insula.incognita 02.08.09, 14:28 z...Ukraińcami. (dla uścislenia - wykształconymi ludźmi). Nie miałam racji? czy Ukraina nie jest Republiką? Czegoś nie rozumiem. Dlaczego tak nerwowo zareagowali kiedy powiedziałam REPUBLIKA Ukraina? Zgłupiałam....z powodu ich reakcji . Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qubraq Re: Posprzeczałam się ostatnio o "Republikę" Ukra 02.08.09, 17:24 Ukraińcy sa na tym punkcie bardzo wrażliwi - slowo "Republika" w nazwie - ciągle sugeruje część Związku Socjalistycznych Republik a ten kraj obecnie nazywa sie po prostu "Ukraina" i juz! - owszem, ma ustrój konstytucyjnej republiki demokratycznej - tak jak Polska ale Polska nie nazywa sie Republiką choć Rzeczpospolita to dokladne tlumaczenie słowa "Rez Publica" ... Niedawno jakis publiczny matoł próbował wywodzić skrót PRL od nazwy "Polska Republika Ludowa"... Odpowiedz Link
insula.incognita Re: Posprzeczałam się ostatnio o "Republikę" Ukra 02.08.09, 20:10 qubraq napisał: > Ukraińcy sa na tym punkcie bardzo wrażliwi -Dało się zauważyć w rozmowie z nimi - slowo "Republika" w nazwie - ciągle sugeruje część Związku Socjalistycznych Republik - "sugeruje" No tak, stąd to przewrażliwienie. Już rozumiem. Tylko że nikt z nich nie powiedział o tej sugestii, a spór de facto szedł o to czy Ukraina jest Republiką. Tak jak Bialoruś, Polska, czy Francja. Ale juz nie Niemcy na przykład czy Rosja czy Stany. I o to mi chodziło. > ten kraj obecnie nazywa sie po prostu "Ukraina" i juz! -będę pamiętać. Odpowiedz Link
insula.incognita Re: Posprzeczałam się ostatnio o "Republikę" Ukra 02.08.09, 20:15 insula.incognita napisała: > > > ten kraj obecnie nazywa sie po prostu "Ukraina" i juz! > Kraj - owszem. A PAŃSTWO jaką ma nazwę? Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: Posprzeczałam się ostatnio o "Republikę" Ukra 02.08.09, 22:19 Oficjalnie państwo nosi nazwę Ukraina, zaś art.5 Konstytucji Ukrainy brzmi: Ukraina jest republiką. Odpowiedz Link
insula.incognita Re: Posprzeczałam się ostatnio o "Republikę" Ukra 02.08.09, 23:03 natalia_sankowska1 napisała: > Oficjalnie państwo nosi nazwę Ukraina, zaś art.5 Konstytucji Ukrainy > brzmi: Ukraina jest republiką. Ok, rozumiem. Słowem plama. Nie zrozumiałam tylko siły reakcji. Ten "mały" niunsik: Republika Ukraina a Ukraina jest republiką. Cóż. Odpowiedz Link
qubraq Re: Posprzeczałam się ostatnio o "Republikę" Ukra 03.08.09, 00:28 insula.incognita napisała: > Jeśli czarny kot przebiegł mi drogę, to... ten kot będzie miał > pecha. To był mój kot, miał na imię Prochor i od 22 lat biega już tylko za Tęczowym Mostem... Odpowiedz Link
insula.incognita Re: Posprzeczałam się ostatnio o "Republikę" Ukra 03.08.09, 16:40 qubraq napisał: > > To był mój kot, miał na imię Prochor i od 22 lat biega już tylko za > Tęczowym Mostem... Nieeee, w żadnym wypadku. Ten tu wspomniany wabil się niewybrednie - Zabobon. A Pański to bardzo ładne imię miał - Prochor. Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: Posprzeczałam się ostatnio o "Republikę" Ukra 03.08.09, 13:02 Plamę dałaś nie Ty, lecz Twoi współrozmówcy. Mimo iż piszesz, że są wykształceni, są to po prostu "wykształciuchy" nie znający ani własnej konstytucji, ani histroii. W 1918r. we Lwowie i Użgorodzie po kolei proklamowano Ukraińską Ludową Republikę (Ukrajińska Narodna Respublika, UNR utopiona przez tworzące się regularne Wojsko Polskie i milicje we krwi) i Zachodnioukraińską Ludową Republikę (Zachidnio- Ukraińska Narodna Respublika, ZUNR - rozdeptana przez jednostki węgiersko-słowackie). Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: Posprzeczałam się ostatnio o "Republikę" Ukra 03.08.09, 13:09 Komp płata figla, więc mi przerwał i wysłał post - tak sie spieszył. No, ale młody jest Na Ukrainie, niestety, trwa kampania totalnego historyczno- politycznego, z nacjonalistycznymi odchyłkami, ogłupiania ludności. Jednym słowem, tworzenia warstwy historycznych oszołomów. Stąd dzika reakcja na normalną nazwę. Odpowiedz Link
insula.incognita Re: Posprzeczałam się ostatnio o "Republikę" Ukra 03.08.09, 16:47 No, pewnie masz rację. Nie interesuję się specjalnie bieżącymi politycznymi sprawami Ukrainy, więc z dyskusji wycofałam się. Choć w duchu i tak im racji nie chcialam przyznać. Bywa tak. Odpowiedz Link
lacietis niestety zasadniczo muszę się zgodzić 28.08.09, 15:10 natalia_sankowska1 napisała: > Plamę dałaś nie Ty, lecz Twoi współrozmówcy. ##Nie znam oczywiście całego kontekstu literackiego sporu - czyli jak to ujęcie itd. Ale zasadniczo wygląda NATO, ze twoi interlokutorzy dość prymitywnie zinterpretowali słowo "republika". Ukraina jest republiką - choć, jak mówi natalia i Wikipedia (oj jak się rozeźli! (((-; - oczywiście nie Wikipedia!...) - i to wersja ukraińska - nie ma jakiejś rozwiniętej nazwy typu "Republika Ukraińska". Ale to przecież nie powód. Przypomina misie jak moja matka z satysfakcja opowiadała, że na jakimś otwartym zebraniu partyjnym w zakładzie pracy w latach 60-tych, któś z prezydium pomylił się i powiedział "Polska Republika Ludowa" - na co sala zareagowała repliką, "ze na szczęście nie" - a przecież republika, to zdecydowanie nie tylko republika związkowa (czy inna) ZSRS!... Czesi i Morawianie, którzy mają pewna trudność z nazywaniem swojego państwa (Czechy - ale po czesku Čechy - to tylko Czechy właściwe - a całość to Česko) bardzo chętnie mówią o swoim państwie po prostu "Republika". Oczywiście muszę przy okazji stanowczo zaprotestować przeciw rosyjskiej wokalizacji nazwy Ungvaru, który po polsku zapisuje się oczywiście jako "Użhorod". UNR - to raczej we krwi utopili bolszewicy na spółkę z innymi Rosjanami (białymi) - choć Polska też rękę przyłożyła do tego dzieła -ale później była sojusznikiem URL/YHP. Natomiast to ZURL/3YHP została zniszczona przez Wojsko Polskie i inne formacje - ale też Rumunię (Bukowina - ale i okolice Kołomyi). O Węgrach nic nie wiem - co nie znaczy, że tej tezie zaprzeczam. Oczywiście - to właśnie niebezpieczeństwo węgierskie spowodowało dobrowolne dołączenie sie Przykarpacia do Czechosłowacji. A swoją drogą miło jest oglądać na Chreszczatyku defiladę wojskową z okazji pełnoletnosci Ukrainy (Deń Nezałeżnosty)! Szcze ne wmerła!!! Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: niestety zasadniczo muszę się zgodzić 28.08.09, 18:53 Nie będe pytała dlaczego "niestety". ZUNR ogłaszano prawie jednocześnie w 2 różnych miejscach - we Lwowie i Użgorodzie (Zakarpacie - nie Przykarpacie). A to, co było w Kijowie, nazywało Українська Республіка. Czy coś wiesz na temat Powstania Styczniowego (Січневе повстання? A Zakarpacie też przechodziło z rąk do rąk - taka żonglerka pomiędzy Węgrami i Słowakami, aż teren na mocy traktatów przeszedł do Czechosłowacji, zaś po Monachium - do Węgier, gdzie się znajdował aż do czasów powojennych. Aha, poprawka (chyba oglądasz stację TV СТБ z ich szkaradną nowomową. Święto się nazywa День Незалежності [deń nezałeżnosti]. Odpowiedz Link
insula.incognita Re: niestety zasadniczo muszę się zgodzić 29.08.09, 20:01 natalia_sankowska1 napisała: > Aha, poprawka (chyba oglądasz stację TV СТБ z ich szkaradną > nowomową. Święto się nazywa День Нез& > #1072;лежності [deń nezałeżnost > i]. Czy taka nowomowa uprawnia do zamiany pronosnu z И на Ы? w sensie że z "i" na "и"? Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: niestety zasadniczo muszę się zgodzić 30.08.09, 21:21 W języku ukraińskim liczba mnoga w odmianie miękkiej w mianowniku daje końcówkę -i tak samo wymawianą (z wyjątkiem zbitki "bez wisti - без вісті", gdzie końcowka brzmi -y). Taka jest norma literacka. Natomiast w różnych gwarach, i owszem, mówi się różnie - jak to w gwarach. Ale spikerzy w TV powinni posługiwać się mową normatywną. Wspomniana przeze mnie stacja TV mało że narusza zasady fonetyki, to jeszcze wymyśla własną leksykę. Np., po ukraińsku (jak w wielu językach) zapożyczono i przetłumaczono nazwę bardzo wysokiego budynku. Po polski mamy "drapacz chmur", po rosyjsku "небоскрёб", zaś po ukraińsku zawsze było "хмарочос". Ostatnio wymyślono bardzo brzydko brzmiące i niewygodne w wymowie (a wszystkie języki dążą do akomodacji obcych brzmień, a co dopiero wyrazy powstające w języku własnym) - "хмародряп". OD zawsze istniał wyraz "госпіталізувати", jakieś 6 mieśięcy temu usłyszałam tam "шпиталізувати" od ukraińskiego "шпиталь". Natomiast parę dni temu spikerka nagle powiedziała "ушпиталити". W ten sposób powstają wyrazy o innym stylistycznym zabarwieniu - i to jest ważne. I podobnych wypadków na СТБ jest bardzo dużo. Na innych też, niestety. Odpowiedz Link
lacietis Nie pytaj się... (((-; 30.08.09, 15:14 natalia_sankowska1 napisała: > Nie będe pytała dlaczego "niestety". ##To i nie pytaj! (((-; lepiej > ZUNR ogłaszano prawie jednocześnie w 2 różnych miejscach - we Lwowie > i Użgorodzie (Zakarpacie - nie Przykarpacie). ##Nie będę się teraz sprzeczał. Ale czy to nie były 2 ZURL? Co do tego czy za-, czy przy- - to kwestia sporna. Nie będę się już odwoływał do znienawidzonej przez ciebie Wikipedii (tam właśnie w haśle Zakarpacie). ale ja sam od dawna (jak się nie zapomnę - szczególnie w językach) to raczej używam Przykarpacie - gdyż historycznie jest ona bardziej uzasadniona. Należało ono kilkaset lat do Węgier - a z Budy, Munkacs, czy Ungvar jest zdecydowanie przed - a nie za Karpatami! Podobnie sprawa wygląda z Pragi i Pozsonya. To dopiero z Kijowa i Moskwy Csop i Beregsas, są za Karpatami! To właśnie jest nowomowa. A to, co było w > Kijowie, nazywało Українсьl > 2;а Республіка ##Jak wyżej. Ale jakoś historiografia polska używa URL/YHP. Jak zapewne wiesz przymiotnik "ludowy" był dość popularny wśród nowopowstałych państw w 1918r. > ;. Czy coś wiesz na temat > Powstania Styczniowego (Січневе l > 7;овстання? ##Jeśli nie chodzi o "Powstanie Kastusia Kalinouskaha 1863" - to nie. Jak zwykle mnie sprawdzasz, czy życzliwie się dopytujesz? (-; > A Zakarpacie też przechodziło z rąk do rąk - taka żonglerka pomiędzy > Węgrami i Słowakami, aż teren na mocy traktatów przeszedł do > Czechosłowacji, zaś po Monachium - do Węgier, gdzie się znajdował aż > do czasów powojennych. ##Nie wiem kiedy dla ciebie się skończyła wojna? Bo zdaje się (bez sprawdzania w źródłach), że Przykarpacie zostało zdobyte przez RKKA, jeszcze przed końcem 1944 i od razu wprowadzono tam sowiecka administrację - choć Czechosłowacja formalnie zrzekła się go w 45, albo nawet 46. tyle, że odkąd czerwonoarmiści przegnali ostatnich honvedów z Ungvaru i Munkacsa - ani faktycznie, ani formalnie Przykarpacie węgierskiem już nie było... )))-: > Aha, poprawka (chyba oglądasz stację TV СТБ z ich szkaradną > nowomową. Święto się nazywa День Нез& > #1072;лежності [deń nezałeżnost > i]. ##Nie mam dostupu. Czasami kanał 5 w sieci (no i w trakcie pobytu). Język czasem musi rzucić się w kierunku nowomowy, by nadrobić lata (wieki) dominacji kulturowej innego języka... Ale niech będzie nezałeznosti. Ukraiński znam umiarkowanie - i mam czasem problemy, czy "i", czy "y". Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: Nie pytaj się... (((-; 30.08.09, 21:34 Po ukraińsku Przykarpaciem (Прикарпаття nazywają ziemie Galicji Wschodniej, zaś Zakarpaciem ziemie otwierające się na Równinę Pannońską (Закарпаття. No, ale ty wiesz najlepiej - wiadomości bezpośrednio od Pana Boga? Nie, z boskiej Wikipedii. Ale nie z ukraińskiej ani rosyjskiej. Західноукраїнська Народна Республіка (ЗУНР. Co zaś do Powstania Styczniowego, to ponieważ próbujesz wykazać się znajomością historii Ukrainy, myślałam, że wiesz o tym wydarzeniu w Kijowie. Bo miało ono wpływ na to, ze ogłoszona wcześniej Українська Народна Республіка zmieniła nazwę. No i dalej historia się potoczyła nader wartko. Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Szkoda, że nie znasz ukraińskiego, 31.08.09, 02:08 bo wiedziałbyś (z literatury pięknej i nie tylko), że od czasu Iwana Kotlarewśkiego język ten rozwijał się samodzielnie i nawet represje po powstaniu, które dotknęły politycznie Polaków, zaś w sensie kulturalnym - przede wszystkim Małorosów (jak się wtedy nazywali). Ale zakazy te miały sporo "luk" i literatura się rozwijała praktycznie bez przeszkód. A utwory i podręczniki drukowano w Galicji i na Słowacji w (z rusińska) Пряшові. Zresztą, miasto to stanowiło jedno z centrów rozwoju kultury ukraińskiej/rusińskiej (to tak, przy okazji wspomnienia o jeszcze jednej republice proklamowanej w 1918r.). Zakarpacie stanowiło teren sporny, bo pretense do niego zgłaszali nie jedynie Rusini, ale też wyłaniajace się z zamętu Wojny Światowej Węgry oraz Czechosłowacja. Zakotwiczyła się na tym terenie Czechosłowacja, ale po jej likwidacji teren został momentalnie zajęty przez Węgry. Po wojnie los terenu się ważył aż do 1948r., gdy podjęto decyzję o tym, że tak dużego węzła kolejowego nie wolno się zrzec. Ponieważ ot tak sobie wspominasz inne tereny, o powiedz Ukraincom coś o aneksji "rumuńskiej" Bukowiny! Po pierwsze, część ziem należących do historycznej Bukowiny przed wojną znalazła się w Polsce (tak się złozyło, że moi krewni akurat tam mieszkali). Po drugie, etnicznie Czerniowce i okolice były etnicznie rusińskie, a że w wyniku szeregu wojen ciągle się zmieniały granice...Cóż, 1918r. mógł to wszystko definitywnie skonczyć - ale później był rok 1921 i inny traktat. Wspomniałeś Naddniestrze. Otóż przez wieki "wielka granica" pomiędzy Portą a strefą znajdującą się pod wpływem chrzescijańskim (ujmuję to w wielkim skrócie, bo jest to materiał na dużą monografię) biegła środkiem Dniestru. I jak Polska była "od morza do morza", to własnie Dniestr i fortece nad nim jej to gwarantowały. Po wojnach rosyjsko- tureckich, greckich i mołdawskich powstaniach część Mołdowy i Besarabia zostały wcielone do Imperium Rosyjskiego z granicą po Dunaju. Po I WŚ granicą znów stał się Dniestr, zaś w 1940r. z powodu kompletnego braku na terenach Moldawii jakiegokolwiek przemysłu postanowiono dołączyć do niej pas leżący na drugim brzegu rzeki, bo tam sie znajdowały jako tako uprzemysłowione miasta Tyraspol i Dubossary (no,i Rybnica). W ten sposób za Stalina odcięto od Ukrainy teren, na którym praktycznie nie było etnicznych Mołdawian i język rumuński był nieobecny. Ukraina obecnie nie upomina się o ten teren, bo wywołałoby to całą falę wzajemnych pretensji sąsiadów, a terenów spornych jest tak naprawdę multum. Przecież idiotyczne decyzje "szczodrego" Chruszczowa stworzyły punkt zapalny na Krymie, nie wspominając już "politycznych rozwiązań" różnych kwestii narodowościowych za czasów Stalina. Odpowiedz Link
insula.incognita Re: niestety zasadniczo muszę się zgodzić 29.08.09, 19:52 lacietis napisał: > natalia_sankowska1 napisała: > > > Plamę dałaś nie Ty, lecz Twoi współrozmówcy. > ##Nie znam oczywiście całego kontekstu literackiego sporu - czyli jak to ujęcie > itd. Ale zasadniczo wygląda NATO, ze twoi interlokutorzy dość prymitywnie > zinterpretowali słowo "republika". Wiesz, ta sprzeczka (nieporozumienie raczej) wynikła stąd, że zwrócono mi umowę (czyli dokument przecież!), ktorą przygotowywałam dla Ukraińców, gdzie ja uzylam słów "Republika Ukraina". A w tym zwróconym mi dokumencie WSZĘDZIE słowo Republika zostało wykreślone. I gość do mnie mówi tak: jakis analfabeta to tlumaczył, bo nie ma czegoś takiego jak "Republka Ukraina". No to najpierw zgłupiałam, a potem sie wkurzylam. A że nie mialam mozliwośći wtedy np w necie to sprawdzić od razu i pokazać im czarno na białym(bo to bylo podczas zwyklej rozmowy w realu), to podjęłam dyskusję, choć owszem w głębi ducha i tak bylam przekonana o swojej racji i wyczuwalam że facet coś jednak bredzi w tej kwestii. No i po prostu przykro mi się zrobiło. i już. Odpowiedz Link
lacietis Re: niestety zasadniczo muszę się zgodzić 30.08.09, 14:56 Hmm. Tak jak to opisałaś, wygląda jednak NATO, że chłopaki mieli trochę więcej racji, niż myślałem początkowo - choć nadal mamy odczynienia z zauważalną nadwrażliwością. Ale rzeczywiście w umowie błędnie umieściłaś nazwę Republika Ukraina, bo wygląda NATO, że pełna nazwa brzmi Ukraina - i koniec... bez republika, państwo, czy cóś takiego. Odpowiedz Link
insula.incognita Re: niestety zasadniczo muszę się zgodzić 30.08.09, 17:25 Mimo wszystko mam pewne wątpliwości. Owszem, rozumiem już skąd taka a nie inna reakcja, bo skojarzenia są z "socjalistyczna republika radziecka itp". Ale chodzi mi też o to, że uzywam wyrazu "Republika Ukraina" w dokumencie. I jezeli jest napisane że "sądem właściwym i blala jest Sąd Republiki Ukrainy", to w kontekście całego oficjalnego dokumentu nie popełniam karygodnego błedu mówiąc "Republika", tak mi się wydaje. Bo przeciez w dokumencie nie chodzi mi o to, że Sąd znajduje się w w krainie geograficznej Ukraina, tylko w Panstwie Ukraina. A to Państwo jest Republiką. Nie wiem, nie jestem ekspertem w tych sprawach. dlatego chciałam wiedzieć. Jaka jest oficjalna nazwa Państwa Ukraina. Na razie wygląda na to, że po prostu - Ukraina. ps. aha, w paszportach mają napisane np. Паспорт е власнистю України, i nie ma tam żadnej "republika". Sprawdziłam. A teraz to juz z ciekawości muszę się dowiedzieć co maja w paszportach napisane obywatele innych krajów np UE, które są Republikami. Np Francja. A wtedy można bedzie wyciągnąć wniosek, czy v Ukrainie jest to odgornie narzucany kompleks i fobie o podłożu polityczno-historycznym czy nie. Odpowiedz Link
lacietis errare humanum est 30.08.09, 21:29 insula.incognita napisała: > Mimo wszystko mam pewne wątpliwości. > Owszem, rozumiem już skąd taka a nie inna reakcja, bo skojarzenia są z "socjali > styczna republika radziecka itp". ##Taa. reakcja jakby przesadna. Ale początkowo nie wiedziałem, że w sprawie chodziło o jakieś oficjalne papiery. tam oprócz logiki, że Ukraina jest Republiką - liczą się formalne i oficjalne nazwy. A ta wygląda NATO, jest poprostu "Ukrajina" i wse... > Ale chodzi mi też o to, że uzywam wyrazu "Republika Ukraina" w dokumencie. I j > ezeli jest napisane że "sądem właściwym i blala jest Sąd Republiki Ukrainy", to ##Takie sformułowanie sugerowało by oficjalną nazwę republika Ukrainy - ale inne fakty świadczą, że jednak inaczej. > Bo przeciez w dokumencie nie chodzi mi o to, że Sąd znajduje się w w krainie geograficznej Ukraina, tylko w Panstwie Ukraina. ##Takie rozważania są na miejscu w wypadku Mołdawii - gdzie Republika Mołdawii to najwyżej połowa historycznej krainy Mołdawia - reszta jest w Rumunii (a północna Bukowina, która zawsze była kawałkiem Mołdawii jest obecnie ukraińska), a jeszcze kawał międzynarodowo uznanego obszaru Republiki Mołdawia, to jakaś prywatna inicjatywa o nazwie "Naddniestrze". Albo wspominanych już przeze mnie Czechach. Ale w wypadku Ukrainy terytorium państwa i kraju pokrywa się - podobnie jak Republique Fransaise i Francja, czy Rzeczpospolita Polska i Polska. A to Państwo jest Republiką. ##W.Brytania jest monarchią - ale jakbyś napisała Monarchia Wielkiej Brytanii - nikt nie uznałby ze podałaś oficjalną nazwę państwa... Podobno Eamon de Valera spytany kiedyś o to jak po irlandzku (nie mylić z angielską gwarą) jest republika, odparł, że oni wolą sformowanie "Eire" - wolna ziemia irlandzka... Sprawdziłem strony władz Irlandii i Ukrainy - zawsze tylko: "Irlandia", bądź "Ukraina" - choć zwłaszcza w wypadku Irlandii - dla odróżnienia od Ulsteru - często mówi się "Republika Irlandii" - ale słowa republika w oficjalnej nazwie tych państw nie ma... > Nie wiem, nie jestem ekspertem w tych sprawach. dlatego chciałam wiedzieć. Jaka > jest oficjalna nazwa Państwa Ukraina. > Na razie wygląda na to, że po prostu - Ukraina. ###NAPISAŁAŚ! > > > ps. aha, w paszportach mają napisane np. Паспо > 088;т е власнист > 102; України, i nie ma tam żadnej "re > publika". Sprawdziłam. > A teraz to juz z ciekawości muszę się dowiedzieć co maja w paszportach napisane > obywatele innych krajów np UE, które są Republikami. Np Francja. > A wtedy można bedzie wyciągnąć wniosek, czy v Ukrainie jest to odgornie narzuca > ny kompleks i fobie o podłożu polityczno-historycznym czy nie. ##Jedne mają, a inne nie... Kompleks, kompleksem - a jednak oficjalna nazwa jest taka - i w umowie, czy innych papierach tworzenie takich rzeczy, to jednak błąd. Ostatecznie - wybacz, ale wygląda NATO, że to Ty popełniłaś pomyłkę... Nie martw się. To się ludziom zdarza (oprócz Natalii - oczywiście, ona od razu wie wszystko idealnie... (-; ) > > > Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: errare humanum est 30.08.09, 21:47 Zasada tłumaczenia dokumentów i oficjalnych nazw, w tym nazw państw: nie wprowadzamy żadnych zmian (nawet wynikajacych z logiki). Dlatego w dokumentach ma być "Ukraina", mimo iż w konstytucji Ukrainy jest napisane, że jest republiką. A takie rzeczy mam wiedzieć idealnie, ponieważ w 1986r. obroniłam doktorat, tytuł którego właśnie się zaczynał od "Zasady tłumaczenia..." i dotyczył pewnych porównawczych aspektów (w polskim-serbskochorwackim-rosyjskim-ukraińskim). Odpowiedz Link
lacietis Re: errare humanum est 30.08.09, 21:52 Akurat w powyższej kwestii, nie różnimy się ani na jotę!!! I "szpila" odnośnie "zawsze idealnie poinformowanej" - zupełnie tej sprawy nie dotyczy. Odpowiedz Link
insula.incognita Re: errare humanum est 30.08.09, 21:53 Dzięki wielkie, Lacietis i Natalio. Jakby mi tak Ukraińcy zaargumentowali, to bym przyjęła taka argumentację. A tak...wszystko na emocjach u nich było. I w stylu że to że Polska jest "rzeczpospolita" to wiadomo - że republika, ale Ukraina Republika nie jest. W zasadzie takie nieporozumienie wielowymiarowe wyszło (dotykające wielu płaszczyzn) powiedziałabym. No , ale ok, dzięki wielkie! Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Bywają zabawne nieporozumienia 31.08.09, 01:13 Kiedyś spotkałam z pieniaczem awanturującym się o to, że tłumaczka (nb, przysięgła) przetłumaczyła mu dokumenty na rosyjski, tytułując nasz kraj "Польская Республика", a on sobie żądał, by to była "Польская Речьпосполита". Argumentował, że w szkole uczył się rosyjskiego i w jakiejś rosyjskiej książce historycznej widział taką nazwę. Najgorsze to tłumaczenie zagadnienia fachowego upartemu niefachowcowi. Odpowiedz Link
insula.incognita Re: Bywają zabawne nieporozumienia 31.08.09, 20:28 Pocieszasz, wiem. Ale najważniejsze , że już wiem o co chodziło z tą "republiką". dzieki Odpowiedz Link