Dodaj do ulubionych

Spanie z dziećmi

27.07.11, 10:51
Nie mam własnych dzieci, więc mam zerowe doświadczenie praktyczne, raczej jakieś wyobrażenie w głowie, jak chciałabym wychowywać swoje własne pociechy.

Mój NM został na weekend sam z dziećmi i okazało się, że dzieci (lat 6 - chłopak, lat 8 - dziewczynka) zapragnęły spać z tatusiem w jednym łóżku - oczywiście największa jest nasza sypialnia, a więc 2 noce z rzędu spali sobie w 3 w łóżku + zrobili z tego łóżka plac gier i zabaw (granie na iPadach, oglądanie bajek, etc).

Jak to usłyszałam to zesztywniałam:
1) to nasze łóżko (miejsce intymne, nasze) i nie chcę, żeby dzieci w nim spały (mają swoje pokoje), żeby przyzwyczajały się do tego, że jak mnie nie ma, to śpią z tatą - bo jak jestem, to przecież bym nie pozwoliła...
2) uważam to za niestosowne, żeby rodzeństwo już w takim wieku spało z ojcem - myślę, że dla 8-letniej dziewczynki to jest niezdrowe (nie wiem jak to nazwać). Dziewczynka też ma takie zachowania, że przychodzi do ojca i liże go po ustach, etc.

Próba rozmowy z NM zakończyła się kłótnią i obrażeniem owego. Bo to jego łóżko i jak on będzie chciał, to dzieci będą z nim spały, jak go potrzebują, etc. A ja nie wiem nic, nie ma doświadczeń i zobaczymy, jak będziesz miała własne...

Co Wy sądzicie? Znowu demonizuję, nie znam się, czy jednak nie za bardzo to wygląda?
Obserwuj wątek
    • konstancja16 Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 11:20
      Mnie sie wydaje, ze troche przesadzasz. Dla dzieci spanie w innym miejscu niz ich wlasne lozko jest zawsze spora atrakcja. Wprawdzie u nas Maly zawsze spal u siebie (poza przygodowymi nocami kiedy na przyklad spimy wszyscy na tarasie) ale jak byl mniejszy to rankiem w weekend zawsze pakowal nam sie do lozka na jakies tam miziani i laskotki. Nie powiem zebym uwielbiala te momenty, ale doskonale pamietam ze sama sie pakowalam rodzicom do lozka w leniwe niedzielne poranki i byly to mile chwile. Nawet jak bylam juz wieksza (typu 10-11 lat). Acha, pakowalam sie miedzy rodzicow i mialo to zupelnie aseksualny wymiar, nie widze w tym nic “niezdrowego”.

      Mysle ze to ogolnie zdrowe, ze sie dzieci przytula i piesci, nawet w lozku. Mamy teraz Malego od poczatku wakacji i ostatnio ma faze na pieszczoty. Przytula sie, pakuje sie NMowi na kolana. NM wychodzi z siebie, bo jest goraco, wszyscy sie lepia, wiec nie jest to zbyt mile akurat teraz. Na dodatek jak NM cos robi (np kolacje w kuchni) to czesto ma Malego doslownie przyklejonego do siebie. No, ale wydaje mi sie, ze trudno nie przytulic siedmiolatka. Ktory na dodatek od czterech tygodni nie widzial matki.

      Nie pozwolilabym zeby Maly spal z nami, ale jakby sie wpakowal NMowi do lozka pod moja nieobecnosc to chyba nie robilabym wielkiej afery.
      • luna67 Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 23:36
        Konatans, jestes nie obiektywna.....................;, pakowalas sie do lozka rodzicow!!!!OOOO zgrozosmile))))), pieknie.................., ale twoje rozterki nie trzymaja sie postusmile

        pozdrowienia z Brazilismile)))))))))))))
    • kittykitty Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 11:30
      Jeśli chodzi o to wspólne spanie w weekend (jak przypuszczam jedynie okazjonalne) to myślę że przesadzasz i nie widzę w tym nic złego, szczególnie że dzieci wcale nie są takie duże a takie wspólne spanie połączone z leniuchowaniem, oglądaniem bajek, łaskotaniem itp. to naprawdę fajna zabawa i znakomity sposób na wzmacnianie więzi. Przypuszczam, że gdybyś była to dzieci nie przyszłyby spać razem z Wami...
      Ale rozumiem, że Tobie trudno jest zaakceptować, że ktoś OBCY spał w Twoim łóżku...

      Dla mnie problem zacząłby się w momencie, gdyby mój partner oczekiwał, że za każdym razem ja na czas pobytu dzieci wyprowadzę się z naszej sypialni po to, by dzieci mogły z nim spać. Bo gdyby taki pomysł pojawił się jako pojedyncze wydarzenie to prawdopodobnie nie miałabym nic przeciwko - niech się sobą pozajmują do woli, tylko potem posprzątają i zmienią pościel wyświnioną chipsami wink

      Natomiast zachowanie córki, o którym piszesz (to lizanie ojca po ustach) - o ile nie było pojedynczym wygłupianiem się, wydaje się mi być rzeczywiście niepokojące... Nie wiem jakie jeszcze pojawiają się zachowania. Mój syn jeszcze w wieku 12-13 lat bardzo lubił się do mnie poprzytulać np. gdy leżałam na kanapie, co niektórym osobom wydawało się dość dziwne, ale nie lizał mnie po ustach...
      • erillzw Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 22:21
        Ja sie pamietam tulilam do mamy, babci do 13 roku zycia. Przylepa na mnie mowili. Ale nie spalam u mamy w lozku, ani moj brat, ani mama z nami. Zdarzalo sie jak np. na wakacjach jedna kanapa byla. Ale to inna sytuacja jest.
    • damajah Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 11:32
      Moja dziesięcioletnia córka właśnie z radochą spała ze mną 3 dni (przyjechała młoda i spała w łóżku małej więc m spał na kanapie a ja z małą - na jej wielką prośbę więc uległam)
      Nasza mała (piszę o 10 latce - mamy jeszcze 2,5 latkę ale ona nie lubi spać z nikim) sporadycznie śpi też z tatą (jak jest chora to lubi spać z którymś z nas) Jak jest np. straszna burza albo się obudzi z koszmarem to śpi z nami.

      Uważam za patologię jeśli dzieci (nie tylko duże ale i małe) nie mają własnych łóżek i śpią z rodzicami na stałe. Wspólne spanie sporadyczne - np jak dziecko jest chore albo jak jest jakiś wyjątkowy powód (np musi jakiemuś gościowi swoje łóżko odstąpić) to wg mnie nic złego!

      Myślę że moment w którym przestanie spać z którymś z nas nastąpi wtedy kiedy któreś z nas (ona albo my) poczujemy się z tym niekomfortowo (myślę że raczej ona do tego dojdzie bo ja nie będę się chyba czuła źle nigdy śpiąc z nią)

      Myślę że przesadzasz jeśli chodzi o niestosowność.

      Natomiast inna sprawa czy zostałaś bardzo pięknie poproszona o spanie gdzie indziej w tym czasie i czy wyraziłaś zgodę. Bo osobiście bym się wściekła gdyby maż mi zakomunikował że mam się wynieść z własnego łóżka we własnym domu bo on chce z dzieckiem spać. Ale gdyby mnie poprosił grzecznie a ja miałabym gdzie spać wygodnie - tak bywało nie raz. ale nie za każdym razem kiedy była młoda - zazwyczaj spała osobno bo była jeszcze mała (spały razem)
      • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 11:41
        OK, dzięki za Wasze opinie.

        Mi się po prostu wydawało niestosowne, że oni w 3 śpią razem.

        Inaczej jak nm śpi z samą córką, albo samym synem w ich łóżkach. I dokładnie - sporadycznie, jak coś się dzieje, jak jest potrzeba, a nie widzimisię... Kiedyś syn był chory, to spał z nm i ze mną. Wtedy wydawało mi się to normalne - jest problem, dziecko chore, to śpi z ojcem.

        Mi się po prostu wydawało dziwne robienie z naszej sypialni placu zabaw, no i właśnie obcałowywanie córki - nie, to nie jest sporadyczne. NM ostro zwraca jej uwagę, ale ona nadal swoje.

        OK., to jakoś będę z tym żyła wink

        Póki co nikt z mojego łóżka mnie nie wygania. Ale jak dzieci zechcą przyjść przytulać się i spać z ojcem i robić plac zabaw, jak ja będę, to przestanie mi się to podobać.


    • altz Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 11:36
      > 2 noce z rzędu spali sobie w 3 w łóżku+ zrobili z tego łóżka plac gier i zabaw (granie na iPadach,
      > oglądanie bajek, etc).
      Wrzuć na luz, dzieci tak mają. wink
      Jeden dzień w tygodniu można sobie zrobić wspólny poranek i choćby obejrzeć razem bajkę czy pogadać. Też tak robiłem, gdy mieszkałem z dziećmi.
      A śniadanie do łóżka to nawet dorosłe panie bardzo lubią. big_grin
      • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 11:43
        > > 2 noce z rzędu spali sobie w 3 w łóżku+ zrobili z tego łóżka plac gier i
        > zabaw (granie na iPadach,
        > > oglądanie bajek, etc).
        > Wrzuć na luz, dzieci tak mają. wink
        > Jeden dzień w tygodniu można sobie zrobić wspólny poranek i choćby obejrzeć raz
        > em bajkę czy pogadać. Też tak robiłem, gdy mieszkałem z dziećmi.
        > A śniadanie do łóżka to nawet dorosłe panie bardzo lubią. big_grin

        Ale tu nie chodzi o poranek. Poranek to standard - jak dzieci sa, to przychodza sie przytulic - nie mam z tym problemu.

        Tu chodzi o wspolne spanie... a nie wspolne przytulenie o poranku... dwie rozne rzeczy jak dla mnie...


        • polifonia1983 Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 12:34
          Tęsknią i chcą wykorzystać cały czas, jaki mają na bycie z sobą, to normalne.
          Nasza młoda (dycha i pół) co jakiś czas chce spać ze mną lub z M, czasem razem. Ostatnio częściej z M, biorą dwie kołdry, żeby sobie nie wyrywać przez sen i tyle. Dobrze się bawią, a mnie nie przeszkadza. Z tym, że nie jest tak co weekend, tylko co jakiś czas, jak młodą najdzie ochota i się wyjątkowo stęskni lub chce być tylko z tatą, beze mnie.
          • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 12:40
            OK, jeszcze raz dzieki.

            Widac faktycznie brak wlasnych pociech sprawia, ze mam inna optyke i inaczej na to patrze.

    • tully.makker Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 12:37
      Moj chlop jest 100% zwolennikiem spania dzieci z rodzicami. Nasz Wscieklak (lat 6) sypia z nami wlasciwie codziennie, chyba ze ma kaprys pojsc spac do swojego pokoju w ramach bawienia sie w doroslego. Moj starszy syn (19) i pasierbica (17) wprawdzie od jakiegos czasu juz nie pchaja sie do nas do lozka, ale 11 lat temu, kiedy sie poznalismy, nocne wizyty jednego czy nawet obojga byly na porzadku dziennym.

      Nie widze w tym nic niestosownego, a za tydzien, czy dwa, kiedy urodzi sie najmlodszy, planujemy rowniez z nim spac w naszym lozku.
    • yestemin Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 17:27
      Ja od dziecka nie znoszę z kimkolwiek spać. Po prostu potrzebuję swobody ruchów smile Pamiętam własne histerie, kiedy na jakichś wyjazdach wakacyjnych trzeba było z kimś spać. I pamiętam, jak mówiłam jako dziewczynka, że kiedy będę miała męża, będziemy spać w oddzielnych łóżkach big_grin Dziś co prawda śpię z moim w jednym łóżku wink, ale łączy nas potrzeba przestrzeni, więc łóżko jest duże i mamy osobne kołdry smile
      No i nie powiem, że skrajne zamiłowanie do wspólnego spania córy mojego faceta (8 lat) nie przysporzyło mi nieraz nerwów. I choć nauczyłam ją zasypiać samodzielnie i pozwalamy jej wskakiwać do nas rano, dla niej wciąż jednym z największych marzeń jest noc z kimś w jednym, najlepiej ciasnym łóżku. Robiłam jej kilka razy takie święto, że spała ze mną w naszym łóżku, jak tata był w delegacji, ale kończyło się na tym, że nie spałam przez pół nocy sad
      Wydawało mi się, że ona jest taka żądna bliskości, bo brak jej poczucia bycia kochaną, a tu widzę, że sporo dzieci tak ma. Dla mnie - nie do pojęcia, kosmos. Ale taki jest świat - tak bardzo się różnimy!

      Inny istotny dla mnie problem to czystość pościeli. Rozbebeszone łóżko traktowane jako miejsce zabaw będzie po prostu momentalnie brudne, więc wielbicielką przewalania się w pościeli też nie jestem... Ale dla dobra sprawy młodej nie wyganiam (tylko na jedzenie w łóżku absolutnie nie pozwalam), za to częściej zmieniam poszewki smile
    • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 27.07.11, 18:26
      Ja sama jestem wielka fanka robienia sobie takiego dnia co jakis czas, wiec nie widze problemu.
      Jak mieszkalismy blizej mlodej i ona bywala u nas czesto, to spalismy czasem wszyscy w trojke (mloda miala miedzy poltora a cztery lata).
      Dla mnie norma jest, ze dziecko do pewnego wieku spi z rodzicami, a potem sie wynosi do wlasnego pokoju, ale nadal ma do rodzicow wstep smile Nasza sypialnia nie jest miejscem intymnym, sypialnia moich rodzicow tez nigdy nie byla - to sa pokoje rodzinne, gdzie odbywaja sie powazne rozmowy o zyciu, smierci i calej reszcie, ale sa tez wyglupy i wydurnianie i turlanie sie po lozku smile
      • nufka.sztuka Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 16:16
        Skoro sypialnia nie jest dla Ciebie miejscem intymnym to co jest? Kuchnia, przedpokoj? wink


        Ja bym podeszla na zasadzie, ze czego oczy nie widza, tego sercu nie zal. Jakby moj M spal z dziecmi pod moja nieobecnosc to luz. Ewentualnie w sytuacji awaryjnej typu choroba, etc.

        Takze chyba podeszlas do sprawy troche za bardzo cisnieniowo - ale z drugiej strony jak to mowia, warto dmuchac na zimne, takze moze ta awantura nie pojdzie na marne, niech sie nie przyzwyczajaja do wspolnego spania wink)
        • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 18:24
          Nie mamy takiego miejsca smile
          I w moim rodzinnym domu i w domu, ktory teraz buduje z W caly dom jest dla wszystkich - nie mamy zamkow w drzwiach (u mnie w domu rodzinnym pojawily sie dopiero niedawno i przez przypadek w sumie, z okazji remontu), w zasadzie nie zamykamy drzwi do sypialni.
          Nasze wspolne dziecko ma dopiero 7 miesiecy, ale jego corka byla u nas w grudniu i nie zamykalismy sie przed nia, nie zabranialismy do nas wchodzic. Podobnie funkcjonowalo to w moim domu rodzinnym - rodzice nigdy sie przed nami nie zamykali w sypialni, zawsze moglismy do nich wparowac i nigdy z tego powodu nie bylo niezrecznych sytuacji smile
          • damajah Re: Spanie z dziećmi 29.07.11, 09:51
            hm, a nie boicie się że dzieci was zastaną w trakcie seksu??
    • rybkka24 Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 11:04
      6,8 to jeszcze całkiem małe dzieciaki..i chyba większość dzieci ma tak że albo lubią pakować się rano do wyrka albo czasem spać razem, kilka razy praktykowałam ale koszmarnie się nie wyspałam i co najlepsze w łóżku 2x2 Ja z nm-em spaliśmy na jednej połowie, mały na środku łóżka nm na kancie albo mały w środku Ja na kancie z rękami na twarzy.na szczęście mały ma już swoje łóżko.
      jeżeli dzieciak chciałby spać z ojcem pod moją nieobecność to ok.czemu nie? to podobno zacieśnia więzi buduje bliskość itp..
      jeżeli problemem byłby fakt że to MOJE łóżko wymagałabym żeby było w stanie w jakim go zostawiłam ewentualnie ze zmienioną pościelą.
      dobrym sposobem jest żeby dziecko spało np.z własną kołdrą i poduszką.
      myślę że takie naskoczenie na Twojego faceta sprawiło że zaczął się bronić.
      większość rodziców lubi spać ze swoimi dziećmi i jeżeli to nie jest na co dzień i facet nie wyprasza kobiety to nie widzę problemu.
    • mondovi Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 12:14
      Demonizujesz. dzieci lubią spać - tak, nawet w tym wieku - z rodzicami. I nie ma w tym zadnych podtekstów. Dla dzieci Wasza sypialnia nie jest świątynią, nie myslą w tych kategoriach, chcą nacieszyć się tatą, także poprzytulac i tyle.
      • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 14:28
        Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi. Troszkę mnie uspokoiłyście i ostudziłyście moje durne zapędy i wizje. Pozdrawiam ciepło.

        • altz Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 15:09
          Będziesz miała swoją trójkę, to nie będziesz miała takich wątpliwości. big_grin
          Czego szczerze życzę wink, bo pojedyncze dziecko jest bardzo samotne, dwoje to zazwyczaj ktoś starszy i maluch, a troje to już koalicje, sojusze, wspólne sprawy i siła w głosowaniu przeciw rodzicom. wink
          • glasscraft Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 15:10
            No pacz pan, pojedyncza bylam i jakos samotnosc mi nigdy nie doskwierala...
            • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 18:26
              Ale na pewno jestes strasznie smutna tongue_out Tylko moze o tym nie wiesz wink

              (ja jestem jedna z 3, niestety, u nas w domu nigdy nie panowala demokracja wink).
              • glasscraft Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 18:40
                Niech no pomysle..... errrmmmmm - smutnosci tez u mnie niet smile musi altz nie ma racji (znowu tongue_out)
      • erillzw Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 22:27
        Ja bym sie zastanowiła. Samo sporadycznie spanie jest okej. Ale w połączeniu z dziwnymi zapędami córki to przestaje być demonizowanie a zaczyna być zwyczajnie niepokojace.
    • joanpp77 Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 18:29
      To ja moze inaczej....u nas mlody ma swoj pokoj i zawsze jak zostaje na dluzej to sypia sam w swoim lozku, odkad ja sie zjawilam w zyciu M , Mlody ma swoje lozko i tam sypia a dlaczego??? a z prostych powodow, ze sypialnia nasza jest nasza sypialnia , owszem ma mlody do niej wstep podobnie jak nasz wspolny synek, ale obaj maja wlasne lozka w swoich osobnych pokojach przypadku naszego dziecka jeszcze lozeczko bo ma roczek....i Mlody choc w domu matki sypia z nia( co dla mnie jest nie do pojecia) bo nasze wspolne sypianie czyli jak jeszcze nie bylo naszej wspolnej pociechy konczylo sie przespaniem przez nas doroslych 1/3 nocy bo Mlody ma tendencje do wedrowek nocnych po lozku z kopaniem, spaniem w poprzek lozka itd...wiec sila rzeczy kupilismy mlodemu jego wlasne duze lozko i spal sam, choc na poczatku zasypial z jednym z nas albo w naszym lozku, albo w swoim przy czytaniu bajki....obecnie ma 5 lat i spi sam, zasypia sam, choc oczywiscie rano przybiega do nas....podobnie jak nasz roczny syn jest przynoszony do nas do lozka rano...jednak o spaniu dzieci w naszym wspolnym lozku nie ma mowy... nawet pod nieobecnosc jednego z nas...owszem zdarza im sie zasypiac czasem przy nas...ale sa zawsze przenoszone do wlasnych lozek, tak wiec co dom to inne zwyczaje i zasady...
    • erillzw Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 22:19
      trinity_2011 napisała:

      > + zrobili z tego łóżka plac gier i zabaw (granie na iPadach, oglądanie bajek, e
      > tc).

      Robienie z łózka takiego placu zabaw nie uważam by było szkodliwe. Moze byc zrodlem fajnej radosci i spontanicznej zabawy. Ale.. spanie z tak duzymi dziecmi w jednym lozku.. NIE. Dzieci powinny spac w swoich lozkach. I to od zawsze. Sporadycznie mozna pozwolic dziecku polezec ale zeby spac notorycznie...? nie.
      A z matka przypadkiem one nie sypiaja?


      > 1) to nasze łóżko (miejsce intymne, nasze) i nie chcę, żeby dzieci w nim spały
      > (mają swoje pokoje), żeby przyzwyczajały się do tego, że jak mnie nie ma, to śp
      > ią z tatą - bo jak jestem, to przecież bym nie pozwoliła...

      Tu troche twoje uprzedzenia wychodza. Lozko to lozko, zabawy na nim moga byc fajne a robiebnie z niego tabu dla dzieci uwazam za niezdrowe.

      > 2) uważam to za niestosowne, żeby rodzeństwo już w takim wieku spało z ojcem -
      > myślę, że dla 8-letniej dziewczynki to jest niezdrowe (nie wiem jak to nazwać).
      > Dziewczynka też ma takie zachowania, że przychodzi do ojca i liże go po ustach
      > , etc.

      Ze co robi??? Lize po ustach?! O_o
      wtf?!
      Ciekawa jestem czy przyoadkiem dzieciw domu z matka nie spia. Generalnie takie zachowania sa bardzo, bardzo, bardzo zle dla dziecka. Tym bardziej gdy dotycza samotnego rodzica i dziecka spiacego z nim w lozku.

      > Próba rozmowy z NM zakończyła się kłótnią i obrażeniem owego. Bo to jego łóżko
      > i jak on będzie chciał, to dzieci będą z nim spały, jak go potrzebują, etc. A j
      > a nie wiem nic, nie ma doświadczeń i zobaczymy, jak będziesz miała własne...

      Ten twoj facet to na kazdym kroku pokazuje jaki z niego po prostu burak. Bo trudno inaczej go okreslic. Obraza sie o wszystko, zawsze i wciska w Ciebie poczucie winy.

      > Co Wy sądzicie? Znowu demonizuję, nie znam się, czy jednak nie za bardzo to wyg
      > ląda?

      Ja uwazam, ze spanie z rodzicem z jednym lozku w tym wieku sporadycznie, przez troche nocy, czy raz na jakis czas nie jest zle. Ale nie moze byc codziennoscia bo to po prostu molestowanie seksualne. Ja wiem, ze brzmi to zle i byc moze jest wrazenie, ze to przesada, ale jest wiek w kytorym dziecko powinno wiedziec iz ma swoje lozko i jego lozko nie jest w lozku taty, mamy, rodzicow. Kogokolwiek.
      • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 28.07.11, 23:09
        Dzieci powinny spac w swoich lozkach. I to od zawsze.

        Bo?
        • erillzw Re: Spanie z dziećmi 29.07.11, 11:53
          Bo to jest zdrowe. Dla nich jako odrebnych istot i dla rodzicow. Nie zaburza sie poczucia, ze dziecko jest na rowni z rodzicem drugim czy obojgiem bo ma te sama prawa w lozku.

          Zeby bylo jasne. Pisze o notorycznym sypianiu z dzieckiem w jednym lozku. Nie o sporadycznych historiach. Takim gdzie dziecko w zasadzie nie ma swojego lozka.
          • jayin Re: Spanie z dziećmi 29.07.11, 18:34
            to ja niezdrowo, z lenistwa początkowo, a potem z przyzwyczajenia - dziecko wychowuję smile
            od urodzenia (ze sporadycznymi wyjątkami na noce w łóżeczku) do dzisiaj śpi ze mną. inna sprawa, że szanowy ojciec jest daleko stąd i nie ma tłoku w łóżku.
            ale młoda nie ma jeszcze trzech lat.

            myślę, że jest pewna granica co do "sypiania z dziećmi w rodzicielskim łóżku", tak na stałe. jaka? nie wiem... przedszkole? przynajmniej ja taką granicę przyjęłam.

            ale sporadyczne "piżamowe familijne noce" dlaczego nie. ale sporadycznie, nie jako codzienność.

            natomiast plac zabaw z łóżka to i tak codziennie bywa. plus dwa koty do kompletu (też śpią bardzo często z nami, o zgrozo smile

            P.S.
            Inna bajka, że masz prawo do odmiennego zdania na ten temat i jeśli tobie to przeszkadza, to twój M powinien pójść na jakiś kompromis, a nie strzelać focha.
          • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 31.07.11, 08:42
            Wszystko fajnie, ale to jest Twoja opinia, a wyglaszasz ja jak jakas prawde uniwersalna, dotyczaca wszystkich i zawsze.

            Ja np. uwazam, ze najzdrowsze dla niemowlecia, a potem malego dziecka jest spanie z rodzicami. I w takim ukladzie wlasnie spimy - mala ma swoje lozeczko, ale tylko dlatego, ze robi ono za przedluzenie naszego lozka. No i coz - moje dziecko jest dla mnie nieskonczenie wiele razy wazniejsze niz moj partner - glownie dlatego, ze jest malutkie i bezbronne, a moj partner to duzy chlop i w razie czego da rade. Ale nie wykluczam, ze jestesmy nienormalni.
            • erillzw Re: Spanie z dziećmi 31.07.11, 19:05
              To nie tylko jest moja opinia, ale również specialistów smile Polecam poczytanie o skutkach sypiania z dzickiem w jednym łózku dla rodziców, układów między nimi a przede wszystkim psychiki dziecka. Mogę podrzucić tytuły smile Swojego czasu bardzo się tematem interesowałam m.in z uwagi na studia.

              I zaznaczyłam wyraźnie, że chodzi o sypianie z dzieckiem notoryczne, gdy dziecko nie ma w ogóle własnego łóżka. I to nie tylko w wieku niemowlecym ale rownież a głównie przede wszystkim później gdy dziecko może spokojnie spać w swoim łóżeczku bez szkody dla siebie, troski mamy o jego "poradzenie sobie w nocy", etc.
              • joanpp77 Re: Spanie z dziećmi 01.08.11, 00:56
                erillzw napisała:

                > To nie tylko jest moja opinia, ale również specialistów smile Polecam poczytanie o
                > skutkach sypiania z dzickiem w jednym łózku dla rodziców, układów między nimi
                > a przede wszystkim psychiki dziecka. Mogę podrzucić tytuły smile Swojego czasu bar
                > dzo się tematem interesowałam m.in z uwagi na studia.
                >
                > I zaznaczyłam wyraźnie, że chodzi o sypianie z dzieckiem notoryczne, gdy dzieck
                > o nie ma w ogóle własnego łóżka. I to nie tylko w wieku niemowlecym ale rownież
                > a głównie przede wszystkim później gdy dziecko może spokojnie spać w swoim łóż
                > eczku bez szkody dla siebie, troski mamy o jego "poradzenie sobie w nocy", etc.


                Erillzw z samej ciekawosci prosze podaj mi kilka z samej ciekawosci pytamsmile
                • erillzw Re: Spanie z dziećmi 01.08.11, 15:03
                  Książka pod redakcją Bogdana de Barbaro "Wprowadzenie do systemowego
                  rozumienia rodziny".
                  Rozdział dotyczący zaburzeń symbiotycznych w książce Jonhsona "Style
                  charakterów".
                  Sugestie na ten temat można znaleźć także w rozdziale Prof. Beisert w
                  książce "Seksualność w cyklu życia człowieka" - tam jest opisany
                  problem edypalny.

                  To są m.in tytuły jakie podała mi prof po zajęciach z edukacji seksualnej dziecka gdzie został poruszony problem sypiania dzieci z rodzicami i skutkami dla rodziców oraz przede wszystkim dzieci. Ja napisałam po zajęciach do prowadzącej co do szerszej literatury z tego konkretnie zakresu bo byłam nim bardzo zainteresowana. Podała do tego również, że mozna poszukać w książce "jestem dziewczynką, jestem chłopcem", w literaturze dotyczącej systemowej terapii rodzin oraz w kwartalniku "dziecko krzywdzone".
              • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 02.08.11, 11:13
                Sa specjalisci, ktorzy uwazaja, ze najlepsze co moze byc dla dziecka, to spanie z rodzicami, dopoki nie bedzie gotowe do samodzielnego spania smile
                Nie wiem, co w naszej sytuacji zmienia fakt, ze mloda ma swoje lozko - to jest tylko szczegol techniczny, rownie dobrze moglaby spac z nami na jednym materacu, ale nasze lozko nie ma barierki i moglaby spasc, a tak od zewnatrz ma barierke, a jak spi miedzy nami, to nie spadnie. Nam taki uklad odpowiada, moze dlatego, ze czytalismy innych specjalistow - dziecko wydaje sie byc zadowolone, ja nie musze wstawac do karmienia w nocy, a nasz zwiazek ma sie dobrze - juz raz poruszalismy to z reszta temat o spaniu z dziecmi (czy tez z rodzicami - zalezy z ktorej strony patrzec na sprawe) i mysle, ze zostal on wtedy dosc dokladnie przewalkowany wink
                • erillzw Re: Spanie z dziećmi 02.08.11, 17:13
                  illegal ale nie traktuj tego co pisze personalnie. Mam wrazenie, ze usilnie starsz sie bronic "bo ja czytałam innych specialistów i oni uważali, że". Ja nie neguje tego, ze spanie z malym dzieckiem na poczatku jest dobre i, że od razu moze powodowac traume.

                  Wyraźnie zaznaczyłam, ze chodzi o sypianie z dzieckiem ktore moze spac samodzielnie, powinno miec swoje lozko o i tym jak negatywne skutki moze to powodowac w zwiazku i dla dziecka. Nie mowilam tym bardziej o dziecku karmionym piersia jeszcze.

                  Odnioslam sie do tego co napisala autorka, ze dziecko ktore spokojnie moze spac samo, miec swoje lozko nie dosc, ze sypia z matka w jednym lozku to wykazuje inne zachowania swiadczace o zaburzonym rozwoju seksualnosci (lizanie ojca po ustach).
                  • altz Re: Spanie z dziećmi 02.08.11, 18:37
                    erillzw napisała:

                    > Odnioslam sie do tego co napisala autorka, ze dziecko ktore spokojnie moze spac
                    > samo, miec swoje lozko nie dosc, ze sypia z matka w jednym lozku to wykazuje i
                    > nne zachowania swiadczace o zaburzonym rozwoju seksualnosci (lizanie ojca po us
                    > tach).
                    Sypianie wspólne może źle wpływać na małżeństwo, ale nie musi. To jest tylko kwestia dogadania się między małżonkami. Jasne, że dziecko powinno mieć własne łóżko, szczególnie w wieku ponoworodkowym.
                    A "lizanie ojca po ustach" to może być zwykły dowcip, może dziecko się bawi w psa? Tak już dzieci mają, dopóki nie wiedzą, że tak nie wypada. Może dziecko dobrze się czuje z ojcem i tyle?

                    Słyszałem o dziecku, które w przedszkolu narysowało gołego ojca. Zaraz się zrodziło posądzenie o molestowanie, pedofilię i cokolwiek jeszcze innego. Matka została wezwana do przedszkola i konspiracyjnym szeptem poinformowana o tym fakcie. Przyznała się od razu, że u nich nagość nie jest jakimś wielkim problemem i zdarza się dziecku widzieć gołych rodziców wychodzących spod prysznica. Sprawę umorzono. wink
                    • erillzw Re: Spanie z dziećmi 02.08.11, 19:28
                      altz napisał:
                      > Sypianie wspólne może źle wpływać na małżeństwo, ale nie musi.

                      i o tym własnie pisze. Jakkolwiek nie bez znaczenia jest tu wiek dziecka oraz fakt, czy sypianie jest sporadycznie czy jest stałe.

                      > To jest tylko kw
                      > estia dogadania się między małżonkami.

                      i zdrowego podejscia rodzicow do bliskosci z dzieckiem.


                      >Jasne, że dziecko powinno mieć własne łó
                      > żko, szczególnie w wieku ponoworodkowym.

                      No tutaj akurat nie bylabym az tak sztywna bo wiele matek karmi dluzej niz 7 tygodni.

                      > A "lizanie ojca po ustach" to może być zwykły dowcip, może dziecko się bawi w p
                      > sa? Tak już dzieci mają, dopóki nie wiedzą, że tak nie wypada. Może dziecko dob
                      > rze się czuje z ojcem i tyle?

                      Córcia mojego partnera tez udaje psa ale jakos nie jest zbyt chetna do lizania ludzi po twarzach a juz tym bardziej ojca po ustach. Poza tym z opowiesci nie wynikalo ze jest to element zabawy a racej zachowanie z agatunku "podeje i tak zrobie". I wybacz ale zeby dziecko sie jak w niebie czulo z rodzicem lizanie go po twarzy, ustach w sytac uji gdy wiadomo, ze moze byc zaburzony rozwoj seksualny nie jest objawem zdrowym ktory mozna zrzucic na karb czegos niewinnego. Nie chodzi o stygmatyzacje od razu ale przyjzenie sie dziwnemu jednak zachowaniu dziecka.


                      > Słyszałem o dziecku, które w przedszkolu narysowało gołego ojca. Zaraz się zrod
                      > ziło posądzenie o molestowanie, pedofilię i cokolwiek jeszcze innego. Matka zos
                      > tała wezwana do przedszkola i konspiracyjnym szeptem poinformowana o tym fakcie
                      > . Przyznała się od razu, że u nich nagość nie jest jakimś wielkim problemem i z
                      > darza się dziecku widzieć gołych rodziców wychodzących spod prysznica. Sprawę u
                      > morzono. wink

                      Akurat z nagoscia, szczegolnie w polsce jest dosc specyficznie. Ludzie wstydza sie myc na basenach nago wiec nie dziwi mnie to, ze zareagowali panicznie na to, ze dziecko narysowalo cos zwiazanego z nagoscia. Dla ogromu polakow nagosc to tabu.

                      Moja prowadzaca opowiadala kilka historii o tym jak zahowywalo sie dziecko gdy sypialo z matka zawsze gdy ojciec wybywal na delegacje. PDochodzilo do scen zazdrosci dziecka ktore przejawialy sie np. wyrywaniem telefonu z reki matki, ze ma czelnosc rozmiawac z ojcem, odpychaniem ojca od matki twierdzac, ze matka jest tylko ow dziecka, rykiem w nocy gdy nie pozwalalo sie spac dziecku z matka i rykiem, gdy ojciec chcal spac nie tylko z sama matka albo nawet z nimi obiema. Nocne moczenie, nerwica, agresja byla na porzadku dziennym. Tego typu historii opowiedzial nam kilka. Kazda mialy wspolny punkt "dziecko sypia z jednym rodzicem i uwaza, ze jest na rownych prawach, wiekszych od drugiego". Najbardziej fascynujacym faktem byla szybko widoczna zmiana chocby w objawach nerwicy gdy dziecko ladowalo we wlasnym lozku.
                      • altz Re: Spanie z dziećmi 02.08.11, 20:13
                        > >Jasne, że dziecko powinno mieć własne łó
                        > > żko, szczególnie w wieku ponoworodkowym.
                        >
                        > No tutaj akurat nie bylabym az tak sztywna bo wiele matek karmi dluzej niz 7 ty
                        > godni.
                        Mi chodziło tylko o to, że dla malutkiego dziecka niekoniecznie łóżeczko jest potrzebne od razu. Niektórzy obywają się na początku bez, inni wolą mieć dodatkowo łóżeczko, a śpią z dzieckiem, a jeszcze inni się boją, że przyduszą dziecko i kupują od razu łóżeczko i nie śpią z nim prawie wcale.

                        > I wybacz ale zeby dziecko sie jak w niebie czulo z rodzicem lizanie go
                        > po twarzy, ustach w sytac uji gdy wiadomo, ze moze byc zaburzony rozwoj seksual
                        > ny nie jest objawem zdrowym ktory mozna zrzucic na karb czegos niewinnego.
                        A może i nie być zaburzony. Ja nie zakładam, że skoro śpi z matką, to jest zaburzone. Ja bym nie przejmował się tym zbytnio, jeśli nie widać jakiś innych objawów, albo gdy widać, że to jest jednorazowa zabawa, ale warto się przyglądać choćby wtedy, gdy dziecko wie za dużo.
                        Faktycznie jest tak, że przeciętne dziecko 7-letnie wie już naprawdę dużo o seksie, o macierzyństwie, miesiączce, ciąży i innych tego typu sprawach. Sporo się zmieniło przez te ostatnie 20 lat.

                        Z tą zazdrością o matkę to dla mnie bardzo dziwne, może rodzice sami to nakręcali przekomarzając się z dzieckiem?
                        • erillzw Re: Spanie z dziećmi 02.08.11, 21:41
                          altz napisał:

                          > A może i nie być zaburzony. Ja nie zakładam, że skoro śpi z matką, to jest zabu
                          > rzone.

                          Ale ja tez nigdzie nie zakladam, ze kazde dziecko spiace z matka jest zaburzone. Zaznaczalam juz wielokrotnie, ze tu ma duzy wplyw wiek i to czy jest to notoryczne sypianie z rodzicem, czy dziecko w ogole ma swoje lozko i wie, ze powinno w nim spac i czy przejawia inne zachowania swiadczace o tym, ze moze byc cos nie w porzadku. Udawanie, ze problemu nie ma moze sie zle skonczyc a od przyjerzenia sie blizej konkretnemu dziecku i jego relacji nikomu nie zaszkodzilo jesli bylo dyktowane troska i niepokojem o to czy wszystko jest w porzadku. Pomijam sytuacje skrajne.

                          >Ja bym nie przejmował się tym zbytnio, jeśli nie widać jakiś innych obja
                          > wów, albo gdy widać, że to jest jednorazowa zabawa, ale warto się przyglądać ch
                          > oćby wtedy, gdy dziecko wie za dużo.

                          Ale z postu autorki wynika, ze to nie jest jednorazowa rzecz i ze ojciec wlasnie podobnie jak Ty uwaza, ze to nic wielkiego. Co jest ignorancja z jego strony.

                          > Faktycznie jest tak, że przeciętne dziecko 7-letnie wie już naprawdę dużo o sek
                          > sie, o macierzyństwie, miesiączce, ciąży i innych tego typu sprawach. Sporo się
                          > zmieniło przez te ostatnie 20 lat.

                          generalnie juz 2 latki zadaja pierwsze pytania o seksualnosc czlowieka, a 4-5 latkowie powinny (to zalezy od rodzicow) juz wiedziec, ze dzieci nie znajduje sie w kapuscie. I zmienilo sie jedynie to, ze dzieci dostaja odpowiedzi bo pytaly od zawsze w podobnym wieku.


                          > Z tą zazdrością o matkę to dla mnie bardzo dziwne, może rodzice sami to nakręca
                          > li przekomarzając się z dzieckiem?

                          Matka nakrecila to tym, ze jak ojca nie bylo dziecko sypialo z nia. W dzieciu zrozilo sie poczucie, ze jest rownie wazna jak rodzice, co wiecej jest wazniejsza od ojca skoro ma czesto matke tylko dla siebie.
                          Zdaje sobie spraee z ironicznego usmieszku jaki moze goscic na twarzach gdy o tym czyta i ze to niemozliwie bo to przeciez "tylko sypianie z dzieckiem w jednym lozku bo taty nie ma". Ale dziecko musi miec poczucie hierarchi w domu ktora nie jest zaburzona, musi miec poczucie bezpieczenstwa i swojego miejsca w rodzinie. To nie wychodzi z zartow tylko z glupich zachowan rodzicow ktorzy rekompensuja sobie brak kogos w lozku obecnoscia dziecka.
                          • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 03.08.11, 09:58
                            > Matka nakrecila to tym, ze jak ojca nie bylo dziecko sypialo z nia. W dzieciu z
                            > rozilo sie poczucie, ze jest rownie wazna jak rodzice, co wiecej jest wazniejsz
                            > a od ojca skoro ma czesto matke tylko dla siebie.
                            > Zdaje sobie spraee z ironicznego usmieszku jaki moze goscic na twarzach gdy o t
                            > ym czyta i ze to niemozliwie bo to przeciez "tylko sypianie z dzieckiem w jedny
                            > m lozku bo taty nie ma". Ale dziecko musi miec poczucie hierarchi w domu ktora
                            > nie jest zaburzona, musi miec poczucie bezpieczenstwa i swojego miejsca w rodzi
                            > nie. To nie wychodzi z zartow tylko z glupich zachowan rodzicow ktorzy rekompen
                            > suja sobie brak kogos w lozku obecnoscia dziecka.

                            Ja sie podpisuje obiema rekoma pod tym. Prawda jest taka ze najwieksza krzywde robi sie dzieciom i zwiazkowi/układowi jako takiemu. Zaburza się hierarchę, która powinna być w rodzinie i powinna byc jasno pokazywana - nawet jak nie ma drugiego partnera, to to jest jego miejsce z boku. I zgadzam sie z erlitz - to jest rekompensowanie braku partnera z boku i pokazywanie w glupi spoosb dzieciom, ze sa wazne dla ojca. Nie tedy droga moim zdaniem...

                      • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 03.08.11, 09:52
                        > Moja prowadzaca opowiadala kilka historii o tym jak zahowywalo sie dziecko gdy
                        > sypialo z matka zawsze gdy ojciec wybywal na delegacje. PDochodzilo do scen zaz
                        > drosci dziecka ktore przejawialy sie np. wyrywaniem telefonu z reki matki, ze m
                        > a czelnosc rozmiawac z ojcem, odpychaniem ojca od matki twierdzac, ze matka jes
                        > t tylko ow dziecka, rykiem w nocy gdy nie pozwalalo sie spac dziecku z matka i
                        > rykiem, gdy ojciec chcal spac nie tylko z sama matka albo nawet z nimi obiema.
                        > Nocne moczenie, nerwica, agresja byla na porzadku dziennym. Tego typu historii
                        > opowiedzial nam kilka. Kazda mialy wspolny punkt "dziecko sypia z jednym rodzic
                        > em i uwaza, ze jest na rownych prawach, wiekszych od drugiego". Najbardziej fas
                        > cynujacym faktem byla szybko widoczna zmiana chocby w objawach nerwicy gdy dzie
                        > cko ladowalo we wlasnym lozku.

                        No wlasnie, to chcialam mniej wiecej powiedziec mojemu partnerowi, ze dziecko dostaje sprzeczne sygnaly, ze pewien porzadek sie zaburza, a przez to caly nasz uklad znowu sie chwieje. Ale jak zwykle nie udalo mi sie dotrzec, bo przeciez jestem "zazdrosna i wstretna macocha czepiajaca sie wszystkiego i nienawidzaca dzieci"...


                    • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 03.08.11, 09:45
                      > Sypianie wspólne może źle wpływać na małżeństwo, ale nie musi. To jest tylko kw
                      > estia dogadania się między małżonkami. Jasne, że dziecko powinno mieć własne łó
                      > żko, szczególnie w wieku ponoworodkowym.

                      Nie jesteśmy małżeństwem i zaznaczam - to nie są nasze wspólne dzieci, stąd dla mnie problem jest i zdecydowanie powoduje niedogadanie i konflikt między nami (aktualnie jesteśmy w separacji, bo tematów różnicujących znalazło się ostatnio zbyt dużo, a mój "partner" wszystko wie najlepiej i mojego zdania za grosz pod uwagę nie bierze). Dzieci mają własne łóżka, ale z jakiegoś powodu ojciec im pozwala spać ze sobą.

                      > A "lizanie ojca po ustach" to może być zwykły dowcip, może dziecko się bawi w p
                      > sa? Tak już dzieci mają, dopóki nie wiedzą, że tak nie wypada. Może dziecko dob
                      > rze się czuje z ojcem i tyle?

                      Hahahaha... tu się z lekka ubawiłam wink Podoba mi się Twoje patrzenie z innej strony, ale raczej w tej sytuacji jest to jednak wynajdywanie na siłę. Nie jest to zabawa, dziewczynka zdecydowanie przekracza granice. Stara się zachowywać jak partnerka, wchodzić w rolę partnerki. Ma 8 lat. Ojciec jej oczywiście tłumaczy, żeby tak nie robiła, ale nie przestaje. Jak dochodzi do tego pozwalanie na spanie z ojcem, to sami sobie dośpiewajcie, jakie dziecko dostaje sygnały.

                      > Słyszałem o dziecku, które w przedszkolu narysowało gołego ojca. Zaraz się zrod
                      > ziło posądzenie o molestowanie, pedofilię i cokolwiek jeszcze innego. Matka zos
                      > tała wezwana do przedszkola i konspiracyjnym szeptem poinformowana o tym fakcie
                      > . Przyznała się od razu, że u nich nagość nie jest jakimś wielkim problemem i z
                      > darza się dziecku widzieć gołych rodziców wychodzących spod prysznica. Sprawę u
                      > morzono. wink

                      Rozumiem, że są różne sytuacje. Jak pisałam, nie mam doświadczenia ze swoimi dziećmi. Rozmawiałam z mamą, która jest terapeutką i była zdecydowanie przeciwna takim zachowaniom.
                      Do partnera to nie trafiało... Wściekł się tylko na mnie, że go podejrzewam o pedofilię, co była dla mnie totalną abstrakcją, bo nie o to mi chodziło.
                      • altz Re: Spanie z dziećmi 03.08.11, 09:57
                        > Hahahaha... tu się z lekka ubawiłam wink Podoba mi się Twoje patrzenie z innej st
                        > rony, ale raczej w tej sytuacji jest to jednak wynajdywanie na siłę.
                        Nie na siłę, ja mam po prostu dobry kontakt z dziećmi i trochę doświadczenia, wiem, że potrafią sobie żartować i nie mają blokady na takie wygłupy.

                        Jeśli faktycznie ojciec protestuje, a sytuacja się powtarza, to widocznie protestuje za słabo i dziecko to traktuje jako taką zabawę w kokietowanie "bronisz się słabo, więc to lubisz".
                        Może i faktycznie warto położyć większy nacisk na reguły zachowania, skoro dziecko robi wbrew. Później może być gorzej z przestrzeganiem zasad.
                        • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 03.08.11, 10:15
                          > Nie na siłę, ja mam po prostu dobry kontakt z dziećmi i trochę doświadczenia, w
                          > iem, że potrafią sobie żartować i nie mają blokady na takie wygłupy.

                          Nie wyglada to jak zarty.

                          > Jeśli faktycznie ojciec protestuje, a sytuacja się powtarza, to widocznie prote
                          > stuje za słabo i dziecko to traktuje jako taką zabawę w kokietowanie "bronisz s
                          > ię słabo, więc to lubisz".
                          > Może i faktycznie warto położyć większy nacisk na reguły zachowania, skoro dzie
                          > cko robi wbrew. Później może być gorzej z przestrzeganiem zasad.

                          Najwyrazniej tak. Zgadzam sie.
                          Byly tez takie sytuacje, ze to ojciec lizal dzieci po uczach. Gryzl im uszy i wkladal do ust (nie wiem, jak to napisać, ale tak to wyglądało, chociaz jak to pisze to dziwnie to brzmi wink). Mi się to tez dziwne wydawalo. Wygladalo to na taka pieszczote i rozumiem, ze noworotkom to takie rzeczy i zabawy sie pewnie robi, ale nie dzieciom w wieku 6 i 8 lat, ktore conieco kumaja i powtarzaja takie zachowania na sobie w druga strone. Acha, bo siostra i brat tez siebie liza w zabawie.





                  • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 05.08.11, 01:27
                    Erillzw, ale napisalas, ze:

                    Dzieci powinny spac w swoich lozkach. I to od zawsze. Sporadycznie mozna pozwolic dziecku polezec ale zeby spac notorycznie...?

                    Wiec albo negujesz, albo nie negujesz? Nie biore Twoich opinii osobiscie, mam po prostu swoje wlasne, ktore sa w mocnej (jezeli nie skrajnej wink) sprzecznosci z tym, co napisalas powyzej.
                    • erillzw Re: Spanie z dziećmi 05.08.11, 01:47
                      no ale gdzie widzisz niespojnosc? Sporadyczne sypianie z rodzicami/rodzicem w lozku nie jest niczym groznym. Ale generalnie dziecko powinno spac w swoim lozku. Odnosilam sie do ciaglego sypiania dziecka z rodzicem - czyli o sytuacji o ktorej napisala autorka o matce i dzieciach.

                      Rob co uwazasz za slusze. Mozesz i do 18 sypiac z dziecmi jesli czujesz taka potrzebe wink Ja pisze o tym, ze to nie jest obojetne dla dzieci.
                      • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 05.08.11, 08:48
                        > no ale gdzie widzisz niespojnosc? Sporadyczne sypianie z rodzicami/rodzicem w l
                        > ozku nie jest niczym groznym. Ale generalnie dziecko powinno spac w swoim lozku
                        > . Odnosilam sie do ciaglego sypiania dziecka z rodzicem - czyli o sytuacji o kt
                        > orej napisala autorka o matce i dzieciach.

                        Moze sprostuje, ja pisalam o tym, ze moj partner, a nie matka dzieci (nie wiem jak jest u matki) spi ze swoimi dwiema pociechami (dziewczynka 8 lat i chlopcem 6 lat) w jednym lozku pod moja nieobecnosc. Nie jest to notoryczne spanie, nie jest to spanie ze mna i z dziecmi, tylko co jakis czas, ale np. to jest czas tygodnia, gdy sa razem na feriach, czy na wakacjach, co moim zdaniem jednak nie jest za poprawne. Wiem, ze w swoim ex zyciu mial tak, ze on czesto spal z synem, a matka z córka.

                        > Rob co uwazasz za slusze. Mozesz i do 18 sypiac z dziecmi jesli czujesz taka po
                        > trzebe wink Ja pisze o tym, ze to nie jest obojetne dla dzieci.

                        Ja sie zgadzam z erlitz. Moj partner chyba w koncu ciutke zalapal... Bo ostatnio, jak przyszlam do mieszkania z nim porozmawiac, to dzieci spaly oddzielnie i tlumaczyl im, ze sa juz za duze, zeby z nim spac... zobaczymy, czy to realna zmiana, czy na potrzebe chwili...
                      • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 08.08.11, 09:02
                        Najpierw piszesz tak:
                        Dzieci powinny spac w swoich lozkach. I to od zawsze.
                        A potem piszesz tak:
                        Ja nie neguje tego, ze spanie z malym dzieckiem na poczatku jest dobre i, że od razu moze powodowac traume.

                        I tu widze niespojnosc.

                        I zgadzam sie, ze spanie z dzieckiem nie pozostaje dla niego obojetne, tyle, ze Imho ma na nie pozytywny wplyw - i tu sie roznimy diametralnie.
                        • erillzw Re: Spanie z dziećmi 08.08.11, 09:42
                          Ile razy mam powotrzyc jeszcze, że chodziło o notoryczne sypianie z dzieckiem?? Może w tym poście zrobie to dwadzieścia razy, bedzie szansa, że bedzir to jasne? smile
                          • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 08.08.11, 10:32
                            Dziewczyny - easy wink

                            Nie ma co się sprzeczać. Każda powiedziała swoje - osobiście zrozumiałam obie wypowiedz smile. Bardziej sympatyzuję z erlitz, bo też uważam, że notoryczne (dla mnie to znaczy cykliczne, bez powodu - bo dzieci nie są chore, nic się im złego nie dzieje, mają swoje łóżka) spanie z dziećmi, jest dla ich rozwoju nieodpowiednie.

                            Jak pisałam - nawet mój NM się do tego powoli przekonuje, bo sam widzi, jakie są reakcje dzieci. Jak zaczynają ściemniać, że muszą spać z tatą, bo się boją - nagle...
                            • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 00:30
                              zaczynaja sciemniac, bo wiedza, ze tylko w ten sposob osiagna to, czego chca/potrzebuja. Ich jasno postawione i przedstawione potrzeby zostaly olane, to kombinuja - ja im sie nie dziwie - jakbym w tym wieku widywala rodzicow raz na jakis czas, to rowniez chcialabym z nimi spedzac maksymalna ilosc czasu - w dzien i w nocy.
                              • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 09:47
                                > zaczynaja sciemniac, bo wiedza, ze tylko w ten sposob osiagna to, czego chca/po
                                > trzebuja. Ich jasno postawione i przedstawione potrzeby zostaly olane, to kombi
                                > nuja - ja im sie nie dziwie - jakbym w tym wieku widywala rodzicow raz na jakis
                                > czas, to rowniez chcialabym z nimi spedzac maksymalna ilosc czasu - w dzien i
                                > w nocy.

                                No to tak od innej strony... Czyli wg. Twojej teorii potrzeba spania dzieci z ojcem lat 39 - dzieci: 6 latek (chłopak) i 8 latka (dziewczynka) są tak ważne i trzeba je zaspokoić nawet jak ojciec ma nową partnerkę i śpią razem, tak? Czyli dla dobra dzieci, które mają takie potrzeby, artykułują je, ściemniają jak te potrzeby są nie zaspokojone, powinniśmy spać wszyscy w 4?
                                Dobrze rozumiem?

                                • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 09:56
                                  Nie wiem.
                                  Od Was zalezy, jak rozwiazecie ta sytuacje, to Wasze lozko i Wasze zycie. Nie dziw sie jednak, ze dzieci sciemniaja, bo imho to calkiem naturalne w tej sytuacji.
                                  • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 12:01
                                    > Nie wiem.
                                    > Od Was zalezy, jak rozwiazecie ta sytuacje, to Wasze lozko i Wasze zycie. Nie d
                                    > ziw sie jednak, ze dzieci sciemniaja, bo imho to calkiem naturalne w tej sytuac
                                    > ji.

                                    Nie dziwie sie, ze dzieci sciemniaja - mysle, ze w wielu, wielu wypadkach manipuluja rodzicami/doroslymi, zeby dostac to co chca.Czasami jest to piekna 5 z rzedu lalka, a czasmi pojscie na basen.
                                    Mysle, ze madroscia doroslego jest to, zeby nie ulegac kazdemu pragnieniu dziecka, a do takich zaliczam wymyslanie, ze sie boi spac i chce spac w 4...

                                    Co wiecej, mysle ze takie uleganie moze spowodowac, ze z dziecka zrobi sie rozpieszczony bachor, ktory zawsze bedzie wiedzial jak podejsc doroslych - bo ono sie boi, bo sie zle czuje, bo jemu smutno, etc.

                                    • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 13:54
                                      No coz, ja moje dziecko rozpieszczam na maksa, daje jej wszystko, czego potrzebuje.
                                      Nie wiem czy wyrosnie z niej 'bachor', mam jednak nadzieje, ze cale zycie bede ja tak rozpieszczac.
                                      • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 14:09
                                        > No coz, ja moje dziecko rozpieszczam na maksa, daje jej wszystko, czego potrzeb
                                        > uje.
                                        > Nie wiem czy wyrosnie z niej 'bachor', mam jednak nadzieje, ze cale zycie bede
                                        > ja tak rozpieszczac.

                                        Rozumiem, życzę jak najlepiej.
                                        Ja jestem zwolenniczką, że dawanie wszystkiego psuje dziecko. Zasłużenie sobie na coś, ciężka praca sprawiają, że to co się dostaje, jest o wiele bardziej doceniane. Dzięki temu chce się robić jeszcze więcej, a nie tylko dostawać, bo tak.
                                        • edw-ina Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 14:19
                                          dziewczyny, przecież to prosta kwestia posiadania i nie posiadania. Alien - jak nie byłaś mamą, nie koniecznie tak samo myślałaś o wspólnym spaniu i rozpieszczaniu. Trinity - jak zostaniesz mamą, to może powiesz to samo, co Alien.
                                          I ja teraz też bym nie chciała spać z dzieckiem - tak na logikę rzecz biorąc. Ale co zrobię, jeśli się pojawi - opatrzność raczy wiedzieć. Mi za to zdarza się spać z małym stadem zwierząt, choć dla niektórych byłoby to niehigieniczne i uczyło złych nawyków. I pewnie ja sama tak kiedyś myślałam.
                                          • trinity_2011 Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 14:38
                                            > dziewczyny, przecież to prosta kwestia posiadania i nie posiadania. Alien - jak
                                            > nie byłaś mamą, nie koniecznie tak samo myślałaś o wspólnym spaniu i rozpieszc
                                            > zaniu. Trinity - jak zostaniesz mamą, to może powiesz to samo, co Alien.
                                            > I ja teraz też bym nie chciała spać z dzieckiem - tak na logikę rzecz biorąc. A
                                            > le co zrobię, jeśli się pojawi - opatrzność raczy wiedzieć. Mi za to zdarza się
                                            > spać z małym stadem zwierząt, choć dla niektórych byłoby to niehigieniczne i u
                                            > czyło złych nawyków. I pewnie ja sama tak kiedyś myślałam.

                                            No, niby tak: "wiemy tyle o sobie na ile nas sprawdzono", ale:
                                            1) ja naprawdę myślę, ze to złe dla dzieci; zbyt duże są, różnej płci; dostają zgodę na to, gdy mnie nie ma
                                            2) jako macocha nie chce spać z obcymi dziećmi; chcę się w łóżku cieszyć z bliskości partnera, a nie jego dzieci. raz pod namiotem dałam się w coś takiego wrobić. Czułam się paskudnie. Mój partner spał przytulony do swojego dziecka, a ja byłam wciśnięta w kąt
                                            3) bardziej spałabym ze swoimi własnymi zwierzętami - na co wiem, ze mój partner nigdy by nie wyraził zgody. I co mam mówić/tak jak on - jak Ciebie nie ma to ja śpię ze zwierzętami/nic mnie to nie obchodzi, że nie chcesz, żebym w naszym łóżku spała ze zwierzętami?

                                            Pozdr., T

                                            • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 22:26
                                              No widzisz, a ja pare razy spalam z moim partnerem i pasierbica na raz - i bylo fajnie, bo lozko mamy wielkie i mi to w ogole nie przeszkadzalo. Ale ja z tych, co raczej wola miec swoja przestrzen do spania i jak sie na mnie moj W nie uwiesza w lozku, to jestem szczesliwa smile
                                              W kazdym zwiazku dziala inne rozwiazanie, nikt Ci nie mowi, ze musisz z tymi dziecmi spac - tylko ja zupelnie rozumiem ich potrzeby i nie dziwie sie, ze robia wszystko, zeby dostac to, czego chca smile nie wierze, ze robia to na zlosc komukolwiek, czy ze zlej woli.
                                          • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 22:23
                                            Oczywiscie, ze tak.
                                            W ciazy przeczytalam ksiazke Tracy Hogg (czytalam duzo roznych ksiazek o wychowaniu dzieci, z czystej ciekawosci co tam ludzie o tym pisza) i nawet sie z nia zgadzalam. Teraz mam zgola inne odczucia i opinie i tez mi z nimi dobrze - dopoki czlowiek nie zobaczy co to znaczy dziecko, to nie jest sie w stanie przygotowac i tego do konca zrozumiec - sama tez bylam strasznie madra, dopoki nie urodzilam smile
                                          • ciociacesia ee 10.08.11, 00:06
                                            ja zawsze wiedzialam ze bede chciala spac z moim dzieckiem. tak instynktownie, nieco zwierzeco-prymitywnie zawsze wydawalo mi sie to naturalne. i ciesze sie ze trafilo mi sie dziecko ktore tez to lubi i potrzebuje, bo wiem ze sa i dzieci ktore wola spac same. wola w sensie - spia wtedy znacznie lepiej. swoje lozeczko dostanie zapewne na 5 te urodziny chyba ze zazyczy sobie wczesniej
                                        • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 22:33
                                          Ja mowie o rozpieszczaniu emocjonalnym - nie uwazam, zeby na milosc trzeba bylo sobie zasluzyc. Z reszta ja mowie o osmiomiesiecznym dziecku - na razie 'rozpieszczanie' sprowadza sie do tego, ze nie pozwalam jej ryczec, przytulam ja ile tylko moge (i na ile ona mi pozwoli, bo zaczela uciekac wink), spie z nia i generalnie jasno i wyraznie mowie jej piec milionow razy dziennie, ze ja kocham.
                                          Potrzeby materialne to inna sprawa, ale tez nie do konca sie z Toba zgadzam - tak czy siak, to zupelnie inny temat smile
                                        • ciociacesia akurat milosc i czulosc rodziców 10.08.11, 00:15
                                          to cos czego nie powinno sie wydzielac smile
                                          • trinity_2011 Re: akurat milosc i czulosc rodziców 10.08.11, 10:19
                                            ciociacesia napisała:

                                            > to cos czego nie powinno sie wydzielac smile

                                            Nikt nie mowi o wydzielaniu czulosci i milosci, a raczaj o zasadach, ktore jednym moga pasowac a innym nie. Jesli moj nm chce sie przytulac do dzieci, to zachecam go, zeby klad je spac w ich lozku i zeby tam sie do nich przytulal, a nie w naszym lozku, bo mi to nie odpowiada.

                                            Jakbym ja powiedziala, ze chce spac z bratem, siostra, albo mama jak nas odwiedza, bo to moja potrzeba, to co - nm mialby to uszanowac? Spac z nami? Powinnam go wykopac z lozka?

                                            To jaka jest granica wieku, do ktorej mozna spac z rodzicami? Dla mnie to gdzies w okolicach 3-4 lat.

                                            I totalnie sie zgadzam, jak bede miala dziecko 8 miesieczne to bede z nim spala, dawala mu duzo czulosci.



                                • altz Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 12:17
                                  Czasami powinni spać wszyscy razem, gdy jest bardzo zimno na wyjeździe, rozsądek nakazuje wtedy spać "na kanapkę" - cieńsze śpiwory w środku, między grubszymi.

                                  Ale normalnie, w domu nie ma takiej potrzeby i pomysł spania z ojczymem czy macochą wydaje mi się być przy tak dużych dzieciach co najmniej dziwaczny.
                          • ciociacesia a co to znqaczy notoryczne? 08.08.11, 23:11
                            > Ile razy mam powotrzyc jeszcze, że chodziło o notoryczne sypianie z dzieckiem??
                            bo ja wlasnie jak illegal spie z dzieckiem jeszcze. ze tak powiem notorycznie od urodzenia i w najblizszym czasie nie planuje exmisji. ale mowisz ze dopuki karmie piersia to jest to uzasadnione? smile
                          • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 00:28
                            czyli z malym dzieckiem tez proponujesz sypiac okazjonalnie?
                            No to sie nie dogadamy wink
                            • erillzw Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 19:03
                              Już wczesniej było to widac smile Ty uwazasz, ze masz racje i jest ona jednyna sluszna, ja mam troche inna smile
                              • illegal.alien Re: Spanie z dziećmi 09.08.11, 22:21
                                tylko w przeciwienstwie do ciebie nie pisze 'dzieci powinny to czy tamto' a 'my robimy tak i to sie u nas sprawdza'.
                                oczywiscie, ze uwazam, ze robie najlepiej jak sie da dla mojego dziecka - bylabym glupia, gdybym robila inaczej, czyz nie? A jak inni sobie robia, to mi jest obojetne - byle tylko mi nie mowili, co ja mam robic i jak.
            • sofija_biala ot 01.08.11, 14:52
              >Ale nie wykluczam, ze jestesmy nienormalni.

              Boskiesmile
    • mondovi Re: Spanie z dziećmi 29.07.11, 12:08
      Ja uwazam, ze spanie z rodzicem z jednym lozku w tym wieku sporadycznie, przez troche nocy, czy raz na jakis czas nie jest zle. Ale nie moze byc codziennoscia bo to po prostu molestowanie seksualne.
      Mój pięcioletni syn ma swoje łożko i swój pokój. Co drugi dzień mniej więcej w nocy przychodzi do naszego - na pół śpiąco, tak, że sam nie pamięta, jak się znalazł w innym pokoju. Kładzie się po środku, przytula i śpi spokojnie. Molestuję czy jestem molestowana?
    • animus_anima Re: Spanie z dziećmi 03.08.11, 22:48
      u nas podobna sytuacja,
      Młody stosuje różne sposoby, by zwrócić na siebie uwagę i tym samym pójść spać z ojcem,
      jak nie może zasnąć, to piłuje tv, a sypialnię mamy obok i jest dla mnie głośno,
      wtedy mąż idzie do pokoju obok i usypia 9 latka w taki sposób, że sam pierwszy zasypia i śpią tak razem na tapczanie. Sytuacja ok, jak nie musi wstać rano do pracy, jeśli odwrotnie, to jestem zła, że się nie wyspał. Młody właśnie wrócił z obozu 2 tyg. nie miał problemu z zasypianiem, nie bał się, więc być może to będzie argumentem dla męża, żeby nie reagował nadmiarowo. Dziecko krzywdy nie ma. Osobiście uważam, że sypialnia i wieczory powinny być dla dorosłych, żeby mieć chwilę dla siebie, porozmawiać, odsapnąć po całym dniu nastawionym tylko na potrzeby dziecka, nie można zapominać o sobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka