ligrom_mechuma
13.08.13, 19:25
Mieszkam w centrum Szczecina.
W tym roku kosy śpiewały do połowy lipca.
Zaczęły jak zwykle pod koniec lutego/ marzec.
Po raz pierwszy słyszałem je tak długo
To cały czas był śpiew samców kiedy samice zaczynają gniazdować.
Jednym z moich przypuszczeń spowodowała to plaga srok.
Dosłownie plaga.
Liczba małych ptaków śpiewających w ogrodach miejskich drastycznie zmalała.
Być może młode były zabijane (pożerane) przez sroki i pary starały się w końcu wyprowadzić jakiś lęg.
I samce tak długo śpiewały.
Jak sądzicie?