coolaga1
30.06.05, 10:50
Juz nie daje rady. Wszystko jest takie piekne do momentu, kiedy nie zaczynaja
padac niuzasadnione oskarzenia o zdrade. Jak walczyc z ta zaborczoscia?
Cholera boje sie wyjsc z domu chocby do kolezanki, bo wiem ze beda oskarzenia
o potajemne spotkania z nieistniejacym kochankiem. Jak mu wyjasnic, ze oprocz
niego nikt nie istnieje. A moze on jest poprostu chory?