Dodaj do ulubionych

I po pogrzebie....

25.03.05, 19:06
Nie pogryzły się, nie pobiły bo.....zanim zaczeła sie ceremonia starszą córkę
tą "gorszą" zabrała erka - atak serca.
Na szczęście zyje - po erke dzwoniłam 2 x - cmentarz jest 700m od szpitala....
najpierw moje dane, jej dane a kobieta sie kończy... po paru minutach i
drugim telefonie spytałam sie czy chca mi zafundowac drugi pogrzeb
Jak wreszcie usłyszałam syrene to uwierzcie mi był to najpiekniejszy dzwiek
w moim zyciu.
Pogrzeb, potem stypa z której uciekliśmy po pół godziny do szpitala...goniły
nas komentarze młodszej siostry i niezadowolenie teściowej.
Nie rozumiem
Przejechała kobieta pół swiata na pogrzeb ojca, zaginął jej bagaż, prawie
sama umarła ( wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy jak z nia jest), jest taką sama
siostra męza jak młodsza i ktos ma i smie miec do nas pretensje, że
interesujemy sie jej losem.
Zapewne awansowaliśmy na czarne owce.
Wybieramy sie tam w Wielkanoc i nich mi ktos spróbuje coś powiedziec !!
Obserwuj wątek
    • kwiatek1974 Re: I po pogrzebie.... 25.03.05, 19:11

      współczuję, mam nadzieję że ci sie wszystko,ułoży pozdrawiam.
      • ania_rosa Re: I po pogrzebie.... 26.03.05, 01:18
        Wiesz Capa, lepiej być czarną owcą w dobrym towarzystwie, niż najbielszą z
        białych w towarzystwie podłym.
        Pociesz się, że najgorsze już za Wami.
        Zawsze mnie dziwi, skąd w ludziach taki pęd do tego, aby sobie zatruwać życie
        jadem- widac jednak Twoja teściowa i mlodsza szwagierka mają w tym jakiś
        psychologiczny interes. I oby im było z tym dobrze.
        Sama byłam świadkiem komentarzy, jak to atak serca pewnej osoby z
        rodziny "zepsuł komuś wesele". No cóż. Zapewne sama zainteresowana podle
        wybrała własnie dzień wesela, aby dostać ataku serca. I spotkałam się też z
        opiniami, jak to czyjś wypadek samochodowy był rzekomo afrontem dla rodziny
        zmarłego (bo uwaga zebranych podzieliła się także na troskę o ofiary tego
        wypadku).
        Sa ludzie i są klamki. Nic dodać, nic ująć.
        Trzymaj się, a szwagierce zyczę zdrowia i szybkiego dochodzenia do siebie.
        Rosa
    • balladynka Re: I po pogrzebie.... 26.03.05, 16:03
      Boze Capa, ale masz swietasad Trzymaj sie i pozdrawiam serdecznie.
    • lilith76 Re: I po pogrzebie.... 26.03.05, 18:34
      trzymaj się capa smile
    • capa_negra Złość ludzka nie zna granic 27.03.05, 08:40
      Starsza chciała wyciagnąc rekę do zgody.
      Dziś gdy będziemy u tesciowej mielismy "nagrać" ich spotkanie.
      Niestety.
      Wczoraj do mojej teściowej zadzwoniła z kondolencjami teściowa straszej
      siostry - młodsza córka wlneła słuchawka i było po rozmowie.
      Dzis tam idziemy...niechetnie.
      Mąz jest wściekły i mam jedynie nadzieję, ze nie wybuchnie.
      Dała bym wiel żeby dzis tam nie iśc, ale obowiązek wzywa.
      Ech niech sie stanie kwiecień.
      • pom Re: Złość ludzka nie zna granic 27.03.05, 19:41
        Capa, jak człowiek nie wie jak się ma zachować, to powinien zachować sie
        przyzwoicie.
        To, że tam idziesz to naprawdę heroizm. Ja bym nie poszła.
        Trudno.
        Żal mi ludzi, którzy karmią się nienawiścią i dla niej żyją.


        Po prostu nie daj sie zwariować.
        • gosza26 Re: Złość ludzka nie zna granic 28.03.05, 11:33
          Ja również, przed świętami, chciałam podjąć próby dogadania sie z kuzynka M.,
          która zreszta mieszka na parterze w domu. Wiecie jaki zarzut usłyszałam,że M.
          jest u mnie pod pantoflem(policjant od 15 lat w kryminalnym). No o,że mam
          dobrze bo mnie nie leje.
          ktos cos z tego rozumie bo ja nie??
          • natasza39 Bardzo współczuję.... 28.03.05, 21:35
            Ale jeszcze raz wychodzi na to, że nie można zyc nienawiścią.
            Nienawisc, zabija...
    • bei życie pisze dziwne scenariusze... 28.03.05, 21:19
      Czy nie wydawało sie Ci- ze to chory sen....
      no koszmar...
      pogrzeb.... kolejna osoba chora.....czekanie na karetkę...
      jak bardzo Ci wspólczuję....
      naprawdę- bardzo!
    • capa_negra Miałas pom racje - mowinniśmy nie iść 29.03.05, 09:57
      Zaczeło sie pieknie i miło , skończyło wojną.
      Podsumowując : najpierw teściowa chciała mnie "kupić" obiecując mi cóż ja to po
      jej smierci nie nadostaje (!!!) jak będę "grzeczna" oczywiście, potem mnie
      wykleła....., a przy okazji dowiedziałam sie, ze mam męza wariata chorego
      psychicznie wg teściowej oczywiście.
      Czuje sie jak strzęp człowieka, ciagle boli mnie zoładek, nie mogę spac ( albo
      nie spie do 3, albo juz się budze o 3).
      Jedno jest pewne - im dalej od nich tym lepiej.
      Mam serdecznie dość.
      • gosza26 Re: Miałas pom racje - mowinniśmy nie iść 29.03.05, 11:06
        capa_negra napisała:

        > Zaczeło sie pieknie i miło , skończyło wojną.
        > Podsumowując : najpierw teściowa chciała mnie "kupić" obiecując mi cóż ja to
        po
        >
        > jej smierci nie nadostaje (!!!) jak będę "grzeczna" oczywiście, potem mnie
        > wykleła....., a przy okazji dowiedziałam sie, ze mam męza wariata chorego
        > psychicznie wg teściowej oczywiście.
        > Czuje sie jak strzęp człowieka, ciagle boli mnie zoładek, nie mogę spac (
        albo
        > nie spie do 3, albo juz się budze o 3).
        > Jedno jest pewne - im dalej od nich tym lepiej.
        > Mam serdecznie dość.

        --------
        Niestety wiem co czujesz chyba dzisiaj pójde na spacer......
      • pom Re: Miałas pom racje - mowinniśmy nie iść 29.03.05, 11:58
        Capa, to odseparujcie się od nich. Raz a dobrze.

        Tacy ludzie wysysają cała energię człowieka. Są jak wampiry energetyczne, przy
        których traci się chęć do życia.
        Ja tak zrobiłam ze swoim ojcem i całą jego rodziną. Jaka ulga. Boli, że jest jak
        jest ale to mniejszy ból i strata, bo tracisz tylko ludzi, którzy Ciebie niszczą
        ale przynajmniej nie niszczysz siebie.

        Masz nauczkę, oby na całe życie. Nie chodź, nie spotykaj się, nie kontaktuj. I
        nie słuchaj co o Tobie mówią innym. To wyjdzie Ci jedynie na dobre.
        Do nich wróci to wszystko, czym karmią innych. Nalezy tylko współczuć... ale z
        daleka.
      • cleopa Re: Miałas pom racje - mowinniśmy nie iść 29.03.05, 12:33
        Kochana Capo smile ja juz dawno dalam sobie spokój z takimi fałszywo rodzinnymi
        relacjami.. Nie chcą żyć w zgodzie jak normali ludzie i jak rodzina to nie! Ja
        bym na Twoim miejscu dała sobie spokój i nie uczestniczyla we wszelkich
        uroczystościach rodzinnych, no bo z jakiej racji?? w imię czego?? niech sobie
        radza sami i zyją w swoim piekiełku..Nawet na swięta ,ur czy imeniny bym nie
        chodziła!
        • cleopa Re: Miałas pom racje - mowinniśmy nie iść 29.03.05, 12:34
          acha i żeby nie bylo...ja po 13 latach tak zrobiłam zerwałam wszelkie kontakty
          i wiesz co...czuję sie znacznie lepiejsmile
          • gosza26 Re: cleopa 29.03.05, 12:36
            dziękuję, w imieniu własnym bo chyba tego mi było potrzeba.
    • capa_negra Re: I po pogrzebie.... 29.03.05, 19:26
      Muszę sobie to wszystko dobrze przemysleć.
      Jedno jest pewne - szybko tam nie pójde.
      I jeszcze coś.
      "Wszyscy" w mniejszym lub większym stopniu za takie, a nie inne stosunki między
      dziecmi "winili" teścia...a ja mam wrażenie ze sprawdziło sie czarno na białym
      stare przysłowie , że mężczyzna jest głową, a kobieta szyja która ta głowa
      kręci.
      Do tej pory nie chciałam sie separowac od rodziny męza, który w jakims sensie
      powrócił "na łono rodziny" po ilus tam latach i tylko dlatego, że sie ze mna
      żenił i chciał bo było "porządnie" nie chciałam bo sama z własna matka nie
      rozmawiam od 20 lat.
      Ale niestety w stosunku co do niektórych ludzi to jedyna skuteczna metoda.
      Wracam powoli do zywych - ostatni raz taka "telepawkę" miałam w szczytowej
      chwili rozwodu rodziców.
      Zazdroszę męzowi, on jest do swojej famili przyzwyczajony i już dawno nauczył
      sie ich olewać.
      Czas na mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka