Dodaj do ulubionych

kupic motór?

20.04.10, 16:58

w dniu wczorajszym jechalem od mostu swietokrzyskiego w w-wie do
ronda onz 1.20 minut. wg google maps to 3.3 kilometra.

w dniu dzisiejszym jechalem inna trasa. od carrefoura na targowku do
marywilskiej jechalem kolo godziny. 3 kilometry. potem od
powazkowskiej do gorczewskiej kolejne 3 kilometry w 40 minut.

byloby szybciej, gdybym poszedl pieszo. z plecakiem. i taczka. idac
tylem.

w tym czasie wyprzedzal mnie sznurek jednosladowcow. objezdzali mnie
z kazdej strony na tych swoich malych skuterach, grubych burgmanach,
chorych hayabusach i wszystkim innym co sie miesci pomiedzy enduro a
fat boyem. normalnie jak chmara komarow. ale caly czas do przodu.

i tak sie zastanawiam. moze powinienem zrobic kategorie a i kupic
sobie jaki pierwszy motór. co o tym myslicie?

moja trasa dzien w dzien to: 20km lokalna droga za miastem, 20km
bardzo szybka droga ekspresowa, 10km w korkach. pierwsze 40 km
przebywam w max 30 minut. ostatnie 10 - well, ostatnio zamiast 30
zajmuje mi 100. pomyslalem, ze motór doda mi z 10 minut do czasu
podrozy na pierwszym odcinku, ale zaoszczedzi z 70 na drugim.

czy to sie sprawdzi? czy motocyklista moze przezyc dluzej niz
miesiac w stanie, w ktorym nadal rozpozna go rodzina?

myslalem o jakims spokojnym motorku o wygodnej wyprostowanej pozycji
i cenie nie wiekszej od 30k pln na start.

jeszcze pare takich dni w korkach i zapisze sie na kurs na prawo
kat. A...
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: kupic motór? 20.04.10, 17:07
      też myślałem o motórze z tych samych powodów , dotychczas trzymałem się z dala od jednośladów wogóle mi nie pasują , jak zrobię prawko
      kupię na początek coś za góra 2,5 koła , zobaczymy jak będzie
      • x-darekk-x Re: kupic motór? 20.04.10, 17:13
        znalazlem specow, ktorzy na pierwszy motor proponuja te o pojemnosci
        od 1000 w gore :)

        sam mysle o czyms nowym z klasy 250-500
        choc w tym przedziale cenowym pojawia sie np... harley
      • dr.verte Re: kupic motór? 20.04.10, 17:15
        i jeszcze pytanie dodatkowe , czy i do jakiej wielkości skuterem
        mogę popylać po ścieżkach rowerowych?
        • x-darekk-x Re: kupic motór? 20.04.10, 17:56
          zadnym :)
    • rapid130 Re: kupic motór? 20.04.10, 17:16
      Jestem za, mimo ryzyka.

      Ono się zresztą dewaluuje, bo człowiek długo stojący w korku w
      swojej "puszce", po wyjechaniu na czysty odcinek musi się mocno
      hamować, żeby nie robić głupot.

      W przypadku motóra, dolicz czas operacyjny na ubranie się w "zbroję" i
      na wyskoczenie z niej w pracy. I vice versa.

      Skuter teoretycznie pozwoliłby tutaj zaoszczędzić nieco czasu. (Chociaż
      nasi jednośladowcy zaraz zaczną grozić, że jednoślad to jednoślad i
      trzeba się na niego "w pełni uzbroić").

      Dynamika jednośladu jest tutaj drugorzędna. Nawet te mocniejsze skutery
      mogłyby dynamiką zawstydzić twoją Alfę. :P
      • x-darekk-x Re: kupic motór? 20.04.10, 18:02
        > Ono się zresztą dewaluuje, bo człowiek długo stojący w korku w
        > swojej "puszce", po wyjechaniu na czysty odcinek musi się mocno
        > hamować, żeby nie robić głupot.

        o wlasnie.
        sam to u siebie zauwazam i mimo pelnej swiadomosci ciezko mi sie
        opanowac. dwa dni w korkach i od razu jak sie pojawia odcinek
        prostej ekspresowki przekrecam licznik do powyzej 200. dzisiaj az
        sobie ustawilem brzeczyk, ktory mnie bedzie meczyl, jak przekrocze
        130. obiecuje poprawe.

        > W przypadku motóra, dolicz czas operacyjny na ubranie się
        w "zbroję" i
        > na wyskoczenie z niej w pracy. I vice versa.

        i na zwalczenie "ulizanosci" fryzu pod kaskiem :)

        > Skuter teoretycznie pozwoliłby tutaj zaoszczędzić nieco czasu.
        (Chociaż
        > nasi jednośladowcy zaraz zaczną grozić, że jednoślad to jednoślad
        i
        > trzeba się na niego "w pełni uzbroić").

        skuter nie jest seksi, ale mysle, ze to super praktyczny wybor. i w
        klasie ~400ccm pewnie jest wystarczajacy do podrozy za miastem.
        • mrzagi01 Re: kupic motór? 20.04.10, 18:12
          x-darekk-x napisał:

          >
          > skuter nie jest seksi, ale mysle, ze to super praktyczny wybor. i w
          > klasie ~400ccm pewnie jest wystarczajacy do podrozy za miastem.
          >
          dla twoich potrzeb niegłupie by było takie coś:
          https://www.scooter-infos.com/model_pics/187/main_Renault-Fulltime.jpg
          co w jakimś stopniu rozwiązuje problem ciulowej pogody.
      • winnix Re: kupic motór? 20.04.10, 18:14
        > Skuter teoretycznie pozwoliłby tutaj zaoszczędzić nieco czasu.
        (Chociaż
        > nasi jednośladowcy zaraz zaczną grozić, że jednoślad to jednoślad i
        > trzeba się na niego "w pełni uzbroić")

        Niekoniecznie, chyba nie widziałam jeszcze w pełni uzbrojonego
        skuterkowca. Jak dla mnie skuter ma właśnie tę przewagę, że w
        garniturze i lakierkach można jeździć.
        • crannmer Re: kupic motór? 20.04.10, 18:39
          winnix napisała:
          > Niekoniecznie, chyba nie widziałam jeszcze w pełni uzbrojonego
          > skuterkowca.

          Do dowodzi tylko ograniczonej wyobrazni ww. skuterowcow.

          >Jak dla mnie skuter ma właśnie tę przewagę, że w
          > garniturze i lakierkach można jeździć.

          Jezdzic tak. Wywracac sie i spadac nie.

          Ja nie zabardzo widze roznice miedzy upadkiem w warunkach miejskich z motocykla,
          a ze skutera.
          • mrzagi01 Re: kupic motór? 20.04.10, 18:55
            Wiesz co, zgadałeś jak ktoś kto zakłada kask do jazdy windą ;)
            • tomek854 Re: kupic motór? 20.04.10, 19:29
              Ty się nie nabijaj - upadek windy z 10 piętra to pewnie gorsze przezycie niż
              zderzenie czołowe... :-)
          • tomek854 Re: kupic motór? 20.04.10, 19:28
            > Ja nie zabardzo widze roznice miedzy upadkiem w warunkach miejskich z motocykla
            > ,
            > a ze skutera.

            A pomiędzy upadkiem ze skutera czy motocykla a z roweru?

            W porywach wykręcam na rowerze 40 km/h (a przynajmniej tak bywało jak miałem
            formę i komputerek) myślę, że nawet dziś 30 na godzinę czy średnia rzędu 18-20
            nie jest niczym nadzwyczajnym...

            Czy tak bardzo różnią się te prędkości od prędkości motocykla/skutera w ruchu
            miejskim?

            Bo kask to sobie chciałem kupić, ale może powinienem cały kombinezon i żółwia?
            • 1realista Re: kupic motór? 20.04.10, 21:23
              Oryś oczywiście że nie ma różnicy miedzy skuterem rowerem czy motocyklem. Te wszystkie wypadki na miescie są w większości przypadków ( stawiam na 90%) tylko i wyłącznie z winy osób jadących na motorze czy skuterze. Spowodowane jest to albo nadmierną prędkością albo łamaniem elementarnych zasad poruszania się i wpychania się w strefy gdzie wypadek prawie pewny. Najwieksze zagrożenie dla jednosladu w ruchu miejskim to zwierzęta i piesi bo są nieprzewidywalni. Jednośladem jak się jedzie z głową i da się szanse by inni zauważyli jest dosyć bezpieczne.
              • winnix Re: kupic motór? 21.04.10, 11:45
                Jak miło, że nie tylko ja tak myślę :)
                W mieście miałam dwie podbramkowe sytuacje, obie 100% z mojej winy.
                Jak się jedzie po ludzku, to i kierowy uprzejmie robią miejsce i mało
                co zaskakuje.
            • bimota Re: kupic motór? 21.04.10, 00:46
              Rowerem 40 masz w porywach, akuterem czesto, nawet wiecej, motorem jeszcze
              wiecej i taka jest roznica. Ja bym wkladal chociaz kurtke na skutera...
              • 1realista Re: kupic motór? 21.04.10, 23:10
                Rowerem to nawet w dłuższych porywach gwizdałem kilometr w minutę 8 do 12.zatem 40 to pikuś. więc w sytuacjach krytycznych jest co kombinować z drogą hamowania. pare razy wystarczyło parę centymetrów od stłuczki.
    • emzecik Re: kupic motór? 20.04.10, 20:41
      kupić.
      skuter.
      Bo w korkach nawet Hayabusą nie pokozaczysz, a skuter to wygoda i brak biegów :)
    • dewulot1 Pojdz na calosc, 20.04.10, 20:43
      kup sobie konia. Wtedy bedziesz mogl dawac na skroty po parkach i
      trawnikach:)
      • x-darekk-x Re: Pojdz na calosc, 20.04.10, 20:45
        chyba trzy konie
        rozstawione po trasie
        po 50km jeden kon w pelnym pedzie nie machnie
        zastanowie sie
        • dewulot1 Re: Pojdz na calosc, 20.04.10, 20:52
          Co do motoru: Kup motor, czym tanszy i starszy tym lepszy, jezeli
          chcesz miec pojazd ktory wystarczy Ci do konca zycia...

          • tomek854 Re: Pojdz na calosc, 20.04.10, 22:12
            Ten jest dość stary. A do tego ekonomiczny, bo parowy :-)

            https://www.crainium.net/jdjArchives/SteamMotorcycle.jpg

            Można samemu zbudować ze składaka Wigry 3 i samowaru :D
    • 1realista Re: kupic motór? 20.04.10, 21:31
      Wadą bedzie konieczność jazdy w deszczu a czasem wręcz w ulewie. No i na lodzie jakby wieksze ryzyko. Jeśli myślisz o czymś to proponuję kupić na początek coś małego - jakąś 125 cm3 aby się nauczyć. Istotną zaletą będzie to że to będzie nówka w ledwie kilkutysięcznej cenie mająca prawidłową geometrię ( bezwypadkowy). To bardzo ważne bo jednoślad z walniętą geometrią potrafi być zabójczy czy nieobliczalny w zachowaniu. Nauczysz się jeździć, obserwować ruch i drogę oraz pokazywać się innym to sobie kupisz cos docelowego.
      • polokokt Re: kupic motór? 20.04.10, 23:08
        dokładnie tak, w ramach testu kup nawet 50-tke. Istnieje zawsze opcja
        "odblokowania" a wtedy ponoć lata nawet 80-90 km/h. Z relacji tych co mają,
        wynika że takie cos to świat i ludzie do miasta. A na poczatek, w celu zbadania
        gruntu, nie zrujnuje zbytnio budżetu. Sprzedać to zawsze sprzedasz bo jest na to
        rynek a będziesz mógł już jeździc zanim zrobisz kat. A. Tylko nie kupuj nic
        chinskiego. Kolega mial i moze nie to ze silnik kiepski, tylko po prostu osprzet
        caly czas pada. A to jakies mocowanie sie od wibraci wyrabia a to cos innego.
        Jak już kupować to niech będzie podstawowy model ale coś sprawdzonej marki.

        Ja czasem zamieniam samochód na motocykl (mam do pracy dojazd do Warszawy okolo
        10-15 km i przejazd przez całą warszawę z pólnocy na Okęcie). W sumie czas
        operacyjny na odcinku 35km, bez względu na korki, około 45 minut bez szaleństwa
        między samochodami. Jak nie ma miejsca albo widzę, że mnie nie widzą to się nie
        pcham. Dużą zaletą na skuterze/motocyklu jest to że głowa jest powyżej linią
        dachów osobowych aut, więc dużo lepiej widać całą sytuacje na drodze.

        Minus, w zasadzie dla mnie chyba jedyny, to zmiana warunków pogodowych. Nie
        zawsze da się przewidzieć pogodę na cały dzień.

        W sprawie ubrania, to kwestia czy musisz pracować w garniturze, czy w "luźnych
        ubraniach". Ja akurat nie mam potrzeby chodzenia w garniturze, więc kupiłem
        sobie dwie pary bardziej "cywilnych spodni". Jedne typu jeans a drugie bojówki.
        Buty na zmiane zawsze można trzymać w robocie albo wozić w kufrze:

        foto.scigacz.pl/cache/imgs/_w750/gallery/akcesoria/Motto_Wear_Kira/Mottowear_kira_na_motocyklu.jpg
        Pozdrawiam
        • polokokt Re: kupic motór? 20.04.10, 23:10
          w kwestii tych spodni, to nie napisałem, ale są z zestawem wszystkich
          protektorów, są wykonane z dużo grubszych materiałów i mają wzmocnienia tam
          gdzie trzeba. Także na prędkości takie typowo miejskie, w zupełności wystarczą.

          Pozdrawiam
          • polokokt Re: kupic motór? 20.04.10, 23:24
            a jeśli chodzi o motocykle do miasta, to czopera nie polecam. Miałem (Honda
            Black Widow)i wedlug mnnie jest to fajny motocykl, ale na niedzielne przejazdzki
            po bulwarze czy poza miastem. W miescie juz gorzej. Po pierwsze wiekszość ma
            promień skrętu jak lokomotywa (a więc jak w korku trzeba zmienić pasy, to trzeba
            więcej miejsca), dwa że zawieszenia mają dosyć krótki skok, więc wszelkie
            dziury, nierówności i torowiska trafiają prosto na kręgosłup podrózującego. No i
            największa wada, która mi przeszkadzała, to kierownica na wysokości lusterek
            samochodów osobowych. Przez ten feler, aby przecisnąć się między autami,
            musiałem mieć dużo więcej miejsca.

            Obecnie przesiadłem się od zeszłego sezonu na turystyczne enduro (Honda Transalp
            650) i jest to dużo lepszy sprzęt do miasta. Po pierwsze kierownica sporo wyżej,
            więc w korku "przechodzi" ponad lusterkami samochodów osobowych (w przypadku
            busów nadal jest problem). Przez to wystarczy mi tyle miejsca między autami,
            żebym się "głównym korpusem" zmieścił. Do tego dochodzi wygodna , wyprostowana
            pozycja, dosyć wysoko (wyżej niż w czoperze a więc więcej widać z drogi).
            Stosunkowo miękkie zawieszenie, które pozwala mi nie zwracać uwagi na dziury,
            torowiska a jak trzeba to i po lekkich schodach i krawężnikach pojedzie. Kiedys
            był korek przy cmentarzu bródnowskim (tam od tyłu) to przejechałem sobie na pole
            i po polu jechałem, żeby się nie pchać między autami. Także motocykl jest
            wszechstronny. Wybór w tego typu motocyklach jest dosyc spory. Są modele
            bardziej asfaltowe, są modele bardziej terenowe. Ale takie niezaduze enduro
            turystyczne, w mieście sprawedza się znakomocie (Honda Transalp, Suzuki DL650
            VStrom, Kawasaki KLE 500 czy Kawasaki Versys....)

            Pozdrawiam
            • tomek854 Re: kupic motór? 20.04.10, 23:31
              https://cormax.wrzuta.pl/sr/d/0rNfTfSrUyq/motorynka_125cm3_greenpower125

              A to pamiętacie? ;-)

              Można by taki wziąć sobie potem pod pachę i schować w pracy pod biurko ;-) I
              nikt nie ukradnie :D
              • polokokt Re: kupic motór? 20.04.10, 23:34
                chcąc być "trendy" ;) to obecnie podobno modny jest ten motocykl (wlasnie
                podobny do motorynki :) ):

                https://kakaku.com/bike/images/bike/HONDA_MONKEY.jpg

                Pozdrawiam
        • x-darekk-x Re: kupic motór? 21.04.10, 09:20
          > dokładnie tak, w ramach testu kup nawet 50-tke. Istnieje zawsze
          opcja
          > "odblokowania" a wtedy ponoć lata nawet 80-90 km/h.

          50-tka na droge ekspresowa gdzie nawet ciezarowki leca 100? jakos
          tego nie widze.
          poza tym mam watpliwosci, czy taki motorek spedzajac dziesiatki
          kilometrow z manetka odkrecona do oporu wykazal by sie duza
          trwaloscia
          jezdzilem 50-kami. malagutti, moto morini, suzuki. frajda jest. jako
          srodek transportu miedzy "doroslymi" pojazdami? tylko w miescie. a
          mnie to nie wystarczy.
          • polokokt Re: kupic motór? 21.04.10, 10:18
            tu przyznaję rację. Mając pewien bagaż doświadczeń, stwierdzam, że na trasie
            motocykl musi być szybszy o przynajmniej 1km/h od innych użytkowników drogi, bo
            inaczej po człowieku przejadą.
            Pozdrawiam
    • bimota Re: kupic motór? 21.04.10, 00:50
      Motor za 30k doda ci 10 min. ?? chyba na ubieranie, bo nawet za 4k (taki
      wystarcza na twoje trasy) nic nie powinien dodac...
      • x-darekk-x Re: kupic motór? 21.04.10, 09:18
        > Motor za 30k doda ci 10 min. ?? chyba na ubieranie, bo nawet za 4k
        (taki
        > wystarcza na twoje trasy) nic nie powinien dodac...

        tak jak wspomnialem, pewna czesc trasy to droga ekspresowa i droga
        za miastem. tam samochodem moge zawsze troche nadgonic.
        • bimota Re: kupic motór? 21.04.10, 12:03
          Tzn ile ? Bo motor za 30k poleci conajmniej 200, za 4k ponad 100. Mowie o nowych...
          • x-darekk-x Re: kupic motór? 21.04.10, 15:14
            motory typu naked, szczegolnie classic (np. taki bonneville) i np
            skutery powyzej 120 sa niekomfortowe. jednoczesnie wymuszaja pewnie
            duzo ostrozniejsza jazde np na drogach podmiejskich, gdzie
            niejednokrotnie traktor nawozi piach na droge. spodziewam sie, ze
            motorem bede jechal wolniej niz samochodem na tych odcinkach.
            • bimota Re: kupic motór? 21.04.10, 22:32
              Taki Versys to, przypuszczam, bedzie niekomfortowy ponizej 120.. :)

              ER6 tez mi sie podoba :)
    • x-darekk-x Re: kupic motór? 21.04.10, 09:33
      no to chyba czas sie rozejrzec za kursem na prawko

      a co do sprzetu. kierunki widze 3:

      najprostszy klasyczny naked
      bonneville
      cbf600n

      vtr250

      gladius
      xj6

      najprostszy on/off

      transalp

      v-strom
      versys

      scooter
      burgman 400
      silver
      wing 400

      majesty 400



      itp, itd...
      • qwaroslaw Re: kupic motór? 21.04.10, 12:02

        Ja na twoim miejsci brał bym jeszcze to cudo pod uwage
        Ja od siebie powiem ze jezdze cbfą ale z owiewką i jestem zadowolony:)
        Kawaski ER-6n
      • winnix Re: kupic motór? 21.04.10, 12:04
        Nooo, to rozumiem :)
        Ja bym 50tek ani 125tek nie polecała, głównie z powodu tej ekspresówki, którą masz po drodze.
        Jeśli chodzi o Twoje typy.

        Bonneville jest boski, zresztą juz o tym pisałam. Minus to brak owiewek, na ekspresówce będzie Ci napierdzielało wiatrem w pysk :)

        CBFka jest przyjemna, tylko ma mało sympatyczny do miasta moment obrotowy i trzeba ją trochę podkręcać, żeby jechała. No i wachlowanie biegami. Ale jest w miarę tania. Łukasz mówi, że juz nigdy nie kupi 600tki czterocylindrowej, na tę pojemność dwa cylindry są lepszym rozwiązaniem.

        VTR jak na mój gust może być, ale jeśli nie planujesz dłuższych tras. Idealna na miasto, leciutka, ale jak złapiesz bakcyla i będziesz chciał na weekend gdzieś wyskoczyć, to możesz się szybko zniechęcić.

        Gladius... Hm... Mogę być nieobiektywna, siedziałam na nim i dobiła mnie kanapa twarda jak deska, więc z tego powodu mówię mu nie.

        Diversion był brany przeze mnie alternatywnie pod uwagę, nic nie mogę mu zarzucić, poza tym, że mnie jakoś nie złapał za serce, bezpłciowy mnie się wydał :) Ciągnie od dołu, więc się nie namachasz biegami, moc do opanowania. Nie ma owiewek, ale co kto lubi. Ja po dwóch sezonach bez owiewek nie chcę więcej.

        Z tej serii naprawdę polecam rozważenie mojego, czyli Kawasaki ER-6f. On tylko groźnie wygląda, jedzie niemal sam, w mieście zwrotny i poręczny, na trasy też super.

        Na tych pozostałych się średnio znam, można by civica wezwać do tablicy, bo on V-Stromem jeździ(ł?).

        Na skuterach to już się kompletnie nie znam, ale nie jestem przekonana pod kątem tej ekspresówki, którą masz na trasie. Bo do miasta to naprawdę sensowne wyjście, tylko ja bym weszła od razu wyżej i sięgnęła po jakąś 400.
        • civic_06 Re: kupic motór? 28.04.10, 20:40
          winnix napisała:

          > Nooo, to rozumiem :)
          > Ja bym 50tek ani 125tek nie polecała, głównie z powodu tej
          ekspresówki, którą m
          > asz po drodze.
          > Jeśli chodzi o Twoje typy.
          >
          > Bonneville jest boski, zresztą juz o tym pisałam. Minus to brak
          owiewek, na eks
          > presówce będzie Ci napierdzielało wiatrem w pysk :)
          >
          > CBFka jest przyjemna, tylko ma mało sympatyczny do miasta moment
          obrotowy i trz
          > eba ją trochę podkręcać, żeby jechała. No i wachlowanie biegami.
          Ale jest w mia
          > rę tania. Łukasz mówi, że juz nigdy nie kupi 600tki
          czterocylindrowej, na tę po
          > jemność dwa cylindry są lepszym rozwiązaniem.
          >
          > VTR jak na mój gust może być, ale jeśli nie planujesz dłuższych
          tras. Idealna n
          > a miasto, leciutka, ale jak złapiesz bakcyla i będziesz chciał na
          weekend gdzie
          > ś wyskoczyć, to możesz się szybko zniechęcić.
          >
          > Gladius... Hm... Mogę być nieobiektywna, siedziałam na nim i
          dobiła mnie kanapa
          > twarda jak deska, więc z tego powodu mówię mu nie.
          >
          > Diversion był brany przeze mnie alternatywnie pod uwagę, nic nie
          mogę mu zarzuc
          > ić, poza tym, że mnie jakoś nie złapał za serce, bezpłciowy mnie
          się wydał :) C
          > iągnie od dołu, więc się nie namachasz biegami, moc do opanowania.
          Nie ma owiew
          > ek, ale co kto lubi. Ja po dwóch sezonach bez owiewek nie chcę
          więcej.
          >
          > Z tej serii naprawdę polecam rozważenie mojego, czyli Kawasaki ER-
          6f. On tylko
          > groźnie wygląda, jedzie niemal sam, w mieście zwrotny i poręczny,
          na trasy też
          > super.
          >
          > Na tych pozostałych się średnio znam, można by civica wezwać do
          tablicy, bo on
          > V-Stromem jeździ(ł?).
          >
          > Na skuterach to już się kompletnie nie znam, ale nie jestem
          przekonana pod kąte
          > m tej ekspresówki, którą masz na trasie. Bo do miasta to naprawdę
          sensowne wyjś
          > cie, tylko ja bym weszła od razu wyżej i sięgnęła po jakąś 400.
          >



          Haa. Pamietaja jeszcze o mnie!

          Jesli chodzi o V-Stroma to ja oczywiscie polecam. Tani, niezawodny,
          dosc dunamiczny i oszczedny (650) jednak nienajlepszy do nauki
          jazdy. Jest dosc ciezki i ze stosunkowo wysoko umieszczonym
          siedzeniem i co za tym idzie punktem ciezkosci. Przy parkingowych
          manewrach zakonczyc sie to moze dosc latwo upadkiem motka i
          porysowaniem plastikow. Chyba ze ma sie 185 cm i 100 kilo masy to
          jest latwiej
          ER-6... Jezdzilem i mimo ze jest duzo zywszy to latwiej go opanowac.
          Brakuje jednak owiewek i 20 minut z predkoscia 120-150 mnie poprostu
          zmeczylo. V-Stromem ze zmieniona kanapa (ta sama wada co w
          Gladiusie, jesli chodzi o oryginalna) potrafie jechac od tankowania
          do tankowania, czyli 3-4 godziny bez przerwy.

          Ta mala Honda wyglada zabojczo i to byloby cos odpowiedniego do
          nauki i jazdy po miescie wedlug mnie.

          @Winnix. Czy ubierasz sie na motocykl czy na ewentualny upadek?

          Ja wyznaje ze jesli na moto to tylko ATGATT (All The Gear All The
          Time). Zdjecie spodni z dzinsow, kurtki i butow zajmuje mi piec
          minut w pracy. Przeszczepy skory z byle przetarcia po asfalcie goja
          sie miesiacami.

          Na zaostrzenie apetytu.

          Moje wee w deszczu:
          http://lh4.ggpht.com/_KOmFD6l0KhU/Sjrkd1IefMI/AAAAAAAAAfc/OpqQkRUDRyw
/s720/Picture%20060.jpg

          wee w tarapatach:
          http://lh6.ggpht.com/_KOmFD6l0KhU/Smyp0QWM4jI/AAAAAAAAAoM/kH6PUhwDbEw
/s720/P1000333.JPG

          I wee w przyplywie uczucia i niemoznosci jezdzenia ze wzgledu na
          poteznego kaca. Duzo jezdze, a zadko go myje znaczy sie ;)

          http://lh5.ggpht.com/_KOmFD6l0KhU/SmIYI5q7vnI/AAAAAAAAAlk/RvDwdyuQW3Y
/s720/P1000300.JPG
          • winnix Re: kupic motór? 29.04.10, 08:51
            > Haa. Pamietaja jeszcze o mnie!

            I wzajemnie, synu marnotrawny :P

            > @Winnix. Czy ubierasz sie na motocykl czy na ewentualny upadek?

            Nie wiem teraz do czego konkretnie pijesz, czy do mojego jeżdżenia
            motocyklem, czy do dyskusji o skuterze :) Jeśli chodzi o moje
            jeżdżenie, to sprawa wygląda tak: po mieście faktycznie często jeżdżę
            w dżinsach, a jak się robi już konkretnie ciepło, to spodni
            motocyklowych nie tykam. Na trasy praktycznie tylko w motocyklowych.
            Obecnie sytuacja jest nieco inna, bo jeszcze ze dwa kg musi mi zejść,
            żebym w motocyklowych mogła wykonać sensowny ruch nogą :)

            Wee utopione wygląda bosko :)))
            • civic_06 Re: kupic motór? 29.04.10, 16:29
              winnix napisała:

              > > Haa. Pamietaja jeszcze o mnie!
              >
              > I wzajemnie, synu marnotrawny :P
              >
              > > @Winnix. Czy ubierasz sie na motocykl czy na ewentualny upadek?
              >
              > Nie wiem teraz do czego konkretnie pijesz, czy do mojego jeżdżenia
              > motocyklem, czy do dyskusji o skuterze :) Jeśli chodzi o moje
              > jeżdżenie, to sprawa wygląda tak: po mieście faktycznie często
              jeżdżę
              > w dżinsach, a jak się robi już konkretnie ciepło, to spodni
              > motocyklowych nie tykam. Na trasy praktycznie tylko w
              motocyklowych.
              > Obecnie sytuacja jest nieco inna, bo jeszcze ze dwa kg musi mi
              zejść,
              > żebym w motocyklowych mogła wykonać sensowny ruch nogą :)
              >
              > Wee utopione wygląda bosko :)))
              >



              Winni. Prosze powiedz kiedy masz urodziny, imieniny lub inna okazje
              na zrobienie Ci prezentu bo jezdzenie w dzinsach to nie jest
              najlepszy pomysl, a do Bozego Narodzenia za daleko i po sezonie.

              Widzialem kilka otarc z upadkow przy minimalnej predkosci na
              asfalcie. Zadnych zlaman, motocykle nabieraly tylko "charakteru",
              ale "road rash" niestety goily sie dlugo i paskudnie.
              W okresie jesienno-zimowo-wiosennym bujam sie w solidnych portkach z
              Cordury, a w lecie w takich
              meshach rowniez z Cordury.
              Nakladam na dzinsy do pracy lub bez na gorace dni. Wrazenie jakby
              jezdzilo sie w szortach, a zabezpieczenie duzo wyzsze niz w dzinsach.


              To jak? Zamawiamy?

              Niestety bedziesz musiala zdradzic rozmiar ;)
              • winnix Re: kupic motór? 29.04.10, 21:21
                Oszalałeś :D

                Nie pozwolę Ci robić prezentu za 120$ :P
                A w tych spodniach można jeździć jako w spodniach samodzielnych? Bo
                opisane są jako "over pants", a ja z moimi gabarytami ze spodniami na
                dżinsach wyglądałabym dość zabawnie :)))

                Przeglądamy właśnie tę stronkę, co podałeś i skręcamy się z zazdrości
                ;) Nie dość, że wybór ogromny, to jeszcze ceny jak na zarobki
                amerykańskie o niebo lepsze od polskich, szczególnie kasków. Fajnie
                tam macie :)
                • civic_06 Re: kupic motór? 29.04.10, 23:17
                  winnix napisała:

                  > Oszalałeś :D
                  >
                  > Nie pozwolę Ci robić prezentu za 120$ :P
                  > A w tych spodniach można jeździć jako w spodniach samodzielnych?
                  Bo
                  > opisane są jako "over pants", a ja z moimi gabarytami ze spodniami
                  na
                  > dżinsach wyglądałabym dość zabawnie :)))
                  >
                  > Przeglądamy właśnie tę stronkę, co podałeś i skręcamy się z
                  zazdrości
                  > ;) Nie dość, że wybór ogromny, to jeszcze ceny jak na zarobki
                  > amerykańskie o niebo lepsze od polskich, szczególnie kasków.
                  Fajnie
                  > tam macie :)
                  >


                  Mozna smialo. Ale ja zazwyczaj mam szorty lub dzinsy pod nimi. Czy
                  wspomnialem, ze mam identczne tylko meskie ;)
                  Spodnie zostaly skrojone jako overpants i przychodza z zajebista
                  podpinka, ktora uzywam pod swoje normalne spodnie w zimie takze
                  wygladalabys dobrze. Co Wy kobiety macie z tym "gabarytami" w stroju
                  na motocykl. Kobieta na motocyklu zawsze bedzie wygladala dobrze. A
                  jesli do tego ubieze sie bezpiecznie to bonus.

                  Jesli cos wypatrzycie to nadawaj. Mozemy slac do Polszy.



                  • winnix Re: kupic motór? 29.04.10, 23:32
                    > Co Wy kobiety macie z tym "gabarytami" w stroju
                    > na motocykl

                    Bo jak nie jestem zwiewna i szczupła i na dżinsy założę jeszcze drugie spodnie, to się zrobi ze mnie nieco mniej pomarszczona maskotka michelin :D

                    > Kobieta na motocyklu zawsze bedzie wygladala dobrze

                    Dyskutowałabym..;)

                    Jak coś wypatrzymy, to damy znać, oboje w lecie po mieście nie jeździmy w motocyklowych portkach, bo naprawdę jest to męka. Takie meshowe spodnie byłyby idealne. Kaski mamy praktycznie nowe (ja zupełna nówka, Łukasz drugi sezon), kurtki też (moja po wypadku byłąby do wymiany, ale bardziej pod kątem estetycznym, tyle, że nie ma większego sensu, skoro za chwilę na rok wyjeżdżam).
                    Nie wiem czy w tym sezonie się zdecydujemy, bardziej myślimy pod kątem wyjazdu, na miejscu już w Kanadzie mamy nadzieję znaleźć coś ciekawego z sympatycznej cenie, albo będąc w Toronto ściągnąć z USA. Albo, jak dostaniemy wizy, zaopatrzymy sie podczas odwiedzin u Was :) Z Toronto to drobne 13 godzin autobusem ;)
      • winnix Re: kupic motór? 21.04.10, 12:09
        Aha, chciałam jeszcze powiedzieć, że teraz czas, żebyś pojechał do
        salonu i się poprzysiadał. Bo od gapienia się na recenzje w
        internecie i słuchania rad można kręćka dostać i w końcu już sam nie
        wiesz czego chcesz :)

        Ja miałam mniejszy wybór, ale dzięki przysiadkom wyeliminowałam
        Gladiusa i Diversiona.
      • dr.verte Re: kupic motór? 21.04.10, 16:44
        x-darekk-x napisał:

        > no to chyba czas sie rozejrzec za kursem na prawko
        >
        > a co do sprzetu. kierunki widze 3:
        >


        że się na motórach nie znam kompletnie , kierując się czysto wyglądem
        to ta honda vtr 250 prezentuje się najlepiej
    • x-darekk-x Re: kupic motór? 21.04.10, 13:10
      tak z ciekawostek - w tym przedziale cenowym miesci sie jeszcze...
      https://www.carblog.co.za/wp-
content/uploads/2009/01/harley_iron_883_4.jpg
      • x-darekk-x Re: kupic motór? 21.04.10, 13:27
        bosz, cudo
        • dr.verte Re: kupic motór? 21.04.10, 16:47
          x-darekk-x napisał:

          > bosz, cudo



          no to jest sprzęt , w sensie wygląda zayebiście , nie rozumiem
          zachwytów nad tym bonneville, jak jakiś stary simson
      • winnix Re: kupic motór? 21.04.10, 13:56
        Pierwszy raz kurwica Cię strzeli, jak będziesz musiał tym zawrócić w
        ciasnej uliczce ;)

        A na poważnie, jak Ciebie tego typu sprzęty najbardziej kręcą, to
        poszłabym w Bonneville'a.
        • x-darekk-x Re: kupic motór? 21.04.10, 14:47
          kolega z biura wlasnie kupil bonnevilla
          jak to by wygladalo? to cos jak dwie kobiety w tej samej sukience :)
          ale rzeczywiscie to chyba ideal
          spojrzalem na royale enfieldy - ale mam obawy przed hinduskimi
          modyfikacjami techniki sprzed lat 50
          mysle jeszcze o moto guzzi - ale drogie sa
          • t-tk Re: kupic motór? 21.04.10, 18:33
            a ja proponuję taki.

            Po drodze, na ekspresówce spokojnie przeczytasz gazetkę albo kawę dopijesz ;)
      • cracovian W sumie ze wszystkich najlepszy! 21.04.10, 23:43
        Pasuje do czarnego garnituru, a w dni kiedy zalozysz tuxedo to jak
        batman bedziesz wygladal przeskakujac nad torami :-)
    • sven_b Re: kupic motór? 21.04.10, 13:12
      Jeżdżę Kymco (i po co te śmiechy?).
      Mam 2, które przechowuję znajomym przez zimę. W obu cenię sobie luksus, wygodę i
      lans. Pierwszy, Movie XL
      daje radę ekspresówką jak sie dobrze pochylę. Nadaje się po brzdąca do
      przedszkola. Drugi, Like, jest dobry po bułki i żeby psa przegonic po okolicy.
      Mam jeszcze Keeway Flash(też nie mój), ale na to nie wsiadam, bo on tylko warczy
      natomiast nie jedzie. Ma 3.5KM (O koń mniej niż moja piła do drzewa). Znajomy
      podjął go w tesco na fali mody na tego typu sprzęt. Jest to skuter którym w
      przeciwieństwie do pozostałych nie powinno sie zajomwać pole position na
      światłach, bo po zmianie na zielone zachodzi poważne ryzyko spiętrzenia ruchu.
      Główna myśl jaka przyświeca podczas podróży tym sprzętem to 'no jedź ku*wa'.
      Odradzam, także odbiorcą komunijnym.
      • winnix Re: kupic motór? 21.04.10, 13:54
        Ze sprzętami z tej półki cenowej jest jeden problem - to są
        praktycznie jednorazówki, jak coś się zepsuje, to nawet jest problem,
        żeby śruby odkręcić.

        Reszta to odczucia subiektywne, wiesz, jak jeżdżę pojemnością 650, to
        125 wydaje mi się karą za grzechy ;)
        • sven_b Re: kupic motór? 21.04.10, 14:21
          Oj, żeby to jeszcze miało śruby. Kymco, owszem, chyba się szanują, ale Keewai ma
          takie blaszane okrągłe spinki, nasuwane na końce trzpieni. Upadasz, plastik
          odskakuje, spinki lecą w trawę i wracasz z błotnikiem w ręku.
          • otli Re: kupic motór? 22.04.10, 01:06
            Wejdźcie na stronę motocykli Confederate - to dopiero odjazd.
            www.confederate.com
    • st1545 Re: kupic motór? 26.04.10, 00:18
      Witam.
      Fajne czasy przejazdów podajesz.
      Ostatnio zaskoczono mnie pytaniem, czy aby nie czuję się niepoważnie na
      skuterku. Nie wiem - ale wydaje mi się, że wykształcona osoba stojąca
      _codziennie_ w korkach to sytuacja intelektualnie poniżająca
      .
      "Motór", moim skromnym zdaniem, nie stanowi rozwiązania. Za krótki sezon. Tak
      jak w ostatni piątek: +2stC rano, potem piękna pogoda, słońce... wsiadasz i
      jedziesz? Wątpię.

      Wydawało mi się jeszcze niedawno, że 50cc to dużo za mało jak na drogę 2x2. Błąd -
      problemy z ciężarówkami pojawiają się dopiero na wyremontowanych szosach z
      wąskim poboczem. TIRom wystarcza miejsca do wyprzedzania "na trzeciego" i mimo
      małej różnicy prędkości - robią tak jeden za drugim.
      W okolicach podmiejskich, potrzeba dużo większej mocy wynika raczej z naturalnej
      chęci dominowania na
      drodze - zgadzam się, że na 2oo lepiej móc zawsze jechać o 1km szybciej od
      reszty. Tak jest najbezpieczniej, ale to nie znaczy, że to tak koniecznie trzeba.

      50-tka "do testów" to o tyle dobry pomysł, że przekonasz się na własnej skórze,
      czy tego właśnie chcesz i czy dajesz radę. Mam na myśli kiepski komfort
      termiczny (albo za zimno albo za gorąco), równowagę, skupienie. Będzie inaczej
      niż w aucie i to im dłużej, tym gorzej.

      Wydaje mi się, że gdybyś zaczął od skuterka a po jakimś miesiącu-dwóch poszedł
      na kurs na A, to w przyszłym roku o tej porze już sam sobie odpowiesz "czy kupić
      motór?", czy może maxiskuter.

      Czytałem gdzieś w środku wątku, że masz jakąś tam praktykę z motorowerami i być
      może powyższa zachowawcza rada Cię nie przekonuje. Myślę jednak, że gdyby to
      było doświadczenie wystarczające do zainwestowania kasy i czasu w naukę i
      sprzęt, to nie musiałbyś rozważać tej decyzji tu na forum.

      Dodam trochę własnych, prawie obiektywnych obserwacji:
      1) Drobne "parkingowe gleby" na skuterze są mniej bolesne niż motocyklu
      (chociażby łatwiej uchronić "dolną" nogę przed przygnieceniem). Poza tym
      skuterem łatwiej się manewruje (sprawdzałem na "ósemce", w ogóle nie ma porównania).
      2) Solidna pięćdziesiątka, nowa lub po remoncie, spokojnie wytrzyma 10kkm jazdy
      prawie non stop, tj. z przerwą "zimową" tylko w czasie największych mrozów (w
      tym roku niecałe 2 miesiące - rok wcześniej w sumie może ze dwa tygodnie). Można
      liczyć na więcej, ale w zasadzie co zima, to remont. Można we wszystkie
      chłodne/mokre dni przesiadać się do auta, ale jeżeli _można_ wytrzymać w
      aucie więcej niż 2-3 razy w tygodniu, to po co ten motocykl
      ?
      3) Taki styl życia dobry jest tylko przy naprawdę mocnym zdrowiu. Zmokłem tylko
      parę razy, bo zazwyczaj owiewka skutecznie chroni przed deszczem. Mam też
      "kocyk" (taką materiałową osłonkę na nogi) - a jednak coś tam "w kościach"
      czuję. Uważaj na to; dużo się mówi o kolanach i nerkach, ale w zasadzie w
      każdym przewianym punkcie ciała może pojawić się problem
      .
      4) Da się jeździć bez "pełnej zbroi", ale np. w podkoszulku to już raczej nie
      (choć może parę kilometrów bym wytrzymał). Garnitur też nie wystarczy, żeby
      bezstresowo lecieć stówą, nawet w środku lata. Paru minut na
      ubieranie/rozbieranie nie da się ominąć - przy słabo osłoniętym pojeździe trzeba
      też uwzględnić zabrudzenie wierzchniej warstwy ubrania. Częste pranie
      motocyklowych ciuchów nie za bardzo im służy; skuter spokojnie znosi mycie myjką
      ciśnieniową.
      5) Czas na kilometry przeliczyć jest bardzo łatwo. Przy 50cc - 1:1 + 5 minut na
      nieprzewidziane utrudnienia. Przy większej pojemności wszelkie utrudnienia można
      łatwo skompensować na trasie (-; Jak poznasz dobrze trasę to na szybszym
      odcinku nie stracisz nawet minuty - nawet jadąc 250-tką
      . Już takie maxi
      500cc, nawet pod niewprawnym kierownikiem, jest w praktyce dużo szybsze od
      wszystkich normalnych samochodów (i to "dużo", to jest już naprawdę niebezpieczne).
      6) W "sztywnym" korku można przyjąć spowolnienie do 30km/h, ale ile kilometrów
      długości ma taki korek - 0,5? 1? Na dłuższych odcinkach zawsze są jakieś
      rozluźnienia i praktycznie jedzie się normalnie (chyba że jakiś nomen-omen
      czoper blokuje ruch). Powolne toczenie się występuje właściwie tylko w ścisłym
      centrum, na niektórych nienormalnie wąskich ulicach.

      Przepraszam, że takie długie wyszło na samochodowe forum i to jeszcze co gorsza
      większość nie na temat, no ale cóż - tak mi wychodzi w na początku mojego
      trzeciego sezonu skuterowego. Pewnie za parę lat będę myślał inaczej.

      pozdrawiam, tomek
      • bimota Re: kupic motór? 26.04.10, 11:31
        Skuter lepszy od motoru ? I ty masz sie za inteligentna osobe... Wiekszosc to
        bzdury...

        1) Zaliczylem glebe kilka razy na motorze i nigdy mnie nie przygniotl. Co
        konkretnie sprawdzales ?

        2) Solidne motory co 10000 maja zwykly przeglad.

        3) Jak ktos sie rodzi kaleka to trudno by umarl supermenem...

        4) Kombinezon mozna kupic czarny i mysle, ze wystarczy go czasem przejechac
        szmatka...

        5) Predkosc ok 120 nie jest chyba az tak bardzo niebezpieczna...

        6) A to mialo byc argumentacja za czym ? By jezdzic samochodem ?
        • st1545 Re: kupic motór? 26.04.10, 12:55
          bimota napisał:
          > Skuter lepszy od motoru ? I ty masz sie za inteligentna osobe... Wiekszosc to
          > bzdury...
          Niewykluczone. Można się domyśleć ile i od kiedy jeżdżę. Widzę, że wiele osób z
          automobile ma większe doświadczenie - ale ja chciałem przypomnieć jak to wygląda
          od strony początkującego. Dla takiego kogoś skuter będzie od motocykla
          _łatwiejszy_. Zaprzeczysz?

          > 1) Zaliczylem glebe kilka razy na motorze i nigdy mnie nie przygniotl.
          No ja tylko dwa razy. Też mnie nie przygniótł. Miał gmole.

          > Co konkretnie sprawdzales ?
          Konkretnie napisałem. Skuterem mówgłbym przejechać ósemkę nawet gdyby była o
          połowę węższa.

          > 2) Solidne motory co 10000 maja zwykly przeglad.
          No. A ile to kosztuje i dlaczego większość motocyklistów pisze, że eksploatacja
          wychodzi im drożej niż w aucie?
          Zresztą, nie zamierzam dowodzić niezwykłej trwałości motorowerów. Podkreślam
          tylko, że jeden intensywny sezon to żaden problem.

          > 3) Jak ktos sie rodzi kaleka to trudno by umarl supermenem...
          A jak ktoś ma skłonność do przeziębień, to ma się uznać za kalekę i odpuścić
          2oo? Czy uważasz, że taki ktoś będzie się na nakedzie czuł lepiej niż za pełną
          owiewką?

          > 4) Kombinezon mozna kupic czarny i mysle, ze wystarczy go czasem przejechac
          > szmatka...
          Być może. Nie wiem, nie mam ochoty sprawdzać. Zawsze suche buty (nawet w duży
          deszcz) są dla mnie wystarczającym argumentem za wyższością skutera przy
          dojazdach do pracy.

          > 5) Predkosc ok 120 nie jest chyba az tak bardzo niebezpieczna...
          Nie rozumiem skąd wydedukowałeś tę liczbę. Nie prędkość jest niebezpieczna, ale
          duża przewaga prędkości w normalnym, gęstym ruchu.

          > 6) A to mialo byc argumentacja za czym ? By jezdzic samochodem ?
          Ech... Chyba mnie nie polubiłeś i na siłę się czepiasz (-;
          Napisałem w p.5, że trasa 50km to +/-50 minut. Tutaj tłumaczę jak to jest
          możliwe pomimo korków. Po prostu takie niewielkie spowolnienia, jak w Warszawie
          na głównych trasach, da się łatwo nadrobić
          (o ile jakiś zatwardziały "motocyklista" nie zablokuje przejazdu między
          samochodami).
          pozdrawiam, tomek
          • winnix Re: kupic motór? 26.04.10, 16:25
            Jeszcze tylko do jednego punktu się ustosunkuję:
            > No. A ile to kosztuje i dlaczego większość motocyklistów pisze, że eksploatacja
            > wychodzi im drożej niż w aucie?

            Bo jeżdżą jak popierdoleni i zużywają te biedne maszyny w tempie ponaddźwiękowym. Bo strzelają z zapłonów i kręcą na zimnym. Bo nie dbają o maszyny, nie smarują, nie czyszczą, nie myją. A czasami jak czyszczą i myją, to nie tak jak trzeba.

            Inna sprawa jest taka, że w kraju nadal konkurencja do dupy i ceny części wołają o pomstę do nieba, więc się kombinuje, robi na sztukę, a potem płacz, że się wszystko rozsypuje i na przeglądzie czterocyfrowa kwota wyskakuje.
          • bimota Re: kupic motór? 26.04.10, 22:47
            Juz dawno zaprzeczylem...
      • winnix Re: kupic motór? 26.04.10, 16:18
        > Nie wiem - ale wydaje mi się, że wykształcona osoba stojąca
        > _codziennie_ w korkach to sytuacja intelektualnie poniżająca
        .

        Że przepraszam, co?????

        Oprócz tego, co Ci napisał Bimota, jeszcze od siebie dodam.

        > Wydawało mi się jeszcze niedawno, że 50cc to dużo za mało jak na drogę 2x2

        Chłopie, jak on by tą 50tką wyjechał na ekspresówkę i telepał się tam 40-60km/h to by go albo zadźgali, albo zdmuchnęli :)

        > Można we wszystkie
        > chłodne/mokre dni przesiadać się do auta, ale jeżeli _można_ wytrzymać w
        > aucie więcej niż 2-3 razy w tygodniu, to po co ten motocykl
        ?

        Bo oprócz omijania korków kolegę wyraźnie ciągnie do motocykli i szuka pretekstu? ;)

        > 3) Taki styl życia dobry jest tylko przy naprawdę mocnym zdrowiu.

        Wystarczy zainwestować w ciepłą bieliznę.

        > 4) Da się jeździć bez "pełnej zbroi", ale np. w podkoszulku to już raczej nie
        > (choć może parę kilometrów bym wytrzymał). Garnitur też nie wystarczy, żeby
        > bezstresowo lecieć stówą, nawet w środku lata. Paru minut na
        > ubieranie/rozbieranie nie da się ominąć

        Czasami mam wrażenie, że z tym ubieraniem się robi się problem, jakbyście co najmniej obcisłe lateksy z siebie zdzierać musieli. Jeździłam do pracy praktycznie większość sezonu, dżinsy, kurtka, glany, rękawice, kask. Wchodzę do firmy, nastawiam wodę na kawę, idę do łazienki, zrzucam ciuchy, przebieram się w sukienkę/spodnie i bluzkę, czy co tam sobie zaplanowałam - może 5 minut mi to zajmowało. Wracam, woda zagotowana, zalewam kawę i voilla.

        Osobiście na tylko i wyłącznie takie zastosowanie, jak pisał Darek, wzięłabym większego skutera, ale czuję w kościach, że ta trasa i korki, to tylko pretekst ;)))
        • st1545 Re: kupic motór? 27.04.10, 08:29
          winnix napisała:
          > > wykształcona osoba stojąca
          > > _codziennie_ w korkach to sytuacja intelektualnie poniżająca.
          > Że przepraszam, co?????
          No właśnie. Część kolegów z pracy uważa, że na skuterku wyglądam "śmiesznie". A
          jak oni wyglądają? Pięć lat studiów, praktyka zawodowa, egzaminy a potem ...
          półtorej godziny dziennie, _codziennie_, spędzają na npatrzeniu w zderzak
          poprzedniego nieszczęśnika. Wybaczcie forumowicze, ale mnie to mierzi.

          > Oprócz tego, co Ci napisał Bimota, jeszcze od siebie dodam.
          Zgadzasz się (z nim) ze wszystkim? Pytam tylko z ciekawości.

          > > Wydawało mi się jeszcze niedawno, że 50cc to dużo za mało jak na drogę 2x2
          > Chłopie, jak on by tą 50tką wyjechał na ekspresówkę
          Nie wszystkie 2x2 to drogi ekspresowe. Na wlocie do Warszawy nie ma jak na razie
          żadnej takiej z prawdziwego zdarzenia. Przez rok jeździłem codziennie Traktem
          Brzeskim w obie strony - parę kilometrów prostej przez las (co więcej, tam nawet
          nie ma cienia utwardzonego pobocza)...
          > i telepał się tam 40-60km/h
          ??? 40-60 to jedzie motorower zablokowany albo na dotarciu. Szczęśliwie jeszcze
          żadnego takiego na drodze nie spotkałem.
          ...
          > to by go albo zadźgali, albo zdmuchnęli :)
          Przy realnej prędkości 70km/h (stałej - gaz na ~95%), mnie nic takiego nigdy nie
          spotkało. Faktycznie, nigdy tez nie dotarłem na żadną drogę oznaczoną znakami
          D-7 lub D-9, bo z małą tablicą nie wolno.
          Gorzej było np. na DK50 Kołbiel-Grójec, ale o tym już pisałem.

          > > jeżeli _można_ wytrzymać w
          > > aucie więcej niż 2-3 razy w tygodniu, to po co ten motocykl?
          > Bo oprócz omijania korków kolegę wyraźnie ciągnie do motocykli i szuka pretekst
          > u? ;)
          Nie mówię, że nie. Motocykl (dla przyjemności) + skuter (na gorszą pogodę) to
          kuszące rozwiązanie.

          > > 3) Taki styl życia dobry jest tylko przy naprawdę mocnym zdrowiu.
          > Wystarczy zainwestować w ciepłą bieliznę.
          Na skuterze jeżdżę w normalnej.
          > > Paru minut na
          > > ubieranie/rozbieranie nie da się ominąć
          > Czasami mam wrażenie, że z tym ubieraniem się robi się problem, jakbyście co na
          > jmniej obcisłe lateksy z siebie zdzierać musieli.
          Ktoś napisał, że na skuter to jak na rower - nic więcej nie potrzeba. Nieprawda
          i tyle.
          > Jeździłam do pracy praktycznie
          > większość sezonu, dżinsy, kurtka, glany, rękawice, kask.
          [...]
          > przebieram się w sukienkę/spodnie i bluzkę, czy co tam sobie
          > zaplanowałam - może 5 minut mi to zajmowało
          Fajnie. A ja podjeżdżam, zdejmuję kask, kurtkę (taką cienką wiatrówkę), spodnie
          i zajmuje mi to może 15 sekund. Wg mnie skuter jest pod każdym względem
          _wygodniejszy_ i "zaprzeczenia" bimoty raczej tego poglądu nie zmienią.

          > Osobiście na tylko i wyłącznie takie zastosowanie, jak pisał Darek, wzięłabym
          > większego skutera
          Ja też (-; Napisałem swój post właśnie o tym.

          > ale czuję w kościach, że ta trasa i korki, to tylko pretekst
          Nie mówię, że nie. Pojawił się taki klimat w tym wątku, więc dla równowagi
          przedstawiam spojrzenie czysto praktyczne, użytkowe.
          pozdrawiam, tomek
          • winnix Re: kupic motór? 27.04.10, 10:26
            > No właśnie. Część kolegów z pracy uważa, że na skuterku wyglądam "śmiesznie". A
            > jak oni wyglądają?

            Jakoś szczerze mówiąc, nigdy nie zajmowało mnie zastanawianie się kto, gdzie, jak wygląda, jeden woli skuter, inny motocykl, a jeszcze inny słuchanie radia w korkach. W Polsce nie ma tradycji dwóch kółek, pewnie po części z powodu klimatu, a są też zawody, w których samochodu nie przeskoczysz.
            Ale fakt, używanie argumentu, że na skuterze wygląda się śmiesznie, jest samo w sobie śmieszne.

            > Zgadzasz się (z nim) ze wszystkim? Pytam tylko z ciekawości.

            W tym co napisał nie ma nieprawdy.

            > ??? 40-60 to jedzie motorower zablokowany albo na dotarciu.

            Nie wiem, ile moze jechać skuter 50cm3, więc nie będę dywagować, wydawało mi się, że za szybko nie pojedzie. Poza tym, jakby Darek chciał przeskoczyć kwestię kat. A, to chyba tym zablokowanym musiałby jeździć?

            > Przy realnej prędkości 70km/h (stałej - gaz na ~95%), mnie nic takiego nigdy nie spotkało.

            70km/h na 2x2to juz chyba prędkość wkurzająca dla samochodów...:)

            > Na skuterze jeżdżę w normalnej.

            To co marudzisz, ze zimno :P Jak zimno, to wystarczy termoaktywną bieliznę ubrać.

            > Ktoś napisał, że na skuter to jak na rower - nic więcej nie potrzeba. Nieprawda
            > i tyle.

            M.in. ja to pisałam, bo w sezonie widzę mnóstwo skuterkowców ubranych normalnie i od wielkiego święta kogoś w rynsztunku. Więc wnioskuję, że ubierać się można normalnie, ewentualnie kurtkę motocyklową/skórzaną założyć. Skuter na dojazdy do pracy (tylko) jest wygodniejszy, ale to też nie jest tak, że motocykl jakieś ogromne problemy generuje. A tak naprawdę, to co kto lubi, jednego nie jarają motocykle i tyle, zawsze wybierze skuter.
            Jakbym miała nadwyżkę finansową, to do miasta bym sobie skuter kupiła, ale mając finanse na jeden pojazd, wybieram motocykl, bo lubię :)
            • bimota Re: kupic motór? 27.04.10, 11:46
              A tak naprawdę, to co kto lubi, jednego nie jarają
              > motocykle i tyle, zawsze wybierze skuter.

              Zwlaszcza jak nie ma prawka albo nie jezdzil czyms szybszym... :)
              • st1545 Re: kupic motór? 29.04.10, 07:59
                bimota napisał:
                > A tak naprawdę, to co kto lubi, jednego nie jarają
                > > motocykle i tyle, zawsze wybierze skuter.
                > Zwlaszcza jak nie ma prawka albo nie jezdzil czyms szybszym... :)
                Jak nie ma prawka, to ma do wyboru skuter albo korki.
                Z uprawnieniami można mieć co się chce i tak szybkie jak się chce. Albo to, na
                co kogoś stać. Mnie - dojeżdżam 2x25km wystarcza (na) 100cc (-;
                Za 30 tysięcy można pomyśleć np. o rocznym skuterze Gilera GP 800. Mnie to nie
                jara, ale nakedy, ścigacze i choppery jarają mnie jeszcze mniej.
                pozdrawiam, tomek
    • wo_bi Re: kupic motór? 27.04.10, 10:45
      Darek,

      mam dokładnie tak samo!
      Szczerze mówiąc zacząłem zastanawiać się na początek nad skuterem. Trochę z
      lenistwa, bo na kurs mi się nie chce iść, a po drugie, oswoić się z jednośladem.
      A jak by się spodobało, wtedy kurs, i zacząć już jakimś motorkiem jeździć.

      A propos, do jakiej pojemności może być skuter, żeby na nim bez kat. A można
      było jeździć?

      Problem mam tylko taki, że nie mam gdzie skutera trzymać. :/
      • st1545 Re: kupic motór? 29.04.10, 08:07
        wo_bi napisał:
        > mam dokładnie tak samo!
        > Szczerze mówiąc zacząłem zastanawiać się na początek nad skuterem. [...]
        > A propos, do jakiej pojemności może być skuter, żeby na nim bez kat. A można
        > było jeździć?
        Zależy o co pytasz.
        Wolno -> 50cm3 i max 45km/h. Szczegóły sprawdź w przepisach.
        Można -> tym co się uda zarejestrować "na pięćdziesiąt". Sprawdź na allegro.
        Trudno powiedzieć czy jest to bardziej ryzykowne od poruszania się odblokowanym
        motorowerem.
        W gazetach piszą, że "można" też jeździć w ogóle bez prawka /-;

        > Problem mam tylko taki, że nie mam gdzie skutera trzymać. :/
        Mój skuter stoi po prostu pod blokiem, normalnie na miejscu parkingowym. Auto
        zwykle kawałek dalej, na parkingu "niczyim". Czasami odwrotnie.

        pozdrawiam, tomek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka