Dodaj do ulubionych

humory potwora

09.05.06, 19:41
Dlaczego dziecko u mamy jest nieszczesliwe...? Zawsze kiedy wraca do nas od
niej pierwsze pól dnia jest wsciekly, nie gada, nie je, nie chce robic lekcji.
Po kilku godzinach mu przechodzi i zwykle potem jest juz ok - smieje sie,
zartuje, opowiada co bylo w szkole itp. Czasami sil nam brak. Chyba zapisze
sie do psychologa i bede z nim w ramach terapi konsultowac jak nalezy
rozmawiac z 13-letnim chlopakiem. Myslicie, ze to mialoby sens?
Moglabym miec to w nosie - niech M. sie meczy - ale jakos nie potrafie, tym
bardziej, ze czasami udaje mi sie do potwora jakos dotrzec. Czy nie lepiej by
bylo, gdby na stale mieszkal z nami?
Obserwuj wątek
    • m-m-m Re: humory potwora 09.05.06, 19:58
      To też sprawa hormonów. W tym wieku zaczyna się z nimi ostra jazda. Jakby nawet
      z Wami mieszkał to i tak humory będą mu się zmieniały co chwila. Na razie to
      tak wygląda, że akurat zły przychodzi od mamy, ale to niekoniecznie jedyna
      przyczyna.
      • atenais Re: humory potwora 09.05.06, 20:07
        wiem... zdaje sobie z tego sprawe, ale ona ma wybitny wplyw na to... juz pól
        roku temu tamta babcia wmawiala Mlodemu, ze M. ma go w dupie, ze o niego nie dba
        i ze mu na nim nie zalezy. Mlody wydzwanial i pytal M. czy to prawda. Rozumie,
        ze nie - ale po weekendzie z mama, babcia i kuzynami nie wyglada szczesliwie.
        Ona przy kuzynach wydziera sie na Mlodego, po czym do nich zwraca sie normalnym
        glosem... jak on ma sie czuc sad
    • tarzynka Re: humory potwora 09.05.06, 20:11
      Skad wiesz, ze u mamy jest nieszczesliwe? Powiedzial Ci? A moze tacie? Takie
      szybkie wyciaganie wnioskow moze narobic wiecej szkody niz pozytku. 13 latek to
      juz nastolatek - wiek trudny. Na pewno wolalby, zeby jego rodzice byli razem,
      nawet jesli z punktu widzenia doroslych to niemozliwe. Moze po prostu smutno mu,
      ze juz z mama nie jest i musi sobie z tymi emocjami poradzic. Na przyklad. Moze
      byc rowniez sto innych powodow takiego zachowania, ktore by nam do glowy nie
      przyszly.
      Do psychologa mozesz pojsc, jesli ma Ci to pomoc. Zawsze mozna sprobowac wink.
      Co do mieszkania z Wami na stałe: a co potwor o tym sadzi?
      • atenais Re: humory potwora 09.05.06, 20:23
        Co do mieszkania z nami - to chce. Ale to delikatna sprawa. Jego mama nie jest z
        M. juz 10 lat, a ja pojawilam sie dopiero 2,5 roku temu. Ona niestety
        "postanowiła" nie układać sobie zycia - twierdzi, ze po raz drugi nie bedzie sie
        pakowala w bagno pt. "facet". Młody jest niestety jej jedynym celem w zyciu, a
        jescze wiekszym celem jego dieta. Ma celiaklie - nie toleruje glutenu. Ale ona z
        tego zrobila jakis obled - Młody jest wychowywany w poczuciu, ze jest inny, a
        wycieczka klasowa to rozpacz. 3 miesiace walczylismy aby mogl pojechac.
        To nie tak, ze jak jest u nas to jest smutny, ze nie jest u mamy. Ale wiem, ze
        to nie takie proste, ze na pewno ja kocha i ze chcialby mieszkac razem z
        obojgiem rodzicow.
    • krokusowo Re: humory potwora 14.05.06, 13:25
      Oczywiście nie wiem jak to wygląda u Was, mogę jedynie podzielić się moimi
      obserwacjami w relacjach z Młodą. Doświadczenie przebywania z Młoda nauczyło
      mnie, że nie należy wyciągać jednoznacznych wniosków z tego co mówi. Młoda mówi
      to co czuje w danej chwili... i ta chwila jest najważniejsza... wygada się i
      jej przechodzi... dalej wraca do domu i dalej kocha swoją Mamę. Mimo, ze miewa
      z nią na tyle silne konflikty, ze usłyszeliśmy już klika razy, ze chce sie do
      nas przeprowadzić... Tylko, że to jej chce nie jest świadome (mimo 12 lat) ...
      ona szuka sposobu na rozwiązanie konflitów... przeprowadzka do nas jest jednym
      z nich. A przecież Ona musi się uczyć rozwiazywać problemy, a nie uciekać przed
      nimi... Przeprowadzka dla niej to byłaby zmiana w życiu ogromna i z pewnością
      nie wyglądałaby tak jak Ona sobie ja wymyśliła...
      Młoda ma tendencję do bardzo emocjonalnego oceniania sytuacji w jakich jest,
      zdałam sobie z tego sprawę jak byłam świadkiem jej relacji z sytuacji w których
      byliśmy razem... zupełnie zaskakujące dla mnie wyciągła wnioski...
      A jeszcze z ciekawostek.. miała napisać ostatnio wiersz o swojej rodzinie...
      napisała o nas... miły, ciepły wiersz ... zastanowiło mnie dlaczego o nas?
      Przypuszczam, że dlatego, że u nas się wiecej dzieje niż jak przebywa z
      Mamą... smile
      • tarzynka Re: humory potwora 15.05.06, 12:27
        > z nią na tyle silne konflikty, ze usłyszeliśmy już klika razy, ze chce sie do
        > nas przeprowadzić...
        te konflikty wcale nie muszą być strasznie silne, sama pamiętam, jak w momencie
        jakiejś sprzeczki z rodzicami, wypaliłam im, że jak tylko skończę 18 lat, to się
        wyprowadzam do dziadków (do innego miasta). Sprzeczka była o jakieś głupstwo
        zapewne, bo nie pamiętam, ale tej groźby wyprowadzki mama długo nie mogła mi
        darować. Dzieci próbują manipulować, próbują na ile mogą sobie pozwolić. Przy
        rozwiedzionych rodzicach łatwiej im coś osiągnąć takim postępowaniem. Nie jest w
        tym nic strasznego, byle nie budować sobie na takich tekstach obrazu eks.
        Zazwyczaj jest zawałszowany, bo ma się do eks jakieś żale i tak po cichutku jest
        się zadowolonym, że to taki okropny ludź. Poza tym podświadome uczucie
        rywalizacji o dzieci - pojawia się całkiem często i takie teksty dziecka mile
        głaszczą nasze ego, że my fajniejsi jesteśmy.


        > A jeszcze z ciekawostek.. miała napisać ostatnio wiersz o swojej rodzinie...
        > napisała o nas... miły, ciepły wiersz ... zastanowiło mnie dlaczego o nas?
        > Przypuszczam, że dlatego, że u nas się wiecej dzieje niż jak przebywa z
        > Mamą... smile
        Być może, a równie dobrze z tego powodu na przykład, że z mamą przebywa na
        stałe, jest jej pewna. Natomiast tatę ma za rzadko, jest dla niej ważny i chce o
        niego pozabiegać, pochwalić się przed innymi, że jest członkiem jego rodziny.
        • bei humory 25.05.06, 11:54
          ....no każdemu byłoby przykro, ze dom ma dzielony na dwa....za każdym razem
          potrzebuje czasu na aklimatyzację....ważne, ze zły nastroj przechodzismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka