Dodaj do ulubionych

cc na Żelaznej

15.02.06, 10:31
W przyszłym tygodniu mam mieć cc w św. Zofii w Wawie. Właśnie dopadają mnie
czarne myśli typu: odmówią mi przyjęcia, odmówią mi operacji sad,
zakwestionują opinię okulisty itd. Nie wiem, skąd to mam, ale to mi właśne po
głowie chodzi. Prosze o pocieszenie smile, jeśłi możńa.
Ka
Obserwuj wątek
    • kadewu1 Re: cc na Żelaznej 20.02.06, 12:00
      Czarne myśli już częściowo zwalczone smile
      Nie wycofam się już przecież - byle do czwartku.
      Ka mama Ja
      • doddi3 do Kadewu1 20.02.06, 12:22
        Mnie też czeka cc w Zofii w czwartek - ale za tydzień. Kto wie, może ten sam
        lekarz będzie robił nam cięcie. Gdybyś przed 2 marca wróciła do domku napisz
        proszę swoje wrażenia, będzie mi trochę raźniej. Tymczasem już teraz trzymam
        mocno kciuki za Ciebie. Na pewno wszystko będzie ok tym bardziej, że szpital
        ten ma bardzo dobrą opinię. Powodzenia!
        • puchata1 Re: do Kadewu1 20.02.06, 14:54
          Mialam cesarke na Zelaznej prawie dokladnie 2 lata temu. Nie chcialam a Zelazna
          slynie z tego, ze tam podobno nie chca robic. To jest nieprawda. Ja nie mialam
          zadnych przeciwskazan do rodzenia sila poza tym ze Maluch byl b duzy (5 kilo).
          W innych szpitalach nawet USG nie robia przed porodem i czasami kobiety sie
          mecza z takimi wielkoludami. Dodatkowo pierwsze dziecko urodzilam naturalnie
          wiec byly wskazania do naturalnego. Bylo b profesjonalnie. Szpital jest
          swietny!! Jedyna rzecz do ktorej mozna sie przyczepic to ze tam za duzo kobiet
          chce rodzic i jest coraz ciasniej.
          Jakbym mogla wybierac to wciaz wole naturalnie!!
          • kadewu1 Re: do Kadewu1 20.02.06, 15:25
            Dziękuję za odzew!

            Jeżeli malutki nie bedzie miał jakiejś strasznej żółtaczki (ja np. w ogóle nie
            miałam), to wyjdziemy w poniedziałek 27.02, myślę, ze rana zagoi mi się szybko,
            sądząc po operacji sprzed kilku lat, nie odczuwałam żadnych dolegliwości -
            kompletnie. No ale nigdy się tego nie wie z góry.
            Boję się długiego pobytu w szpitalu, ale nie musi być źle.
            U mnie nie wiadomo, kto bedzie ciął. Miała to być moja dr, ale w tym czasie
            będzie pełniła obowiązki szefowej jednego z oddziałów. Ale opinie sa takie, że
            wszyscy lekarze z Zofii tną doskonale.
            Zdam oczywiscie relację z operacji i pobytu. Ja akurat nigdy nie chcialabym
            rodzić naturalnie, ale oczywiście każdy ma swoje zdanie i powinno ono być
            uszanowane.
            Pozdrawiam,
            Ka
            • kadewu1 Re: do Kadewu1 06.03.06, 13:32
              MAlutki urodził się 23.02 o 12.5, ważyl 3220 i mierzyl 54 cm. Wyszliśmy do domu
              w poniedziałek 27.02. Ze mną wszystko w porządku, mały trochę dziś marudny, ale
              je i rośnie. Operacja to nic strasznego, nic nie bolało, szybko doszlam do
              siebie, wstałam po 8 godzinach.
              Pozdrawiam wszystkie mamy cesarzy i cesarzowych smile
              Kasia mama Jasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka