Tak na posmianie sie – o pieniadzach w zwiazku. Zwracam chlopu uwagę, ze ma
balagam w samochodzie. On na to, ze to jego samochód i będzie tam miał taki
balagan jaki chce. Ja na to, ze nie jego samochód, bo jak go kupowala za
naszych „narzeczeńskich” czasow, to ja dolozylam 15 tysi. Chłop na to – to ja
ci te pieniadze oddam!
A ja: nie oddasz mi, bo teraz nie ma twoich pieniędzy i moich tylko wszystkie
są wspolne, to tak jakbym ja sobie sama oddawala

)
Cieżko ma ze mną, prawda?