____________________Slalom Ojejku!________________

07.05.08, 08:43
Środa, 7 maja (06:29)

Na przełomie kwietnia i maja rząd przekazał na konta stacji
telewizyjnych: TVN, TVN 24 i TVN 7, należących do koncernu ITI,
około 1,2 mln złotych - pisze "Nasz Dziennik". Według gazety, do
mediów Zygmunta Solorza trafiło natomiast 600 tys. zł.

Pod koniec ubiegłego roku zaś, pieniądze z unijnych funduszy rząd
przekazał Grupie Eskadra, organizującej kampanię Platformy
Obywatelskiej w internecie - twierdzi "ND".

Ogółem, 2 mln 548 tys. 411 zł - to kwota, jaką rząd Donalda Tuska
przekazał wybranym stacjom telewizyjnym, za emisję w dniach 28
kwietnia - 15 maja br., reklamówek promujących przyszłe "sukcesy
rządu" - informuje gazeta. Pieniądze przetransferowano w ramach
kampanii promocyjnej Narodowej Strategii Spójności - serii
telewizyjnych spotów typu "wybudujemy autostrady".

Największy kawałek finansowego tortu przypadł mediom należącym do
koncernu ITI: łącznie telewizje TVN, TVN 24 i TVN 7 otrzymały około
1 mln 270 tys. zł. Ponad 600 tys. zł przypadło Polsatowi i TV 4,
mediom należącym do Zygmunta Solorza-Żaka.

Środki pochodziły z funduszy unijnych będących w dyspozycji
Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.

Gazeta przypomina jednocześnie, że kilka miesięcy wcześniej resort
Elżbiety Bieńkowskiej pozbawił -

cięciami na liście indykatywnej - unijnych dotacji szereg wyższych
uczelni, w tym

Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej.
U progu Wielkiego Postu 2008 spotkała naszą Uczelnię, Wyższą Szkołę
Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, krzywdząca decyzja
przedstawicieli obecnego obecnego rządu Rzeczypospolitej Polskiej.
Studiującej u nas młodzieży, dumnej ze swojej przynależności do
Kościoła Katolickiego, pełnej patriotycznego ducha i wzniosłych
ideałów odebrano szansę na rozwój. Minister Rozwoju Regionalnego w
oparciu o stworzone dodatkowe kryteria dotyczące studiów III
stopnia, podjęła decyzję eliminującą WSKSiM z listy projektów
kluczowych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i
Środowisko 2007-2013.
www.wsksim.edu.pl/dzieki.php
Sumy, jakie resort rozwoju regionalnego przekazał wybranym mediom,
to - jak zapewnia MRR - opłata za emisję spotów telewizyjnych, które
mają przekonywać, że "wybudujemy autostrady" lub "powstaną mosty".

sad__sad__sad__sad__sad__sad__sad__sad__sad__sad__sad__sad__sad__
Oczywiście, w bliżej nieokreślonej przyszłości. Podobne slogany
pojawiły się w orędziu Donalda Tuska, zbieżnym w czasie z emisją
telewizyjnych reklamówek - zauważa gazeta.

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

    • hasz0 Panie AG!_________________ Larum grają a Ty śpisz? 07.05.08, 08:45
      opłata za emisję spotów telewizyjnych, które
      mają przekonywać, że

      "wybudujemy autostrady" lub "powstaną mosty".
      • hasz0 Nie martwią Cię wpływy z prywatyz. na emerytury bo 07.05.08, 08:48

        (obiecane w orędziu dziecinno-moherowym)

        przeciez wiesz, ze on nie spełnia obietnic
        bo co jak co ale pragmatyk w cuda nie wierzy... wink
        • hasz0 ___________________Tajga w Polsce 07.05.08, 09:02
          Balcerowicz zrobił doskonałe wrażenie.

          Dżentelmeni z Funduszu Walutowego zobaczyli, że z nadwiślańskiej
          tajgi przyjechał gość wyglądający jak oni, mówiący jak oni i myślący
          nie gorzej niż oni. Piętnastego października misja Funduszu
          Walutowego przybyła do Polski.

          - Jak już mówiłem, na początku września NBP zawiadomił rząd
          owstrzymaniu kredytowania budżetu. Kasa państwowa była wylizana do
          czysta, zwielką dziurą w środku.- Rakowski przepuścił pieniądze?-
          Tak...
          • hasz0 Jak Waldziu spotkał Sascha w kawiarni i oddał Pols 07.05.08, 09:13
            MOTTO:

            "To była kombinacja „szokowej” operacji antyinflacyjnej z
            restrukturyzacją naszych firm, z których część miała być oddana
            zagranicy za długi, a same długi miały być poważnie zredukowane."

            #############################################################

            Nieoszukujmy się, to co stało się w Polsce i lada chwila miało się
            zacząć w całejcentralnej Europie, było w znacznej mierze następstwem
            wydarzeń, którezapoczątkował Gorbaczow

            Mazowiecki wybrał Balcerowicza i to wokreślonym celu. Kiedy mówił,
            że szuka swojego Ludwiga Erharda, to dlatego że wiedział, iż coś
            podobnego trzeba u nas zrobić – zdusić inflację i uzdrowićpieniądz.
            Ale były momenty, kiedy miałem wątpliwości, czy Tadeusz pójdzie
            na „operację szokową”. Bardzo mocno podkreślał, że trzeba najpierw
            wytworzyć wspołeczeństwie klimat przyzwolenia dla takiej operacji,
            tylko że, niestety, miał na to mało czasu.

            - Jakich nierozważnych działań gospodarczych obawiał się Mazowiecki?

            Czy to miało coś wspólnego z obecnością profesora z Harvardu
            Jeffrey'a Sachsa,który pojawił się wtedy w Warszawie?- W pewnym
            stopniu tak. Jeff przyjechał do Polski 18 czerwca 1989 roku,
            towarzysząc Georgowi Sorosowi, amerykańskiemu finansiście
            pochodzeniawęgierskiego, który finansuje Fundację Batorego, i który
            zapewne skłonił go do tej wyprawy. Soros przyjechał z planem reformy
            gospodarki polskiej zwanym „planem Sorosa”. To była
            kombinacja „szokowej” operacji antyinflacyjnej z restrukturyzacją
            naszych firm, z których część miała być oddana zagranicy za długi, a
            same długi miały być poważnie zredukowane.

            - A kim jest Sachs? Czy pan go zna?

            - Jeff to nie jest byle kto.

            Należy do światowej czołówki ekonomistów młodszej generacji, jest
            świetnie wykształcony, ma praktykę w doradzaniu rządom, potrafi
            przekonywać, a nawet budzi entuzjazm, ale dla niektórych jego
            pewnośćsiebie może być podejrzana i wyglądać na bufonadę, a jego
            zachowanie publiczne na reklamiarstwo. Jest też kontrowersyjny w
            świecie finansów, bo nawołuje do niepłacenia długów przez kraje
            dłużnicze. Słowem, jest to postać barwna,nietuzinkowa.

            Spotkałem go przelotnie w Paryżu w Szkole Wyższych Studiów
            Społecznych, gdzie pracowałem. Gdy odwiedziłem pewnego dnia Irenę
            Grosfeld, żonę Aleksandra Smolara, zauważyłem, że przy sąsiednim
            biurku siedzi młodyfacet pochylony nad wzorami matematycznymi.
            Powiedzieliśmy sobie zdawkowe„hallo”, a Irena określiła go jako
            młodego wilka ekonomii. To wszystko. On wrócił do swej światowej
            kariery, a ja do swego skromnego życia emigranckiego.

            - Dlaczego Soros tak bardzo interesował się Polską?

            - Zastanawiałem się nad tym, gdy w połowie września rozmawiałem z
            nim whotelu Europejskim, aranżując audiencję u Mazowieckiego. Mogę
            się oczywiście mylić, ale miałem wrażenie, że głównym obiektem
            zainteresowania Sorosa nie była Polska, lecz Związek Radziecki, a
            jego plan dla Polski miał być eksperymentem,przećwiczeniem drogi od
            gospodarki planowej do rynkowej, którą mógłby powtórzyć następnie
            Związek Radziecki. W każdym razie jego plan i myślenie osprawach
            nadwiślańskich były fragmentem bardziej rozległej koncepcjinie
            eksplozyjnego zdemontowania komunizmu na całym obszarze od
            Władywostoku po berliński mur. Polska, jak mi się wydawało, miała
            być tą małą piramidą, którą egipscy budowniczowie budowali na próbę,
            zanim przystąpili dogłównej roboty. Przyznam, że rola królika
            doświadczalnego urażała moją dumęnarodową, ale po chłodnym
            zastanowieniu się dostrzegłem spore pole zgodnychinteresów.- Co w
            tym czasie robił Sachs?- Rozwijał natarcie. Jeszcze 11 lipca, gdy
            nikomu nie śniło się o rządzie Mazowieckiego, zrobił duże wrażenie
            na posłach OKP, prezentując koncepcję zduszenia inflacji jednym
            ciosem. W dwa tygodnie później (28 lipca) przedstawił,wraz ze swym
            współpracownikiem Dawidem Liptonem, „Zarys programu
            gospodarczego «Solidarności»”, będący skokiem w gospodarkę rynkową
            orazpropozycję powołania komisji zadaniowej, która przygotowałaby
            szczegóły. Podkoniec sierpnia rozgłos jego koncepcjom nadała „Gazeta
            Wyborcza”, publikującartykuły: „Czy Sachs powtórzy sukces
            Grabskiego?” (23.08.1989 r.) i „Plan Sachsa” (24.08.1989 r.).- Jak
            na to reagował Mazowiecki?- Bardzo niechętnie, nie tyle na samą
            akcję reklamową wokół „szoku” iSachsa, ile na działan1 1ia
            wychodzące z OKP, które wyglądały na wciskanie mu programu i osób.
            Pracująca od jakiegoś czasu z Sachsem grupa polskich ekonomistów
            została w końcu sierpnia uformowana w Zespół Ratowania Gospodarki.
            Temu zespołowi, na czele którego stanął profesor Janusz Beksiak,
            Prezydium OKP powierzyło 1 września 1989 roku opracowanie koncepcji
            programu stabilizacji i przekształceń systemowych.- Kto wchodził w
            jego skład?- Oprócz Beksiaka: Tomasz Gruszecki, Cezary Józefiak,
            Jacek Kuroń, JacekMerkel, Aleksander Paszyński, Jan Szomburg
            (liberał z Gdańska) i Jan Winiecki(makroekonomista, później w
            zespole doradczym Wałęsy). W ostatniej chwilidołączono mnie, o czym
            dowiedziałem się 30 sierpnia. Sądzę, że znalazłem się tamze względu
            na bliskość z Mazowieckim. Nie brałem udziału w pracach tegozespołu,
            który wraz z gronem osób dodatkowo zaproszonych przygotował w
            ciągumiesiąca interesujący „Zarys programu stabilizacyjnego”. Był on
            w założeniupoczątkowym propozycją dla rządu, ale kiedy się ukazał,
            sprawy poszły innymtorem.- A Sachs?- Dwudziestego piątego sierpnia,
            kiedy byłem w Kaliszu zajęty pogrzebemmamy, Mazowiecki przyjął
            Sachsa, który zostawił po sobie nie najlepsze wrażenie.
            • hasz0 On wrócił do swej światowej kariery aja do stolika 07.05.08, 09:15
              Spotkałem go przelotnie w Paryżu w Szkole Wyższych Studiów
              Społecznych, gdzie pracowałem. Gdy odwiedziłem pewnego dnia

              Irenę Grosfeld, żonę Aleksandra Smolara, zauważyłem,

              że
              ###############################################################
              przy sąsiednim biurku siedzi młody facet pochylony nad wzorami
              matematycznymi.
              ################################################################

              Powiedzieliśmy sobie zdawkowe„hallo”, a Irena określiła go jako
              młodego wilka ekonomii.

              To wszystko.

              On wrócił do swej światowej kariery, a ja do swego skromnego życia
              emigranckiego.
              • hasz0 Polacy nie gęsi a papugą narodów dzięki F Batorego 07.05.08, 09:19
                Slalom~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~````
                ........Ojejku...!!!!!!
    • wikul Re: Slalom Ojejku! 07.05.08, 09:51
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5185949.html
      • hasz0 _______________Szalony Ajej Kum! 07.05.08, 10:33
        tst72
        »Hipotetycznie... 2008-05-07 08:35

        Wyobraźmy sobie, że:
        - przy władzy jest PiS,
        - to rząd PiSowski wprowadza taką nowelizację.
        Następnie wyobraźmy sobie jakie tytuły widzielibyśmy w "Gazecie
        Wyborczej", w "Dzienniku", co byśmy usłyszeli w "Faktach",
        w "Wydarzeniach", w TOK FM itp.
        Teraz zerknijmy na DZISIEJSZE reakcje, gdy przy władzy jest PO.
        Jakieś pytania?

        -------
        Rząd dał zgodę na prześwietlanie kont Polaków
        »2008-05-07 00:03 Autor: dziennik.pl

        Rząd przyjął projekt nowelizacji prawa bankowego, która pozwala
        organom ścigania na wgląd w konta bankowe każdej osoby fizycznej
        prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą. Prokurator nie
        będzie musiał prosić o zgodę sądu, tak jak jest w tej chwili - pisze
        DZIENNIK. Bankowcy protestują, że to zamach na prywatność ich
        klientów.

Pełna wersja