Dodaj do ulubionych

Nie lubie mojej next :P

05.11.04, 12:34
Jestem juz po prostu zmeczona. Nie znam mojej next.. I nie rozumiem, czemu
kobieta, ktorej nie znam i poznac sobie nie zycze, tak bardzo mnie
nienawidzi.. Mam dosc jej atakow. Najpierw czepiala sie tylko bylego.
Dzwonila i sprawdzala, co robi jak przychodzil do Kuleczki. Potem te wizyty
zaczely jej sie nie podobac... Byly przychodzi teraz tylko wtedy, gdy jej
sie ze smyczy urwie. I jak next zadzwoni do niego, kiedy jest u Malej, to
byly po prostu klamie. Jestem tu.... spotkalem tego i zagadalismy sie... Boi
sie powiedziec, ze jest u Kulki.
Potem wynikla kwestia pieniedzy. Byly nie dawal mi ZADNYCH pieniedzy na Mala,
chociaz przed porodem ustalilismy, ze bedzie dawal 500PLN. On sam to
zaproponowal! Nie poniosl tez zadnych kosztow wyprawki. I nagle cyk, zmiana w
bylym... "Bo Ci tylko na kasie zalezy...". Boze, ja NIGDY nie
powiedzialam "daj"!! Wolalabym sama nie dojadac niz go o pieniadze poprosic,
mimo, ze te pieniadze bylyby na JEGO corke.

Teraz niestety zaczela atakowac mnie bezposrednio.. Smsy, telefony.. Co ja
tej kobiecie zrobilam?? Przeciez juz ma mojego bylego na stale, juz nie musza
sie ukrywac!! To wlasciwie ja powinnam sie rzucac i ja przesladowac, w koncu
zostala kochanka mojego bylego kiedy bylam w ciazy. Moze to o to chodzi...??
Moze wlasnie powinnam sie wdawac z nia w pyskowki, odpowiadac na smsy, latac
za nia po miescie?? Ale nie chce tego. Ja juz dosc piekla przeszlam. I teraz
smsy typu "ty suko...", "ale z ciebie ku..wa", czy epitety "bachor", "bekart"
wobec Kuleczki juz tylko zniesmaczaja.

Ale nie lubie jej. Tak po prostu i po ludzku nie lubie jej. I jezeli
zostanie "macocha" dla mojego dziecka, to niestety, ale nie pozwole na
kontakty z ta kobieta. Coraz czesciej zastanawiam sie tez, czy nie pokazac
bylemu probek jej tworczosci w postaci smsow.

Echhhhh...

Leeya
Obserwuj wątek
    • michiko byłemu nie ale policji lub prokuraturze 05.11.04, 12:39

    • nooleczka Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 12:42
      Oczywiście że pokaż te smsy od niej swojemu byłemu i zapytaj co to znaczy, co
      to za numer i dlaczego jesteś atakowana w ten sposób.
      Tak poza tym, to jest karalne, możesz zgłosić ten numer na policję i ją trochę
      w ten sposób nastraszyć, pewno da Ci spokój wtedy.

      Tak swoją drogą, ciekawi mnie, dlaczego "poskarżyłaś" sie tutaj na tym forum?
      Myślisz że takie agresywne zachowanie jakie prezentuje "Twoja" next to ogólnie
      cecha macoch i będziemy ją usprawiedliwiały?
      A może JUŻ dołączyłaś do naszego grona (czyli zostałaś macoszką)tongue_out

      pozdrawiam
      • leeya Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 12:51
        nooleczka napisała:

        > Oczywiście że pokaż te smsy od niej swojemu byłemu i zapytaj co to znaczy, co
        > to za numer i dlaczego jesteś atakowana w ten sposób.
        > Tak poza tym, to jest karalne, możesz zgłosić ten numer na policję i ją
        trochę
        > w ten sposób nastraszyć, pewno da Ci spokój wtedy.
        -------------------------------
        Noolka, mysle, ze za "bekarta" czy nawet "suke" policja czy prokurator nic jej
        nie zrobia. To nie sa grozby karalne...

        >
        > Tak swoją drogą, ciekawi mnie, dlaczego "poskarżyłaś" sie tutaj na tym forum?
        > Myślisz że takie agresywne zachowanie jakie prezentuje "Twoja" next to
        ogólnie
        > cecha macoch i będziemy ją usprawiedliwiały?
        ------------------------------
        No co Ty??!!! W zadnym wypadku nie liczylam na usprawiedliwianie jej z Waszej
        strony!! Wiesz co, dopiero jak wyslalam ten post, zobaczylam, ze jestem
        na "macochach" a nie na "samotnych"... Taka to juz przypadlosc zalatanej
        mamuski malego dzidziusia odpalalajacej jednoczesnie 2 swoje ulubione fora, ze
        nie zauwazyla, gdzie zaklada nowy wateksmile Mam nadzieje, ze nie zrobilam Wam z
        tego powodu klopotu... sad


        > A może JUŻ dołączyłaś do naszego grona (czyli zostałaś macoszką)tongue_out
        -----------------------------------
        Oj, fajnie by bylosmile Jednak, jezeli nawet wszystko sie tak ulozy jak sobie
        mysle, to moje "macoszkowanie" bedzie niestety sprawa odlegla czasowo...

        Pozdrowienia,
        Zakrecona Leeya
        • nooleczka Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 13:39
          leeya napisała:

          > Noolka, mysle, ze za "bekarta" czy nawet "suke" policja czy prokurator nic
          jej
          > nie zrobia. To nie sa grozby karalne...

          O jak Ty do mnie ładnie mówisz smile) Jednak nie zgodze się z Tobą. Nie musisz
          słyszeć w słuchawce realnych gróźb "zabiję cię" itp. Już samo to że po prostu
          takie smsy się POWTARZAJĄ - to jest nękanie i to jest karalne. Rzecz jasna nie
          wsadzisz jej za to do aresztu, ale ja bym na Twoim miejscu poszła na
          komisariat, zgłosiła fakt nękania smsami z danego numeru i poprosiła, aby pan
          posterunkowy wykonał jeden mały telefonik do niej, przedstawił się koniecznie i
          wygłosił małą sentencję pt. " W świtle obowiązujących przepisów, zgodnie z
          art.... Kodeksu.... czyn taki zagrożony jest karą....".
          SPOKÓJ MUROWANY smile))
          >
          > mamuski malego dzidziusia odpalalajacej jednoczesnie 2 swoje ulubione fora,
          ze
          > nie zauwazyla, gdzie zaklada nowy wateksmile Mam nadzieje, ze nie zrobilam Wam z
          > tego powodu klopotu... sad

          Ależ skąd!! wink Wspomożemy chętnie radami w miarę naszej pomysłowości.
          Ach te freudowskie pomyłki smile)))))

          pozdrawiam serdecznie
        • capa_negra Bardzo dobrze leeya, ze tu napisałaś 05.11.04, 16:56
          Neks, Eks - wsio ryba .....
          A najważniejsze to byc człowiekiem - niestety twoja neks niezazbytnio zasługuje
          w tym momencie na to miano.
          Pytanie tylko - czy tak sama z siebie, czy może należałoby się dobrac do doopy
          twojemu byłemu....
          Skąd wiesz czy on nie opowiada jakis horrorow na twój temat.
          Z drugiej strony nawet jesli opowiada to zachowanie neks jest wkur...jąco -
          śmieszne.
          Niby dorosła kobieta, a zachowuje się jak jakas goowniara
          Trzymaj sie ciepło - ja bym pokazała eksowi "materiał dowodowy" i albo
          równolegle pokazala go w prokuraturze, albo jeśli nie chcesz robic urzędowego
          szumu wspomniała mu do ucha, że masz taki zamiar - powinno dotrzec do nadawcy i
          jesli ma odrobine oleum w głowie to zaprzestanie tej działalności.
    • mikawi Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 12:47
      brrr... wstyd mi za takie kobiety-macoszki
    • madalenka25 Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 12:49
      Leeya, nagraj rozmowy, zachowaj sms i poinforumuj Panią że jesli będzie Cię
      nadal napastować to podasz ja do sądu i już a eksowi po prostu nawrzucaj jak
      nie potrafi poradzic sobie z babą to jego problem - a tak prawde mówiąc to
      niezła magiera mu sie trafiła smile)

      Kase załatw sądownie i nie wdawaj sie dyskusje a jak pan profesor nie chce
      płacic to komornik a jaki wstyd na uczelni( dobrzej kojarze)

      A jak gada na Klueczke to ... w pysk dostanie i już

      usciski dla Kuleczki
      M
      • leeya Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 13:01
        madalenka25 napisała:

        > a tak prawde mówiąc to
        > niezła magiera mu sie trafiła smile)
        --------------------------
        I taaaak go baaaardzo zalujesmile


        > Kase załatw sądownie i nie wdawaj sie dyskusje a jak pan profesor nie chce
        > płacic to komornik a jaki wstyd na uczelni( dobrzej kojarze)
        -------------------------
        Dobrze kojarzysz, dobrze... Ale czy do cholery nie mozna sie cywilizowanie
        dogadac?? A poza tym, jak nie chce to niech nie daje kasy, sama sobie daje
        rade...

        > A jak gada na Klueczke to ... w pysk dostanie i już
        ---------------------------
        Musialabym sie z nia oko w oko spotkac, ale jezeli next sie do tego posunie, to
        kto wie, jak sie to skonczy....

        > usciski dla Kuleczki
        ----------------------------
        Kuleczka czuje sie uscisnieta i przesyla gua...smile

        Pozdrowienia
        Leeya
    • domali Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 12:52
      Leeyo, napisalam do Ciebie na adres gazetowy.
    • lilith76 Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 13:10
      nie daj się wciągnąć w takie żenujące zagrywki jak odpisywanie na sms-y. ja bym
      je pokazała byłemu z pytaniem o poziom intelektualny autorki.

      skoro ktoś miał z raz przyjemność i orgazm, niech zdaje sobie sprawę z
      konsekwencji, finansowych także. alimenty to jego psi obowiązek wobec dziecka.

      jeszcze jedno: stosunek kobiety do swojej poprzedniczki jest czasami głównie
      budowany na opowieściach mężczyzny. nie wiesz, co on jej wygaduje o tobie, jak
      się użala jaki to on był biedny i uciśniony - być może ona jest święcie i
      szczerze przekonana, że jesteś cyniczną suką, bezwzględnie wrabiająca biednego
      żuczka w dziecko i ciągnąca z tego faktu korzyści materialne. w końcu dlaczego
      ma nie wierzyć słowom najmilejszego?
      kontroluje go telefonicznie, bo może sie boi, że... go jej
      uwiedziesz smile)))))))). śmieszne? wierz mi, kobieta nie takie rzeczy może
      sobie "wymóżdżyć".

      założenie tego wątku tuttaj, to klasyczna "freudowska pomyłka" wink))

      pozdrawiam
    • jayin Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 13:52
      Leeya, to nie twoja wina.
      To ta kobita ma problem sama z sobą. I swoją zazdrością o twojego Exa. Albo totalnie chorą zaborczością.
      Bo innego motywu postępowania nie widze w tym przypadku. No, chyba że wrodzony wredotyzm i niechęć do wszystkich ludzi plus zamiłowanie do uprzykrzania im życia "BO TAK".

      Jeśli się jej coś nie podoba, to powinna załatwiać to po pierwsze z Exem, a nie "kontaktować" się z tobą.
      A po drugie - sposób w jaki okazuje te swoje "problemy" i niechęć do ciebie i waszego dziecka - jest krótko mówiąc... a nie powiem, bo to brzydkie słowo smile

      Nie lubię tego typu kobiet.
      Okropnie nie lubię.........

      Nie poradzisz nic na to, że Ex się jej boi (czy też kłotni z nią) w sprawie odwiedzin u was. Rozumiem, że chciałabyś, żeby mówił, że jest u ciebie, że wychodzi z wami itd. - czyli szczerze. Ale w tym wypadku mogłabyś już mu odpuścić, bo i tak jeśli będzie chciał iśc komuś na rękę, to jej, a nie tobie - i was będzie odwiedzał, a ją okłamywał dla świętego spokoju.

      Ale co do smsów i jej ataków werbalnych na ciebie - postawiłabym sprawę jasno. Najpierw Exowi - może utemperuje swoją "pełną werwy i energii" Next, a jeśli to nie pomoże - to zgłoś to na policję.
      Ja przynajmniej tak bym zrobiła.
      Chamstwu się nie pobłaża.
      Szczególnie chamstwu w takiej formie.

      pozdr. i mam nadzieję, że Next ukróci ten hmmmm... "proceder". Albo ją ktoś przystopuje.

      J.
      • konkubinka Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 13:57
        poprostu dno.A Ciebie podziwiam .Juz dawno powiedzialabym o tym bylemu i
        koniecznie zagroz ze powiadomisz stosowny organ o tym zdarzeniu.Masz prawo sie
        tez obawiac bo to kochanka twojego faceta- znaczy sie ojca twej corki .Masz
        prawo obawiac sie i o dziecko.
        Pozdr
        • naturella Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 14:49
          > Masz prawo sie tez obawiac bo to kochanka twojego faceta- znaczy sie ojca
          twej corki. Masz prawo obawiac sie i o dziecko.

          ??? Oświećcie mnie, o co chodzi???
      • leeya Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 14:10
        jayin napisała:

        > Nie poradzisz nic na to, że Ex się jej boi (czy też kłotni z nią) w sprawie
        odw
        > iedzin u was. Rozumiem, że chciałabyś, żeby mówił, że jest u ciebie, że
        wychodz
        > i z wami itd. - czyli szczerze. Ale w tym wypadku mogłabyś już mu odpuścić,
        bo
        > i tak jeśli będzie chciał iśc komuś na rękę, to jej, a nie tobie - i was
        będzie
        > odwiedzał, a ją okłamywał dla świętego spokoju.
        ---------------------------
        Dzieki Jayin za to co napisalas, bo dzieki temu sprecyzowalam swoje odczucia w
        tej kwestii. Nie chodzi mi o to, ze chcialabym, zeby jej mowil, ze jest u nas
        czy ze idzie na spacer z nami... To nie o to chodzi. Chodzi mi o to, zebym nie
        musiala sie czuc jak jego "wspolniczka" w oklamywaniu tej kobiety. Zwykle
        wyglada to nastepujaco "sluchaj mam godzine, zaraz u was bede". Kurde, co to ma
        byc??!! Ostatnio sam nawet zaczal zartowac, ze przyjdzie jak sie uda mu ze
        smyczy zerwac. Ale zgadzam sie na to, bo Kulcia ma prawo do ojca.

        Pozdr,
        Leeya
        • jayin Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 14:17
          Rozumiem..

          Wiem, że nie chodzi o jakieś "egzekwowanie" jego czasu dla ciebie, nawet nie dla córki - bo do córki niech przychodzi, skoro chce przychodzić. Ale robienie z tego tajemnicy, w obawie przed Next, wykradanie czasu, żeby odwiedzić własne dziecko jest chore. I sprawia, że wszyscy czują się kiepsko. Poza facetem suspicious
          Next pewnie i tak podejrzewa to i owo, więc się wścieka i tak, ty - sama wiesz jak się czujesz w takim "układzie odwiedzi" twojego Exa, a Ex ma wygodę, bo i odwiedzi i nie musi wojować z Next. Bleh.

          Powiem ci, że tez tak bym się czuła na twoim miejscu. I nie podobałaby mi się ta cała "tajniacząca się" sytuacja.
          Ale - jak już pisałam - niewiele możesz zrobić niestety uncertain
          Bo jak rozumiem, rozmowy z Exem nie dają nic...?

          J.
          • konkubinka Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 14:41
            a ja uwazam ze takie kobiety same stwarzaja problem.I wlasnie takim nalezy
            niemilo powiedziec"widzialy gały co brały".A do tego Leeya ma byc na kazde
            zawolanie zeby tylko tamtym bylo wygodnie.Paranoja.Ja bym nie popuscila.Zreszta
            tez uwazam , ze macocha dziecka powinna byc dobrym i madrym czlowiekiem a ta na
            taka nie wyglada.Jak sie Leeya przyczyni do jakiejs ich klotni to w ogole bym
            sie nie przejmowala.Wredne babsko i tyle.Moj M jak bylismy jeszcze swierzym
            zwiazkiem jezdzil czasem do eksi do psa- nie do dziecka , bo pies , kiedys ich
            wspolny, bardzo chorowal.I razem jechali go uspic.I choc bardzo sie klocili w
            innych sprawach i doskwierala nam ta kobieta to nawet to zrozumialam.Dla mnie
            to brak uczuc taka nietolerancyjna postawa i tyle.
            • jayin Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 15:30
              Konkubinko - ale ja nigdzie nien apisałam, że Leeya ma "położyć uszy po sobie" i zgadzać się z uśmiechem na takie a nie inne zachowanie Exa z tymi odwiedzinami, "dla świętego spokoju Next". Jak najbardziej rozumiem jej uczucia w tej sytuacji i zgadzam się, że Nexia jest wredna, żeby nie powiedzieć mocniej, a facet daje d..., że nie potrafi wykazać się jakąś odwagą przed Nexią, bo woli swięty spokój (Dulski...wink? - więc tam kłamie, a tu odwiedza.

              Po prostu Leeya nie ma zbytniego wpływu na to, co i jak robi Ex wobec tej Nexi... Bo jak może wpłynąć na tego faceta, żeby się jakoś tam zachowywał wobec swojej Next? Groźbą? Prośbą? Tłumaczeniem? (wydaje mi się, że to w tym przypadku nie skutkuje za bardzo...). Facet jest w swoim mniemaniu "miszczem kompromisów". Przecież wobec Leeyi zachowuje się - wg niego zapewne - OK, bo odwiedza dziecko itd. A wobec Nexi nie tyle OK, co "oszczędza jej stresu".
              Tyle - jak mi se wydaje - na temat JEGO sposobu myslenia. Taka.. teoria...smile

              Nie OK jest dla mnie sposób w jaki on to wszystko robi, czyli odwiedza dizecko "tylko wtedy kiedy Nexia pozwoli".

              Ale powiedz - co można takiemu facetowi zrobić? Jedynie wykład o tym, że nie jest w porządku. Wobec nikogo, na dobrą sprawę.

              J.
              • konkubinka Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 15:53
                Wiem Jayin nie chodzilo mi o twoja wypowiedz .Dzis cytam i pisze w biegu stad
                moze tak zabrzmialo.
                pozdrowka
                ALE WREDNA TA BABA
                • jayin Ok, ok...:-) [n/txt] 05.11.04, 16:02
          • leeya Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 14:41
            jayin napisała:
            > Bo jak rozumiem, rozmowy z Exem nie dają nic...?
            ------------------------
            Byla jedna rozmowa z nim o tych odwiedzinach. Obiecal, ze ustali z next to
            wszystko. Jak obiecal tak zrobil... Skad wiem? Z natezenia smsow od niej tego
            dnia wieczorem. Nastepnym razem jak przyszedl prosil mnie o wyrozumialosc, bo
            next pozwolila mu na odwiedziny u Kuleczki TYLKO w swojej obecnosci. Hmmmm... W
            sumie smieszna z niej kobietasmile Ze tez moglo takie rozwiazanie przyjsc jej do
            lba. A raczej ewentualnosc, ze ja sie na to zgodze....
            Pozdr,
            Leeya
    • szeki Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 14:07
      Bardzo Ci wspolczuje,ale wiecej dumy bo Cie kobieto zjedza.
      Nie zastanawiaj sie tylko wal do sadu o alimenty(bez zadnych watpliwosci
      typu "ja bym wolala nie dojadac".)No co Ty..?
      O sms powiadom Twojego ex i zapowiedz ,ze sprawe przekazesz policji.Jesli masz
      te sms to mozesz nawet swoja next wsadzic,gdyz takie sms to grozba scigana z
      kodeksu .
      Moze Twoj ex sie tym zajmie i uspokoi swoja pania.Musisz walczyc,kurcze masz
      dla kogo zyc .Nie rob bron Boze awantur itp tylko konsekwentnie (bez zbednych
      dyskusji)przedstaw swoje racje i zadania do wykonania dla ex,oraz terminy ,w
      ktorych ma sobie z tym poradzic.Nie wiem ile Twoja mala ma lat,i czy byliscie
      malzenstwem w chwili jej narodzin.Napisz.Przy takim "lagodnym podejsciu"to Cie
      zjedza,koniecznie te alimenty,koniecznnniiiiie!!
      pozdrawiam ,trzymaj sie
      • konkubinka Re: Nie lubie mojej next :P 05.11.04, 14:43
        najwazniejsza tu jest Twoja kulka a nie jakies niedopieszczone babsko
    • capa_negra Wiecie co podejrzewam??? 05.11.04, 17:07
      Podejrzewam, że to własnie chodzi o Kulkę.
      Dopuki leeya była w ciązy to Kulka była jakas taka "nierealna" dla neksi, i
      Leeya jako kobieta ciężarna ( której do modelki daleko) nie stanowiła zgrożenia.
      Teraz jej ukochny zapewne zachwyca się córką i kobieta sobie kombinuje, ze
      takie małe dzieci to bardzo wiążą , a i Leeya wrócila do formy....
      I tu ja może szlag trafiac i tu moze się czuc zagrozona i może stąd
      te "wyszukane" sms - nie usprawiedliwiam jej broń boże , tylko myslę sobie jaka
      ona musi być w sumie "biedna" smile)) - żeby tak kompletnie nie miec zaufania do
      faceta???
      Hymmm, ani to dobrze nie świadczy o facecie, ani o niej.
      • bei Re: Wiecie co podejrzewam??? 05.11.04, 19:11
        Masz rację!
        Ta osóbka est pewnie tak zakompleksiona, tak ma obniżoną samoocene- że boi się,
        że ją facet zasłuzenie zostawi....moze już dał jakąś próbkę- bo przecież jak
        tracimy- to doceniamy....kobieta dziwna...
        bo przecież zyskałaby w oczach tego faceta- gdyby była fair w stosunku do jego
        rodziny....do dziecka.....No cóż....niektóre babeczki zyskują na
        miano "dziwnych"
        może jest jeszcze b. niedijrzała emocjonalnie....
        a te żenujace smsy- to tylko na policję- i ciekawe- jaką minkę zrobi....to
        byłaby niezła nauczkasmile
        • konkubinka Re: Wiecie co podejrzewam??? 05.11.04, 19:19
          ja tak naprawde wiem ze tak jest w tym przypadku , nie chcialam tu pisac
          pewnych rzeczy ale wydaje mi sie ze od jakiegos czasu Leeya lepiej rozumie sie
          z eksem.Skoro on dzieli sie chocby tym ze sie ukrywa i ze ma chec przychodzic
          do nich nawet za cene oszukiwania tej baby.
          Kto wie jak to sie potoczy....
          Ten wpis w watku na samodzielnych"wiem ze to przeczytasz tato Kulki "czy jakos
          tam.Mysle , ze facet powoli zaczyna rozumiec jaki blad zrobil.Ale dla mnie
          facet , ktory zdradza ciezarna kobiete i kobieta , ktory w taki zwiazek sie
          pakuje sa nie do rozgrzeszenia.Mimo wszystko nie zycze im dobrze i chcialabym ,
          zeby ta pani odpokutowala swoje błedy.
    • natasza39 A moim zdaniem Twoja next jest super!!!! 05.11.04, 19:54
      Che, che, nie odbiło mi, tylko uwazam, że przebywanie z tak debilną i chamska
      babą jest najlepsza zemsta losu dla Twojego gnojowatego ex chłopa.
      Swoja drogą... niby zalicza sie do "inteligencji" a zachowania jego parnerki
      trącą budą z piwem.
      Jest taka zapewne na codzień, nie tylko w stosunku do Ciebie, a zatem
      pogratulować "profesorkowi" wyboru!!!
      Zrobi mu jeszcze nie raz oborę!!! Tylko poczekać cierpliwie.
      A sms-y powinnas mu oczywiscie pokazać i z godnością skomentować "poziom"
      intelektualny, a de facto jego brak.

      I jeszcze jedno... Istnieje możliwosc zablokowania numerów przychodzących na
      komórce. Trzeba zapytac w biurze obsługi klienta danego operatora. Przerabialam
      to jak mnie mój małzonek gnebil sms-ami.
      Poinformuj ponadto ojca Kulki, że winien uzgadniać terminy wizyt, bo Ty tez
      masz swoje życie, np. chcesz pójc do fryzjera, na kawe z przyjacielem itp i nie
      masz zamiaru czekać na moment kiedy to on "urwie sie smyczki" bo nie jestes
      żaden hycel zeby łapać pieseczka.
      Generalnie, na Twoim miejscu nie darowałabym sobie żeby facetowi po tym
      wszystkim nie zagrać na "gulu".
      a niech wie gnojek na "co" Cie zamienił.
      Niech pisze te durnowate sms-y, a jak ci sie skrzynka nimi zapcha to pokaz
      lubemu radosna twórczość głupiej pindy!
      Dlatego reasumujac powinnaś sie z tych sms-ów cieszyć, a nie nimi się wkurzać,
      bo pamiętaj, że zranic może tylko ktoś kto reprezentuje ten sam poziom, a ona
      walczy metodami z rynsztoka.
      Rynsztok jest Tobie nieznany i daleki, ergo niech Cie zatem nie rusza!
      • emiczek Re: A moim zdaniem Twoja next jest super!!!! 05.11.04, 21:54
        bezwzglednie pokazalabym exowi wychodzac z tego z klasa i mowiac tylko ze nie
        rozumiesz z jakiego powodu jestes tak atakowana i nie zyczysz tego sobie, a
        jesli ta pani ma jakis problem to niech poradzi sie psychologa
    • leeya He he he 05.11.04, 23:39
      Powoli zaczynam rozumiec biedna kobitesmile Moj kolega, fotograf, zrobil mi
      prezent w postaci sesji fotograficznej dla mnie i Kuleczki, dzis wlasnie
      dostalam pierwsze odbitki... He he he... Capa_negra, masz racje, wrocilam do
      formy po porodzie. Wszystkie ubrania sprzed ciazy (rozmiar 38/40) musze
      wymieniac, co zaczelam z przyjemnoscia robic, klania sie rozmiar 36smile Poza tym
      nie zaluje sobie, fryzjerka i kosmetyczka to moje kolezanki i bardzo sie
      ucieszyly widzac mnie po porodziesmile Poza ym praca zmusila mnie do wyciagniecia
      zapomnianych w ciazy butow na wyyyysokich obcasachsmile Coz, ciaza wplynela na
      mnie in plussmile Przepraszam, ale poprawil mi sie humor jak zobaczylam te
      zdjeciasmile Oj, chyba w siec wrzucesmile Kulcia tak slicznie na nich wyszlasmile

      Bei, wierz mi, nigdy nie stosowalam zamordyzmu a pelne zaufanie wobec partnera.
      Jak mi cos mowil, to przyjmowalam to jako pewnik, bo ufalam. Ale skoro ex
      zaczal ze swoja nowa pania jak ja bylam w ciazy i mimo to byl caly czas ze mna,
      to w ogole sie nie dziwie, ze pani nie ma do niego zaufania. Ja niestety sadze,
      ze sa pewne sprawy "niewybaczalne", tak jak w Harrym Potterze, a jedna z nich
      jest zostawienie kobiety w ciazy, dokladnie tak, jak napisala Konkubinka...

      A co do zrozumienia z exem... Rzeczywiscie ostatnio poczulam, ze probuje sie do
      mnie zblizyc. Probuje byc moim przyjacielem... Za pozno, za duzo bylo zlego,
      nie potrafie... Ten watek na Samodzielnych, ktory dzis zalozylam, tak na prawde
      byl do niego skierowany. Bo on czyta to forum. I wie, ze ja to ja. Kulka tak,
      jest jej ojcem, ale ode mnie mu wara!! Poza tym w moim zyciu powoli zaczyna sie
      cos normowac, cos ukladac... Nie pozwole mu tego zniszczyc!! Nie sadze, zeby
      zrozumial, co mi zrobil, raczej jego zachowanie odczytuje jako zachowanie psa
      ogrodnika...

      Nataszko, Ty to umiesz czowieka pocieszycsmile Rzeczywiscie pani jest rode z
      rynsztoka, a przynajmniej jej smsy na to wskazujasmile Nie wqrzaja mnie one,
      raczej wywoluja zdziwienie, bo chcialam ja wziac na przeczekanie. W sumie
      pogratulowac jej wytrwaloscismile Tak tylko sobie mysle, ze ta moja ignorancja
      wobec jej zaczepek jeszcze ja nakreca... Echhh... Jedyne czego sie obawiam, to
      tego, ze pani neksia bedzie dazyla do konfrontacji... Te jej pomysly o
      odwiedzaniu Kulki w jej towarzystwie... A wtedy nie zagwarantuje, ze mi reka na
      jej twarzy nie wyladuje...

      Ale powiem tak szczerze, ze ma prawo sie kobita wqrzac i mnie atakowac...
      Obiektywnie rzecz biorac: mam mieszkanie (5 lat ciezkiej harowy) urzadzone tip
      top, daje sobie rade jako samotna matka w dodatku bez kasy od exa no i...
      niezla sie sztuka ze mnie zrobilasmile))))))) I jeszcze jak na zlosc nie placze po
      nocach za exem a w dodatku kwitne dzieki... aaaa... to juz inna historiasmile)))))

      Wiecie, ja chyba jej wspolczujesmile)))))))

      Pozdrowienia wieczorne,
      Leeya

      • natasza39 Re: He he he 06.11.04, 00:01
        No!!!!
        I tak trzymać!!!!
        Aż sie na sercu człekowi dobrze robi, jak czyta takie posty!!!
        Wiesz ja sobie myślę, że los przewaznie zawsze nas po tym "źle" "dobrem"
        wynagradza.
        Trzeba tylko w to wierzyć!
        Pozdrawiam serdecznie!!!!!
        • natasza39 A i jeszcze jedno!!!! 06.11.04, 00:06
          A co to wogóle za pomysł, że ona ma przychodzić do Twojego dziecka i Twojego
          domu???
          W swoim domu masz prawo przyjmowac kogo Ci sie podoba i nie wpuszczac nikogo
          kto Ci nie odpowiada.
          A jak panienka ma problem zazdrości o "pieseczka" to juz jest jej problem, nie
          Twój.
          Dziecko jest zbyt małe, aby ojciec widywał je poza domem, a w swoim domu nie
          musisz tolerować zadnych obcych, w końcu ludzi.
          I stanowczo mu to powiedz!!!
          Ja bym sie za Chiny Ludowe nie zgadzała na cos takiego.
          • leeya Re: A i jeszcze jedno!!!! 06.11.04, 00:09
            Eeeeej, a ja myslalam, ze Ty mnie Nataszko za ciut incieligentnom maszsmile))))
            Zglupialabym chyba, gdybym jej pozwolila do MOJEGO domu przyjsc!!!! Nie powoli,
            to ona zglupiala, ze taki pomysl jej przyszedl do glowy!!!!!

            Leeya
            • natasza39 Re: A i jeszcze jedno!!!! 06.11.04, 00:24
              Nie podejrzewałam absolutnie o brak inteligencji...
              Tak mnie tylko naszło, bo to chyba gorsza bezczelnosc z jej strony, niz te
              rynsztokowe sms-y.
              Najbardziej mnie wkurzyło okreslenie Kulki - "bachor"
              No to za cos takiego matce kazdej sie nóz w kieszeni otwiera.
              • konkubinka Re: A i jeszcze jedno!!!! 06.11.04, 09:12
                Leeya
                Strasznie sie ciesze , ze tak Ci idzie.Ja niestety podczas karmienia tyje , tak
                bylo przy pierwszym i jest przy drugim dziecku.Pewnie niezla dżaga z ciebie.I
                taka dzielna.Tylko , zebys jeszcze ze zdrowiem nie miala klopotow.Napewno
                wszystko sie ulozy a ja zdjecie Kulki poprosze na privsmile)))))))jesli moge
                oczywiscie.
                A babsztyl wariuje , bo cos mi sie wydaje , ze troszke znudzila sie eksowi.A
                kobiety czuja takie rzeczy.Poza tym wyrzuty sumienia potrafia ludzi doprowadzic
                do obledu i dziwnych zachowan - mysle , ze nawet bardziej niz
                zazdrosc.Swiadomosc ze oliwa zawsze jest sprawiedliwa tez jest ciężka do
                zniesienia.
    • marcepanna dziwna sprawa 06.11.04, 12:11
      Ja nie wyobrazam sobie w ogole takiego zachowania. Spotykam sie w trojke z
      bylym i z nia i ustamy zasady gry.
      Albo ide o nekanie na policje z tymi smsami.
      A w ogole to swidczy o tobie ze sie zadalas z takim czlowiekiem jak twoj byly
      maz. Skoro on sobie dobiera taka towarzyszke zycia ktora jest niezrownowazona
      swiadczy o nim tylko , no i tobie tez
      Widzialy galy co braly i z kim sie zadawaly. I tyle
      Zaden z moich bylych nie nekal mnie w niczym razem ze swa next.
      Etykieta po prostu. .
      • domali Re: dziwna sprawa 06.11.04, 13:06
        marcepanna napisała:


        > A w ogole to swidczy o tobie ze sie zadalas z takim czlowiekiem jak twoj
        > byly maz.


        Pozwole sie z toba nie zgodzic. Otoz to, co reprezentuje soba next exa leei nie
        swidaczy o niej. Niekoniecznie czlowiek wiaze sie z replikami swoich
        poprzednich partnerow. Wiem to z doswiadczenia. Moze wlasnie leeya byla zbyt
        inteligentna dla swojego eksa i teraz szukal kogos, hmmm, mniej madrego?


        > Widzialy galy co braly i z kim sie zadawaly. I tyle

        A z tym sie zgodze. I dotyczy to zarowno eks, jak i next. I pozniejsze
        stwierdzenia, ze on to taki nie byl, nagle sie zmienil, do mnie nie
        przemawiaja.
        • zyletta Re: dziwna sprawa 07.11.04, 23:23
          > Niekoniecznie czlowiek wiaze sie z replikami swoich
          > poprzednich partnerow. Wiem to z doswiadczenia. Moze wlasnie leeya byla zbyt
          > inteligentna dla swojego eksa i teraz szukal kogos, hmmm, mniej madrego?

          Czyzbys to tez dokladnie odnosila do swoje sytuacji???? wink)))
          To byl zart..., a moze szpila... wink Chyba jednak szpila wink
          • domali Re: dziwna sprawa 08.11.04, 11:53
            Na wszelki wypadek, zeby watpliosci nie bylo (i powodow do szpil, jak juz komus
            to taka frajde sprawia):
            > Niekoniecznie czlowiek wiaze sie z replikami swoich
            > poprzednich partnerow. Wiem to z doswiadczenia.

            To sie odnosi do mnie osobiscie.

            > Moze wlasnie leeya byla zbyt inteligentna dla swojego eksa i teraz szukal
            > kogos, hmmm, mniej madrego?


            A to nt leeyi.
      • leeya Re: dziwna sprawa 06.11.04, 13:59
        marcepanna napisała:

        > Ja nie wyobrazam sobie w ogole takiego zachowania. Spotykam sie w trojke z
        > bylym i z nia i ustamy zasady gry.
        --------------------------
        No chyba co Ci sie pomylilo Marcepanno!! A po kiego diabla mam sie spotykac we
        TROJKE??? Wybacz, ale co do dwomiesiecznego dziecka decyzje bede podejmowala
        SAMA....

        > Albo ide o nekanie na policje z tymi smsami.
        ---------------------------
        Jak juz napisalam kilkakrotnie w tym watku: chcialam ja zwziac na
        przeczekanie.. Moze zle kombinuje, ale nie mam ochoty na nowe uzeranie sie i
        klopoty...

        > A w ogole to swidczy o tobie ze sie zadalas z takim czlowiekiem jak twoj
        byly
        > maz. Skoro on sobie dobiera taka towarzyszke zycia ktora jest niezrownowazona
        > swiadczy o nim tylko , no i tobie tez
        ---------------------------
        Dziekuje za wnikliwa ocene mojej osoby Marcepano. A widzisz, ja glupia trwalam
        w przeswiadczeniu, ze jednak jestem inna...

        > Widzialy galy co braly i z kim sie zadawaly. I tyle
        > Zaden z moich bylych nie nekal mnie w niczym razem ze swa next.
        > Etykieta po prostu. .
        ----------------------------
        No i zapewne jestem JA temu winna, ze dzieje sie tak a nie inaczej.... I nie
        wiem, czy zauwazylas, ale moj byly nie neka mnie niczym, to NEKSIA dziwnie sie
        zachowuje. No ale, skoro moja neksia jest dziwna, to znaczy, ze ja tez musze
        byc dziwna, przeciez juz mnie ocenilas Maecepanno. I bardzo sie ciesze, za Twoi
        byli i ich neksie to takie kulturalne osoby... Widzisz, ja mam tylko JEDNEGO
        bylego, a to jest moja PIERWSZA neksia, wiec nie mam doswiadczenia w tych
        sprawach. No i nie znam sie..

        Pozdr,
        Leeya
        • wipsania Re: dziwna sprawa 06.11.04, 14:43
          Leeya - Marcepanna zazwyczaj próbuje wsadzić szpilę nie wiadomo dlaczego, nie
          przejmuj się.
          A związek profesora z prymitywną panienką widywałam już parę razy w życiu. Raz
          była to sprzątaczka, która przyszła umyć okna po malarzach i już została (nie,
          nie dorabiająca sobie studentka, raz pomoc z dziekanatu ledwo po maturze.
          Tam co prawda była spora różnica wieku, ale to nie jest obowiązkowe
          W
          • lara27 Re: dziwna sprawa 06.11.04, 17:33
            Co za podły człowiek! Skrzywdził dwie kobiety równocześnie. Leeya ona tak samo
            jak ty wkopała się w związek z tym bydlakiem. Nie mam zamiaru usprawiedliwiać
            jej prostackiego zachowania - obrzydliwych smsów! Nikt nie ma prawa mówić o
            Twojej Kuleczce że jest bachorem!!! Sama nie jestem jeszcze matką ale jak
            czytam takie zdania to nie tylko nóż mi się otwiera w kieszeni!
            Natomiast uważam że to wina twojego ex, kto wie co naopowiadał tej
            dziewczynie. Ja słyszałam różne historie od mojego M o swojej ex i powiem
            szczerze, że wiele było takich, które w znacznym stopniu mijałay się z prawdą,
            o czym póżniej się dowiedziałam.
            Wracając do tematu mógł jej powiedzieć np. że nigdy cię nie kochał, że go
            wrobiłaś w dziecko, zależy ci tylko na kasie itd. a teraz kiedy ona jest
            zazdrosna o to że on przychodzi do twojego domu - do dziecka. Są problemy
            między nimi nie jest już tak słodko i różowo jak na początku ich znajomości -
            łasi się do Ciebie pewnie z myślą powrotu, bo przecież macie razem dziecko i Ty
            mu może wybaczysz...Co za cham! A gdzie on był w czasie ciąży, w trudnych dla
            Ciebie chwilach?
            Z tego co piszesz jesteś kobietką z charakterem i jestem pewna że dasz sobie
            radę i na pewno nie będziesz sama, spotkasz swoją miłość i będziesz bardzo
            szczęśliwa.
            Wierzę w to !
            Pozdrawiam cieplutkosmile
            lara
        • petrea Re: dziwna sprawa 06.11.04, 19:05
          Leeya, marcepanna lubi wsadzić szpilę i szystko wie najlepiej, więc się nią
          specjalnie nie przejmuj smile

          Dwa: zgadzam się z Larą i Wipsaną - abstrahując od poziomu sms-ów, nie wiesz,
          co Twój były mógł dziewczynie nagadać na Twój temat.... Myślę, że niejedną
          bajeczkę usłyszała. Tak myślę. Co wcale nie oznacza, że dziewczynę
          uspraiedliwiam, o nie!
          Wydaje mi się, że powinnaś zachować sms-y, pokazać je byłemu, poinformować go,
          że sobie nie życzysz, by wogóle do Ciebie pisała. I uprzedzić, że następnym
          razem pójdziesz na policję. Myślę, że to wystarczy smile
          To oczywiście przy założeniu, że nie masz ochoty kontaktowac się z dziewczyną
          osobiście, ani też szarpać się na policji czy w prokuraturze.

          A tak wogóle to powodzenia w tym, o czym tylko lekko napmknęłaś wink))))
        • leeya Co do jednego eksa... 06.11.04, 22:53
          Mialam nie pisac, ale jakos mnie to zabolalo i wywloklo wspomnienia....

          Wiesz Marcepanno, czemu mam tylko JEDNEGO eksa??? Bo z moim poprzednim
          mezczyzna bylam zwiazana od kiedy skonczylam 16 lat. Niestety tak sie stalo, ze
          nasz zwiazek sie skonczyl w moje 21 urodziny, dokladnie o 11.35. Na szczescie
          Artur przed smiercia odzyskal przytomnosc i moglam sie z nim pozegnac. Dwa dni
          wczesniej mial wypadek na motorze. W dniu, w ktorym mielismy brac slub odbyl
          sie jego pogrzeb.

          Leeya
          • natasza39 Re: Co do jednego eksa... 06.11.04, 23:31
            leeya, myślę, że akurat ta osoba nie jest godna czytać tego co napisałaś...
            Boże, ale życie jest popieprzone...

            Jesteś naprawdę cudowna kobietą!
            • szymon00 Re: Co do jednego eksa... 06.11.04, 23:49
              natasza39 napisała:

              > Jesteś naprawdę cudowna kobietą!

              odp: no w końcu ktoś mądrego coś powiedział, bo myślałem, że już nikt nie
              wpadnie na tosmile)))

              pozdrawiam
              • natasza39 Re: Co do jednego eksa... 07.11.04, 00:11
                szymon00 napisał:

                > natasza39 napisała:
                >
                > > Jesteś naprawdę cudowna kobietą!
                >
                > odp: no w końcu ktoś mądrego coś powiedział, bo myślałem, że już nikt nie
                > wpadnie na tosmile)))
                >
                Ale ja, że tak powiem, wirtualnie na to wpadłam!!!smile)))
                • leeya :P 07.11.04, 00:34
                  Normalnie zaraz od tych komplementow to wpadne w samozachwyt...
                  Moja prababcia powiedziala mi kiedys, ze jezeli upadne, niewazne czy sie potkne
                  czy ktos mnie popchnie, mam wstac, otrzepac kurz i isc dalej z podniesiona
                  glowa. Bo ta podniesiona glowa najwazniejsza w zyciu jest. Cudowna to byla moja
                  prababcia, ja sie tylko stosuje do jej rad czasem z lepszym, czasem z gorszym
                  skutkiemsmile
                  A zycie czasem umie dac w kosc.. Coz, wychodze z zalozenia, ze dostajemy tyle,
                  ile uniesc zdolamy.
                  Pozdrowienia
                  Leeya
                  PS. Szymon, zajrzysz w koncu na priva czy nie?? tongue_out
                  • marcepanna Re: :hi leeya 07.11.04, 00:42
                    prababcia doskonala kobieta, mnie sie tez upadki zdarzaly, spox
                    a szymek zakuwa pewnie do kolejnego kolokwium wiec sie nie irytuj chlopaczkiem

                    pozdr serdecznie
      • okruszek100 marcepanna na prezydenta!!! no no no..pogratulować 06.11.04, 18:50
        mądrości życiowej- tak trzymaj- z tego co piszesz do końca życia bedziesz jak
        kryształ.Ale nie zapominaj,że " Ludzi nie należy sądzić według ich przyjaciół i
        znajomych.Judasz miał ptrzecież nienagannych"- to do tego,że " widziały gały co
        brały"
      • okruszek100 Leeya, Ty tutaj, słonko:)? 06.11.04, 18:55
        różnie ludzie mają tu dla Ciebie rózne pomysły.Mnie trochę potrzepało- jak już
        Ci się skończy cierpliwość- daj mi telefon do tej nexi.Powiem jej kilka
        ciepłych słówsmile wiesz, że ja za Tobą muremsmile
        Buzia.A swoją drogą- co za prostaczka z tej dziewuchy...Jakby co - to
        wiesz...zawsze mogę z nią pogadać jej jęzorem,żeby Ciebie oszczędzić. A na
        dodatek- mam duże stężenie hormonów w tej ciąży- wiesz,że to może oznaczać
        wszystkosmileZ ogromną Cię pozdrawiam sympatiąsmileLubię dziewczyny stąd i od nassmile
        ( "wszędy są drogi proste lecz i manowce są wszędy.O to zaś chodzi jedynie, by
        naprzód wciąż iść śmiało.Bo zawsze się dochodzi gdzie indziej niż dojść się
        miałosmile
        • leeya Re: Leeya, Ty tutaj, słonko:)? 06.11.04, 21:14
          Czesc Okruszkusmile

          Ja tutaj przez pomylke, ale jak wdac na dobre wyszlosmile)) Podobno freudowska ta
          moja pomylkasmile)) Ale jak dobrze pojdzie, to chyba bedzie trzeba sie tu
          przeniesc na stale ze wzgledu na statussmile))

          A tak poza tym to CO TY SIE KOBIETO CIEZARNA Z TAKIM CZYMS BEDZIESZ UZERACsmile)))
          Juz ja sobie dam z nia rade. Zawsze moge zmienic numer telefonu, albo
          zablokowac polaczenia od niej jak podpowiedziala Natasza... A kosztami exa
          obciaze, niech placi za wybryki nowej panismile)

          Trzymaj sie cieplutenko i jakby cos to daj znac, wiesz, ze ja do Wawy na pomoc
          jestem zdolna przyjechacsmile)

          Pozdrowienia
          Leeya
          • natasza39 Re: Leeya, Ty tutaj, słonko:)? 06.11.04, 22:18
            leeya napisała

            >Ja tutaj przez pomylke, ale jak wdac na dobre wyszlosmile)) Podobno freudowska ta
            > moja pomylkasmile)) Ale jak dobrze pojdzie, to chyba bedzie trzeba sie tu
            > przeniesc na stale ze wzgledu na statussmile))



            Che, che, miło mi z tego względu (chodzi, rzecz jasna o status!!!)


            A co do marcepanny... nie wiem jaka jest w zyciu, ale po postach sadzac, moze
            dlatego nie ma kłopotów z next i ex, bo czasem juz tak jest, że niektórzy
            zostawiaja przykre wspomnienia i wtedy ani pozytywnych, ani negatywynch emocji
            taka osoba nie rodzi.
            Po prostu było jej i nie ma i tyle!!!
            Dlatego to może nie kwestia klasy ale raczej emocji z osoba zwiazanych.
            Pozdrawiam cie leeya jak zwykle najserdeczniej jak umiem!!!
        • lilith76 Re: Leeya, Ty tutaj, słonko:)? 06.11.04, 23:55
          cha, cha, cha
          też mi wpadło do głowy, że w sytuacji krytycznej my ją zasypiemy sms-ami smile))
          • marcepanna natasza i leeya 07.11.04, 00:46
            Sorki dziewczyny jak zwykle nie doczytalam do konca
            natasza bosko napisala o twoim profesorku no i ty tez masz racje, w koncu z
            zycia sie bierze co najlepsze a po cholere masz tlumaczyc Nowej Profesorowej
            kardynalne zasady egzystencji w spolecznosci
            szkoda tracic zycia na szarpanine, masz racje Leeya

            pozdrawiam obie panie

            natasza wybornie pisze !
            • marcepanna leeya 07.11.04, 01:00
              teraz tez doczytalam o Arturze
              bardzo mi przykro
              tak serio, prosze odpowiedz jesli mozesz, co bardziej boli? smierc fizyczna czy
              emocjonalna?
              mnie sie wydaje ze jednak fizyczna, prawda?

              pozdrawiam
              • leeya Re: leeya 07.11.04, 07:52
                W moim przypadku bardziej bolala smierc fizyczna. Moze dlatego, ze nigdy
                wczesniej nie bylam tak szczesliwa, a jedna sekunda, jeden pieprzony pijak za
                kierownica przekreslil wtedy moje nadzieje, marzenia... Lezeli w tym samym
                szpitalu, sala obok sali. Jak Artur umarl ten dupek podszedl do mnie i
                powiedzial "Kurna Mala, glupio wyszlo"... Nieumyslne spowodowanie smierci i
                prowadzenie pojazdow mechanicznych w stanie nietrzezwym... Dostal 3 lata w
                zawieszeniu i zabrali mu prawo jazdy na rok.

                Wielokrotnie potem myslalam, co by bylo gdyby.. Ale nigdy w zyciu nie ma
                GDYBY!! Smierc emocjonalna jest o wiele latwiejsza do pogodzenia sie z nia.. W
                niej nie ma nic nieodwracalnego.. Umiera uczucie, czlowiek zyje, nadal jest
                ojcem, nadal moja corka w mniejszym lub wiekszym zakresie moze na niego liczyc.
                Moze dlatego, ze przezylam obie sytuacje tak do tego podchodze... Zdaje sie, ze
                nie wszystkie kobiety tak podchodza. Ostatnio moja kolezanka powiedziala o
                mezu, ktory ja zostawil, ze wolalaby, zeby on umarl, bo wtedy byloby jej
                latwiej. Jedyne co jej bylam w stanie powiedziec to zeby sie jej slowa w g...no
                zamienily.

                Leeya
                • leeya Re: leeya 07.11.04, 08:01
                  Przepraszam moderatorke za niecenzuralne slowo... Za szybko pisalam i nie
                  rzeczytalam przed wyslaniem...

                  I jeszcze dodam, ze ta "mala" powalila wtedy byka 180cm i wazacego z 90 jednym
                  ciosem przyprawiajac go o wstrzasnienie mozgu. Tyle mojego...
                  L.
                  • marcepanna Re: leeya 07.11.04, 08:24
                    nie mysl juz o tym gdyby
                    pozdr
                    • chalsia Do Marcepanny 07.11.04, 10:55
                      Mam prośbę, byś w przyszłości najpierw czytała uważnie CAŁY wątek, a dopiero
                      potem pisała posta. Dzięki temu będzie ogólnie milej.
                      Dziękuję i pozdrawiam,
                      Chalsia
                      • domali Re: Do Marcepanny 07.11.04, 10:57
                        chalsia napisała:

                        > Dzięki temu będzie ogólnie milej.

                        I nie bedzie takiej zabawnej sytuacji, ze najpierw na kogos 'najezdza', a potem
                        chwali jej zachowanie. Ale chyba to juz cecha charakterystyczna marcepanny smile
                        • konkubinka Re: Do Marcepanny 07.11.04, 19:47
                          tak serio Marcepanno to i mnie powalilo Twoje "dobre slowo "w ostatnim
                          poscie.Szok poprostu.Czytaj calosc zawsze jak chcesz os powiedziec albpo
                          informuj , ze tego nie zrobilas, plizzzz
                          • natasza39 Re: Do Marcepanny 07.11.04, 20:05
                            >tak serio Marcepanno to i mnie powalilo Twoje "dobre slowo "w ostatnim
                            > poscie

                            Mnie nie powaliło, ale zdębiałam.....
                            Może jestem jakas "inna", ale odpisuje zawsze po przeczytaniu wszystkiego!!!
                            Tym niemniej dzięki za to że w końcu przeczytałas i zrozumiałas.
                            A przyznanie sie do błędu jest cecha bardzo rzadką i chwalebną.
                            Chylę zatem czoła
                            • marcepanna natasza jestes the best 07.11.04, 20:16
                              ja po prostu nie wytrzymuje tego napiecia przed kompem i "odpalam" ))))
                              no wiesz emocje jak czytam

                              ale napisalas bosko do Leeya
                              • natasza39 Re: natasza jestes the best 07.11.04, 20:17
                                hehehe rozumiem, że podniecasz sie niezdrowo.
                                Marcepanno musi być z Ciebie "ogień nie kobieta"!!!smile))))
                            • marcepanna do Konkubinki 07.11.04, 20:19
                              Moja Droga

                              Dziewczyna przezyla tragedie i dlugo sie nie mogla zapewne podniesc z tego
                              (przynajmniej tak pisza ludzie po stracie ukochanego partnera) to czym ja ja
                              moge pocieszyc skoro ja nie pzrezylam takiej sytuacji?
                              moge tylko oddac czesc w milczeniu co uwazam zrobilam wlasnie w ostatnim poscie
                              do Leeya
                              • domali Re: do Konkubinki 07.11.04, 20:28
                                Mysle ze konkubinka miala na mysli to, jak wielka roznica byla miedzy Twoim
                                pierwszym i drugim 'wystepem' na forum. Mnie tez to porazilo, szczerze mowiac,
                                ale pamietajac Twoje poprzednie wpisy niebardzo sie zdziwilam...
                                • konkubinka Re: do Konkubinki 07.11.04, 21:13
                                  dokladnie, nigdy nie komentowalam Twoich wpisow na forum, nawet jak byly
                                  przykre dla mnie, niemam jakiegos nastawienia ANTY MARCEPANNA.Twoje wpisy w
                                  watku Leeyi tez byly przykre dla niej a teraz nagle sa mile.I nie wiem czy
                                  akurat dla Niej i jej sytuacji jestes wyrozumiala czy fakt jej tragedii Cie
                                  oniesmielil .Nie mam nic do Ciebie choc moja osobista sytuacje kiedys bardzo
                                  spłaszczylas ale uwazam ze powinnas dokladniej czytac wszystkie posty w
                                  watkach.Sama mam czasem z tym problem i wtedy o tym zawiadamiam OGÓŁ, nikt sie
                                  mnie wtedy nie czepia o brak wyrozumialosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka