Dodaj do ulubionych

Mam siniaki na kolanach...

27.03.08, 13:54
... i stan przedzawalowy od kieszeni schowka, ktora sie otwiera na
kazdym wrednym wyboju. Cholerstwo jest dosc ciezkie, robi duzo
halasu i prawdziwe siniaki, kiedys na jednej trasie (ok. 100 km)
otworzylo sie co najmniej 30 razy (liczenie moze byc calkiem
zabawne, oczywiscie do czasu). Pytam serio: mozna to naprawic?
Obserwuj wątek
    • tommy_bx Re: Mam siniaki na kolanach... 27.03.08, 14:09
      Plastiki to bolączka samochodów z lat 90tych. U mnie, jak na starym
      kutrze, rzęzi coś z tyłu na wybojach, poskrzypuje mi kierownica,
      itd. Nie naprawisz plastika chyba. Raczej wymiana deski? czy ja
      bredzę? Fachowcy?
      • frise Re: Mam siniaki na kolanach... 27.03.08, 14:22
        Chyba zartujesz??? Calej deski? Tego sie nie zalatwi wymiana
        pstryczka od zatrzasku? :(
    • janioj Re: Mam siniaki na kolanach... 27.03.08, 15:05
      Proponowałbym zacząć od znalezienia przyczyny, tzn. czy coś się poluzowało,
      złamało czy może po prostu eksploatacyjnie wytarło. "Pomerdaj" tym schowkiem i
      sprawdź, czy przy ruszaniu nim również się otworzy (skoro robi to podczas jazdy
      to powinien również podczas ruszania nim). Nie wiem jak u Ciebie, w 146 zatrzask
      schowka można w banalnie prosty sposób wyregulować, służą do tego dwie śrubki.
      To tak na marginesie, ale mam niedyskretne, być może, pytanie - frise, kogo,
      jadąc masz po lewej stronie, czy aby nie poszłaś zbytnio do przodu z tą
      emancypacją?;)
      • frise Re: Mam siniaki na kolanach... 27.03.08, 15:12
        Hmmm... Przeczytalam to pytanie kilka razy, doszukujac sie jakiegos
        haczyka. :) Odpowiedz brzmi: po lewej stronie mam kierowce. A kogo
        powinnam miec? :))
        • janioj Re: Mam siniaki na kolanach... 27.03.08, 16:32
          Pomimo, że rzeczownik "kierowca", jest uniseksualny, dla wyłuszczenia motywów
          poprzedniego pytania, uznam, że jest to facet, a więc mamy faceta, kierowcę Alfy
          Romeo, czyli alfistę, na którym żadnego wrażenia nie robi: 1. To, że siedząca
          obok kobieta ma poobijane kolana oraz stan przedzawałowy. 2. To, że w Alfiszonie
          coś się #@$(*&^*%%&&$^$, o on najspokojniej w świecie ma to...
          • frise Re: Mam siniaki na kolanach... 28.03.08, 08:28
            Kierowca jest fetyszysta sadomacho, wiec moje cierpienie sprawia mu
            radosc, co wiecej uwielbia mi te kolana potem jeszcze solic i
            polewac winem. :))) Myslalam, ze to normalne...?
            • janioj Re: Mam siniaki na kolanach... 28.03.08, 13:49
              Hmm, stare "indiańskie" przysłowie głosi, "wielki wtedy jest ambaras, kiedy
              dwoje nie chce na raz", tak więc jeśli nie ma ambarasu, to nie ma problemu, a
              skoro tak, to może ten "kierowca" sam, w porozumieniu z Tobą tę półkę..., to by
              wiele tłumaczyło, chociaż nie wszystko, bo ten stan przedzawałowy nie jest zbyt
              bezpieczny, a na dłuższą metę "może być przyczyną wielu groźnych chorób" -
              Ministerstwo Zdrowia i Szczęścia:)
    • alces1 Re: Mam siniaki na kolanach... 27.03.08, 21:35
      nie wiedziałem, że robisz za pasażera ;)
      • frise Re: Mam siniaki na kolanach... 28.03.08, 08:30
        Tak, Alces, za role pasazerki powinnam normalnie dostac Oscara! :)
        • janioj Re: Mam siniaki na kolanach... 28.03.08, 13:51
          frise napisała:

          > Tak, Alces, za role pasazerki powinnam normalnie dostac Oscara! :)

          Siedziałby sobie cichutko na tylnym siedzeniu:)
    • elwee Re: Mam siniaki na kolanach... 02.04.08, 08:20
      Frise, jestes boska!Nikt i nic tak nie skupia uwagi, jak Twoje
      wątki :)) Serio!
      A dotykając problemu - jeśli nie szkoda Ci alfetty, następnym razem
      zamknij pokrywę na tyle mocno, by kierowca był zmuszony zając się
      nią.. Musisz go zmobilizować, sprawić, by jemu też przeszkadzała.
      He he - to mi tylko przyszło do głowy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka