dzoaska
23.05.05, 21:59
W sobotę Natusia przystąpiła do Pierwszej Komunii. Ależ to był tydzień. Ja w
pracy od świtu do nocy, w potwornym stesie i z wyrzutami sumienia, że zamiast
skupiać się na przygotowanich siedzę w pracy :-( Ale na szczęscie obiad dla
gości robiliśmy w szkole Natusi i nie musiałam siedzieć przy garkach, bo bym
sie chyba zapłakała. A tak płakałam nie w kuchni a w Kościele. Uroczystość
była naprawdę piękna. To było przeżycie. Dzieci śpiewały piękną pieśń o sercu
Matki i Ojca - rozwaliła mnie totalnie, Mamy dostały róże, były piekne
podziękowania. Ufff, dobrze, że mi wystarczyło chusteczek. Nie wiem jak się
załącza zdjęcia, bo bym Wam pokazała ze dwa :-) Pozdrawiam wszystkie
Klubowiczki. A może któraś z Was też miała już Komunię albo niedługo będzie
miała?