atenais
09.05.06, 19:41
Dlaczego dziecko u mamy jest nieszczesliwe...? Zawsze kiedy wraca do nas od
niej pierwsze pól dnia jest wsciekly, nie gada, nie je, nie chce robic lekcji.
Po kilku godzinach mu przechodzi i zwykle potem jest juz ok - smieje sie,
zartuje, opowiada co bylo w szkole itp. Czasami sil nam brak. Chyba zapisze
sie do psychologa i bede z nim w ramach terapi konsultowac jak nalezy
rozmawiac z 13-letnim chlopakiem. Myslicie, ze to mialoby sens?
Moglabym miec to w nosie - niech M. sie meczy - ale jakos nie potrafie, tym
bardziej, ze czasami udaje mi sie do potwora jakos dotrzec. Czy nie lepiej by
bylo, gdby na stale mieszkal z nami?