czarnulka77
04.01.05, 20:07
A właściwie witamy ja i mój synuś Filipek który przyszedł na świat 27 grudnia
przez cc. Ale okazało się w trakcie.
Zastanawiam się jak się czułyście po tym wszystkim???
Ja czuję, że coś jest nie tak.
Na razie jestem jak zjawa. Mały ma odpażenia na pupce płacze okropnie jak go
przewijam. Uczulnie na oliwkę. I chyba kolki całymi nocami. Z mężem ledwo
dajemy sobie rade. Ja na razie ciągle mam ochotę ryczeć. Zresztą ryczę non
stop. A te dołki miały minąć po ciąży. A czuje się taka beznadziejna!!!!
Wydaje mi się, że nie podołam. Nie mówiąc o moim wyglądzie!!!
Kiedy wszystko się ustabilizuje???
Jest mi przykro, że nie cieszę się tak jak powinnam. Tyl czekałam na mojego
maluszka i jest taki kochany .
Czy ktoś ma na to lekarstwo???