Za każdym razem jak czytam posty, w których piszemy o Ex per „nasze eksie”
przypomina mi się bardzo fajny kawał, może go jeszcze nie znacie…

)
Siedzi mąż z żoną w restauracji, jedzą kolację, aż tu nagle do męża podchodzi
piękna młoda dziewczyna i całuje go prosto w usta. Żona w osłupieniu rzecz
jasna, pyta kim jest ta pani i co to w ogóle znaczy. On bez skrępowania
odpowiada, że to jego kochanka.
- O nie mój drogi – wykrzyknęła – albo ona albo ja, wybór należy do ciebie
Na te słowa mąż ze stoickim spokojem odpowiada:
- Dobrze kochanie, tylko pamiętaj, że na tym kończą się kolacje w drogich
restauracjach, week-end’y w Paryżu i wczasy na Karaibach. Wybór należy do
ciebie
Zanim zona zdążyła odpowiednio zareagować do tejże samej restauracji wszedł
ich wspólny znajomy z równie piękną długonogą kobietą, nie będącą by najmniej
jego żoną.
- Czy to nie jest przez przypadek Władek? I kim jest ta kobita – pyta żona
- Tak to jest Władek, a ta pani to właśnie jego kochanka – odpowiada mąż
- A ty wiesz, nasza zdecydowanie jest ładniejsza …