hashimotka88
27.10.14, 23:57
Jakos moze to sklece.
Co koncze? Pisanie na forum. Na pewno robie dluzsza przerwe. Bardzo mozliwe ze tez zmienie nick ale to jak wroce. Z tego praktycnie zuzylam calym wklad. Wiele tuszu zemnie poszlo. Niczeho nie zaluje. Ostatnio sobie pomyslalam ze pewnie zatrzymam.sie na 8 - miu tysiakach postow. Tak pewnie bedzie.
Ostatnio nie dzieje sie u mnie dobrze. Chodzi o moje sciany. Nigdy nie bylo dobrzze. I uwierzcie - ni przesadzam. Z reszta kto mnie czyta i tak wiele juz wyczytaj. Daleko mi jest do rodziny i do tego co nia zwiazane. Ni bede sie na ten temat rozpisywac. Sensu to nie ma. W tym miejscu ciagle soe pogarsza. Albo.jest na stalym pozimie czyli dobrze ni jest. Oj..nawet toksyczne to sa relacje. Kiedys tego nie widzialam. No i nastapila we mnie kumulacja tych wszysykich akcji. Odchylen. Rzucik sie szykuje chorobowy. Tzn. Pierwsze objawy to ucisk w szyi i cieplo. Jiz si nauczylam juz wiem jak to przechodzic. Glowa wtwdhy musi byc niezwykle silna. Dobrze mi wowczas robia takie stany zoobojetnienia. Wyciszenia swojego ciala. Jesli chodzi o ten stan to przejdzie. Nje ma problemu. Pierwsze razy byly dziwaczne. Teraz jest ok.
Dzisiaj w pewnym momencie myslalam ze bedzie bardzo zle, jesli chodzi o moich genetycznych. Tak zle jak nigdy. Mialam wtedy mysli ze jesli fo sie urzeczywistni to dzwonie po swojego i mimo ze tego nie robie. Nigdy w smutku nie jestem z druga osoba. To chcialbym pobyc.nie zrobilam.tego. Czuli az tak zle ni bylo.
Jesli chodzi o nas .... Dzialamy wbrew logice. Zamiast ze soba byc. Jestemy odzielnie. Mimo ze mamy tak blio do siebie. Doslownie 15 min samochodem. Ostatnio widzielismy sie tydzien temu. W dodatku totalna cisza nastapila od piatku do niedzieli. Rowne 48 godzin co do min. Ach ten los. I w koncu zmieklam smsa napislam. Dziwaczni jestesmy... Wiem. Zbyt przyzwyczajeni do samornosci do swojej obecnosci.
Kiedys czesto mielsimy stany dluzszej ciszy. Kilka dni ciszy bez slowa.Wczoraj tesknilam. Ale to dobrze. Bo rzasko to robie. Tesknota sprawiala mi przyjemnosc. Duza przyjemnosc. Ale przeszlo mi. Po akcji z gentyczna ludzi mi soe nowu odechcialo.
Ech. Powinnismy sie postykac a nie siedziec osobno. Rozwijac to. Skomplikowane to nieco. Moze to nie jest "to"

lepiej nas nie pytac co znaczy to " to"

spoko. Cos czujeny . Podobny poziim. Jest to do rozkrecenia. Dzisiaj pomhsllaam ze jak bedzie zle. Cos sie urealni to poprosze go zebysmy sie spotkali. Dzisj caly dzien cisza. S zadno sie jie odezwalo. poko. Juz jie tesknie. Przeszlo mi

teraz moglaby byc nawet tydzien.cisza. Za bardzo zoobojetnialam. No ale odezwal.sie. Pod wieczor i wspomnial.ze dawno gdies nie bylismy. Chwila zastanowinia.... Tak juz wiem ^^ kino.
Ale noe o Nim. Mimo ze dziwaczni mjedzy nami jest. Powinnismy sie spotykac. Rozkrecac. Wczoraj mialam ochote. Nawet mysllam zeto o ja do niego pierwszy raz sama swoim.samochodem pojade. Niewazne.
Czyli tak. Koncze.... Nie jest fajnje. Bez zbednych opowiasyek. Wczoraj sie wkurzaj. Mimo.swojej obojetnosci. I zaczelam.na telefonie szukac roboty. Dobra. Nie chce mi sie tego wszystkiego opowiadac.
Chcialam tylko powiedziec ze tutaj na razie musze skonczyc z pisaniem. Tak bedzie lepiej.. Poki czehos nie zmienie. Calkowicie musze czemus poswiecic czas. By bylo lepiej.
Zamiast pytac o co chodzi. Pkwiedzcie co jest jutto w