marekatlanta71
24.03.04, 13:39
Wczoraj wszedlem w tzw. ostatnia faze zakupu samochodu. W zwiazku z tym
dokonalem test drives 3 pojazdami:
- Accordem EX V6 bez nawigacji. Jestem pod duzym wrazeniem - zaskakujaco niska
cena, pieknie wykonczone wnetrze (aluminium!), spore przyspieszenie, duzo
miejsca, pojemny bagaznik. Perfekcyjny samochod. Jedyny problem jaki nadal mam
to czy kupic 4 drzwi czy 2 dzwi - wersja 2-drzwiowa ma asymetrycznie skladane
siedzenia, manual lub automat ze sportowym modem i 17" felgi ekstra. Za to
wiskanie sie na tyl jest dosc trudne, choc nie az tak jak sie spodziewalem -
siedzenia sie przesuwaja bardzo do przodu a z tylu jest wystarczajaco miejsca
i na nogi i na glowe.
- Lexusem IS300 (2-3 letni kosztuje tyle co nowy Accord EX V6) - wspaniala
skrzynia biegow (tryb manualny zmienia biegi w mgnieniu oka), lepszy zryw ze
startu (ale potem gdy Accord dostaje kopa to Lexus sie dusi), ale znacznie
mniej miejsca i bogactwo wykonczenia jak w moim Cavalierze - jakos tak smutno
i pusto. Do tego nieczytelny predkosciomierz. Za to skora na najwyzszym
poziomie - mieciutka, delikatna
- Infiniti G35 (roczny ponizej $30 tys.) - miejsca jak w IS300, skora jak w
Accordzie, troche wiecej wodotryskow, ale konsola boczna skrzypi od nowosci,
plastiki jak w najtanszym amerykancu i wszystko pasuje tak sobie.
Obsiedzialem tez Lexusa GS300 (staroc) i ES330 (tyle drewna ze tartak mozna
zalozyc), pomarudzilem i wsiadlem do mojego szczytu techniki i odjechalem z
piskiem....
W kazdym razie czekam na Auto Show na Sobote, dam ostatnia szanse Pontiacowi
Grand Prix i jak przypuszczam skoncze na Accordzie....