adwokatdiabla
03.03.06, 13:36
rozpisałam się tu w grudniu, potem tylko podczytywałam... teraz... no jest
nieźle, mieszkamy razem ale włącza mi się faza strachu, niedawno zmarł
szwagier Mojego Narzeczonego, był tylko 5 lat starszy od niego i... no co
będzie jak... ? przecież eksia nie zajmie się dziećmi, bo teraz juz nawet nie
trzeźwieje a dzieci nie widziała od lipca. poza tym, chcę kupić mieszkanie,
tzn. kupić je i wynająć, tak, żeby miec zabezpieczone tyły. po trzecie - żyję
w swoim własnym świecie, nie angażuję się w sprawy " rodzinne". chyba się
boję. pozdrawiam.