Dodaj do ulubionych

Przykro mi...

28.10.06, 19:59
Ja tez sie musze wyzalic.Wlasnie poklocilam sie z siostra.Mieszka w innym
miescie i niedlugo maja byc chrzciny jej coreczki(ja bede chrzesna).No i jest
problem,oni mieszkaja z tesciami i wlasnie sie dowiedzialam,ze moj NM nie jest
mile widziany,dlatego,ze jest rozwodnikiem i u tesciowej w domu nocowal nie
bedzie.Jak jezdzilam wczesniej z chlopakiem to bylo ok,ale z
rozwodnikiem-NIE!!!Dobrze,ze mnie uswiadomila,bo moj NM bardzo chcial jechac i
planowalismy nawet wyjazd na jeden dzien,to miala byc niespodzianka.Kazdy jest
madry,jak nie przeszedl tego co on.Jest nam bardzo przykro.Przekreslili
go,nawet go nie znajac.tylko dlatego,ze jest rozwodnikiem!!!Powiedzial,ze nie
bedzie sie pchal,jak go nie chca i NIGDY tam nie pojedzie!!! I ja tez
zreszta!!Na te chrzciny musze,ale wracam na nastepny dzien.Moi rodzice takze
sa oburzeni ich podejsciem.Ale pewnie jeszcze nie raz cos podobnego
uslyszymy.Tylko przykro,bo to moja rodzona siostra.
Obserwuj wątek
    • m-jak-magi Re: Przykro mi... 28.10.06, 20:03
      jestem zaszokowana ciemnogrodem jaki prezentuja tesciowie twojej siostry.
    • khaldum Re: Przykro mi... 28.10.06, 20:07
      Wynajmij hotel,
      podziękuj za gościnę, jeśli teściowa siostry nie zrozumie to wyjaśnij jej że
      ŻYJESZ z rozwodnikiem i nie masz zamiaru grać świętej dla jej dobrego samopoczucia

      jestem pewna że siostra zrozumie, jeśli nie dziś to kiedyś...

      trzymaj się
    • lilith76 Re: Przykro mi... 30.10.06, 09:19
      Zrezygnuj z bycia matką chrzestną i nie jedź w ogóle na chrzciny.
      Żyjąc z rozwodnikiem i tak nie dostaniesz rozgrzeszenia przy spowiedzi, a nie chcesz chyba trzyamć dziecka do chrztu bez tego?
      • kicia031 Re: Przykro mi... 30.10.06, 10:44
        Zrezygnuj z bycia matką chrzestną i nie jedź w ogóle na chrzciny.
        > Żyjąc z rozwodnikiem i tak nie dostaniesz rozgrzeszenia przy spowiedzi, a nie
        c
        > hcesz chyba trzyamć dziecka do chrztu bez tego?

        Zgadzam sie calkowicie. Siostra chyba nie przemyslala sprawy od strony
        duchowej, a i towarzysko chyba nie potrafila sie znalezc.

        I nie przejmuj sie, takie zachowania swiadcza zle nie o tobie, czy twoim
        partnerze, tylko o autorach zachowan.
        • joaska80 Re: Przykro mi... 30.10.06, 14:34
          Wlasnie sie nad tym zastanawiam,nad rezygnacja.Bo co z tego,ze pojde do
          spowiedzi i pomine kilka szczegolow lub naklamie.To chyba nie o to chodzi.A
          biorac pod uwage ich podejscie do mojego zwiazku chyba nie bede najlepszym
          przykladem dla ich dziecka.
        • joaska80 Re: Przykro mi... 30.10.06, 15:46
          No i jeszcze sprawa jechanie lub nie.Czy rzeczywiscie powinnam sie uprzec i nie
          jechac bez NM???Czy odpuscic i jechac sama?przeciez to moja siostra i jedyna
          siostrzenica.Sama juz nie wiem.
          • mikawi Re: Przykro mi... 30.10.06, 15:52
            szczerze mówiąc dziwi mnie postawa twojej siostry; rozumiem, że nie chce
            wchodzić w konflikt z teściami z którymi mieszka, ale w ten sposób pozwala by
            teściowe decydowali o jej życiu. To rodzice powinni decydować kogo zaprosić na
            chrzciny swojego dziecka a nie dziadkowie. Teraz teściowie decyduja kto będzie
            na chrzcinach, za chwilę będą się wtrącać w sposób wychowania dziecka. Moim
            zdaniem uległość siostry do niczego dobrego jej samej nie doprowadzi. Im
            wczesniej ustali granicę ingerowania teściów w swoje życie tym lepiej będzie
            dla niej i jej rodziny.
          • m-jak-magi Re: Przykro mi... 30.10.06, 15:54
            ja pojechalabym tylko do kosciola przez szacunek do dziecka ktore nie jest
            niczemu winne. po mszy wrocilabym do domu. skoro twoj partner nie jest mile
            widziany to ty rowniez i masz prawo zamanifestowac swoj sprzeciw wobec takiej
            postawy.
    • joaska80 Re: Przykro mi... 30.10.06, 16:06
      To by bylo najlepsze wyjscie,ale chrzest ma byc przed msza wieczorna,a ta
      miejscowosc jest tak malym miasteczkiem,ze nawet nie ma mozliwosci zadnego
      noclegu i autobusy juz o takich godz.nie jezdza!!naprawde!!!a ja samochodu nie
      mam.Wiec chyba i tak bylabym skazana na zostanie na noc u nich.
      • m-jak-magi Re: Przykro mi... 30.10.06, 16:37
        no to chybabym nie pojechala.
      • mrs_ka Re: Przykro mi... 30.10.06, 17:08
        mam nadzieję, że w ogole nie rozważałaś opcji "nakłamania przy spowiedzi i
        pójścia do komunii" tylko źle Cię zrozumiałam.


        a.
        • joaska80 Re: Przykro mi... 30.10.06, 20:30
          Nie,no jasne,ze nie rozwazalam!!!Po prostu nie zastanowilam sie wczesniej nad
          tym.Nigdy nie bylam chrzesna i dopiero wczoraj sie dowiedzialam,ze te kartki
          potwierdzaja ce spowiedz sa naprawde potrzebne.To pierwsze dziecko w naszej
          rodzinie od 20 lat,wiec nie wiele wiem na temat bycia chrzesna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka