sherlock_holmes
20.04.04, 18:03
...inaczej zwane nawrotkami itp.
Czy zauwazyliscie jak wielu kierowcow nie potrafi zawracac na przelaczkach? Najczesciej jezdza "pod prad", czyli przy prawej krawedzi przelaczki - podczas gdy obowiazani sa zawracac rpzy lewej krawedzi. Oczywiscie jezeli jest to klasyczna przelaczka, a nie skrzyzowanie. Jakis czas temu takim zachowaniem zaskoczyli mnie polichjanci w oznakowanym radiowozie. Nie upomnialem ich, bo nie mam zamairu dostac mandatu "dla przykladu" (bo sprawdzalem i nawet gasnica jest wazna, wiec raczej nie mieliby do czego sie przyczepic :))) )
Inna sprawa to wjezdzanie na przelaczke i stawanie na torach tramwajowych - oczywiscie rowniez zabronione. Za to najbardziej podobaja mi sie kierowcy, ktorzy stajac na lewym pasie za oczekujacym na mozliwosc zawrocenia (i tym samym blokujacym lewy pas jezdni) zamiast ominac ich z prawej strony, zatrzymuja sie i "wieszaja" na klaksonie. Prawdopodobnie to sa zmotoryzowani motorniczy tramwajow, ktorzy maja opanowany jeden odruch - dzwonic zawsze gdy cos jest nie tak :)))