anka26.07 Re: Prezent na urodziny 05.09.07, 14:17 sorki kliklam i sie zamknelo nim napislam ..a wiec dzieci Mojego teraz beda mialy urodzinki byc moze przesadzam ale Moj zapytal dzieci bo by chcialy dostac w prezencie, odpowiedz corki ROWER wporzadku ma dziewczyna 14lat skonczone super prezent.Odpowiedz syna lat 9 MOFA(czytaj skuter) jestem oburzona.Oczywiscie jak na tatusia przystalo przyjol do wiadomosci i normalka kupil. Rower 100 euro Skuter 800euro. Czy to nie jest porzesada?? Probowalam tlumaczyc ze to nie fer, bo roznica w prezencie jest ogromna i niechciala bym zeby kiedys dziecko mu to wypomnialo.Dlugo nie czekalam, bo tylko tydzien jak mi powiedzial ze corka chce jeszcze 400 na internet. I co dalej? Odpowiedz Link
ataner30 Re: Prezent na urodziny 05.09.07, 15:25 ale w czym dokladnie problem? W tym ze nie macie dodatkowych 400 EURO czy w tym ze roznica w prezencie za duza? Jezeli stac was na dodatkowe 400 E to dajcie jej, jezeli nie stac was to powiedzcie ze za rok dostanie drozszy prezent niz brat. Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 05.09.07, 17:21 Problem w tym ze te prezenty sa drogie a dopiero mielismy wydatki bo pasierba trzeba bylo kup[ic ksiazki, zeszyty i nowe plecaki.I alimenty wyslac.Moj honorowy bedzie tyral jak wol zeby ich zaspokoic a ja niebede go miala w domu Odpowiedz Link
ywwy Re: Prezent na urodziny 06.09.07, 19:48 Toż to odwieczne problemy ...Każdy M próbuje odkupić swoje "winy" , chce mieć czyste sumienie, bo prostu faceci czują się trochę winni wobec dzieci.Nie myślą wtedy racjonalnie i liczy się ten wyraz oczu dziecka kiedy kochany tatuś ofiaruje im wymarzony prezent! Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Prezent na urodziny 06.09.07, 22:51 anka26.07 napisała: >.Moj honorowy bedzie tyral jak wol zeby ich zaspokoic a ja niebede go miala w domu Cóż, rzeczą mezczyzny jest tyrać na dzieci, ktore spłodził. Odpowiedz Link
barbara001 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 11:12 Bez przesady, zdaje się że ojciec dzieci wzorowo zaspokaja ich potrzeby i materialne i stara się wypełnić więź emocjonalną. Problem jest w roszczeniowej postawie dzieci. Dziecko M, choć nie nalezy do dzieci pazernych, na pytanie co chciałabyś dostać na urodziny swego czasu odpowiadała nam: a to lalkę BabyBorn, laptopika, wszystko z górnej półki (na miare mozliwości potrzeb wtedy jeszcze małej osóbki), wynikało to z tego,ze matka kreowała się przed dzieckiem na potwornie biedną osobę, której na masło nie starcza( ale na swoje podróze zagraniczne samolotami miała zawsze). I dzieciak słyszał,że jak podoba ci się taka droga lalka to popros ojca, on jest bogaty, a mamusia zobacz, musi od dziadka pożyczyć na chlebek. I jak od nas dziecko oczekiwało super drogich prezentów, to od mamy na urodziny dostawało paczkę Zozoli i szcześliwe było. Może tym dzieciakom anki też tak nawkładano, że ciągnij od taty ile sie da, i proste, jak tata pyta co chcesz dostać? Rower, komputer. Bo matka nie kupi, ani się nie dołozy, do wspólnego, drogiego w końcu prezentu. I co to za wychowanie, gdzie prezent przekłada się na kasę? Dzieciak M zrozumiał, dosc szybko, ale ona jest bardzo mądrym dzieckiem i wystaczyło jej wytłumaczyć i wartość pieniadza i wartość w podarowaniu komuś prezentu. Ktos źle te dzieci wychowal i sprawił,ze ich radość z otrzymywania podarunków to ilość zer. Odpowiedz Link
pucia14 Re: Prezent na urodziny 15.09.07, 07:38 mysle ze troche przesadzacie.moje dyieci zapztane co by CHCIALY tey odpowiadaja cyesto tak ye rece odpadaja. smieje sie wtedy i pytam co na serio..... Odpowiedz Link
chalsia Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 11:12 nangaparbat3 napisała: > anka26.07 napisała: > > >.Moj honorowy bedzie tyral jak wol zeby ich zaspokoic a ja niebede go mial > a w > domu > > Cóż, rzeczą mezczyzny jest tyrać na dzieci, ktore spłodził. > Tak. I to bez względu czy to dzieci z aktualnego, czy z byłego związku. Odpowiedz Link
barbara001 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 11:18 A ja sądziłam, że obowiązkiem rodziców jest utrzymywanie swoich dzieci Odpowiedz Link
macosik Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 12:03 Utrzymywanie tak, wychowywanie tak, ale chów na ludzi pozbawionych szcunku dla pieniędzy i czyjejś pracy? hmmmm nie wiem. Moim zdaniem rodzice powinni przede wszystkim uczyć dzieci wdzięczności, szacunku dla inych i zaradności ( dzięki np. kieszonkowemu i czasowemu dokładaniu się do bardziej konkretnych i droższych prezentów, by zachęcić dziecko do oszczędzania i konkretyzowania swoich zakupów w zależności od swoich potrzeb a nie zachcianek). Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 12:24 Calkowicie sie z Toba zgadzam obnowiazek rodzicielski wisi na obu rodzicach a nie tylko na ojcu. Odpowiedz Link
olvi Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 12:34 Mieszkam w Niemczech, oboje zarabiamy duzo powyzej przecietnej i przyznam, ze zaszokowal mnie prezent za 800 eur/dziecko ot tak na urodziny. Zadne z dwojga dzieci M NIGDY w zyciu nie dostalo takiego prezentu ot tak i zadnemu z doroslych majacych na to wplyw tego rodzaju pomysl do glowy nie przyszedl. Dzieci dostaja (a maja 15 i 16 lat) kieszonkowe, ktore sobie odkladaja, do wiekszych zakupow czasem sie dokladamy. Natomiast za 800+ euro na dziecko to chyba sie zdarzylo z okazji konfirmacji (komputer) - ale to byl wspolny prezent M i jego ex. Ja rozumiem, ze ktos moze tyle zarabiac, ze 800 eur nawet nie zauwazy, ale jesli tak, to post autorki tego watku na forum by sie raczej nie pojawil... Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 12:41 My rowniez mieszkamy w Niemczech z tym ze pracuje tylko M bo ja jak narazie siedze w domu z coreczka ktora jutro skonczy 7 tygodni. Uwazam ze takie drogie prezenty niczego dzieci nie naucza a wrecz przeciwnie. Roznie w zyciu ludzie wychowuja dzieci ale takie rozbestwianie do niczego dobrego nie prowadzi.Wolalabym zeby dzieci nauczyly sie szacunku do pieniadza ale nie tedy droga... Odpowiedz Link
olvi Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 12:49 100% racji. Bardzo prosto jest rozbestwic dziecko, natomiast nauczenie szacunku do pieniadza i rozsadnego gospodarowania tym, co sie ma, czasem jest dosc bolesne (wydales na XYZ - to nie masz na ABC i nie licz, ze z nieba spadnie), ale niezbedne. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:02 anka26.07 napisała: > My rowniez mieszkamy w Niemczech z tym ze pracuje tylko M bo ja jak narazie sie > dze w domu z coreczka ktora jutro skonczy 7 tygodni. Uwazam ze takie drogie pre > zenty niczego dzieci nie naucza a wrecz przeciwnie. > > Roznie w zyciu ludzie wychowuja dzieci ale takie rozbestwianie do niczego dobre > go nie prowadzi.Wolalabym zeby dzieci nauczyly sie szacunku do pieniadza ale ni > e tedy droga... Zawsze myślałam, ze obdarowujemy innych po to, by sprawic im przyjemność, a nie by uczyc ich "szacunku do pieniedza". Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:10 wlasnie chodzi o przyjemnosc i moim zdaniem 800euro dla 9 latka do za duzo .Przesada a jak dziecko ktore dostaje skuter za 800 euro ma nauczyc sie szanowac pieniadze skoro tak latwo mu to przyszlo Odpowiedz Link
babe007 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:28 A czy Twój mąż też uważa, że 800,- EUR dla 9-latka, to za dużo? To tak abstrahując od mojego zdania na temat tej kwoty... Odpowiedz Link
babe007 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:32 Nie, nie, nie o to pytam (bo że dużo to chyba wszyscy się zgodzimy). Pytam się, czy on również uważa, że to ZA dużo? Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:36 Oczywiscie ze tak.Jego alimenty tyle nie wynosza, ktore sam wyznaczyl Odpowiedz Link
babe007 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:40 To jeżeli uważał (wyartykułował to, czy to Ty wyciagnęłaś wniosek, że jeżeli jest to kwota większa niz alimenty, to on ją uważa za zbyt dużą), że to zbyt wiele, to czemu kupił ten skuter (a uściślając, czemu wydał tyle pieniędzy)? Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:59 zapytalam o to to mi odpowiedzial ze to jego syn i jak by musial to by sam nie jadl a jemu by kupil Odpowiedz Link
chalsia Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 13:28 barbara001 napisała: > A ja sądziłam, że obowiązkiem rodziców jest utrzymywanie swoich > dzieci co nie stoi w sprzeczności ze stwierdzeniem, że ojciec winien tyrać na swoje wszystkie dzieci Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 13:34 A ja jestem zdania ze zycie nie polega w pogoni za pieniadzem.Pracowac owszem ale nie tyrac po 14 godzin wybacz ale ja bym chcial prowadzic normalne zycie z facetem ktory pracuje i utrzymuje wszystkie swoje dzieci ale nie z cene zdrowia.Bo tak to sie tylko wykonczyc mozna Odpowiedz Link
chalsia Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 13:46 > A ja jestem zdania ze zycie nie polega w pogoni za pieniadzem.Pracowac owszem a > le nie tyrac po 14 godzin wybacz ale ja bym chcial prowadzic normalne zycie z f > acetem ktory pracuje i utrzymuje wszystkie swoje dzieci ale nie z cene zdrowia. > Bo tak to sie tylko wykonczyc mozna alez oczywiście, że tak - lepiej być zdrowym i bogatym, niż chorym i biednym. Jasne, że byłoby dobrze, by kazdy rodzic mógł, pracując normalnie, zarobić na wszystkie swoje dzieci. Każdy jednak ma wybór - jesli chce mieć więcej dzieci - zapracowac na nie, albo nie mieć więcej dzieci jesli oznacza to zacharowywanie się. Odpowiedz Link
olvi Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 14:05 Chyba zboczylas z tematu. Nikt tu nie mowi o wyborze zaharowywac sie i utrzymac dzieci vs. nie zaharowywac sie i nie miec na utrzymaanie. Mowimy o prezencie za 800 euro. PREZENCIE. Moim zdaniem jest oczywiste, ze najpierw pokrywamy normalne potrzeby zyciowe dzieci - a potem wydajemy 800 eur na prezent. Abstrahujac od tego, ze 800 euro ot tak sobie na prezent to jest mocne przegiecie, jesli sie nie jest krezusem. I mocno niewychowawcze. Odpowiedz Link
chalsia Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 14:24 alez oczywiście, że zboczyłam z tematu (a własciwie kontynuowałam wątek poboczny) - tak to jest w wątkach dyskusyjnych. Co do ad remu - nie wypowiadam się, bo nie mam nic do dodania do tego, co już napisano. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:09 olvi napisała: > Chyba zboczylas z tematu. Nikt tu nie mowi o wyborze zaharowywac sie > i utrzymac dzieci vs. nie zaharowywac sie i nie miec na utrzymaanie. > > Mowimy o prezencie za 800 euro. PREZENCIE. Moim zdaniem jest > oczywiste, ze najpierw pokrywamy normalne potrzeby zyciowe dzieci - > a potem wydajemy 800 eur na prezent. > > Abstrahujac od tego, ze 800 euro ot tak sobie na prezent to jest > mocne przegiecie, jesli sie nie jest krezusem. I mocno > niewychowawcze. Owszem. ale to nie wina dziecka, ze tato sie na taki prezent zgodził. Byc moze jako chlopiec marzył o takim skuterze - albo teraz marzy o nim jako duzy chlopiec - i po prostu miał ochotę kupic go dziecku. Tak czy owak - nie ma przymusu dawania prezentów. Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:25 Pewnie jak bym sobie zazyczyla inny samochod tez by go kupil.On juz jest takim czlowiekiem.Wszystkim dalby wszystko a sam nie mial nic Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:37 anka26.07 napisała: > Pewnie jak bym sobie zazyczyla inny samochod tez by go kupil.On juz jest takim > czlowiekiem.Wszystkim dalby wszystko a sam nie mial nic To widac obdarowywanie sprawia mu przyjemność. a że sam nie ma nic - wbrew pozorom to nie jest takie zle - nie mieć. posiadanie jest jednak obciażeniem - też. (Na przykład trzeba dbać o.) Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:06 anka26.07 napisała: > A ja jestem zdania ze zycie nie polega w pogoni za pieniadzem.Pracowac owszem a > le nie tyrac po 14 godzin wybacz ale ja bym chcial prowadzic normalne zycie z f > acetem ktory pracuje i utrzymuje wszystkie swoje dzieci ale nie z cene zdrowia. > Bo tak to sie tylko wykonczyc mozna Mozna się wykończyc. ale czasy takie, ze ludzie powaznie traktujący prace tyle pracują. I naprawdę nie dlatego, ze dzieci życza sobie tych czy innych prezentów - nie ma tu prostego przelozenia. Raczej jest tak, ze stalismy sie pokoleniem pracoholików. To nas gna, to my nie mozemy odpuscic - dzieci sa dokładnie takie, jakimi je stworzylismy. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Chalsia, dzięki 07.09.07, 17:03 chalsia napisała: > barbara001 napisała: > > > A ja sądziłam, że obowiązkiem rodziców jest utrzymywanie swoich > > dzieci > > co nie stoi w sprzeczności ze stwierdzeniem, że ojciec winien tyrać > na swoje wszystkie dzieci Dokładnie tak chcialam powiedzieć. Odpowiedz Link
zonka77 nangaparbat3 07.09.07, 17:01 bez przesady. mój m naszą córkę też spłodził a wściekłabym się gdyby przyszło mu do głowy tyrac jak osioł po to żeby jej kupowac superdrogie prezenty. Szczerze mówiąc to własnemu dziecku nie kupuję wszytkiego czego chce, nawet jeśli mnie stac to nie ma tak że ona mówi a ja lecę i kupuję. I cieszę się że m nie robi tak ze starszą córką bo jestem pewna że każde dziecko jeśli jest tak traktowane to uczy się że rodzic jest od dawania, uczy się żądac i dostawac, uczy się że cokolwiek nie wymyśli dostanie. Mnie się to nie podoba, oj bardzo bardzo. Odpowiedz Link
anka26.07 Re: nangaparbat3 07.09.07, 17:12 Dziekuje Ci za te wypowiedz.Nie mozna dawac dzieciom wszystkiego czego chca.A w tym przypadku te dzioeci maja wszystko co zawolaja.I to jest przykre Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: nangaparbat3 07.09.07, 17:17 anka26.07 napisała: > Dziekuje Ci za te wypowiedz.Nie mozna dawac dzieciom wszystkiego czego chca.A w > tym przypadku te dzioeci maja wszystko co zawolaja.I to jest przykre gdyby to było "niewychowawcze", to ok. ale "przykre"? Czy to po prostu nie jest tak, ze jestes zazdrosna - o pieniadze, o czas, o uwage? Odpowiedz Link
anka26.07 Re: nangaparbat3 07.09.07, 17:21 Wrecz przeciwnie, to ja nalegam na jego kontakt z dziecmi.Gdyby nie to ze sie uparlam to pewnie do dnia dzisiejszego, czyli po 2 latach, by sie nie pokazal dzieciom. Czasu im nie poswieca wiele bo mieszkamy 1200km od nich. I znow ja zostalam inicjatorkom jego spotkania z dziecmi ktore ma sie odbyc za 3 tyg jedziemy do Polski a jemu nawet nie przyszlo do glowy ze moglby spotkac sie z dziecmi. Moze mi bardziej na tym zalezy niz jemu skoro go pcham na spotkania Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: nangaparbat3 07.09.07, 17:41 To rzeczywiscie jakaś paranoiczna sytuacja. ale skoro on mieszka w Polsce, mógł nie miec swiadomości, ze skuter jest az tak drogi - nawet matka mogła nie wiedzieć. Odpowiedz Link
anka26.07 Re: nangaparbat3 07.09.07, 18:05 swietnie sie orientuja w cenie bo wczesniej zadzwonil czy taki moze byc i nawet kolor byl do uzgodnienia.Ich to raczej nie obchodzilo ile kosztuje.Nie fer jest to ze corka ma prezent za 100 a syn za 800 Odpowiedz Link
zonka77 Re: nangaparbat3 07.09.07, 18:54 No tak ale jak mi się wydaje powinno być tak, że jeśli coś jest za drogie albo nie jest dobrym pomysłem to po prostu tata powinien powiedzieć że nie może i uzasadnić coby dziecko nie czuło się olane. U nas to nie problem powiedzieć że coś jest dla nas za drogie albo że nie uważamy czegoś za własciwe i koniec. Oczywiście córce swojej mówi to m sam a naszej mówimy razem albo kto akurat ma okazję - nieważne, i jedna i druga ma mówione to samo. Zazdrośc tutaj nie ma nic do rzeczy chyba, mnie osobiście by trafiło gdyby m postanowił przeznaczyc sporą czesc naszej kasy na superdrogą fantazję córki, gdyby to chodziło o naszą córkę nie byłoy dla mnie różnicy żadnej, też by mnie trafiło Sama lubię kupowiac młodej prezenty, razem często wybieramy, zawsze obdzielamy dziewczyny po równo, tak się składa że urodziny mają jedna po drugiej w ciągu 2 dni i zawsze przeznaczamy po równo kasy na prezenty mimo że mała dostaje jeden prezent od nas obojga a młoda dostaje osobno od nas a osobno od mamy, w sumie ma więcej ale wychodzę z założenia że co od mamy to od mamy i ja tam nie zaglądam. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: nangaparbat3 07.09.07, 17:14 zonka77 napisała: > bez przesady. mój m naszą córkę też spłodził a wściekłabym się gdyby przyszło m > u > do głowy tyrac jak osioł po to żeby jej kupowac superdrogie prezenty. Szczerze > mówiąc to własnemu dziecku nie kupuję wszytkiego czego chce, nawet jeśli mnie > stac to nie ma tak że ona mówi a ja lecę i kupuję. I cieszę się że m nie robi > tak ze starszą córką bo jestem pewna że każde dziecko jeśli jest tak traktowane > to uczy się że rodzic jest od dawania, uczy się żądac i dostawac, uczy się że > cokolwiek nie wymyśli dostanie. Mnie się to nie podoba, oj bardzo bardzo. > Ja po prostu nie wierzę, ze to tyranie jest spowodowane kupnem prezentu, takiego czy innego. No chyba ze robi w fabryce na akord - ale jakos nie chce mi sie w to wierzyć. Jak juz napisałam powyzej - prezent jest wyrazem dobrej woli, facet nie musiał go kupować, chciał. I mógł chciec z najrózniejszych powodów, nie tylko z tego słynnego poczucia winy rozwiedzionych ojców. Odpowiedz Link
zonka77 Re: nangaparbat3 07.09.07, 21:17 słynne poczucie winy rozwiedzionych ojców przerabiałam na własnej skórze na rozmaite sposoby w pierwszym roku mojego zwiazku więc mam chyba na to alergię. Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 12:27 Swietnie to ujełas.Niestety matka nie uczy ich szacunku do pieniadza sama go nie szanuje.Wiec za bardzo nie licze na to ze dzieci beda wiedzialy ze zeby cos miec trzeba na to zapracowac.matka nie byla zla wrecz sie ucieszyla ze syn dostanie skuter i nawet zarejestrowala go na siebie. Odpowiedz Link
ataner30 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 15:44 czy 9latek moze wogole jezdzic na skuterze? Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 16:53 Nie mam pojecia ale matka swietnie z tego korzysta wysylajac dziecko 9 letnie na skuterze po zakupy Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:20 To jest osobny problem i tez mnie zaskoczyło - czy dziweięciolatek ma prawo jeździc na skuterze? Mnie się zdaje, ze nie. Więc po co mu to? Sama nigdy bym zresztą własnemu dziecku skutera nie kupiła, ze wzgledow bezpieczństwa po prostu. Odpowiedz Link
anka26.07 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:23 No niestety chyba trzeba miec 12 lat zeby jezdzic ale jego matce to nie przeszkadza i sama go wysyla jak juz wczesniej pisalam- syn robi jej zakupy. Probowalam wytlumaczyc ale tatus wziol sobie do serca ze dziecko chce wiec dalam spokuj Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Prezent na urodziny 07.09.07, 17:42 anka26.07 napisała: > No niestety chyba trzeba miec 12 lat zeby jezdzic ale jego matce to nie przeszk > adza i sama go wysyla jak juz wczesniej pisalam- syn robi jej zakupy. > Probowalam wytlumaczyc ale tatus wziol sobie do serca ze dziecko chce wiec dala > m spokuj To juz jakaś paranoja. mam nadzieje, ze go zlapie policja czy straz miejska - zanim zdązy skrzywdzic siebie lub kogoś. Odpowiedz Link
anka26.07 Re: dokładnie tak 07.09.07, 17:27 Niestety niektorym brakuje wyobrazni. A jesli chodzi o wypadek to skuter juz potluczony bo syn wywrocil sie na drodze. Odpowiedz Link
babe007 Re: dokładnie tak 07.09.07, 17:37 A ja złośliwie się wtrącę i zwrócę uwagę na fakt, że (przynajmnie ja tak to odczytałam)głównym problemem dla zakładającej wątek nie jest fakt, że dziecko nie jest bezpieczne jeżdżąc na skuterze (ja swojemu prawie 13-latkowi nie kupiłabym takiego cuda choćby za dormo było!), tylko, że skuter kosztował 800 EUR ;-P Odpowiedz Link
anka26.07 Re: dokładnie tak 07.09.07, 18:17 Ja sie pytal co dalej ?? Czy na kazdy prezent bedzie taki bo jesli tak to co na 18 dom+samochod? Chyba nie potrafie M wytlumaczyc ze nie nalezy tak postepowac i powinien powiedziec ze kosztem zdrowia i rodziny nie da sie takich prezentow kupowac. Odpowiedz Link
zonka77 Re: dokładnie tak 07.09.07, 22:02 a ja niezłośliwie się jej wcale nie dziwię. Jeśli prowadzą wspólne gospodarstwo i nie opływają w kasę to wydatek na zachciankę dziecka rzędu paru tys złotych bo się nie potrafi odmówic nie byłby raczej do przełknięcia. Ja nie rozumiem co w tym dziwnego. Ja też miałabym z tym problem i to duży. Przykro mi, mąż musi się liczyć i ze mną i z naszą rodziną, kasę mamy wspólną, dom prowadzimy wspólnie, wydatki planujemy wspólnie i na szczęście z głową. Tutaj naprawdę nie chodzi o zazdrośc babe ale o zdrowy rozsądek i równowagę. Strasznie się cieszę że mamy takie samo spojrzenie z mężem. Naprawdę nie chodzi o to żeby czegoś dziecku żałowac, nie i jeszcze raz nie. Ale cholerka trzeba myślec rozsądnie. Ja np zawsze w sprawach młodej zastanawiam się co bym zrobiła gdyby to była moja córka, stawiam na jej miejscu swoje dziecko i naprawdę staram się spojrzec niezazdrosnymi oczami i często to ja przekonuje męża do różnych rzeczy bo on ma męskie dosyc minimalistyczne czasami spojrzenie. Odpowiedz Link
chalsia proste jak konstrukcja cepa 07.09.07, 22:36 wychodzi na to, że ojciec nie ma jaj by się przeciwstawić i tyle. Nie pierwszy to zresztą przypadek tego typu. Odpowiedz Link
nangaparbat3 a może... 08.09.07, 11:02 Przyszło mi do głowy, ze skoro ojciec tak rzadko widuje się z dziecmi, tak nieobecny jest fizycznie w ich zyciu, chlopakowi zależalo na czymś, co kazdy zauwazy, czego każdy pozazdrosci, a on bedzie mógł wtedy powiedzieć: DOSTAłEM OD MOJEGO TATY. Odpowiedz Link
anka26.07 Re: dobre pytanie 08.09.07, 13:54 Czy ktoras z Was kupila by 9 latkowi skuter?? Odpowiedz Link
babe007 Re: dobre pytanie 08.09.07, 14:02 Nie, nie kupiłabym nawet gdyby mnie było stać. Czternastolatkowi bym pewnie też nie kupiła. I myślę, że wszystkie jak jeden mąż napiszemy to samo (jeszcze ani jedna z nas nie napisała, że to dobry pomysł). Ale przyznaj się, tak z ręką na sercu, co Cię bardziej zbulwersowało? To, że ktoś nieodpowiedzialnie kupił, bądź co bądź małemu dziecku, bardzo niebezpieczną "zabawkę", czy to, że "zabawka" była aż tak droga (co do tego, też się chyba wszystkie zgadzamy - 800 EUR to duża kwota jak na prezent dla 9-latka)? Czy napisałabyś swojego pierwszego posta gdyby ten nieszczęsny skuter był używany i kosztował np 100 eur? Odpowiedz Link
anka26.07 Re: dobre pytanie 08.09.07, 14:17 Bebe jak pierwszy raz uslyszalam ze maly zazyczyl sobie skuter to zapytala M co zrobi jak sie cos stanie wiec najpierw chodzilo mi o bezpieczenstwo, cena nie grala tutaj roli.A nastepnioe wkurzylo mnie to ze corka i syn dostaja prezenty o takiej rozbieznosci w cenie.Dlaczego jedno od rugiego ma byc gorsze czy lepsze.Zreszta corka sie obudzila ze ma tanszy prezent -po tygodniu Odpowiedz Link
anka26.07 Re: dobre pytanie 08.09.07, 14:22 ale 800 e dla 9 latka to przesada, ja corce takich prezentow nie bede obila Odpowiedz Link
luna67 Re: dobre pytanie 08.09.07, 15:48 anka26.07, w kazdej rodzinie powinien byc uzgodniony limit ceny prezetow, zeby nie dochodzilo do nieporozumien, ale pomimo uzgodnien niestety nie kazdy sie tego trzyma (tak jest np. u mnie). Nie wyrywam z tego powodu wlosow z glowy, ale czuje sie troche oszukana i ciebie rozumie. Uzgodnilismy, ze kazde dziecko dostaje na urodziny prezent tej samej ceny do 14 roku zycia, w 15 urodziny komputer, na 16-stke chlopcy skuter + pozwolenie na jazde skuterem (tez kosztuje), a dziewczyny, prezenty tej samej ceny co chlopcy), na 17-stke prawo jazdy, a na 18-stke auto. Dodam, ze moje wszystkie dzieci studiuja i dorabiaja do kieszonkowego. Prosze mnie zle nie zrozumiec, nie chce sie tu chwalic, ale chcialam przedstawic o co jestem zla na mojego M. Otoz moj M na 13 urodziny corki (pare tygodni temu) kupil jej computer (bardzo drogi) nie trzymajac sie wczesniejszych uzgodnien, a zeby bylo smieszniej to moj M naprawde nie moze sobie na takie prezety pozwolic po oplaceniu wysokich alimentow i polowy oplat. Myslal naiwny, ze pogderam, pogderam i w tym miesiacu zaplace wszystkie oplaty a on za swoja pesje corce prezent: no i sie rozczarowal, gdyz przelalam jak dotad tylko moja czesc. Moj M jak przyszlo upomnienie, to do mnie z pretensjami, dlaczego nie zaplacilam cala sume? przeciez wiedzialam...., o kurcze zalowal, ze ze mna zaczol. Mnie nie chodzilo o cene prezentu ale o rowne traktowanie wszystkich dzieci. A najgorsze w tym wszystkim jest to, ze pozyczyl pieniadze od rodzicow na zaplacenie swojej czesci oplat, myslalam, ze sie pod ziemie schowam. Rodzice nie widzia w tym nic nienormalnego mowiac, ze sluza zawsze pomoca jak mu zabraknie na prezent, a sami robia wnukom naprawde skromne prezenty. Tego to juz zupelnie nie rozumie, to byla chyba zlosliwosc skierowana pod moim adresem Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: a może... 08.09.07, 19:04 Oczywiscie ze nie kupiłabym dziewieciolatkowi skutera, szesnastolatkowi tez nie. Co do reszty - u nas nie ma od pokoleń bogatych, sa tylko nowobogaccy, co czasem daje straszne efekty, i niestety oni nadaja ton. Młody kapitalizm chyba tego potrzebuje - niestety. Odpowiedz Link