kropelka25
12.08.04, 17:45
Hello.
Mam do was pewne pytanie,ponieważ od jakiegoś czasu męczy mnie kwestia ślubu
kościelnego mojego M.My chcemy się pobrać w przyszłym roku i czeka nas
jedynie ślub cywilny,który jest dla mnie zwykłym podpisaniem papierka i nic
więcej.Zawsze bardzo zależało mi na ślubie kościelnym-nie chodzi mi o samą
uroczystość,bo to jest najmniej ważne,ale ślubowanie sobie przed Bogiem itp
itd.Ślub kościelny jest jednak dużo bardziej ważny niż cywil.
Pytanie kieruje do osób,które mają za sobą unieważnienie kościelnego lub
osoby,które chcą do tego doprowadzić.Otóż,czy nie czułyście,że ingerujecie za
bardzo w były związek swojego M prosząc o unieważnienie małżeństwa?Ja powiem
szczerze nie mam odwagi się o to zapytać.Jak w ogóle zacząć rozmowę o tym?i
czy są w ogóle szanse na unieważnienie,kiedy jest dziecko?
Aha i jak długo trwa załatwianie tego?I czy w ogóle warto sie porywać z
motyką na słońce.
Dzięki seredeczne za wszystkie opinie.