caprica-6
21.05.09, 19:44
Powieść totalna czy trochę przegadana? Jak myślicie? Dla mnie na początku była
bardzo wciągająca, zmuszająca do myślenia, rozdział opisujący podróż koleją
transsyberyjską uważam za fenomenalny, a potem... jakaś taka niepotrzebnie
rozgrzebana końcówka. Zdecydowanie wolę klimaty z Perfekcyjnej Niedoskonałości
i chociażby Czarnych Oceanów.
Co ciekawe, przeczytałam tą książkę już parę miesięcy temu (inni może znacznie
wcześniej) i dotychczas nie widziałam żadnej burzliwej dyskusji na jej temat.
Tak mało osób dotrwało do końca, czy po prostu nie ma o czym mówić? ;)