Dodaj do ulubionych

egzekwowanie kontaktów wyznaczonych przez sąd

06.12.10, 16:32
Dziewczyny, pomóżcie.
Co zrobić w sytuacji, jeśli sąd ustala kontakty dla ojca - np konkretne popołudnie z dzieckiem, a matka tak "ustawia" dziecko (siedmiolatek), że ono nie chce przebywać z ojcem nigdzie indziej niż w domu matki. Nie ma mowy o wyjściu do rodziny, do domu ojca, czy nawet do kina.
Żeby wykluczyć dywagacje poboczne, dziecko wcześniej chętnie jeździło do ojca, zachowanie ojca i opieka nad dzieckiem są wzorowe, dziecko lubi partnerkę ojca oraz jego rodzinę (dziadkowie, wujostwo)
Chodzi mi o to, czy są jakieś narzędzia (sąd rodzinny? kurator? mediator?), którymi można taką matkę zdyscyplinować.
Obserwuj wątek
    • glasscraft Re: egzekwowanie kontaktów wyznaczonych przez sąd 06.12.10, 16:40
      A jestes pewna, ze to matka ustawia dziecko? Pytam, bo my borykamy sie z podobnym problemem - nasza mala stwierdzila, ze nie chce ojca wiecej widywac - najprawdopodobniej jest to zwiazane z obawa rozlaki z matka - wiec nie da sie jej nigdzie wyciagnac, jak matka nie idzie z nami. I nie ma to nic wpolnego z eksia nastawiajaca mala, problem do psychologa niz do ciagniecia matki do sadu...

      • sofija_biala Re: egzekwowanie kontaktów wyznaczonych przez sąd 06.12.10, 20:12
        a jak to zbadaliscie? Jakis psycholog dzieciecy?
        Dziecko nigdy nie protestuje, gdy wyjazd do ojca pasuje exi (bo ma np. szkolenie), a ostatnio nagminnie jest szopka z wyjściem, gdy ex zaczyna mieszać, co jej się uruchamia co parę dni.
        Przypuszczam, ze trochę działa tu odruch stadny - starszy syn spotykać sie nie chce, odnoisi się do ojca źle, exi to nie przeszkadza, "bo ona nie ma z nim problemu". młody jest rozdarty, bo z jednej strony z ojcem ma dobry kontakt, ale z drugiej otrzymuje w domu maxymalnie negatywny przekaz i sam się w tym gubi. Od dziecka nie oczekujemy, że sie "postawi" matce i bratu, bardziej trzeba przepracowac zachowanie exsad
        • agnessam Re: egzekwowanie kontaktów wyznaczonych przez sąd 06.12.10, 20:22

          Wyglada na to, ze jak eksia ma to szkolenie i potrzebuje eksmeza do opieki nad dzieckiem - to to jest wtedy jego psi obowiazek. W innych wypadkach jest be. Sama sobie odpowiedzialas na postawione pytanie. Dzieciak nie potrafi trzymac strony i ojca i matki i dla spokoju rezygnuje z tych wizyt.
        • glasscraft Re: egzekwowanie kontaktów wyznaczonych przez sąd 06.12.10, 21:46
          Niestety nie bylismy u psychologa, bo matka malej uwaza, ze wszystko jest w porzadku i tylko tak sie dzieje, jak my przyjezdzamy (czyli jak chcemy ja zabrac z domu i bez matki) ...
    • tully.makker Re: egzekwowanie kontaktów wyznaczonych przez sąd 06.12.10, 17:02
      ja przez lata przezywalam horror muszac sie spotykac z exem co druga sobote, bo Babelek nie chcial byc sam z ojcem. naprawde myslisz, ze exi na reke jest siedzenie w domu z bylym? Przeciez to horror jakis.
      • sofija_biala dla mnie to też chore 06.12.10, 20:22
        ale mam wrażenie, że to bardziej chodzi o chęć ustawiania życia byłego męża pod jej dyktando niż dobro dziecka czy inne sensowne powody. Już mu kilka razy sugerowała, żeby spotkania przebiegały tak, jak ona chce. Tym mocniejsze są te sugestie i awantury im Młodemu lepiej u ojca.
        Odnosze coraz częsciej wrażenie, że ex rozwiodła się "na złość", licząc na to, że zagra na nosie mężowi. I teraz nie może przeżyć tego, że on po rozstaniu z nią zamiast cierpieć lub się staczać, poukładał sobie życie na nowo. Wiem, że to brzmi głupio, ale niestety ciężko inaczej ją tłumaczyć. Nie każdy podchodzi do rozwodu dojrzale, ona chyba zdecydowanie nie przemyślała wszystkich konsekwencji rozstania i nie może znieść tego, że już nie ma nic do gadania w życiu M.
    • agnessam Re: egzekwowanie kontaktów wyznaczonych przez sąd 06.12.10, 18:17
      Wyglada na to, ze dziecko sie czegos boi. Moze faktycznie eksia cos ustawia w nim, ze chlopak obawia sie, ze mamie "cos" nie bedzie sie podobac. Moze ma poczucie winy, ze jak np. wyjdzie do kina z tata, na jakis fajny film i bedzie sie dobrze bawil, urazi tym mame. Albo to nie fair, ze ja sie bawie, a mama sama (w sensie beze mnie).

      Z wlasnego przykladu zauwazylam, ze syn meza jest bardzo lajalny w stosunku do matki. Zawsze ma dla niej jakies wytlumaczenie. Dla niego: mama nie moze, a ojcu nie chce sie.
      Dodam jeszcze jeszcze, ze dla "dobra dziecka", rodzice nie podali przyczyny rozwodu. Ojciec byl tym niedobrym, ktory zostawil 5letnie dziecko i przprowadzil sie na drugi koniec kraju (czytaj : opuscil swoje dziecko). Syn czul poczucie krzywdy wzgledem matki. No i na codzien to ona sie nim zajmowala, wiec taty nie bylo. Za to byl tato raz na jakis czas i na wakacje.
      Dopiero jak chlopak mial mniej wiecej 10-11 lat, ojciec dziecka w gniewie, a moze w rozpaczy, przy ktoryms hasle z cyklu "bo ty mnie opusciles" powiedzial mu o zdradzie (zdradach) matki.

      Pisze o tym, bo czasem dzieci maja poczucie krzywdy, ze rodzice przez ten rozwod cierpia. Czasem dziecko za male, zeby mu wprost powiedziec dlaczego rodzice sie rozeszli, a jakies poltlumaczenia gmatwaja mu w glowie. Moze byc tez, ze dziecko sobie marzy, ze rodzice sie zejda razem.

      Radze sie nad tym zastanowic.
      • sofija_biala sporo w tym racji 06.12.10, 20:29
        exia sama dążyła do rozwodu, ale dzieciom przedstawiła wizję, w której jedynym winnym jest ojciec. A dzieci w poczuciu lojalnosci, nie chcą uznać, że było inaczej, choć tak naprawdę znają fakty. Inna sprawa, że dzieciom w ogóle nie powinno się zawracac głowy skomplikowanym tłumaczeniem nieudanego małżźeństwa, bo od tego to może być terapeuta. Dzieciom, niezależnie od przyczyn powinno się zapewnic maksimum normalnośći, bo nie one za porażkę dorosłych odpowiadają.
    • kocio113 Re: egzekwowanie kontaktów wyznaczonych przez sąd 06.12.10, 20:08
      Witam
      O ile kontakty zostały ustanowione sądownie w formie wyroku (orzeczenia) i dokument posiada klauzule wykonalności, to można go egzekwować poprzez komornika.
      Pisze o możliwościach prawnych, aby nie było niejasności, nie polecam takiego rozwiązania.
      Znam jednak przypadki gdy "mamuśki" postraszone taką ewentualnością szły na ugodę.
      Inna forma to zwrócenie się do sadu rodzinnego o ustanowienie kuratora dla małoletniego,
      można wtedy ustalić kontakty w obecności kuratora. Jednak aby uzyskać takie rozstrzygniecie trzeba mieć niezaprzeczalne dowody, ze matka celowo utrudnia kontakty, może zostać ukarana pouczeniem lub mandatem.
      Wiąże się to jednak z badaniami w RODK . świadkami itp. Procedura długotrwała obciążająca psychicznie, a efekty ........ .
      Nie najgorszym rozwiązaniem są mediacje, i to zarówno prowadzone przez mediatorów sadowych jaki prowadzone czasami prze organizacje pozarządowe zajmujące się pomocą
      rodzinie.
      Tyle o stronie prawnej.
      Ja se swojego doświadczenia doradzałabym dwa rozwiązania.
      1/ o ile jest możliwość to szczera rozmowa z matką dziecka o problemie,
      2/ brutalne ale czasami skuteczne - ograniczenie czasowo kontaktów z dzieckiem, na zasadzie
      "ja jestem do Twojej (dziecka) dyspozycji, ale idziemy do mnie, do babci. do kina itp." jeśli nie to trudno, idę sam.
      Pozdrawiam
      • sofija_biala ech 06.12.10, 20:40
        Dzięki, o coś takiego mi chodziło.
        punkt 1 przerabia mąż co kilka tygodni, pomaga na dłużej, jak się do tych rozmów wciągnie np. wychowawczynię w szkole, bo ex czuła strasznie jest na punkcie "co ludzie powiedzą" i bardziej dla opinii niż dobra dziecka jest skłonna współpracować. Niestety działa na jakiś czas...
        punkt 2 przerobiliśmy już dwa razy i faktycznie działa, jak terapia szokowa, ale też do czasu...
        Mąż ma dość szarpania, bo też go to kosztuje masę nerwów i nie raz wraca do domu, jak zbity pies;/ Chce wystąpić o uregulowanie kontaktów sądownie, może przede wszystkim dlatego, aby kiedyś do dzieci dotarło, że ojciec o nie walczył. Bo tak do końca to oboje nie wierzymy, że się exi odmieni nawet i po wyroku sądu sad
        • tully.makker Re: ech 06.12.10, 20:51
          No to twoj maz ma czy nie ma ustalonych kontaktow?
          • sofija_biala Re: ech 06.12.10, 21:19
            Przy rozwodzie nie ustalono kontaktów, dając możliwość rodzicom do współpracy. Ustalili z ex, że Mąż spotyka się z dziećmi co drugi dzień i co drugi weekend Młody był u nas. M dodatkowo dostosowywał się zawsze do kalendarza exi, jeśli miała jakieś szkolenia popołudniami czy weekendami.
            W efekcie wygląda to tak, ż "współpraca" jest wtedy, gdy to pasuje exi.
            Więc chłop chce sądownego ustalenia kontaktów, bo teraz dzieci spotykają się z ojcem tylko wówczas, gdy ex wyrazi zgodę i na takich warunkach, jakie jej się uwidzą w danym momencie.. Opisywałam tę historię w jakimś poscie wczesniej.
            Ale ciągle zastanawiamy się, czy sądowne uregulowanie kontaktu cokolwiek poprawi w tej sytuacji.
            • agnessam Re: ech 06.12.10, 21:34
              U ojca pasierba tez ten sam problem. Do naszej przeprowadzki kolo miejsca zamieszkania syna, eksia byla nastawiona bardzo sceptycznie. Jej "obawy" sie rozwialy jak zaczelo to jej pasowac i jak zrozumiala, ze da sie wyciagac kase "na dziecko". Moze to bedzie nastepny krok u was.
            • chalsia Re: ech 07.12.10, 01:10
              > widzą w danym momencie.. Opisywałam tę historię w jakimś poscie wczesniej.
              > Ale ciągle zastanawiamy się, czy sądowne uregulowanie kontaktu cokolwiek popraw
              > i w tej sytuacji.

              wszystko już Ci napisano na ten temat (i teraz i wcześniej), nic więcej nie wymyślicie

              no to pozastanawiajcie się jeszcze trochę

              a czas leci

              i dziecko się "szarpie" emocjonalnie

              ech ........

              PS. sprostowanie - nie da się wyegzekwować sądownie ustalonych kontaktów przez komornika jak ktos wcześniej pisał. Komornik nic nie ma do tego.
              • ciociacesia teoretycznie mozna 07.12.10, 15:55
                tak mi w kazdym razie tlumaczyl prawnik jak wypytywalam o mozliwosc wlaczenie szanownego taty w zycie dziecka - ze niby mozna mu z pomoca komornika dziecko przekazac - tylko chyba w praktyce nikt tego nie probowal bo mija sie to z celem raczej
              • kocio113 Re: ech 07.12.10, 18:24
                Witam raz jeszcze.
                Jak najbardziej można przez komornika (tylko po co).
                Jeśli kogoś to interesuje to:
                egzekucja orzeczeń dotyczących kontaktów z dzieckiem prowadzona jest dotychczas w oparciu o przepisy o egzekucji świadczeń niepieniężnych. Wchodzą tu w grę dwa przepisy: art. 1050 k.p.c., gdy rodzic uprawniony do kontaktów z dzieckiem ma prawo zabierać dziecko poza miejsce zamieszkania oraz art. 1051 k.p.c., gdy do kontaktów powinno dochodzić w miejscu zamieszkania dziecka, a rodzic sprawujący bezpośrednią pieczę ma obowiązek nie przeszkadzać w tych kontaktach. Zgodnie z art. 1052 k.p.c., sąd który jest organem egzekucyjnym w tych sprawach, może ukarać zobowiązanego grzywną do 1000 zł., jeżeli nie wykonuje on postanowienia sądu. Grzywny mogą być ponawiane, górna granica ich łącznej wysokości w jednej sprawie jest określona na 100 000 zł. Tytułem wykonawczym jest postanowienie sądu zaopatrzone w klauzulę wykonalności. Jeżeli wchodzi w grę zastosowanie art. 1050 k.p.c., nałożenie grzywny następuje po bezskutecznym upływie terminu zakreślonego przez sąd w postępowaniu egzekucyjnym do wykonania czynności i zagrożeniu grzywną na wypadek jej niewykonania. W sytuacji z art. 1051 k.p.c. sąd nakłada grzywnę po ustaleniu naruszenia tytułu egzekucyjnego przez zobowiązanego bez konieczności wyznaczania dodatkowego terminu do wykonania zobowiązania.
                Pozdrawiam
                • chalsia Re: ech 07.12.10, 23:48
                  ocio113 napisała:

                  > Witam raz jeszcze.
                  > Jak najbardziej można przez komornika (tylko po co).
                  > Jeśli kogoś to interesuje to:
                  > egzekucja orzeczeń dotyczących kontaktów z dzieckiem prowadzona jest dotychcza
                  > s w oparciu o .........................

                  masz przestarzałe informacje.
                  Jakieś chyba ze 2 lata temu Sąd Najwyższy podjął uchwałę (Zapytanie apelacyjne_III-CZP-0075_08), że kontaktów z dzieckiem NIE można egzekwować na podstawie podanych przez Ciebie paragrafów.
                  Od tego jest paragraf 598 z małym 1 i następne kpc.
    • rybkka24 Re: egzekwowanie kontaktów wyznaczonych przez sąd 07.12.10, 17:04
      czyli nie sąd ustala kontakty tylko rodzicie sobie ustalili sami.
      mimo szczerej niechęci do unormowania wizyt i widywania dziecka od...do (co pamiętam) niestety mąż nie ma innej opcji w świetle zachowania eks jak kontakty ustalić.

      ustalone kontakty można egzekwować przez policje, co jest b.drastycznym środkiem ale skoro matka taka uczulona na opinię to może się przełamie i zacznie współpracować dodatkowo czarno na białym będzie widać zaangażowanie ojca i problematyczność matki.

      ze słabych stron takie akcje wiążą się z potwornym stresem dla 7 latka i w ostateczności sam dobrowolnie może nie chcieć mieć kontaktów z ojcem dla "dobra ogółu" żeby uniknąć nerwów i całej syt.
      liczyłabym na opamiętanie eks i chęć unikania podobnych afer.
      bo co innego pozostaje podporządkować się eks dla dobra sprawy?
      nie podporządkowywać eks i stale próbować zabierać dziecko próbować się umawiać i żyć własnym życiem?
      a jak starsze dzieci?
      bo chyba jest syn i córka jeszcze tak?



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka