Dodaj do ulubionych

To był najpiekniejszy dzień mojego życia :)))

30.01.05, 11:47
Od wczoraj jestem zona wspaniałego mężczyznysmile, ślub był wspaniały, przyjęcie
również, i nawet biała suknia byłasmile. ą zaczeło sie tak;
W czwartek przyjechała moja siostra z rodzicami, no i sie zaczeło
przymierzanie kostiumu, butów, itp. siostra namówiła mnie zeby w piatek
poszukac sukni wieczorowej, no i tak ze sklepu do sklepu szukałysmy z moja
siostra i mamą, jakiejś sukni, i tak trafiłysmy do salonu sukień slubnych, w
pół godziny wybrałyśmy suknie, stroik, po dwóch godzinkach jechałam na
przymiarke, z poprawkami, rano w sobote juz była do odebrania, byłam taka
szczęśliwa, mażyłam o tym aby iść w sukni ślubnej i marzenie się spełniło.
W sobotę rano czekał juz fryzjer, exstra fryzurka, makijaz zrobiłam sobie
sama, siostra odebrała sukienkę, z wypozyczalni, mój mąż był w szoku kiedy
mnie zobaczył,nikt nie wiedział o sukni oprucz moich rodziców i siostry,
teściowie byli w szoku i cała reszta, miałam być w kostiumie a tu taka
zmiana, jak to załatwiłyśmy w jeden dzień wszyscy zaawali to samo pytanie, no
i oczywiście bukiet ślubny, mój M zamówił piękny bukiet, potem USC, łzy stały
mi w oczach, ale trzymałam się jakoś, przeszedł stres,usmiechu dodał mi
świadek który nie mógł wyciągnąć obrączek z pudełeczka, trzesły mu się ręce,
gorzej niz mężowi, mąż z wrażenia, zacioł się już na końcu, ja jakos
wydusiłam z siebie tę przysięgę, byłam troszkę w szoku, no i potem obrączki
życzenia, i na przyjęciesmile Ale sie rozpisałam same wiecie jakie to przeżyciesmile
potem dołoże zdjęcia, ide cieszyć sie życiem i moją pełną rodziną.

Ale najleprze było to jak w piątek exsia zadzwoniła złożyc nam życzenia, i
oczywiście na końcu spytała kiedy przeslemy jej 100 zł zaległych alimentów,
tupet miała zarabiasty.smile))))

Dziekuję wam za wszystko podtrzymałyscie mnie na duchu, dodałyście odwagi,
teraz zaczynam nowy rozdział naszego życiasmile
Obserwuj wątek
    • geos Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 30.01.05, 17:07
      To gratuluje i baaardzo się cieszę :o)
      Będę prosiła o wskzówki przed pierwszym października bo taka mamy wstepnie
      ustaloną datę :o)
      Szczęścia na nowej drodze życia!!!
    • bei gratulki:) 30.01.05, 20:10
      panna młoda.......w białej pięknej sukni- to marzenie każdej dziewczyny....



      Swietnie- że się Tobie spełnily....Ty..on...SZCZESLIWI ...i oprawa taka, z
      której jestes zadowolonasmile
    • alka23 Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 31.01.05, 08:16
      z całego serca! gratulacje!!
      • olenka7958 Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 02.02.05, 22:28
        bede kolejna osoba, ktora ci pogratuluje. Zycze szczescia z calego sercasmile
    • lilith76 Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 31.01.05, 13:05
      gratulacje smile))
    • leat Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 31.01.05, 14:44
      Najserdeczniejsze gratulacje
      Dużo szczęścia i pogody ducha
      na prive masz niespodzianki smile
    • cymbeline Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 31.01.05, 21:56
      Kwiatuszku,
      wszystkiego NAJ NAJ NAJ !!!!
    • lideczka_27 Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 31.01.05, 22:06
      Wszystkiego dobrego na Nowej Drodze Życia! smile Byście kolejne lata mieli choć w
      połowie tak udane, jak ślub smile

      pozdrówki i kwiatków kosz dla Kwiatka smile
      www.madzia.olp.pl/gify03/lato/mis.gif

      lidka
    • iizaa Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 02.02.05, 10:37
      > oczywiście na końcu spytała kiedy przeslemy jej 100 zł zaległych alimentów,
      Hahhahahahahasmile))

      Bo na wesele, sukienkę, fryzjera itp. pieniązki był, a 100 zł. na alimety to
      zapewne zawrotna suma była.

      > tupet miała zarabiasty.smile))))

      Kto...? miał ten tupet....
      • e_r_i_n Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 02.02.05, 17:54
        iizaa napisała:

        > Bo na wesele, sukienkę, fryzjera itp. pieniązki był, a 100 zł. na alimety to
        > zapewne zawrotna suma była.

        A może weselę, sukienkę i fryzjera opłacili Kwiatkowi jej rodzice?
        • kwiatek1974 100 zł:)) 02.02.05, 20:00
          tę sto złotych poszło do czynszu, którego ona nie płaci, a my opłacamy chate w
          której ona mieszka, i te sto złotych, jest zaległe kilka miesięcy temu a nie
          miesiąc temu, po drugie, za suknie i fryzjera zapłaciła moja kochana siostra, a
          za imprezę my zapłaciliśmy rezugnując z polisy na życie, wiec chyba ci
          wyjaśniłam wszystko, zawrotna suma to nie jest ale ja nie będę nikomu
          fundowała, opłat za mieszkanie, wiec tupet ma i tyle.
          • capa_negra Powodzenia kwiatek 02.02.05, 20:59
            I oby tak dalej - wiecej spokoju, mniej nerwów i chęci odwetu smile a wszystko
            powoli sie ułoży
            Bądź szczęślwasmile
          • virtual_moth Przyczepię się 02.02.05, 22:31
            kwiatek1974 napisał:

            >oczywiście na końcu spytała kiedy przeslemy jej 100 zł zaległych alimentów,

            >ja nie będę nikomu fundowała, opłat za mieszkanie

            A więc to alimenty czy Wasza (Twojego męża) dobra wola/konieczność, by
            finansować jej czynsz? Pytam z ciekawościwink

            Pozdrawiam
      • kwiatek1974 Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 02.02.05, 20:02
        a może obchodzi cię jeszcze, kto zapłacił za moją bieliznęsmile) krytyka godna
        podziwu
        • virtual_moth Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 02.02.05, 22:36
          Uważam, że Izaa zadała słuszne pytanie. Nawet jeśli ślub finansował ktoś z
          Twojej rodziny, zaległe 100 zł wobec byłej żony (nie wiem z jakiego tytułu)
          jest kwotą kompromitującą. Dodam, ze nie chodzi mi o kompromitację exi.

          Pozdrawiam
          • kwiatek1974 kompromitacja 02.02.05, 23:01
            kobieto o jakiej kompromitacji ty mówisz, nie dość że płacimy alimenty to żeby
            dzieciaka mojego męża nie wyzucili na bruk a mojemu nie weszli na pensję,
            płacimy za chate w której mieszka ex i córa, przez kilka miesięcy kłamała że
            płaci my jej wierzyliśmy i 1000 znów do zapłacenia za chate zaległości, wiec
            nie maojąc pełnej sumy 1000 zł 100 zł mniej dostała alimentów, bo nie było
            wyjścia, i ja mam jej teraz zwracać, za co za to że po ślubie płace jej za
            chate, ludzie to przesada.pomyśl troszke o tym
            • cleopa Re: kompromitacja 03.02.05, 08:09
              Sprawa wyglada tak:
              byli małżeństwem, wprawdzie On mieszkał z Tobą i miał dziecko z Tobą.. ale
              byli małżeństwem!
              • cleopa Re: kompromitacja 03.02.05, 08:16
                zapomniałam zlożyć Ci serdeczne życzenia smile na nowej drodze życia...DUUUUUUUUżo
                szczęścia i milosci i spokoju!!!! smile
              • e_r_i_n Re: kompromitacja 03.02.05, 08:17
                cleopa napisała:

                > Sprawa wyglada tak:
                > byli małżeństwem, wprawdzie On mieszkał z Tobą i miał dziecko z Tobą.. ale
                > byli małżeństwem!

                No chyba od jakiegoś czasu już nie byli małżeństwem smile
                • cleopa Re: kompromitacja 03.02.05, 08:52
                  zastanawiam się dlaczego wątki Kwiatka wzbudzaja tyle emoci..smile?? przecież
                  każda z nas ma różne przeżycia dobre i złe..i różnego rodzaju przejścia...??
                  • e_r_i_n Re: kompromitacja 03.02.05, 10:29
                    Mysle, ze to pytanie powinnas zadac sobie smile Mnie ten watek nie emocjonuje. Za
                    dziwna jest chec 'dokopania' na sile.
    • the.mist Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 02.02.05, 10:45
      Gratuluję Kwiatku i wszystkiego dobrego smile)))
      • olenka7958 Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 02.02.05, 23:20
        Przepraszam, jestem tu nowa. Uwazam, ze nie mozna tak napadac na szczesliwa
        mezatke, w koncu dziewczyna chciala sie podzielic swoim szczesciem, a tu odrazu
        jej watki z innego postu wypominaja. Troche zyczliwosci moze, chociazby w takim
        dniusmileWiem, ze ciezko jest dojsc do porozumienia w tak delikatnych sprawach jak
        ex-next, najlepiej, by kazda z nas dostala kawalera, bez przeszlosci, ale skoro
        tak sie nie da, to trzeba jakos ze soba zyc i sie dogadywac. Pozdrawiam.
        • cz.wrona Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 03.02.05, 01:22
          Wszystkiego najlepszego na Wspólnej Drodze Życia ;-D
    • nareene Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 03.02.05, 08:10
      Zazdroszczę... Może nie samej uroczystości, bo nigdy nie miałam marzeń z
      cyklu "biała suknia i welon" ale stabilizacji. Powodzenia smile
      • kwiatek1974 Z całego serduszka dziekuję.... 03.02.05, 13:38
        bardzo wam dziekuje, za zyczenia, nie chce aby ktoś odbierał emocjonalnie to co
        pisze, to jest życie i dziele sie z wami tym co mnie spotyka. tak jak wy to
        robicie. Ale same powieccie czy pozwoliłybyscie sobie na płacenie, ex za
        mieszkanie kiedy wasz mąż tam nie mieszka 5 lat a i jest wymeldowany, chociaz
        zostae głównym najemcą??? chyba raczej nie, wiec ja tez na to nie pozwole bo
        spłacam jeszcze z M ich wspólne długi.
        • kjw77 Re: Z całego serduszka dziekuję.... 08.02.05, 15:08
          Jestem całkiem nowa na tym Forum.Zaczęłam je czytać i stwierdziłąm, że chcę się
          przyłączyć. A zwłaszcza przekonał mnie do tego tekst Kwiatka, o najpiękniejszym
          dniu w jej życiu.Gratuluję Ci z całego serca i troszeczkę Ci zazdroszczę. Ja
          narazie o tym tylko marzę, ponieważ mój M ma jeszcze nie do końca załatwione
          sprawy rozwodowe.Mieszkamy razem,bardzo się kochamy,ale na TEN DZIEŃ jeszcze
          musimy troche poczekać.

          Jeszcze raz szystkiego dobrego.
    • pom Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 03.02.05, 14:09
      Wszystkiego dobrego, Kwiatku.
      Badź szczęsliwa jak najdłużej.
    • marcepanna Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 03.02.05, 14:38
      Mam nadzieje ze sie podpisujac Kwaiatku w USC, podpisalas chociaz bez bledu ten
      papier....bo wiesz ze non stop robisz bledy ortograficzne
      • lilith76 Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 03.02.05, 16:05
        marcepanno, ty i strażnik moralności, i korektor jesteś. nie za wielki ciężar
        jak na jedne plecy?
      • e_r_i_n Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 03.02.05, 16:32
        W USC wpisuje sie tylko imie i nazwisko. W tym trudno zrobic blad. Ale Ty chyba
        panna jestes, wiec skad mozesz wiedziec smile)
      • nareene Re: To był najpiekniejszy dzień mojego życia :))) 03.02.05, 17:27
        Droga Marcepanno! Może by tak w ramach zachowania konsekwencji zacząć używać
        polskich znaków, przecinków i uważać na literówki? wink
    • kwiatek1974 marcepano 03.02.05, 17:39
      Jak zawsze musisz się czegoś przyczepić, bo byłabyś chora, szczerze mówiąc mam
      gdzieś, twoje uwagi, śmieszy mnie to, a jakbys nie wiedziała to ci przypomnę że
      posiadam pewną chorobę, i dlatego raz robie błędy raz nie, z polskiego z
      ortografi nie miałam piatek i nauczyciele szli mi na rękę, bo wiedzieli co jest
      granesmile)) nie bój sie o mnie w USC nie popełniłam żadnego błędu gdybym to
      zrobiła Maciej nie był by moim mężem. Następnym razem zaciśnij mocno zęby, nim
      skrytykujesz kogokolwiek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka