lara27
28.03.04, 19:41
mam problem odnośnie mojego trudnego związku niestety cały czas musze się
dzielić moim M z jego synem i jeszcze do tego z jego mamusią. Z teściową
mieszkamy razem teoretycznie mamy oddzielne mieszkania ale w praktyce wspólne
wejście dzięki temu spotykamy się codziennie (od 5-20 razy dziennie) M syn
jest u nas 2 - 3 razy w tygodniu. po za tym cały czas pracujemy i mamy
naprawdę mało czasu dla siebie Co o tym myślicie? czy też jesteście trochę
zazdrosne o utracony czas?