ja27-09
13.02.05, 22:20
Drogie Forumowiczki
Oleńkę urodziłam dwa i pół roku temu siłami natury. Mała była duża (4300/59),
ale ciąża przebiegała bez problemów, byłyśmy obie zdrowe, ułożone i
przygotowane na poród naturalny. Ja wręcz nie mogłam się doczekać. Oczywiście
bolało jak..... ale wspominam tylko te najlepsze momenty. Przechodzę do
meritum. Staramy się teraz o drugą dzidzię i mam nadzieję na powtorke z
rozrywki, ale. W tzw międzyczasie przyplątało się do mnie nadciśnienie. Skąd
się wzięło nie wiem (lekarz też nie), a podejrzewam, że to od otyłości.Mam
potworne bóle głowy i cały czas biorę leki na obniżenie, chociaż zdiagnozowane
mam lekkie. W związku z tym mam pytanie - czy lekkie nadciśnienie jest już
wskazaniem do cesarki? A w ogóloe jak moje ciśnienie bedzie się zachowywało w
ciąży? Czy mam szansę na poród siłami natury? Obawiam się operacji i
chciałabym znowu poczuć cud rodzenia. Podzielićie się za mną swoją wiedzą?