Apelacja

03.03.07, 18:20
Witajcie
bardzo Was proszę o informacje w sprawie Waszych doświadczeń dotyczących
zaskarżenia wyroku. Mój mąż ma nieślubne dziecko, które ma w tej chwili 10
lat. Płacił dotychczas 300 złotych alimentów bez wyroku sądu. Exia/nieexia
wniosła sprawę o podwyżkę na 800 zł. Mąż zarabia 1200 netto. Sąd I instancji
podwyższył alimenty do wysokości 360 zł. Ona zarabia ok. 3000 tysięcy netto.
Złożyła apelację, uzasadniając ją tym, że ma 3 niespłacone pożyczki, debet
ok, 7 tysięcy, musiała kupić rower na raty, chce kupić narty, posłać dziecko
na prywatne lekcej angielskiego, a on jeżeli zarabia za mało - niech zarabia
więcej (jest nauczycielem). Wspomniała o tym, że dziecko ma skazę białkową i
musi być specjalnie odżywiane, poza tym musi chodzić na masaże za 85 zł
miesięcznie.Jakie są Wasze doświadczenia? Czy sądy zawsze rozpatrują
apelacje? Czy w ogóle rodzic, który sprawuje osobistą opiekę nad dzieckiem ma
jakiś obowiązek finansowy czy w takiej sytuacji całkowicie spoczywa on na
rodzicu nie sprawującym opieki ? Czy może dostać te 800 złotych ?
    • chalsia Re: Apelacja 03.03.07, 18:38
      Jeśli apelacja spełnia wymogi formalne - sąd musi ją rozpatrzyć. Jaki może być
      wynik w Waszej sprawie:
      - apelacja zostanie oddalona (tzn. zostanie utrzymany wyrok sądu pierwszej
      instancji)
      - apelacja zostanie rozpatrzona na korzyść eksi, tzn. alimenty zostaną
      podwyższone - co jednak nie znaczy, że dostanie 800 zł.
      - ewentualnie sprawa zostanie "wrócona" do pierwszej instancji do ponownego
      rozpatrzenia, jeśli eksia o to wnosiła.

      Z argumentów eksi istotne dla sądu są te, które dotyczą kosztów utrzymania
      dziecka czyli wyższe koszty w związku ze skazą białkową, masaże, kupno roweru
      dla dziecka, język angielski, ewentualnie narty. Jednak jeśli eksia nie
      argumentowała powyższymi potrzebami w trakcie sprawy w pierwszej instancji, sąd
      powyższych może nie uwzględnić (bowiem w trakcie apelacji można się powoływać
      jedynie na fakty i dowody, które nie MOGŁY BYC przedstawione w trakcie sprawy w
      1 instancji).
      Natomiast argumentów o 3 pożyczkach i debecie sąd nie uwzględni (a
      przynajmniej, zgodnie z prawem, nie powinien uwzględnić).

      Podsumowując - jak na moje oko - na pewno nie dostanie 800 zł, raczej wyrok
      pozostanie 360zł (w najgorszym przypadku podniosą alimenty do jakiś 400-450 zł).

      Chalsia
      • chalsia Re: Apelacja 03.03.07, 18:41
        >Czy w ogóle rodzic, który sprawuje osobistą opiekę nad dzieckiem ma
        >jakiś obowiązek finansowy czy w takiej sytuacji całkowicie spoczywa on na
        >rodzicu nie sprawującym opieki ?

        To zależy. Może być tak jak piszesz np. w przypadku niepełnosprawności dziecka,
        gdy opieka nad nim praktycznie uniemożliwia pracę zarobkową. Jednak w
        większości przypadków również na rodzicu opiekującym sie dzieckiem spoczywa
        obowiązek finansowania części kosztów utrzymania dziecka.
        Chalsia
      • koka313 Re: no i jeszcze skaza białkowa 05.03.07, 21:07
        czy to jest choroba niemowlęca czy także starsze dzieci je mają ? Wiem, że jest
        to uczulenie na krowie mleko. Ale na czym to dokładnie polega ..?
    • kai_30 Re: Apelacja 03.03.07, 21:24
      Jeśli Twój mąż jest nauczycielem, to dla sądu może oznaczać, że jego zarobki są
      równe możliwościom zarobkowym (może, ale nie musi - dla sądu "nic nie musi",
      niestety). Bo nauczyciele zarabiają wedle tabelki i finito. Co innego, gdyby był
      np. informatykiem, specjalistą od czegoś tam, a przedstawiał papierek o
      zarobkach w wysokości minimum socjalnego. Więc podwyżki zbyt wielkiej raczej nie
      ma co się obawiać.

      Ale dla sądu znaczenie może mieć coś innego - czy ojciec w jakikolwiek inny
      sposób poza alimentami bierze udział w życiu dziecka? Tzn czy zabiera na
      wakacje, ferie (niekoniecznie na Majorkę), płaci np. za dentystę? Jeśli tak -
      należy to przedstawić na sprawie. Jeśli nie - no cóż, 360 to niewiele w obliczu
      zerowego zainteresowania osobistego. Zarobki eksi mogą mieć znaczenie tylko w
      obliczu wydatków "luksusowych".
    • koka313 Re: Apelacja 05.03.07, 08:30
      Bardzo dziękuję za informacje.
      Mam jeszcze pytanie - kogo obciążają koszty samej apelacji oraz dalsze sprawy ?
      No i ile można się odwoływać ? Czy mąż też może się odwołać ? Kiedy się kończy
      sprawa? Trwa to już rok z okładem i zastanawiam sie, ile to się może pociągnąć.
      • chalsia Re: Apelacja 05.03.07, 12:03
        koszty całosci wszystkich spraw obciąząją tego, który przegrywa.

        Odwoływać się w danej sprawie można tylko jeden raz.

        Mąż także mógł się odwołać - ale można to zrobić tylko w określonym terminie
        (14 dni od pisemnego otrzymania pisemnego uzasadnienia wyroku, o który to
        trzeba wnieść w ciągu 7 dni od zapadnięcia wyroku EWENTUALNIE w ciągu 21 dni od
        zapadniecią wyroku jeśli nie wnosi sie o otrzymanie pisemnego uzasadnienia
        wyroku). Domyślam się, ze Twojemu mężowi termin do odwołania już przepadł.

        Kiedy się skończy - za jakiś czas smile). Rok z okładem to pi razy drzwi standard.
        Chalsia
        • koka313 Re: Apelacja-koszty 05.03.07, 14:59
          aaa, faktycznie. Dziękuję bardzo za odpowiedz.
          Mąż się nie odwoływał, uwazając że ta kwota jest rozsądna i do przyjęcia dla
          niego.
          A jeżeli sąd II instancji podtrzyma wyrok I instancji to kto przegrał?
          I jeżeli np. sąd II instancji zmieni wyrok na jego nie korzyść to on ma też ten
          jeden raz na odwołanie czy to jest jedno odwołanie dla sprawy ?
          • chalsia Re: Apelacja-koszty 05.03.07, 15:24
            > A jeżeli sąd II instancji podtrzyma wyrok I instancji to kto przegrał?

            mąż - on płaci

            > I jeżeli np. sąd II instancji zmieni wyrok na jego nie korzyść to on ma też
            ten
            >
            > jeden raz na odwołanie czy to jest jedno odwołanie dla sprawy ?

            od wyroku Sądu apelacyjnego z sprawie związanej z alimentami NIE ma już
            możliwości odwołania
            • koka313 Re: Apelacja-koszty 05.03.07, 15:31
              Bardzo dziękuję za informacje.
              • chalsia Re: Apelacja-koszty 05.03.07, 16:00
                a własciwie - bardziej szczegółowo - co do tego ile i kto płaci - ważne jaki w
                tej kwestii był wyrok sądu 1szej instancji.
                Czy obciązony kosztami był tylko Twój mąż, czy też koszty powdzielono między
                strony (bo rozumiem, że eksia nie uzyskała takiej podwyzki, jaką chciała - a to
                ma wpływ na podział kosztów sądowych).
                Chalsia
                • koka313 Re: Apelacja-koszty 05.03.07, 20:48
                  Eksia chciała wyrównania za rok 2006 o 500 zł za każdy miesiąc i 800 złotych na
                  bieżąco. Dostała 300 zł za 2006 (tyle ile mąż płacił) oraz 360 zł za 2007.
                  Zmieniła sposób argumentacji na przeciwny do poprzedniego. Mąz obstawał przy
                  kwocie 300 zł.Koszty przypisano jemu. Ok 300 złotych.Nie wiem, jak będzie z
                  tymi następnymi sprawami.
    • koka313 A jak to jest z odrzuceniem apelacji 05.03.07, 09:14
      I mam jeszcze jedno pytanie. Ponieważ argumenty w apelacji są wprost przeciwne
      do tego co pisało w pierwszym pozwie, czy mąż może napisać coś na tę apelację i
      złożyć do sądu? Czy to może wpłynąć na to fakt, ze na przykład apelacja
      zostanie odrzucona ? Czy w ogóle można jakoś na to zareagować czy już tylko
      może czekać na bieg spraw ?
      • mikawi Re: A jak to jest z odrzuceniem apelacji 05.03.07, 09:56
        Mąż może (i powinien) napisać "Odpowiedź na apelację", wygląd takiej odpowiedzi
        jest podobny do pozwu (oznaczenie stron, podanie sygnatury akt, sądu itp). W
        opowiedzi nalezy napisać że wnosi się o odrzucenie apelacji oraz zawrzeć swoje
        kontrargumenty.
        • chalsia Re: A jak to jest z odrzuceniem apelacji 05.03.07, 12:05
          nie o odrzucenie (bo to sie robi przy względach formalnych) tylko o nie
          uwzględnienie.

          Odpowiedż na apelację nalezy dostarczyć do sądu w ciagu 14 dni od otrzymania
          pisma apelacyjnego strony przeciwnej.
          Chalsia
          • koka313 Re: A jak to jest z odrzuceniem apelacji 05.03.07, 14:14
            Bardzo dziękuję.
            A jak to jest z kosztami? Czy apelacja w ogóle kosztuje? Kogo obciążają
            następne sprawy ?
            • chalsia Re: A jak to jest z odrzuceniem apelacji 05.03.07, 14:42
              już wyżej napisałam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja