy, bo chyba wolimy ogladac dobre filmy smile
      • kacap_z_moskwy Re: Rosja i Białoruś kręcą film o bandytach z AK 24.11.06, 00:54
        Mi sie wydaje ze treszc bedzie wogule inna. Tak samo, jak jusz kilka razy
        pokazywany u nas film (niestety nie pomietam tytulu) gdzie trojka ze smerszu
        szuka jakies radjostacji. To sie dzieje chyba na granicy Litwy i Belorussii
        (Polski) w rejonie Grodno. I AKowcy pokazani troche w filme, choc i sa
        bandytami, ale tak... nie bardzo. Raczej ich zal smile
    • wladca_pierscienii dyskusja na forum Militaria 29.11.06, 11:40
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=52212602

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka