Dodaj do ulubionych

obsesja po seksie

10.09.04, 14:03
Muszę jednak zacząć ten wątek, po tych wszystkich postach o dzieciach i
odpowiedzialności.
Chciałam zapytać tych kobiet, które NIE chcą mieć dziecka: czy macie obsesję
po seksie???
Po każdym seksie dostaję na głowę, że będę w ciąży, dosłownie już po godzinie
czuję jak COŚ mi rośnie w podbrzuszu.
Zawsze dbam o należyte zabezpieczenie: nie tylko gumki, ale biorę (a
właściwie brałam, ponieważ w tym miesiącu przestałam, aby oczyścić organizm)
również tabletki anty.
Żeby było śmieszniej tylko jeden raz zgodziłam się na normlany seks od
początku do końca, ale potem do okresu codziennie ryczłam, że na pewno jestem
w ciąży.
Teraz zrobiło się jeszcze gorzej, bo naczytałam się różnych rewelacji o
zapłodnieniu i nawet mimo okresu jestem pewna, że cholerny zarodek już się
zagnieździł...

Rozmawiałam o tym z psychologiem. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że mam
głęboko zakodowany strach przed ciążą, bo ciążą oznacza dla mnie złamanie
życia.
Ale tak ciężko z tym żyć. Każda przyjemna chwila jest prędzej czy później
okupiona paraliżującą myślą o brzuchu. Nie mogę wtedy pracować, uczyć się,
rozmawiać i z każdej strony atakują mnie widoki kobiet w ciąży, matek z
wózkami, sklepów z odzieżą dla dzieci.

Doszło do tego, że unikam seksu, a jak już jesteśmy razem i naprawdę robi się
fajnie, nagle przypomina mi się mój lęk i koniec, siedzę i ryczę.

Dobrze, że mój chłopak jest naprawdę wyrozumiały i nie robi mi awantur,
zresztą staram mu się zrekompensować w mniej "inwazyjny" sposób;) Często na
ten temat żartujemy, ale chciałabym po prostu normalnie się kochać, bez
ciągłych obietnic, że "następnym razem będę mądrzejsza".
Teraz w ogóle celibat nas czeka, bo nie zaufam samym gumkom, a naprawdę chcę
oczyścić wątrobę. Aż się boję pomysleć, co potem będzie, jak się poddam
nastrojowi chwili... Chyba mnie w końcu zamkną w psychiatryku;)

Czy któraś z Was ma podobne odczucia? Jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: obsesja po seksie 10.09.04, 14:22
      Ja tak mam. Z tym ze nie zawsze siedze i rycze. Nie wiem ile masz lat ale ja 32
      i ostatnio mama dala mi postinor (czujesz starej dupie 7 lat po slubie:)).
      Odraza urodzila ise we mnie gdzies w liceum jak zaciazyla ktoras z moich
      kolezanek i teraz ciagle mysle ze jeszcze jestem za mloda, co w sumie jest
      prawda hehe a dodatkowo potwierdzila to moja pani ginekolog. od kilkunatsu lat
      bez zabezpieczenia bzyknelam sie moze kilka razy i to po koniec cyklu kiedy
      bolaly mnie juz cycki. Nie wiem jak to kiedys bedzie a dodatkowo boje sie ze
      umre podczas porodu albo urodze mongola i nie bede mogal go oddac bo mnie
      spoleczenstwo wyrzuci poza nawias. Ale tez sie gapie na kobiety w ciazy i z
      wozkiem i zastanawiam sie czy strace figure i sflaczeje mi biust. Horror. pzdr
      • karo_lina79 Re: obsesja po seksie 10.09.04, 14:31
        Rany, trochę mi ulżyło.
        Wiesz, ja sobie powtarzam, że jak już będę mieszkała na swoim, z moim
        chłopakiem, gdy będzmy stabilni (mniej lub bardziej) finansowo, to ewentualna
        wpadka nie będzie straszna, przecież mnie mama z domu nie wyrzuci, a
        społeczność lokalna nie opluje...
        Ale takie gadanie niewiele pomoga:/
        Teraz też mam moją kochaną, nieodłaczną obsesyjkę... Dwa okresy od ostatniego
        seksu minęły, a ja czuję, jak mi ROŚNIE.
        Tak, to horror. Niestety.

        A w kestii oddania - przyrzekłam sobie, że jakbym jednak musiała "wpadkę"
        urodzić, to od razu w szpitalu oddam do adopcji. Ktos pokocha, a ja nie
        obwiniałabym dziecka za wszystkie moje nieszczęścia.

        Pozdrawiam serdecznie,
        Karolina
        • kitana Re: obsesja po seksie 10.09.04, 14:49
          jak dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam:)
          już prawie trzy lata po ślubie i wciąż mam te lęki. biorę "antydzieci", jak
          mawia mój znajomy, a i tak już po... dostaję jakieś schizy.a już zupełnie
          wariuję, gdy mój M zakończy bez zabezpieczenia, no wiesz, w sumie tam gdzie
          powinien. biegam, krzyczę, płaczę, myję się i znów krzyczę, że "go nie
          dopuszczę aż do śmierci".M już się przyzwyczaił, zrozumiał i cierpliwy jest
          raczej.koszmar:(
          • karo_lina79 Re: obsesja po seksie 10.09.04, 17:33
            Rany, dokładnie moje zachowanie!!!
            I też sobie obiecuję, że już nigdy mu na nic nie pozwolę.
            Może jednak nie jestem nienormalna, czego już się obawiałam:)
    • eve.hq spokojnie to tylko lekka i popularna histeria:))) 10.09.04, 14:26
      Tenże problem mnie nie dotyczy na szczęście:))co do mnie to nie planuję jeszcze
      dziecka ale może w przyszłym roku się zdecyduję , bo mój kochany mężuś pragnie
      bardzo zostać tatusiem:)cóż muszę powiedzieć ,że nie jesteś odosobniona,ciąży
      boi się wiele moich koleżanek , a jedna z nich 2 lata po ślubie wciąż po
      seksualnym spełnieniu nie bez lęku o ciążę leci biegiem prosto do łazienki, by
      się umyć z soków miłosci jak to ona mawia:))dodam sypiają tylko w dni niepłodne
      i zazwyczaj z gumką:) a mimo to jej się ciągle wydaje ,że, a nuż jest w ciąży:)
      niektóre kobietki tak po prostu mają i już :) boisz się zmiany i wszystkiego co
      się z ciążą wiąże:) ja Cię po trosze rozumiem , bo instynktu jak nie mam tak
      nie mam macierzyńskiego, a tu latka lecą:))wieść o mojej ciąży byłaby szokiem
      dla mnie( no jak to przecież znam swój organizm)!? a mój luby oszalał by ze
      szczęścia:)aha nigdy nie stosowałam pigułek, zamierzam je brać, gdy już urodzę
      dzieci, będę mieć pewność ,ze im nie zaszkodziłam, jedynie sobie jeśli już,
      wszak wszystko co jest chemią nie jest obojętne dla organizmu , a o skutkach
      ubocznych dowiemy się za lat paręnaście, gdy te pigułeczki nowej generacji, a
      więc i dopiero wprowadzane ujawnią swe mroczne zakamarki:)oby były wtedy już
      jakieś inne leki pomagające:)mam to szczęście ,że zawsze wiem kiedy mam
      owulację i jestem podręcznikowym wręcz przykłądem:)niezależnie od długości
      cyklu zawsze "bingo" objawia mi się tak samo:) ale u mnie wszystkie kobiety tak
      mają, urodziły tyle dzieci ile chciały i żadna nie stosowała pigułek:) strach
      jednak ma zawsze wielkie oczy ale nie bój żaby:) żeby zajść w ciążę trzeba się
      postarać jak mawia mój znajomy i wcale nie jest to takie proste:)wiecej spokoju
      duszy Ci zyczę:)))jeśli uważasz i zabezpieczasz się to nieplanowana ciąża Ci
      nie grozi:))

      Ewa.
      • karo_lina79 Re: spokojnie to tylko lekka i popularna histeria 10.09.04, 14:52
        Dzięki Ewcia:)
        Obawiam się jednak, że poleganie na zabezpieczeniu może byc złudne.
        Niedawno przeczytałam wypowiedź dziewczyny, która zaszła w ciążę, mimo
        regularnego brania tabletek.
        Przecież nawet antybiotyk może zaburzyć wchłanianie, a ja bardzo często choruję.
        Boję się też takiej sytuacji, że pójdę na całość, a następnego dnia coś mi się
        stanie, ot choćby głupi wypadek drogowy, i zacznę wymiotować i tabletkę szlag
        trafi, bo wchłania się około pięciu godzin.
        A cholerne plemniki przeżywają aż tydzień!!!
        Wiem też, że zajść w ciążę nie jest tak łatwo, ale znam dziewczynę, która
        strzeliła za swoim pierwszym razem.
        • eve.hq Re: spokojnie to tylko lekka i popularna histeria 10.09.04, 15:00
          Karola prawda jest taka ,ze Ty się denerwujesz, analizujesz , martwisz , a do
          tego , by mogło dojśc do zapłodnienia trzeba spokoju, relaksu, luzu i wtedy
          ciaża gotowa:) a jak Ty masz słońce zajść w ciążę jak się denerwujesz? już sam
          niewielki stresik może spowodować najmniejsze zaburzenia w zapłodnieniu, wiem
          coś o tym , bo znajomi chcą zaciążyc ale maja tak stresujące zawody , lekarz im
          mówi dużo stresu , nici z ciąży:(
    • anula36 Re: obsesja po seksie 10.09.04, 16:59
      no to sie juz sie nei dziwie,ze sie biedak tak boi tych oswiadczyn:) Jeszcze ma
      moze w kazdym momencie uciec do siebie;)
      • karo_lina79 Re: obsesja po seksie 10.09.04, 17:35
        On się nie boi oświadczyn. On tylko nie chce się oświadczać, skoro nie może mi
        jeszcze zapewnić utrzymania. I między innymi za to go kocham. Ale chcę też
        kochać się Z.
    • orvokki Re: obsesja po seksie 10.09.04, 19:22
      No, nie, nie gniewaj się, ale to trzeba leczyć. Przede wszystkim dla własnego
      komfortu, seks jest po to, żeby nim się cieszyć.
      Naprawdę nie chcę mieć dzieci, a parę lat temu to nie chciałam histerycznie,
      ale jednak takich cyrków nie wyrabiałam. Po prostu zakładałam, że skoro
      wybrałam bezpieczną metodę antykoncepcji, to reszta już ode mnie nie zależy,
      więc nie ma się co stresować. Jak brałam antybiotyki, to dzwoniłam do swojego
      gina, czy dany antybiotyk wpływa na pigułki i jeśli tak, to dodatkowo
      stosowaliśmy gumki. Podobnie przy zaburzeniach żołądkowych, które nawiasem
      mówiąc zdarzyły mi sie wszystkiego dwa razy przez 4 lata brania pigułek.

      No i ostatecznie dziecko to dziecko, a nie trzecia wojna światowa, ani koniec
      świata...
      • karo_lina79 Re: obsesja po seksie 10.09.04, 21:43
        Próbowałam to leczyć, przez rok chodziłam do psychologa, bez skutku.
        • doda1983 Re: obsesja po seksie 14.09.04, 16:11
          Jakbym czytała własne refleksje...:) Po prawie każdym seksie wydaje mi się, ze
          jestem w ciąży, po prawie każdym kupuje test w aptece, i po każdym wychodzi mi
          że jednak wszystko jest ok. Biorę tabletki, używamy prezerwatyw więc jesteśmy
          naprawdę dobrze zabezpieczeni, a mimo wszystko boję się jak mój
          mężczyzna "kończy" we mnie. Na początku go to troszkę denerwowało (nie
          przyznawał sie, ale widziałam to), ale po rozmowie i wyjaśnieniu dlaczego tak
          się boję ciąży teraz, już jest wszystko OK. Myślę karo_lina ,że tak naprawdę
          przestaniemy się stresować wtedy, kiedy będziemy chiały zajść w ciążę i mieć
          dzieci. Niestety dopiero wtedy... pozdrawiam, doda
        • jszafranski Re: obsesja po seksie 14.09.04, 17:07
          karo_lina79 napisała:

          > Próbowałam to leczyć, przez rok chodziłam do psychologa, bez skutku.

          to moze zabieg ktory spowoduje ze bedziesz bezplodna?
    • pensjonarka Re: obsesja po seksie 10.09.04, 21:10
      mam dokładnie to samo. Jak tylko wydaje mi się że coś było nie tak-od razu
      zaczynam panikę. Wydaje mi się że puchnę, ze rano mam mdłości, robię testy
      ciązowe i rycze oczywiście głównie ryczę. Dodatkowym problemem jest to że mam
      rozregulowany cykl od zawsze, odkąd zaczęłam miesiąckzować i moje nerwy trwają
      czasem np 62 dni.
    • ktopyta Re: obsesja po seksie 16.09.04, 04:29
      proponowalbym raczej oczyszczenie mozgu a nie watroby.
      Biedny ten twoj chlopak
    • zaneta21 Re: obsesja po seksie 16.09.04, 12:01
      Jesli sie tak boisz to moze kup sobie wibrator albo róbcie to analnie , a tak
      nawiasem mówiac to chyba kiepskiego miałas psychologa
      Pozdrawiam
      • capulla Re: obsesja po seksie 16.09.04, 13:08
        a co ja mam powiedziec ????????? mam prawie 20 lat, z chlopakiem chodze juz
        prawie rok i studiujemy oboje... nie uprawiamy seksu, pettingu...bo ja sie
        boje :( mimo to mam MASAKRYCZNA obsesje na punkcie ciazy- placze, wariuje,
        robie testy ciazowe nawet jak mnie dotknie "tam"...rowniez mam nieregularne
        cykle, co powoduje jeszcze wiekszy stres...:( wczoraj moj chlopak zlapal mnie
        za cipke przez spodnie i majtki!!! on tez byl w spodniach ... a ja cala noc nie
        spalam zastanawiajac sie czy nie zaszlam w ciaze !!!!!!!!!!!!!!! to jest
        dopiero chory przypadek, mam tego dosyc ale nie wiem jak z tym wygrac :(:( moze
        cos poradzicie (watpie zeby psycholog cos poradzil) :(
        • anula36 Re: obsesja po seksie 16.09.04, 13:15
          jesli to nie zart, to dziewczyno idz sie leczyc poki jeszcze czas- chyab ze
          chesz skazac swojego faceta na cale zycie w celibacie, tylko czy on to wytzyma?
    • mm21 Re: obsesja po seksie 16.09.04, 14:14
      CZeść!mam na imię Gośka i mimo że mam wspaniałego faceta,którego bardzo kocham
      (i z wzajemnością)sama bardzo często mam podobny problem!Właściwie po każdym
      naszym zbliżeniu wydaje mi się,że niedługo zostane mamą!
      Wydaje mi się to jednak normalne.Gdybym się nie bała oznaczałoby to że nie
      zalezy mi na tym i że jestem nie odpowiedzialna.A tak nie jest!Tak więc nie
      jeseś sama!Pozdrawiam
      • anula36 Re: obsesja po seksie 16.09.04, 19:42
        ale jesli kobieta boi sie pomacania REKA PRZEZ SPODNIE to nie jest do konca
        zdrowa.
        • capulla Re: obsesja po seksie 17.09.04, 10:46
          no ja niestety wiem, ze nie jest ze mna wszystko w porzadku:( samam sie z tym
          mecze :( ale naprawde nie wiem jak mam sobie pomoc:( to nie jest tak, ze ja nie
          wiem, jak sie zachodzi w ciaze, bo przeciez nie jestem jakas naiwna 15-latka:(
          ja doskonale wiem, ale za kazdym razem dorabiam sobie jakas nowa teorie w
          stylu "a moze u mnie byl wyjatek", "a moze tym razem...", itp.Zaraz zaczynam
          tez "widziec" wszystkie objawy mojej "ciazy": mdlosci,bole brzucha,
          powiekszenie macicy,zmiana koloru brodawek...:(mysle sobie tak: co jesli on
          mial plyn ejakulacyjny na rekach, po tym jak wyszedl z toalety??? a potem
          dotknal mnie przez te spodnie i majtki w miejscu intymnym, ja mialam moze
          spodnie troche mokre od wlasnego sluzu i........moja "ciaza" gotowa :(:( ja
          wiem, za duzo mysle, za duzo kombinuje.... ale co mam z tym zrobic ?:(
          • maggie11 Powiesićsię n/t. 17.09.04, 11:06
          • karo_lina79 Re: obsesja po seksie 17.09.04, 11:16
            Capulla,
            jakbym siebie widziała:) To znaczy teraz aż tak bardzo nie panikuję. Miałam
            jednak identyczną sytuację. Nawet przyjaciółce płakałam na ramieniu, że jestem
            w ciąży. Bo mój chłopak mnie dotknął, a przecież mógł mieć coś na palcach!
            Dopiero jak mnie wyśmiała, zastanowiłam się trochę.
            Wiesz, to nie jest takie łatwe i jak widzisz, wiele dziewczyn ma z tym problem.
            Jest mi teraz lżej, gdy o tym napisałam.
            Ale na pewno nie będzie mi lżej, gdy przestanę się kochać i zacznę oglądać
            prezerwatywę, czy aby nie pękła.
            Wiesz co, chyba musimy trochę wyluzować.
            Tylko do cholery, jak to zrobić???
            Pozdrawiam Cię serdecznie!
            Karola
    • karo_lina79 Dzięki 17.09.04, 11:19
      Dziękuję wszystkim paniom, które się odezwały.
      Trochę lżej na duszy, gdy człowiek wie, że nie jest sam.
      A wszystkim złośliwym życzę, aby nigdy nie dopadła ich żadna obsesja.
      • capulla Re: Dzięki 17.09.04, 11:39
        Karola, bardzo sie ciesze, ze chociaz Ty mnie rozumiesz ........ Ja tez
        zameczam przyjaciolke tekstem "jestem w ciazy", ze juz o moim biednym chlopaku
        nie wspomne....:] nawet teraz czuje jakas urojona ciaze :( to bardzo zle, ze
        jestesmy takimi panikarami, Ty przynajmniej zdecydowalas sie na wspolzycie, ale
        ja nie wyobrazam sobie tego, boje sie, ze zaczne chciec pojsc z nim do lozka
        dopiero wtedy, gdy bede pragnela miec dziecko, a to dopiero po studiach :(
        • karo_lina79 Re: Dzięki 17.09.04, 12:11
          Ojej, nie powinnaś tak długo czekać. A jak w ogóle nie będziesz chciała mieć
          dziecka? To seks co najwyżej oralny?
          Seks jest naprawdę przyjemny, chociaż myśl o ciąży już znacznie mniej:)
          Wiesz co zrobiłam, jak chciałam się zacząć normalnie kochać (bo wcześniej tylko
          petting)? Poszłam do ginekologa po tabletki. Do tego gumki, przynajmniej na
          koniec.
          Oczywiście cud musiałby się zdarzyć, żeby jedno i drugie zawiodło. Ale ja
          niestety wierzę w cuda, więc obsesja wraca jak bumerang.
          Teraz też mam wrażenie, że jestem w ciąży, chociaż ostatnio kochałam się w
          lipcu... To jest po prostu chore:/
          Ale przynajmniej nie jestem sama. Poczytaj wcześniejsze odpowiedzi na mój wątek
          to też będzie Ci raźniej:)))
          A seks jest naprawdę wspaniały. Naprawdę nie warto czekać. Leć po tabletki,
          tylko zrób sobie badania wątrobowe i pamiętaj o regularnym zażywaniu tabletek!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka