Dodaj do ulubionych

po rozprawie

14.07.06, 14:08
Taaa.
No to została ustalona kwestia widzeń, zobaczymy jak to będzie wyglądało w
praktyce.
Alimenty pozostają na dotychczasowym poziomie, bo zmienił się sędzia i musi
się zapoznać z materiałem dowodowym. Ma się zapoznawać do 5 września. Oni to
mają fajne życie, nie muszą się z niczym śpieszyć. Czyli będziemy musieli
zapłacić adwokatowi za kolejną rozprawę. I nie wiadomo za ile następnych.
Chyba całkiem osiwieję pod tą farbą.
Czy to się musi tak ciągnąć? A jak sędzia się znowu zmieni i będzie się musiał
zapoznawać? I ile razy może się zmieniać? Do d... to wszystko. Nawet nie mogę
się upić po karmię piersią, a poza tym i tak nie mam za co.
Pozytyw - sędzia nie podniósł alimentów i pokrzyczał na adwokata żony, żeby
się nie wymądrzał, bo zna prawo i nie trzeba go pouczać.
Miłego weekendu, dziewczyny
Obserwuj wątek
    • joaska80 Re: po rozprawie 14.07.06, 15:11
      Szkoda,ze u Ciebie tak.U mnie bez problemow i zadnych niespodzianek!!!!teraz
      musi sie uprawomocnic!Oby do tego czasu z niczym nie wyskoczyla! Kurcze,ale sie
      ciesze!!!!!!Wiem,ze duzo jeszcze przed nami,ale najwazniejsze juz prawie
      zalatwione!Prawie 2 lata to trwalo i doczekalam sie!!!!Ale super!!!I juz
      niedlugo zostane jedna z Was-LEGALNA macoszka!!!Buziaki!trzymaj sie!
      • zetla Re: po rozprawie 14.07.06, 15:28
        Fajnie, że się udało, bo myślałam o Tobie.
        Cieszę się, że teraz przynajmniej chłop się będzie mógł widywać z małym
        (ograniczanie spotkań jest źle widziane w sądzie, więc chyba nie będzie utrudniać).
        Pa
    • khaldum Re: po rozprawie 18.07.06, 23:09
      smile wiesz na czym stoisz...

      my już mamy za soba 2 rozprawy, a w czwartek czyli za 2 dni kolejna. NM już ma
      dosyć, podpisał pełnomocnictwo adwokatowi i na najbliższej rozprawie go nie
      będzie, nie dostał wezwania. Martwi nas to, bo mają zeznawać świadkowie w
      sprawie dzieci.

      oby do czwartku ... i żeby nie podnieśli alimentów ...
    • reksia Re: po rozprawie 04.08.06, 08:24
      jak poważny był Twój problem z ograniczeniem widzeń?jakie mieliście argumenty
      by przekonać sędziego?a i jeszcze jedno pytanko czy zwracaliście się
      jednocześnie o zmniejszenie alimentów?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka