joaska80
28.10.06, 19:59
Ja tez sie musze wyzalic.Wlasnie poklocilam sie z siostra.Mieszka w innym
miescie i niedlugo maja byc chrzciny jej coreczki(ja bede chrzesna).No i jest
problem,oni mieszkaja z tesciami i wlasnie sie dowiedzialam,ze moj NM nie jest
mile widziany,dlatego,ze jest rozwodnikiem i u tesciowej w domu nocowal nie
bedzie.Jak jezdzilam wczesniej z chlopakiem to bylo ok,ale z
rozwodnikiem-NIE!!!Dobrze,ze mnie uswiadomila,bo moj NM bardzo chcial jechac i
planowalismy nawet wyjazd na jeden dzien,to miala byc niespodzianka.Kazdy jest
madry,jak nie przeszedl tego co on.Jest nam bardzo przykro.Przekreslili
go,nawet go nie znajac.tylko dlatego,ze jest rozwodnikiem!!!Powiedzial,ze nie
bedzie sie pchal,jak go nie chca i NIGDY tam nie pojedzie!!! I ja tez
zreszta!!Na te chrzciny musze,ale wracam na nastepny dzien.Moi rodzice takze
sa oburzeni ich podejsciem.Ale pewnie jeszcze nie raz cos podobnego
uslyszymy.Tylko przykro,bo to moja rodzona siostra.