lara27
18.04.04, 18:54
Moje kochane proszę o pomoc bo bije sie z myślami dłuzszy czas. Otórz
mieszkamy w jednym domu (oddzielne mieszkania)z teściową jakiś rok temu M
zaproponował abyśmy jadali wspólnie obiady z moją teściową (a ja głupia
zgodziłam się!) po porostu nie przemyślałam tego do końca. teraz ciągle waham
się jak mam to powiedzieć że chcę jeść obiady z mężem ponieważ:
1 mamy bardzo mało czasu dla siebie
2 widzimy się do popołudnia ponieważ cały czas mamy drugie zmiany w pracy
póżno wracamy do domu, ja i on a tylko jeden wieczór w tygodniu spędzamy razem
3 z drugiego punktu wynika że wieczorem a raczej już w nocy nikt nie ma
ochoty na sex więc...przed obiadem lub po...
4 nie chcę oglądać teściowej codziennie
5 mały M jest 2-3 razy w tygodniu cały dzień więc zostają 4-5 dni ok. po 5
godzin w których trzeba także pozałatwiać różne sprawy
5 chcę jeść obiady tylko z M a nie z jego matką (...codziennie!!!)
to moje główne agrumenty
chciałabym wiedzieć czy aby nie przesadzam bo mojego M argumenty są taki że
no jak to mieszkamy w jednym domu a mama dla siebie samej nie będzie gotowała
(teść od paru lat nie żyje).
Co mam robić?
mam teraz dobrą wymówkę bo muszę się uczyć a potem jakoś tak z
przyzwyczajenia... może tak zostanie...
Kochane macoszki proszę o radę
Pozdrawiam
Lara