Dodaj do ulubionych

Przedszkolanka

27.10.03, 14:02
W przedszkolu Piranhii jest szesc przedszkolanek. Piec Piranha bardzo lubi,
jednej nie znosi i chyba sie jej boi. Ja tej jednej tez nie znosze, uwazam,
ze jest niesympatyczna i ze wykonujac ten zawod minela sie z powolaniem. Ona
nie lubi mnie rowniez.

Rano zaprowadzam Piranhe do przedszkola – on idzie tam zawsze chetnie az do
momentu, kiedy wchodzimy do srodka. Jezeli jest ktoras z „lubianych pieciu“
przedszkolanek, to malenstwo jest zachwycone i nie ma nawet czasu powiedziec
mi do widzenia, jezeli jest ta szosta to ryczy, trzyma sie mojej nogi i
prosi, zebym go zabrala.

Pozostale piec, kiedy przychodze, ida z nami do szatni, rozmawiaja z nami,
kiedy go przebieram a potem od razu sie nim zajmuja, ida razem do okna zeby
mi pomachac itd. Ta jedna wystawia nos z pokoju, w ktorym pije kawe, patrzy
kto przyszedl poczym oddaje sie swojemu zajeciu. Dopiero jak chce wyjsc a
maly nie chce zostac laskawie podnosi dupe z krzesla, podchodzi do drzwi i
czeka, zeby je za mna zamknac po tym, jak ja sama „odczepie“ od siebie
malego.

Czesto rozmawiamy o przedszkolu i ja pytam na rozne sposoby, co robil, kto
sie nim zajmowal itd itp. Z jego odpowiedzi wynika, ze ta nielubiana
przedszkolanka nic zlego mu nie robi, on jej nie lubi tylko dlatego, iz jest
jaka jest i zachowuje sie ozieble i z dystansem.

Postanowilam nic z tym nie robic, zostawic sprawe jak jest dochodzac do
wniosku, ze maly jest z nia „sam na sam“ najwyzej godzine dziennie i sa tam
juz wtedy inne dzieci, z ktorymi moze sie bawic i ze taka lekcja „sa ludzie i
ludziska“ i nie zawsze mozna wybrac mu nie zaszkodzi. Ale zawsze jak wychodze
i widze placzace malenstwo pozostawione samemu sobie nie jestem pewna, ze
dobrze robie i ze on jest wystarczajaco duzy na taka „lekcje“.

Z drugiej strony, jezeli zainterweniuje, to moze babsko bedzie w stosunku do
niego jeszcze gorsze?

Co robic? Zostawic sprawe jak jest, czy porozmawiac z kierowniczka?

Xurek
Obserwuj wątek
    • sabba Re: Przedszkolanka 27.10.03, 14:08
      Sie nie znam ale moze najlepiej popytac innych
      rodzicieli? MOze maja podobne spostrzezenia? Swoja droga
      dziwne ze ta pani tylko przez samo nic nie robienie taki
      strach u dziecka wywoluje. Bym sie tym zajela najpierw
      przez rodzicow a potem moze jakos zagadnac ja, ze to
      dziwne ze on placze itp jakos tak podchwytliwie, milo,
      ale z podtekstem coby sie potem nie wyzywala na
      dziecku...jesli cos takiego w ogole moze miec miejsce.....
      Biedna Pirania....
    • clairejoanna Re: Przedszkolanka 27.10.03, 16:21
      1. Czy Pirahnia jest jedynym dzieckiem, ktore nie lubi te Pani? Bo jezeli inne
      dzieci tez sie jej boja, rodzice mogliby zainterweniowac.
      2. Pirahnia powinnien KONIECZNIE dalej chodzic do tego przedszkola. Niech sie
      od malego nauczy, jak w takich sytuacjach sie zachowywac. Bo teraz jest to
      przedszkolanka, a na pewno ona nie ostatnia. Pozniej moze byc jeszcze jedna
      przedszkolanka, albo wychowawca, albo nauczycielka, albo dyrektor albo, albo,
      albo, albo. I niestety najczesciej nic sie z tym nie da zrobic.

      Pozdrowienia,

      Claire Joanna, ktora miala wredna przedszkolanke, dwie wredne wychowawczynie, a
      potem przestala sie na szczescie przejmowac
      • jan.kran Re: Przedszkolanka 27.10.03, 16:56
        Ja mam trzy nauczycielki. Jedna super , druga ok , a trzecia wredna malpa. Tyz
        sie zastanawiam czy dalej chodzic do przedszkola :-)))

        A serio: moze i ta przedszkolanka sie nie nadaje i cos trzeba zadzialac. A
        moze pogodzic sie z tym , ze piec jest OK a jedna beee. Ja mam doswiadczenia z
        czterech przedsskoli, a szkol dzieci nie zlicze. Co ja przezylam z
        przedszkolankami i nauczycielami to na wolowej by nie spisal. A do tego ja mam
        wyksztalcenie pedagogiczne i widzialam co te cholery niekiedy robily. Ale coz
        albo woz albo przewoz . Piranhi mi szkoda i Ciebie tyz Xurku , ale life is
        brutal. Dziecko musi wejsc w zycie i koniec. Nawet najlepsza szkola prywatna
        czy Murarz jako au - pair :-)))) nie da Tobie pewnosci czy dziecku bedzie
        dobrze.
        Trzymam kciuki za Was. Kran.
    • ani-ta Re: Przedszkolanka 28.10.03, 18:48
      xurku,
      to moze ja spojrze na to z innej strony...
      czy maly musi sie spotykac z samymi "milymi" ludzmi? czy musi wszystkich lubic?
      czy wszyscy musza uwielbiac twoje dziecko?

      przezywalam z Demolka zmiane przedszkola, jej izolacje przez dzieciaki, nie raz
      nie dwa stekalam dziewczynom na czacie, ze nie mam pomyslu, ze serce mnie boli
      gdy widze smutek mojej coreczki... a teraz, gdy wszystko jej OK, patrze na to
      jak na dobra nauke tak dla mnie jak i dla Gapusi.

      klosz dobroci i serdecznosci jest konieczny... ale chyba nie powinien byc az
      tak szczelny.

      no i jeszcze jedno pytanie... moze ta pani mimo, ze nie okazuje sympatii
      dzieciakom (bo taka jest i juz!) jest przy okazji calkiem dobrym pedagogiem?
      przeciez przedszkolanka nie tylko ma dopieszczac ale przede wszystkim edukowac
      maluchy.
      zastanow sie nad tym.

      nie reagowalabym, raczej zaczelabym tlumaczyc synkowi i sobie (wlasnie
      sobie!!!), ze ta pani nie jest taka zla na jaka wyglada ( bo na 99% tak
      jest:)) )

      pozdrawiam ciebie i twoich chlopakow;)
      a.:)

      P.S.
      nie ma nic gorszego niz rozcwierkana, przeslodzona pani od zajaczkow, ktora
      poza tym ze paple ze kocha dzieci i obslinia je co chwila nic wiecej z nimi nie
      robi:P aaaa fuuuuuuj!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka