Dodaj do ulubionych

Sprawa zasadnicza

16.12.10, 13:12
Wypaczkowane z watku
forum.gazeta.pl/forum/w,14718,119895091,,Tiry_na_tory_w_swietle_okrutnej_prawdy.html?v=2
coby go nie zasmiecac.

Orys sugeruje, ze moje zapytanie cytuje
Sugerujesz, ze skrajnia sieci PKP jest znaczaco nizsza, niz skrania dajmy na to niemiecka?
Mozesz ta ciekawa teze uzasadnic?
> A malutkie kolka, to malutka predkosc...
Czy mozesz i ta ciekawa (przynajmniej w kontekscie tej dyskusji) teze uzasadnic?


jest przykladem i klejnym dowodem mojej pychy i braku kultury. Co wyrazil wypowiedzia
tomek854 napisał:
> ale o pysze i braku kultury podtrzymuje.

(wczesniej jeszcze przywalil
Osmieszasz to sie akurat ty. Bo masz racje ale sie "nie znizysz do poziomu niwfodnych ciebie ignorantow zeby z nimi dyskutowac". Emes podaje argumenty slabe, ale przynajmniej je ma. A ty tylko pokpiwasz ze swoich wyzyn w ktore pewnie juz tylko ty wiwrzysz bo wszyscy inni widza ze dawny ty bedacy nieocenionym zrodlem ezerelnej wiedzy utopil sie w swojej pysze. )


To jak do qufy nedzy mam sie dowiedziec, skad rozmowca takie, a nie inne tezy stawia? Mam moze dziury w przegubach i potrafie chodzic po wodzie?

Skoro nie mam kultury, to spytam sie wprost:

Czy Was obu pojebalo juz doszczetnie? Jak ma jeden z drugim alergie na mnie, to niech sobie kfa pierdolony filtr nastawi. I odjebie sie raz na jutro od mojej osoby.

Masz argumenty ad meritum, to dyskutujesz. Nie masz, a chcesz sie tylko do osoby dopierdolic, to bierzesz na wstrzymanie. Proste i jasne.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 13:17
      Cranmer, mi nie chodzi o to kto ma racje, tylko o forme udowadniania tej racji.

      Kazdy moze sie pomylic, kazdy (kto nie jest ekspertem) moze skorzystac ze zrodel z wadliwymi danymi. Nie ma w takiej sytuacji potrzeby odpisywac w taki sposob, jakby meritum sprawy bylo osmieszenie niewiedzy dyskutanta, a nie wyprostowanie bledow dla dobra nas wszystkich.

      Pzdr
      • crannmer Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 15:18
        emes-nju napisał:
        > Nie ma w takiej sytuacji potrzeby odpisywac w
        > taki sposob, jakby meritum sprawy bylo
        > osmieszenie niewiedzy dyskutanta, a nie
        > wyprostowanie bledow dla dobra nas wszystkich.

        Wiec nie probowalem osmieszac, lecz pytalem sie jak czlowiek, skad masz takie dane.

        Na co dostalem od qqbka, ktory od pewnego czasu ma idee fixe, coby dowalic Crannmerowi, dictum
        Lepiej poczytać wpierw niźli się błaźnić potem.

        Po czym, jak odplacilem qqubkowi pieknym za nadobne, dostalem tyrade Orysia, ze sie osmieszam, ze "nie znizysz do poziomu niwfodnych ciebie ignorantow zeby z nimi dyskutowac", ze utopilem sie w pysze i ze jestem przewspanialec.

        Niestety obecnie jestem dla coniektorych, jak USA dla Korei Polnocnej. Cokolwiek bym napisal, albo nie napisal, bedzie to akt brutalnej agresji i atak na milujacego pokoj Kima, na ktory trzeba sprawiedliwie odpowiedziec odwetem. Najlepiej atomowym.
        • edek40 Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 15:21
          > Cokolwiek bym napisal, albo nie napisal, bedzie to akt brutalnej agresji

          Ja juz gdzies slyszalem takie zdanie...
          • tomek854 Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 18:04
            Dokladnie to samo sobie pomyslalem...
        • emes-nju Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 15:23
          crannmer napisał:

          > Niestety obecnie jestem dla coniektorych, jak USA dla Korei Polnocnej. Cokolwiek
          > bym napisal, albo nie napisal, bedzie to akt brutalnej agresji

          "Odcinasz kupony" od swojej, prezentowanej az nazbyt czesto, co najmniej arogancji...
        • qqbek Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 15:26
          crannmer napisał:

          > Wiec nie probowalem osmieszac, lecz pytalem sie jak czlowiek, skad masz takie d
          > ane.

          Więc zacytowałem źródło, z którego sam skorzystałeś.

          > Na co dostalem od qqbka, ktory od pewnego czasu ma idee fixe, coby dowalic Cran
          > nmerowi, dictum
          > Lepiej poczytać wpierw niźli się błaźnić potem.

          To nie moja idee fix, po prostu czasami się z Tobą nie zgadzam. Często też zgadzam się z Tobą, ale wtedy akurat, tego nie raczysz zauważyć. Szanuję Twoją wiedzę, ale jednocześnie w tym konkretnym przypadku nie wydaje mi się, byś miał rację. Za wycieczkę osobistą przepraszam.

          > Niestety obecnie jestem dla coniektorych, jak USA dla Korei Polnocnej. Cokolwie
          > k bym napisal, albo nie napisal, bedzie to akt brutalnej agresji i atak na milu
          > jacego pokoj Kima, na ktory trzeba sprawiedliwie odpowiedziec odwetem. Najlepie
          > j atomowym.

          Ej... bo zacznę wierzyć, że zapisałeś się do PiS. To już naginanie rzeczywistości do własnego jej obrazu.
      • wujaszek_joe Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 20:06
        Forma bywa zgryźliwa, ale nie jest chamska i zgadzam się z Cranmerem że zbyt często musi się bronić przed epitetami.

        emes-nju napisał:
        > Cranmer, mi nie chodzi o to kto ma racje, tylko o forme udowadniania tej racji.
    • qqbek Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 15:22
      crannmer napisał:

      > Skoro nie mam kultury, to spytam sie wprost:
      >
      > Czy Was obu pojebalo juz doszczetnie? Jak ma jeden z drugim alergie na mnie, to
      > niech sobie kfa pierdolony filtr nastawi. I odjebie sie raz na jutro od mojej
      > osoby.
      >
      > Masz argumenty ad meritum, to dyskutujesz. Nie masz, a chcesz sie tylko do osob
      > y dopierdolic, to bierzesz na wstrzymanie. Proste i jasne.

      Odpowiedziałem już w wątku.
      Proszę o zapoznanie się z moją odpowiedzią.
      Tylko proszę, nie komentuj choć raz, że pierniczę jak Hania, bo na Hanię mam też alergię.
      Na Ciebie alergii nie mam, po prostu uważam, że nie doczytałeś w pewnym punkcie źródła, które sam przytoczyłeś :)

      A co do wysokości skrajni torów, to najlepszy przykład na duże różnice w Europie ma Tomek, u którego poza trasą Dover-Londyn nie występuje prawie wcale coś takiego jak kolejowa napowietrzna linia trakcyjna;)

      Ale już nie chciałem tego oczywistego i trochę durnego przykładu podawać, miast tego skupiając się na zaproponowanym przez Ciebie przykładzie kolei niemieckich.
      • tomek854 Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 18:06
        Cos ty wymyslil... ze niby nie ma zelektryfikowanych linii w uk? Bo nie lapie...
        • qqbek Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 18:37
          tomek854 napisał:

          > Cos ty wymyslil... ze niby nie ma zelektryfikowanych linii w uk? Bo nie lapie..
          > .

          Nie- ale zelektryfikowane z pomocą sieci nadziemnej jest góra 50% linii zelektryfikowanych (głównie linie pomiędzy większymi miastami)... minimalna wysokość takiej trakcji (m.in. z racji zastosowania napięcia 25kV) to ponad 6m nad główką szyny.
          Większość ruchu w obrębie miast (koleje podmiejskie) i na krótszych dystansach odbywa się z pomocą "trzeciej szyny" zasilanej napięciem 750V.
          • tomek854 Re: Sprawa zasadnicza 17.12.10, 17:52
            Poza liniami metra i metra naziemnego ze tak to ujme nie widzialem w uk tak zelektryfikowanych linii...
            • qqbek Re: Sprawa zasadnicza 17.12.10, 20:11
              tomek854 napisał:

              > Poza liniami metra i metra naziemnego ze tak to ujme nie widzialem w uk tak zel
              > ektryfikowanych linii...

              Cała sieć Merseyrail na przykład (przepraszam za przykład związany z Liverpoolem akurat, ale tak mi po prostu najłatwiej:)
              • tomek854 Re: Sprawa zasadnicza 18.12.10, 15:05
                I cała sieć metra w Londynie... I metro w Glasgow... I co jeszcze?

                - W Manchesterze kolejki normalne i tramwaje
                - W Newcastle kolejki normalne
                - Parę innych miejsc też normalne tramwaje
                - Cała sieć kolei szkockich normalnie
                - wszystkie linie normalnie
                - TGV do Paryża i tunel normalnie

                wydaje mi się, że grubo przesadziłeś. Merseyside i parę sieci metra to jeszcze nie 50% zelektryfikowanych linii w UK... :-)
                • qqbek Re: Sprawa zasadnicza 19.12.10, 10:58
                  tomek854 napisał:

                  > wydaje mi się, że grubo przesadziłeś. Merseyside i parę sieci metra to jeszcze
                  > nie 50% zelektryfikowanych linii w UK... :-)

                  Trochę przesadziłem... wg. Wikipedii to jakieś 33% linii zelektryfikowanych w UK.
                  Tutaj
                  My bad :)
                  Inna sprawa, że prawie cała reszta to linie zasilane nadziemną trakcją o napięciu 25kV, wiszącą grubo ponad 6m nad główką szyny :)
                  • tomek854 Re: Sprawa zasadnicza 19.12.10, 12:28
                    No i właśnie tak jak mówiłem jest: te trzecie szyny to prakycznie same jakieś kolejki miejskie. Wszystkie "poważne" koleje używają standardowego rozwiązania.
                    • tomek854 Re: Sprawa zasadnicza 19.12.10, 12:31
                      No, a takie a nie inne procenty wynikają z tego, że kolejki miejskie i podmiejskie są zelektryfikowane prawie wszedzie podczas gdy dla dalekobieżnych linii priorytetem jest trakcja spalinowa napędzana biodieslem ;-)
    • typson Re: Sprawa zasadnicza 16.12.10, 22:46
      crannmer/kierowiec
      lubie czytać Twoje posty choć w mojej ocenie od pewnego czasu pozostawiasz bardzo mały margines na błąd dyskutanta czy może adwersarza. Z jednej strony mało się udzielasz, z drugiej, gdy już się udzielisz to następuje rzeź niewiniątek. Problem w tym, ze chyba zawsze, gdy się wypowiadasz, masz 100% racji co w połączeniu z formą jej przekazywania - suche fakty okraszone "disrespektem" bywa dołujące. Mam wrażenie, ze kiedyś miałeś więcej tolerancji dla formy i treści postów innych, przez co bardziej dzieliłeś się wiedzą i nie było specjalnie konfliktów a czytało się szalenie ciekawie.

      Popatrz na to:
      > 1. Nad naszymi torami jest po prostu za nisko. Jak na lorze postawi sie standar
      > dowego TIRa, to w wagonie trzeba zalozyc malutkie kolka.
      Sugerujesz, ze skrajnia sieci PKP jest znaczaco nizsza, niz skrania dajmy na to niemiecka?
      Mozesz ta ciekawa teze uzasadnic?

      > A malutkie kolka, to malutka predkosc...
      Czy mozesz i ta ciekawa (przynajmniej w kontekscie tej dyskusji) teze uzasadnic?


      Dla mnie to bije sarkazmem, głównie przez przydawkę "ciekawy". Ale to było lekkie, choć mocno prowokujące. Następnie, zasiawszy ziarno (jako facet posiadający dobrze pofałdowany mózg) poczekałeś na posty, po czym odpowiedziałeś:

      emes-nju napisał:
      > Dziekuje. Ubiegles mnie wink

      W osmieszeniu sie.

      > A spadnie. Bo, jak juz napisalem, male kola (jakby nie liczyc musza miec sredni
      > ce 30-40 cm mniejsza niz, wydawaloby sie identyczne, lawety w Niemczech) uniemo
      > zliwiaja rozwijanie duzych predkosci, bo musialyby sie za szybko krecic.

      Z blednych zalozen bledne wnioski.


      I to już nie jest dyskusja tylko zaproszenie do jatki. Wiem, ze odzywasz się głównie w tematach, w których z różnych przyczyn się doskonale orientujesz. Osobiście preferuję kierowca ponad crannmera, który napisałby:

      "To nie jest tak. To jest troche (lub zupełnie) inaczej." Tu zapodał argumentację, okrasił linkiem, dodał jeszcze coś od siebie podpartego osobistym doświadczeniem. Jeśli piszesz osobie, która poświęciła ileś czasu na to by postawić jakąś tezę "że się ośmiesza" to nie spodziewaj się aplauzu - to chyba oczywiste. Masz większą wiedzę (co w wielu tematach technicznych jest niekwestionowane) to podziel się nią - wszyscy na tym skorzystają.

      Z wyrazami szacunku dla crannmera (oraz kierowca)
      T.
      • tody1305 Re: Sprawa zasadnicza 17.12.10, 00:37
        Ja co prawda bardziej jestem czytaczem i rzadko zabieram głos w dyskusjach, ale tutaj raczej będę trzymał stronę Crannmera.
        Jak ci informację podadzą, to ją przeczytasz i zapomnisz, a jak ją sobie sam będziesz musiał znaleźć, to dłużej ją w głowie zatrzymasz.
        Można założyć, że 100% piszących tutaj ma dostęp do internetu, co znacząco skraca czas odszukania potrzebnych danych. W takim razie argument, że nie mam gdzie tego sprawdzić odpada.
        Raczej nie atakuje nikogo pierwszy, tylko widząc ewidentną bzdurę unosi ironicznie brew. Można sobie sprawdzić klikając na jego posty, że jakąś tam wiedzę posiada, skoro marszczy czoło, to może coś jednak napisane jest źle. Nie ma on oczywiście licencji na nieomylność, i cytaty ze św. Augustyna to tylko taka poza, ale jednak lepiej sprawdzić dane.
        Niezły panegiryk mi wyszedł, wiec dodam tylko, że styl G.Kappena też mi się podoba
        To mówiłem ja Jarząbek.:))
        • computerland1 Re: Sprawa zasadnicza 17.12.10, 11:00
          a ja sie tak zastanawiam po co jest zalozony ten watek:)

          dajecie sobie razy na innym forum, to po co to tutaj przenosic?:)

          zeby nie bylo - merytorycznie trzymam strone crannmera, niemerytorycznie, zyciowo - emesa:)
        • emes-nju Re: Sprawa zasadnicza 17.12.10, 11:19
          tody1305 napisał:

          > Można założyć, że 100% piszących tutaj ma dostęp do internetu, co znacząco skra
          > skraca czas odszukania potrzebnych danych.

          Rowniez danych zlych czy tylko "podrasowanych".

          Ja np. swoje wiadomości zaczerpnalem z, wydawaloby sie, bardzo rzetelnego tekstu w jakims truckerskim pismie. Co wiecej - okazuje sie, ze to co napisalem o tym, ze u nas jest za nisko, jest prawda i nijak sie nie osmieszylem. "Osmieszenie" nastapilo w czasie porownywania wysokosci pomiedzy Polska, a Niemcami. Tylko, ze ja nic o Niemczech nie pisalem... Napisalem tylko, ze wysokosc nad polskimi torami jest na tyle niska, ze w lawetach nalezy zastosowac male kola, co stwarza konkretne i wcale nie wydumane problemy techniczne. Ale sie "osmieszylem".

          No sorry! Nawet jezeli wszystkie dane, ktore podalem sa nieprawdziwe, to co najwyzej popelnilem blad w doborze zrodla. To CZASAMi sie zdarza jak zrodel szuka ktos majacy niewielka wiedze na jakis temat. I jezeli na forum jest ktos, kto czuje sie ekspertem, to niech na tym, dosc wydawaloby sie przyjacielskim, a nie zagryzlackim, forum wypowie sie tak, zeby dyskutantowi przybylo wiedzy, a nie tylko poszlo mu w piety!
          • tomek854 Re: Sprawa zasadnicza 17.12.10, 17:54
            Wlasnie! A poza tym lepiej sie czlowiek uczy w przyjaznej atmosferze...
          • crannmer Re: Sprawa zasadnicza 17.12.10, 18:50
            Mam wrazenie, ze bardzo wybiorczo czytasz ten i poprzedni watek.

            emes-nju napisał:
            > okazuje sie, ze to co napisalem o
            > tym, ze u nas jest za nisko, jest prawda

            Juz pisalem, ze to prawda nie jest.

            > i nijak sie nie osmieszylem. "Osmieszeni
            > e" nastapilo w czasie porownywania wysokosci pomiedzy Polska, a Niemcami. Tylko
            > , ze ja nic o Niemczech nie pisalem...

            O osmieszaniu nie ja zaczalem, wiec daruj sobie.

            W Niemczech stosuje sie przewoz koleja naczep i calych zestawow wagonami kolejowymi. Aby taki przewoz byl mozliwy, ciezarowki na wagonach musza zachowac skrajnie taboru.
            Niemiecka narodowa skrajnia taboru G2 wyglada tak
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7e/Lichtraumprofil_EBO.png

            Tabor spelniajacy ta skrajnie nie bedzie mial zadnych problemow z ruchem po polskiej sieci kolejowej, ktorej skrajnia taboru wyglada tak:
            https://www.archeo.kolej.pl/FAQ/img/skrajnia_taboru.gif

            Szczegolnie ze, jak juz pisalem minimalna wysokosc polskich drutow trakcji jest tylko o 5 (slownie: piec) centymetrow nizsza, niz minimalna wysokosc drutow niemieckich.

            Tak ciezarowka pasuje w niemiecka (i identyczna polska) skrajnie:
            https://www.kombimodell.de/images/WiW/Ladeprofile.700x.jpg

            > Napisalem tylko, ze wysokosc nad polskim
            > i torami jest na tyle niska, ze w lawetach nalezy zastosowac male kola, co stwa
            > rza konkretne i wcale nie wydumane problemy techniczne.

            Owszem, problem jest wydumany. Co widac po od dawna bezproblemowo stosowanych w tym celu wagonach z takimi malymi kolami:
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/cf/RoLa_Drehgestell_K-Gremberg.JPG/800px-RoLa_Drehgestell_K-Gremberg.JPG

            > Ale sie "osmieszylem".

            Skoro tak nieustannie i uparcie twierdzisz...
            • edek40 Re: Sprawa zasadnicza 18.12.10, 10:44
              > Owszem, problem jest wydumany. Co widac po od dawna bezproblemowo stosowanych w
              > tym celu wagonach z takimi malymi kolami:

              Widzisz, ja mieszkam tak blisko Warszawy, ze widze jej budynki. Jak wiesz (lub nie) zanabylem auto 4x4, poniewaz zimy i blota w XXI wieku mamy wciaz takie same jak w X czy XIV wieku. Jesli zas chodzi o kolej, to wciaz znanych jest turkot kol na zlaczach, znany od zarania kolei. Czy tak male kola moga jezdzic z przyzwoita predkoscia po takich torach? Bo ja na przyklad nie moge sobie kupic astona, bo najblizsza porzadna droga zaczyna sie u svena, jakies 140 km ode mnie. Ale wiem, ze istnieja astony i inne rownie szosowe auta...
              • crannmer Juz mi sie nie chce 18.12.10, 12:18
                edek40 napisał:
                > Jesli zas chodzi o kolej, to wciaz znanych jest turkot
                > kol na zlaczach, znany od zarania kolei. Czy tak male kola moga jezdzic z przy
                > zwoita predkoscia po takich torach?

                Moga z ta sama predkoscia, co inny tabor.

                > Bo ja na przyklad nie moge sobie kupic asto
                > na, bo najblizsza porzadna droga zaczyna sie u svena, jakies 140 km ode mnie. A
                > le wiem, ze istnieja astony i inne rownie szosowe auta...

                Najpierw rzekomo przeszkadzaly druty. Okazalo sie, ze druty nie przeszkadzaja.
                Pozniej rzekomo kolka byly za male, zeby jechac szybciej, jak 20 km/h. Okazalo sie, ze z takimi kolkami gdzie indziej jezdzi sie stokilkadziesiat km/h.
                Teraz zlacza sa rzekomo za szerokie. Jak bym poszukal, to znalazlbym i na to materialy, ze wcale w danym zastosowaniu tak nie jest.

                Ale mi sie juz nie chce. Bo jak znajde, to jeden z drugim wystawi teze, ze przez kolka i druty krowy przestana dawac mleko, a kury jaja znosic. A jako dowod i argument zamiast blota, Astona i autostrad (przy dyskusji w kontekscie kolei zelaznych) walnie elektrownie atomowe i zwiazki zawodowe. A wtedy mnie ch.. strzeli i znowu bedzie, ze Crannmer topi sie w pysze i nie ma kultury.

                Tak wiec pozostancie w blogiej wierze, ze sie nie da, bo sie nie da. Nie moj cyrk, nie moje malpy. To Wasz kraj, nie moj.

                Przyjemnego weekendu.
                • edek40 Re: Juz mi sie nie chce 18.12.10, 12:32
                  > Moga z ta sama predkoscia, co inny tabor.

                  Co zatem powoduje, ze w Polsce nawet tabor towarowy na wiekszosci szlakow jezdzi 25-30 km/h?

                  > sie, ze z takimi kolkami gdzie indziej jezdzi sie stokilkadziesiat km/h.

                  Gdzie indziej byc moze. A w Polsce na jej zdewastowanych liniach?

                  Pytam, bo nie wiem, a Ty zdaje sie wiesz. A jestem ciekaw. Nie jestem przeciwny wsadzeniu TIRow na lawety. Jednak generalna teza jest taka, ze sie nie da i wiele obiegowych, prasowych doniesien, dlaczego sie nie da.
                  • tomek854 Re: Juz mi sie nie chce 18.12.10, 15:11
                    > Co zatem powoduje, ze w Polsce nawet tabor towarowy na wiekszosci szlakow jezdz
                    > i 25-30 km/h?

                    Stan techniczny sieci. A nie rozmiar kółek.

                    Jeżeli tor jest klasyczny, stykowy, to długość szyny to jest zwykle bodajże 25 metrów (nie chce mi się sprawdzać, ale 10 lat temu obroniłem dyplom technika dróg i mostów kolejowych, więc tu akurat mógłbym się z cranmerem sprzeczać, gdyby nie to, że akurat ma rację :P). Nawet jeżeli to jest 30 czy 35 metrów, to możesz sobie bez trudu wyciągnąć wniosek, ze takie szczeliny między szynami nawet w zimie nie będą większe niż jakiś tam x, bo biorą się one z rozszerzalności cieplnej metalu. A ta raczej na całym świecie jest jednakowa, więc i szczeliny będą jednakowe.

                    Różnica pewnie będzie taka że w Niemczech owe szyny będą przytwierdzone sprężyście do strunobetonowego podkładu, a w Polsce będą sobie one leżały na spróchniałych balach drewnianych udając, że są przytwierdzone do nich zardzewiałymi wkrętami, które praktykantem będąc sam osobiście gołymi ręcami wyciągałem z podkładów jak mi się nudziło i zostałem upomniany za stwarzanie niebezpieczeństwa na kolei (więc szybko wsadziłem z powrotem w tą spróchniałą dziurę i mi się upiekło).

                    Ot i odpowiedź dlaczego w Polsce powoli a w NIemczech szybko. I tym nieoczekiwanym aliansem pomiędzy cranmerem rzucającym teorią jak z rękawa i mną mającym hands-on experience na PKP myślę że dyskusja jest zakończona...
        • crannmer Re: Sprawa zasadnicza 17.12.10, 18:52
          tody1305 napisał:
          > dodam tylko, że styl G.Kappena też mi się podoba

          Dziekuje w imieniu. Przekaze zainteresowanemu :-)
      • franek-b forma vs treść 17.12.10, 11:25
        Zgadzam się w 100% z Typsonem.
        Zawsze istnieje problem z oddzielaniem formy od tereści. W przypadku gdy forma jest mało strawna zawartość staje się również nieprzyswajalna ponieważ zaczynają grać większą rolę emocje niż rozsądek.
        Fajnie poczytać fachowe informacje, ale też trzeba dać margines na dyskusję bo wtedy nie rozmowy tylko twierdzenia ad catedra i to powoduje frustrację, co przekłada się na niepotrzebną agresję w dyskusji.
        • simr1979 Re: forma vs treść 17.12.10, 12:30
          franek-b napisał:

          > Zawsze istnieje problem z oddzielaniem formy od tereści.

          Moim zdaniem bardziej dotkliwy jest jednak problem..... braku treści.
          Po przeczytaniu w całości obu wątków nadal bowiem nie mam pojęcia jaka skrajnia jest właściwa, tzn. sprzyjająca transportowi zestawów kołowych na lorach, ani też czy polska sieć kolejowa jest takiego transportu przygotowana, czy nie - i to pomimo podania zarówno przez cranmera jak i przez qqubka oraz emesa wielu skądinnąd interesujących i nowych (dla mnie) informacji.
          • bassooner Re: forma vs treść 17.12.10, 12:38
            simr1979 napisał:
            > Moim zdaniem bardziej dotkliwy jest jednak problem..... braku treści.
            > Po przeczytaniu w całości obu wątków nadal bowiem nie mam pojęcia jaka skrajnia
            > jest właściwa



            ______________________________________________________________________

            no jak to? przecież to proste... skrajna jest ciut za niska... ale właściwie nie, bo można założyć mniejsze kółka... ale niekoniecznie...
          • emes-nju Re: forma vs treść 17.12.10, 13:05
            Wszystko przez to, ze wszystko co dotyczy PKP jest tajne. Od rozkladow jazdy, po reszte niezwykle istotnych informacji.
            • dgr Re: forma vs treść 17.12.10, 13:57
              Sęk w tym że nie jest tajne, ale PKP ma taką renomę ( w sumie w pełni zasłużoną ), że z góry zakłada się że nie można nic na niej zrobić.
              Istnieje takie coś jak UIC - organizacja zrzeszająca przewoźników. Z tego co wiem należy do niego między innymi DB oraz PKP ( zdaje się że również wszyscy przewoźnicy z europy ). Wyznacza ona standardy, które jednoznacznie określą jaki kryteria musi spełniać tabor, aby mógł być wykorzystywany przez przewoźników w różnych krajach. Oczywiście infrastruktura, również musi spełniać określone kryteria.
              Chodzi po prostu o to, aby pociąg jadący np. z Francji do Polski ( towarowy lub pasażerski ), nie musiał na każdej granicy być przeładowywany do 'miejscowych' wagonów. Oczywiście wszystkie wagony w danym składzie muszą spełniać wymogi UIC. Trasa po które będzie poruszał się taki skład, również musi spełniać wymogi UIC.
              Na każdym wagonie ( pasażerskim, czy też towarowym ) jest informacja, czy dany tabor jest zgodny z normami UIC, czy też nie. Na pudle jest po prostu namalowany skrót 'UIC'.
              Jeżeli chodzi o tabor to normy co jakiś czas się zmieniają ( ewoluują ). I tak wagony pasażerskie Bdnu jeszcze kilka ( kilkanaście - nie pamiętam dokładnie ) lat temu spełniały normy UIC, a w tej chwili już nie ;)
              Jeżeli chodzi o normy dotyczące infrastruktury, to zdecydowanie rzadziej są zmieniane. Ja osobiście nie słyszałem o takich zmianach w ostatnich kilku, kilkunastu lat. Proszę wziąć pod uwagę, że zmiana takiej normy ( np. zwiększenie minimalnej wysokości na której mogą być zawieszone przewody sieci trakcyjnej ), ma bardzo duże skutki ekonomiczne dla wszystkich zrzeszonych przewoźników. Po prostu muszą dostosować wszystkie trasy kolejowe ( przynajmniej międzynarodowe ) do zmienionych norm, a na to mało kto się godzi :)
              I jeżeli tabor wykorzystywany przez DB czy też np. SNCF, spełnia normy UIC, może bez żadnego problemu być używany na szlakach PKP, które spełniają normy UIC. A wszystkie główne trasy w Polsce takie normy spełniają.
          • crannmer Re: forma vs treść 17.12.10, 18:55
            simr1979 napisał:
            > Moim zdaniem bardziej dotkliwy jest jednak problem..... braku treści.
            > Po przeczytaniu w całości obu wątków nadal bowiem nie mam pojęcia jaka skrajnia
            > jest właściwa, tzn. sprzyjająca transportowi zestawów kołowych na lorach, ani
            > też czy polska sieć kolejowa jest takiego transportu przygotowana, czy nie

            Raczyles w lekturze pominac ten wpis:
            1. Niemiecka narodowa skrajnia taboru G2 (ta wieksza od miedzynarodowej) ma maks. wysokosc 4650 mm.

            2. Polska obowiazujaca od 1945 roku skrajnia ma maks. wysokosc 4650 mm.

            3. Wagony i ladunki transportowane w Niemczech jako Rollende Landstraße mieszcza sie w niemieckiej skrajni G2. Ergo mieszcza sie tez w polskiej obowiazujacej skrajni taboru. Niezaleznie od typowych wysokosci drutow trakcji w Polsce, Niemczech, czy Korei Polnocnej.

            forum.gazeta.pl/forum/w,14718,119895091,119946939,Re_Za_twoim_linkiem_idac_w_gore_.html
      • tomek854 Re: Sprawa zasadnicza 17.12.10, 17:51
        Cos sie nie moge doszukac poprzedniego posta ale widze ze typson napisal w sumie to samo tylko bardzo uprzejmie i sowicie okraszajac pochlebstwami :)

        Tak wlasnie: wiecej zyczlieosci, mniej wynioslosci i wszystkim bedzie sie milo dyskutowac, nawet tym co nie msja racji.
    • crannmer Ad meritum tego watku 17.12.10, 19:03
      Dziekuje wszystkim komentatorom za uwagi. Wszystkie zostaly przeczytane z uwaga. Z pewnymi sie zgadzam. Z pewnymi innymi niezupelnie.

      Niemniej nawet te, z ktorymi sie nie zgadzam, wyjasniaja inne punkty widzenia. To byla interesujaca informacja.
      • tomek854 Re: Ad meritum tego watku 18.12.10, 15:13
        Ja również dziękuję, mam nadzieję że przynajmniej niektóre z moich uwag zostaną uwzględnione i będzie nam się mile dyskutowało. Jeżeli gdzieś forma zgłaszania owych uwag była nieodpowiednia, to jeszcze raz przepraszam ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka