Dodaj do ulubionych

Wrześniowe SF

20.09.04, 10:40
Miało być więcej stron z prozą w zamian za wyższą cenę.Hehe.KKf nadal jest w
piśmie,tak jakby nie wystarczyła informacja że zasoby KKF-u mozna zobaczyć w
necie.Tak więc 6 stron trafia szlag.Siódmą stronę zabrała całostronicowa
reklama książek "własnych",ósmą - dwie półreklamy nastepnych ksiazek
wlasnych.Poza tym czcionka od zeszłego numeru większa.No i tak to redakcja
robi nas w bambuko...Żeby nie było,że tylko się czepiam : czwarta z rzędu
okładka która bardzo mi się podoba.Nie to co te bohomazy w NF...Ale i tak
mnie zglanują,że niszczę SF...
Obserwuj wątek
    • Gość: Muller Re: Wrześniowe SF IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.04, 11:57
      Wiesz co? Mi też się wydaje, że czcionka z numeru na numer rośnie :> KKF miał
      być zredukowany a nie jest. Co do opowiadań - przerobiłem na razie Orbitowskiego
      (podobało mi się bardzo), Drzewińskiego (cóż, takie sobie) i Kierońską (dno
      totalne; kolejny dowód na to, że proza kobieca to debilizmy). Okładka cudo :D
      Szkoda tylko, że niegdy nie nawiązuje do zawartości numeru...
      • sfinks13 Re: Wrześniowe SF 20.09.04, 12:10
        Żadne chyba pisemko w kraju nie praktykuje niestety
        zwyczaju "adekwatnych"okładek.Trudno,byleby były przyjemne dla oka.Te z SF-u
        są.Co do podwyżek:pewnie muszą być,niestety,ale np.Ubik naprawdę dał coś za coś
        bo stron przybyło.Co do zawartości:Dukaj rozjeżdża na miazgę,widać jaka
        przepaść dzieli innych autorów od niego (albo odwrotnie)jeżeli chodzi o (jak ja
        to nazywam)"potęgę wizji"czyli rozmach.Ja właśnie Orbitowskiego i Drzewińskiego
        zostawiłem na koniec,ale nie zawiódł również Szostak.Jest świetny!Reszta raczej
        zostawiła mnie obojętnym.Niestety...
        • Gość: Muller Re: Wrześniowe SF IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.04, 16:45
          Szostaka raczej nie zdzierżę bo nie gustuję w takich "klimatach", ale pewnie
          spodoba się mojej dziewczynie (jak "Wichry Smoczogór").
      • Gość: Andre Re: Wrześniowe SF IP: *.ajd.czest.pl 20.09.04, 12:44
        Proza kobieca to debilizmy?Cholera,a Brzezińska?
        • horpach Re: Wrześniowe SF 21.09.04, 12:10
          Dla mnie to jeden ze słabszych numerów z ostatnich miechów.Dukaja trudno
          oceniać bo to fragment większej całości (boże,czy kiedyś przeczytamy jeszcze
          coś Jackowego w prasie?),ale faktycznie swietnie
          się "Perfekcyjna..."zapowiada.Orbitowski jest OK (black metal rządzi!!)ale to
          cały czas pewien równy poziom,a ja oczekiwałbym jakichś "wzlotów".Podobał mi
          się jeszcze Szostak.Reszta to,przepraszam za wyrażenie,barachło.Ale
          rzeczywiście okładka przykuwa uwagę,chociaż w tym aspekcie Szmidt górą:)
          • Gość: Muller Re: Wrześniowe SF IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.04, 12:38
            A co ma wspólnego Orbitowski z blackiem ?
            • horpach Re: Wrześniowe SF 21.09.04, 12:58
              Jest maniakiem blacku.Zobacz np.jego stronke www.A pamiętasz taki tekst z NF
              sprzed 2 chyba lat "Droga do modlichy"?Kto nie będący fanem BM tak ze znawstwem
              opisalby koloryt lokalny takich koncertów...
              • Gość: Muller Re: Wrześniowe SF IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.04, 15:38
                A ja myślę, że nie jest fanem blacku. Miałem okazję spotkać się z Orbitowskim na
                konwencie ("Dni Fantastyki", Wrocław-Leśnica, 2 kwietnia b.r.) i od tego czasu
                kojarzę go z luzackim, krótko ściętym typem, w szerszych spodniach i czapeczką z
                daszkiem. Był trochę zalany i w zasadzie nigdy bym nie powiedział, że ktoś taki
                może w ogóle umieć cokolwiek poprawnego napisać. Któryś z obecnych zapytał o
                jego domniemaną miłość do metalu, co Orbitowski skwitował krótko: lubię
                Apokaliptykę. Więc Twoja teoria jest błędna :>
                • horpach Re: Wrześniowe SF 22.09.04, 08:12
                  Intuicyjnie będę się upierał przy tym blacku...
          • taki.jeden.tetrix Re: Wrześniowe SF 21.09.04, 14:15
            Godna podziwu wstrzemięźliwość określeń, panie astrogatorze :) - "Wielki Odlot"
            Jasińskiego to rzecz wręcz nieopisywalnie zła. Legion zaimków, czasem jeden po
            drugim, byki rzeczowe (jak pole magnetyczne może poruszyć porcelanowym
            talerzykiem? Chyba, że spodek ma złocone brzegi :)))), fabuła jak psu spod ogona
            wyjęta... warte druku? Raczej nie. A zajmuje 8 stron :)
            Nawet recenzje filmowe straciły na jakości, bo korekta je przeoczyła. A brak
            recenzji książkowych i komiksowych trąci kryminałem.

            Nie ma co, "najlepsza polska fantastyka" :)

            Pozdrowienia

            tj
            • Gość: Muller Re: Wrześniowe SF IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.04, 15:45
              Horpach to z "Astronautów" czy "Niezwyciężonego", bo zapomniałem ? :D

              Talerzyk przebija wszystko. Spóbuję wywołać ducha dziadka....
              • taki.jeden.tetrix OBJAWIENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.09.04, 16:27
                Orbitowski po prostu wbił mnie w glebę. Została tylko człekokształtna dziura :)
                Poważnie, ten facet jest teraz Numero Uno grozy w Polsce, Grzędowicz odstaje o
                dwie długości konia, a Kyrcz z Kainem jeszcze z bloków nie wyszli...
                Nie wiem, co by musiała dać NF, żeby mi się zmienił kandydat na najlepsze
                wrześniowe. Dukaja? Huberatha? Nawet Pacyński by nie podskoczył. Moooooże Kres?

                Swoją drogą jeszcze - znając standardy redakcji i korekty w SF, dostaliśmy to,
                co zeszło Orbitowskiemu z ekranu. Tekst bez pozaautorskiej obróbki. MAXIMUM
                RESPECT, powiadam. Szczególnie, jak potem biorę się za Drzewińskiego i
                widzę "Kacpera" - no żesz q... nać!

                A wydawnictwo Ares2 zapowiadało "Horror Show" Orbitowskiego na zeszły rok. I
                skończyło się tak, jak ze wszystkimi obiecankami ReJSa :(

                Pozdrowienia

                tj wstrząśnięty i wymieszany
                • horpach Re: OBJAWIENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.09.04, 08:43
                  Ano,jak to Szmidt...Ale zauważ,że Dukaj został po prostu wystawiony do
                  wiatru.Zrecenzował książkę której nie ma,a gdy się już pojawi będzie wyglądała
                  inaczej niż to co recenzował JD,bo gdzies slyszalem,że Szmidt nakazał
                  Orbitowskiemu zrobić poprawki sugerowane przez JD.(Wow!Pierwsza praca
                  redakcyjna RJS?).
                  • taki.jeden.tetrix Redaktorski trud 22.09.04, 08:57
                    Może druga - przecież ponoć rozległym przeróbkom, nie kończącym się tylko na
                    podaniu prawdziwego nazwiska autora, została poddana "Przesiadka w
                    przedpieklu". Na to zresztą wygląda - wydanie CiA było małe i chude, Aresowe
                    jakby przytyło :) Swoją drogą, zastanawiam się tylko jak długo potrwa, nim na
                    fali popularności Ziemiańskiego nie zostaną wznowione jego pozostałe powieści z
                    początku lat 90-tych. Prawie tak fajne, jak "Prawo Śmierci" Dąbały :)

                    Pozdrowienia

                    tj
                    • horpach Re: Redaktorski trud 22.09.04, 09:06
                      No ja myślę,że tylko patrzeć "Dziennika czasu plagi"czy "Bram strachu"w
                      zremasterowanej wersji...Też w Szmidtowej serii,rzecz jasna...
              • horpach Re: Wrześniowe SF 22.09.04, 08:40
                Z Niezwyciężonego.Spróbuj może z jakąś miedniczką?...
                • taki.jeden.tetrix Albo... 22.09.04, 08:58
                  ...zastąp talerzyk wiadrem z blachy ocynkowanej - tylko zdejmij najpierw pałąk,
                  żeby nie "haczył" :)

                  Pozdrowienia

                  tj
                  • horpach Ewentualnie... 22.09.04, 09:05
                    ...pokrywka z kubła na śmieci.Można takie znależć na wielu osiedlach walające
                    się to tu,to tam.Ich rozmiar gwarantuje,że nie tylko dziadek ale i praprzodek z
                    Siemowitowej drużyny może się ukazać...
                    • Gość: Muller Re: Ewentualnie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 11:04
                      Panowie, spróbowałem z pokrywką od pudełka na herbatniki. I co? Nie działa :/
                      Oszukał mnie ten Jasiński :D
                      • horpach Re: Ewentualnie... 22.09.04, 11:14
                        Ale po jakich herbatnikach???Bo słyszałem,że to muszą być z Olzy albo
                        Wawelu.Jutrzenka,Solidarnosc,Wedel nie działają!!!
                        • Gość: Muller Re: Ewentualnie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 16:03
                          Kurde, to chyba były herbatniki San, ale teraz to chyba Nestle kupiło Sana, więc
                          tym bardziej nie zadziałało.....
                          • Gość: Andre Panowie,panowie... IP: *.ajd.czest.pl 23.09.04, 13:17
                            ...nie dworujcie sobie z młodego autora.Początki są trudne a może gość błyśnie
                            kiedyś jakimś super tekstem.Będzie wam wtedy głupio...Co do
                            Orbitowskiego,to...po prostu nie jestem na jego orbicie:).Nie łapię
                            klimatu,postaci mnie wkurzają,dialogi takoż...No po prostu nie pasuje mi ta
                            poetyka.(Kathe Koja również sobie darowałem po jednej książce).Ja jestem pod
                            wrażeniem Szostaka choć z fantasy stykam się sporadycznie,tylko w
                            czasopismach.Ten sposób pisania bardzo mi się podoba.Ale ogólnie wrzesniowy SF
                            jakiś taki sobie.Obiecywany od paru miesiecy Hemerling znów się nie pojawił.O
                            co chodzi ?
                            • taki.jeden.tetrix Re: Panowie,panowie... 23.09.04, 13:43
                              Ależ, Andre, to już nawet podworować na tym łez padole nie wolno? :) Pomyśl
                              sobie, co by o tym tekście napisał Kres, gdyby autor podrzucił rzecz do Poczty
                              Złamanych Piór, a nie ReJSowi do szuflady. Kiedy zaś ów młodzianek popełni
                              dzieło wybitne, pochwalić nie omieszkam, choć na bezdechu na to nie czekam. W
                              końcu już mnie olśnił :)

                              Koję proponuję jednak poznawać w oryginale, a nie w przekładach Roberta
                              Lipskiego, i Orbitowskiemu dać szansę ("Psy wigilijne" na przykład odkurzyć),
                              bo on naprawdę ma potencjał i go wykorzystuje (kontrast między "Objawieniami"
                              a "Muzyką sfer" nie mógłby być boleśniejszy - Drzewiński chyba zapomniał, jak
                              się pisze...).

                              A co do Szostaka, lubię jego styl, choć wolałem opowiadania ze smoczogórskim
                              światem niezwiązane, a w tym, co trafiło do ostatniego Ubika, autorowi chyba
                              się w pewnym momencie postaci "pomerdały" :) (coś jak sławetne samochody w tej
                              sztuczce Janusza, co ją kiedyś NF puściła).

                              Odnośnie Hemerlinga - mało to rzeczy ReJS naobiecywał? A ile zrealizował? On
                              chyba powinien być politykiem :)

                              Pozdrowienia

                              tj
                              • taki.jeden.tetrix I jeszcze mały Pe eS... 23.09.04, 19:12
                                ... wywołany lekturą spisu treści poprzednich numerów SF. Autor "Wielkiego
                                Odlotu" już raz mnie kiedyś "olśnił" - "Operacją Ateitis". Naprawdę życzę mu
                                udanych tekstów. Są mu dojmująco potrzebne do zrównoważenia literackiego
                                dorobku.

                                Pozdrowienia

                                tj
                              • Gość: eses Re: Panowie,panowie... IP: *.kim.pl 25.09.04, 22:13
                                A co mi tam, napiszę to też tutaj :)
                                > A co do Szostaka, lubię jego styl, choć wolałem opowiadania ze smoczogórskim
                                > światem niezwiązane, a w tym, co trafiło do ostatniego Ubika, autorowi chyba
                                > się w pewnym momencie postaci "pomerdały" :) (coś jak sławetne samochody w tej
                                > sztuczce Janusza, co ją kiedyś NF puściła).

                                Mogę Cię zapewnić, że się nie pomerdały i zmiana była absolutnie celowa -
                                wyjaśnia to zresztą ostatnie pytanie, jakie zadaje Korsun Marabutowi :) Ale
                                skoro Tobie się nie udało tego zauważyć, to znaczy, że trzeba to było
                                zasygnalizować mocniej :)
                                Pozdrawiam
                                SS
                                • Gość: byszbysz Re: Panowie,panowie... IP: *.lublin.ws 01.10.04, 15:10
                                  Orbitowski bardzo w porządku, bywało lepiej ("...Psy" czy "Pacześniak), bywało
                                  gorzej (ostatni tekst w SF) - w pierwszej, bardziej "realistycznej" części
                                  autor kilka razy poszedł mocno na skróty i włożył do tekstu kilka drażniących
                                  nielogiczności, ale nie ma co narzekać, "Objawienia" to sprawnie napisane,
                                  mające swój klimat opowiadanie. A Drzewiński - takie nazwisko to i dialogi
                                  papierowe a postaci drewniane.
                            • Gość: Muller Re: Panowie,panowie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.04, 23:29
                              Spoko, eksperyment z talerzykiem się nie udał, to trzeba było omówić przyczyny
                              fiaska :>

                              Jeszcze jedno, co mnie zdziwiło w tym opowiadaniu, to czas hamowania tramwaju.
                              Tramwaj nie pociąg, w końcu hamulce elektrodynamiczne (czy jak tam one się zwą)
                              po coś ma. Trochę to naciągnął Jasiński, ale taki był chyba wymóg fabuły :]
        • mctiggle proza kobieca to debilizmy?? 23.09.04, 14:50
          wiecej szacunku dla naszych autorek
          a Agnieszka Hałas/ a Maja Lidia Kossakowska?
          bezkonkurencyjne klimaty
          • ansuz76 Re: proza kobieca to debilizmy?? 27.09.04, 15:32
            Dla mnie:
            Orbitowski niezły, choć na początku mi nie wchodził, ale po chwili się
            wciągnąłem. "Muzyka sfer" - podobnie. Choć "tworzywo" za bardzo mi pachnie
            Dukajową "myślnią" (przebicie po myślni niechybnie nastąpiło). Zabawne
            zakończenie. Jasiński - nie pzrekonało mnie, temat jakiś taki... Szostak fajny,
            nastrojowy i spokojny, troche język mi "zgrzytał" tzn. zbyt nowoczesny jak na
            taką baśniową fantasy. "Ewolucji" nie oprzebrnąłem, sorry Winnetou, chyba miało
            być zabawne? Dukaj jak zwykle powala, choć już czwarty raz czytałum o tym samym
            (nano). 'Dreamcatchers - no comments. Graf - śmieszne, podobało misie.
            Brzeziński - średnie, fajnie trzyma kilmat lat 20. Pacyński (publicystyka) jest
            mi daleki ideologicznie niestety. Brak recenzji też mnie rozczarował :(
            • rysiek.muller Re: proza kobieca to debilizmy?? 27.09.04, 20:07
              Słuchajcie, a może ktoś mi wytłumaczy o co w ogóle chodzi w tym opowiadaniu
              "Dreamcatchers", bo go zupełnie nie jarzę ??? I jak tu nie mniemać, że proza
              kobieca to debilizmy ?
              • ronstein Re: proza kobieca to debilizmy?? 28.09.04, 10:05
                Będę bronił tego tekstu, ponieważ reprezentuje on rzadki w naszej fantastyce
                nurt, że się tak wyrażę, "liryczno-oniryczny";
                na mój gust głównym celem autorki było stworzenie klimatu, a tekst miał wciągać
                samym brzmieniem słów i swoim "malarstwem"; to nie jest ani zagadka, ani kino
                akcji, żeby mówić wprost o sensie, czy celu działań bohaterów;
                nie przepadam za prozą kobiecą i za shortami, ale opowiadanie "Dreamcatchers"
                sprawiło mi przyjemność;
                nie zamykajmy się w kręgu wiecznie tych samych motywów i poetyk
                pozdr, Ron
                • rysiek.muller Re: proza kobieca to debilizmy?? 28.09.04, 11:16
                  Ładnie powiedziane. Może być nawet oniryczno- fantasmagoryczno- astralno-
                  niewiadomo_jaki, ale dla mnie jest niezrozumiały :> Czyli zwróć uwagę, że nie
                  odpowiedziałeś na moje pytanie i nie wytłumaczyłeś mi o co chodzi.
                  • ronstein Re: proza kobieca to debilizmy?? 28.09.04, 12:14
                    Powiedz, o co chodzi w filmie "Milholand Drive" Davida Lyncha?
                    jest to mój ulubiony film, ale nie podjąłbym się napisania: "W filmie tym
                    reżyserowi i twórcy scenariusza chodziło o..."
                    napisałem "liryczny" nieprzypadkowo - w tym słowie zawarła się też sugestia
                    poetyckiej wieloznaczności
                    poza tym, w gruncie rzeczy, w swojej wypowiedzi zawarłem odpowiedź na Twoje
                    pytanie: celem autorki było stworzenie pewnego nastroju (w mojej opinii)
                    pozdrawiam, Ron
    • Gość: nerwus Re: Wrześniowe SF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 15:49
      Omówię teksty za parę dni, teraz tylko parę słów odnośnie Dukaja. Wysmażył nam
      Mistrz niezłego gniota. Nie może być tak, że obojętnie co Dukaj napisze,
      wychwalane będzie pod niebiosa. Wręcz przeciwnie, od autora tej klasy wymagać
      trzeba więcej. Boję się o jedno - aby D. nie popadł w eksperymenty formalne
      polegające na totalnym zanegowaniu formy. "Perfekcyjna..." to w zasadzie nie
      tekst literacki, ale jego konspekt - pisany na kolanie. To zapis pomysłu, a nie
      literatura. Zgadzacie się ze mną czy nie? Zresztą na razie na opow. Dukaja nikt
      w plebiscycie Andre nie oddał złamanego głosu...
      • taki.jeden.tetrix Perfekcyjna niedoskonałość 11.10.04, 16:42
        Nikt głosu nie oddał, bo (co DA się zauważyć przy lekturze wstępniaka :) ) to
        fragment powieści, a nie tekst samodzielny, a plebiscycik jest na opowiadania.
        To również może być przyczyną Twego niezadowolenia - dostałeś kąseczek na
        podnietę apetytu, jak serowy koreczek od hostessy w supermarkecie. Śliń się
        teraz i czekaj na więcej, jak my wszyscy.
        Pozdrowienia

        tj
      • Gość: byszbysz Re: Wrześniowe SF IP: *.lublin.ws 11.10.04, 23:52
        Jasne że ten fragment wygląda mocno bełkotliwie - Dukaj znów szaleje z
        neologizmami, a skoro to malutki fragment trzytomowej całości, nic dziwnego, że
        brak znajomości desygnatów co trzeciego słowa nie ułatwia lektury. Pamiętacie
        wrażenia po lekturze części "Innych pieśni" w NF? Albo "Oceanów" w SF?
        No i te gadające konie:)
        • Gość: WW Re: Wrześniowe SF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 10:49
          Dukaja można po prostu nie lubić, prawda? I muszą być tacy, którzy nie lubią i
          krytykują, bo inaczej zbrodnią się stanie, jesli pan jacek nie zachwyca. Mnie,
          podobnie jak Nerwusa, ten fragment powieści w SF nieco zniesmaczył i zgadzam
          się z jego argumentacją. Czy całość jest lepsza, czy nie, nie mam pojęcia, ale
          rzeczywiście nie jestem zachwycony.
          • Gość: nerwus Re: Wrześniowe SF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 15:39
            Od razu zaznaczam: lubię Dukaja, a moje uwagi krytyczne wynikają właśnie z
            sympatii. Po prostu trochę boję się, że Autor skręci w stronę antyliteratury,
            by nadążyć w przelewaniu na papier całego bogactwa pomysłów.
            • Gość: byszbysz Re: Wrześniowe SF IP: *.lublin.ws 18.10.04, 23:08
              ooo, myślę, że twórców antyliteratury to mamy takich, że nawet gdyby bardzo
              chciał, to Dukaj by im nie dorównał...
    • Gość: nerwus Re: Wrześniowe SF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 15:58
      Po drobnych utarczkach słownych odnośnie Dukaja, przystępuję do merytorycznej
      oceny numeru. Niestety, numer nie wygląda ciekawie. Brak oryginalnych pomysłów,
      opow. rażą wtórnością.
      1. Orbitowski "Objawienia" Nie jestem specjalnym fanem horroru, toteż i
      twórczość O. nie wywołuje we mnie szybszego bicia serca. Ciągle ta sama
      psychodelia, ponurzy bohaterowie, szarość i smutek. Nie chodzi mi o kwiatki i
      cukierki, lecz o zwykłą zmianę tematyki. Przydałby się jakiś rozwój, zamiast
      dreptania w miejscu. O. pisać umie, czekam na coś więcej. Samo opowiadanie na
      poziomie poprzednich tekstów O.(3)
      2. Drzewiński "Muzyka sfer" Niedopracowane, chaotyczne opow. Czyta się ciężko,
      nastroju nie ma żadnego (1)
      3. Jasiński "Wielki odlot" Lubię metafizykę (ale nie horrory), zazwyczaj wysoko
      oceniam tego typu teksty. Może nie jestem obiektywny, ale podobało mi się (3)
      4. Szostak "Bęben..." Konwencjonalna fantasy budzi we mnie jedną reakcję:
      ziewanie (2)
      5. Trojanowski "Ewolucja" Gdyby taki tekścik ukazał się gdzieś w necie, nie
      byłoby problemu. Ale w ogólnopolskim czasopiśmie literackim (bądź co bądź)?.
      Nieporozumienie (1)
      6. Dukaj "Perfekcyjna..." Już wyraziłem swoją opinię o tym "dziele". Dziwi mnie
      tłumaczenie niskiej jakości tym, że to ponoć fragment większej całości. Skoro
      tekst został wydrukowany, musi stanąć w szranki. Dukaj się nie popisał.
      Bylejakość języka, papierowe postaci, wcale nie ciekawe dialogi (1)
      7. Kierońska "Dream..." Czy jest w tym coś oryginalnego? Piaskowy dziadek,
      złodzieje snów. Niestety, "Dream..." to złodziej czasu. Na szczęście może tylko
      ze stu sekund (1)
      8. Graf "Trzynasta ofiara" Ileż można wałkować ten sam temat? (2)
      9. Brzeziński "Pókiż niebo..." Począteczek całkiem klimatyczny, później już
      znacznie gorzej (2)
      Nie zrezygnowałem z notek, chociaż nikt inny tego nie robi. Spróbujcie pobawić
      sie w "gwazdkowych" recenzentów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka