edek40
01.07.10, 11:24
Odnosze silne wrazenie, ze moj synus wczoraj odkryl, ze siusiak sluzy nie
tylko do zabawy w wannie. Wczoraj bowiem maly troszke posmigal po ogrodzie bez
pieluchy. Dawno juz nie widzialem tak szczerego zdumienia na jego buzce. Otoz
z siusiaczka wylata cos mokrego, czego on dotychczas w zyciu nie widzial! Bo i
jak mial widziec, jak wszystko odbywalo sie dyskretnie w pieluszcze, ktorej
wypelnienie eliminowalo obecnosc "mokrosci". A tu polalo sie nawet troszke po
nozce i jeszcze mozna bylo sie w tym nieco potaplac. Dziwne...