Dodaj do ulubionych

no i kicha

01.06.06, 11:32
i mała ma ospe.
i na slub pewnie nie przyjdzie.
A tak sie cieszylasad

no powtarzam sobie, ze tak moze mialo byc, ze to zycie zadecydowalo za nas o
obecnosci malej...

ech. ja to jestem, najpierw uwazam ze nie ma jej byc, a potem latam z nia,
kiecki kupuje i sie ciesze, a jak jej nie bedzie, bedzie mi cholernie smutno.
ech.
Obserwuj wątek
    • geos Re: no i kicha 01.06.06, 11:57
      Bo sie cos zmieniło między toba a małą od czasu jak podjełas pierwszą decyzję :o))
      Poukładało się.
      Do soboty jeszcze ciut czasu zobaczysz może sie uda
    • tarzynka Re: no i kicha 01.06.06, 12:01
      Rzeczywiście kicha. Mała jest mała, istnieje szansa, że ospę przejdzie lekko,
      ale chyba jednak nie zdąży, żeby być na ślubie sad, a przeziębić na pewno nie wolno.
      Zawsze możecie wykorzystać pomysł spędzenia z nią dnia na placu zabaw czy w
      innym atrakcyjnym miejscu. Taki "ślub dla małej", żeby mogła włożyć nową
      sukienkę. Może nawet Wy ubierzecie się w stroje ślubne, ale byłaby sensacja wink.
    • jayin Re: no i kicha 01.06.06, 12:21
      ciemnanocka napisała:

      > i mała ma ospe.
      > i na slub pewnie nie przyjdzie.
      > A tak sie cieszylasad

      Uuu.. Szkodasad
      W takim razie przechomikujcie jej kawałek weselnego torta i róbcie dużo zdjęć, żeby później mogla sobie pooglądaćsmile

      A może po ślubie, w czasie "imprezy" zadzwońcie do małej? Żeby miała chociaż "ersatz" wspólnej waszej obecności tego dnia smile
    • m-m-m Re: no i kicha 01.06.06, 12:40
      Nocko, jak mała wyzdrowieje, koniecznie pójdźcie z nią do fotografa. Zróbcie
      jej serię zdjęć w sukieneczce, w której powinna by była być na ślubie.
      Będzie miała pamiątkę i to choć trochę jej wynagrodzi brak obecności na Waszej
      uroczystości.

      Ps. To nie jest mój pomysł z tą fotografią. Mam sama takie zdjęcia z
      przedszkola, kiedy to z powodu choroby nie poszlam na bal, a wszystko już
      miałam przygotowane i włśnie balową suknię też smile))
    • jula55 Re: no i kicha 01.06.06, 13:40
      Nie przejmuj sie - widocznie tak mialo byc. Moze to nawet lepiej.

      PS A nie ma juz mozliwosci oddania tej sukienki?
      • m-m-m Re: no i kicha 01.06.06, 13:57
        PS A nie ma juz mozliwosci oddania tej sukienki?


        Ręce mi opadły. Zabierać jej sukienkę? Nie dosyć, że w niej nie wystąpi na
        uroczystości to w ogóle ją odebrać, bo przecież nie będzie potrzebna?
        Kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera (zasłyszane X lat temu we
        własnym przedszkolu).
      • ciemnanocka Re: no i kicha 01.06.06, 14:20
        jula, nawet na mysl mi nie przyszlo, zeby sukienke oddawac!!!

        kurcze, a to moje narzekanie moglo tak zostac zrozumiane???????

        Na hustawki idziemy tak czy inaczej, a za 2 tygodnie na slub kuzynki, wiec
        kiecke ubierze... ale kurcze szkoda...
        • jula55 Re: no i kicha 03.06.06, 12:10
          Nie tylko myslalam, ze nie bedzie juz potrzebna, a wy pewnie i tak macie teraz
          sporo wydatkow smile. Ale skoro sie przyda, to jasne ze nie ma sensu oddawac.
          Udanego slubu!
      • kasia_kasia13 Re: no i kicha 01.06.06, 17:16
        > PS A nie ma juz mozliwosci oddania tej sukienki?

        Nie wiem, jak to skomentowac.
    • ciemnanocka Re: no i kicha 01.06.06, 20:20
      mala podobno oswiadczyla swojej mamie, ze nie wazne jak sie bedzie czula i jak
      mocno bedzie chora idzie na slub taty.
      jedynym jej problemem jest jak bedzie wygladac, co chwila do lustra chodzi i
      narzeka ze wyglada fatalnie.
      zatem moze jej troche przez te 2 dni przejdzie.
      cholera ja juz sama nie wiem czy moze jakos moglaby sie ubrac cieplo i na ten
      slub jechac...
      • e_r_i_n Re: no i kicha 01.06.06, 20:22
        Ciepłe ubranie przy ospie raczej nie jest konieczne wink Natomiast moze jeszcze
        zarazac.
      • glonik Pytanie zasadnicze 01.06.06, 22:13
        Czy Małą już wysypało, czy jeszcze nie? Bo jak nie, to zaraża. Jak jest
        wysypka, to do ludzi można puścić, ale żeby faktycznie nie zmarzła.
        Nocka, Kochana, Ty się teraz sobą zajmij. Piękniej i blask z Siebie dobywaj, a
        Malutkiej, jak Cię zdążyłam poznać, na pewno coś zafudujecie, co Jej wynagrodzi.
        Ja ospę przeszłam w wieku starczym i to mi starczy.
        BĘDZIE DOBRZE. Obiecuje Ci to glonik nadmorski.
        Pozdrawiam Was serdecznie.
        • ciemnanocka Re: Pytanie zasadnicze 01.06.06, 22:55
          ponoc wysypalo...

          nie cierpie sprzatac!!!!
          kurde a musze, bo goscie jadąsmile
        • asia297 Re: Pytanie zasadnicze 01.06.06, 23:00
          Ospą wietrzną można zarazać drugą osobę az do momentu zaschnięcia strupków;
          jestem tego pewna. Poza tym dziewczynka rzeczywiście nie powinna si przeziębić,
          powikłania nie są wcale rzadkie. Zyczę więc parze młodej wszystkiego naj, naj,
          a malutka niech zrobi sobie może z Wami pamiątkowe zdjęcia w tej ślicznej
          sukience.
          • lilith76 Re: Pytanie zasadnicze 02.06.06, 09:45
            dwóch lekarzy powiedziało nam (ostatnio ospę przeszyły dzieci M i on sam), że
            osoba zaraża przed wystąpieniem krost, kiedy krosty już są jest ok.

            my z chorym na ospę Małym pojechaliśmy na wieś. był cały w białe kropki, więc
            nie pokazywaliśmy go światu, ale energię miał niespożytą - biegał godzinami po
            podwórku.
            przez pierwsze 2-3 dni miał lekką gorączkę i był w domu, potem temperatura
            spadła i czuł się jak zdrowy. do dziś jest zdrowy.

            ale to zawsze decyzja matki i ojca.
            • zielnaa Re: Pytanie zasadnicze 02.06.06, 13:57
              lilith, nie będę zanudzać opowieściami o chorowaniu na ospę moich dzieci, ale
              obaj, mimo zastosowanych środków ostrożności mieli powikłania - były to ostre
              choroby zakaźne, którymi zaraziły się od innych osób, a nie przeziębienia. W
              późniejszych rozmowach z pediatrą dowiedziałam się, że zachorowanie na ospę
              skutkuje gwałtownym spadkiem odporności i dla dobra dziecka lepiej nie narażać
              go na kontakt z dużymi zbiorowiskami ludzi, czyli np. trzeba być ostrożnym z
              przedszkolem, szkołą. Wg mnie kościół też pod to podchodzi.
              Ale co kto uważa...
              z.
              • lilith76 Re: Pytanie zasadnicze 02.06.06, 14:41
                ok
      • zielnaa Re: no i kicha 02.06.06, 08:51
        nocko,
        po ospie wietrznej bardzo spada odporność. Dzieko powinno zostać w domu
        przynajmniej do czasu zaschnięcia strupków, i to nie tylko dlatego, że może
        kogoś zarazić, tylko dlatego, że bardzo łatwo może coś od kogoś złapać i
        powikłania gotowe.
        pozdrawiam
        zielnaa
        ps. witam na forum

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka