cracovian
04.03.11, 14:06
Wskakuje z dzieciakiem rano do wozu. Odpalam 2002 Isuzu Troopera i po raz pierwszy w zyciu po sekundzie silnik gasnie. Odpalam jeszcze raz i jest ok, ale obroty chodza troche 'inaczej'. Temperatura w okolicach 8 stopni, wiec nie za zimno. Po dwoch kilometrach dosc ostrej jazdy staje na czerwonych, wlaczam swoje swiatla, po chwili ogrzewanie z AC i znowu silnik stojac na skrzyzowaniu gasnie (!) Podrzucam chlopca pod szkole, wracam do domu i pod garazem robie to samo - tym razem prawie mi gasnie, obroty przez moment ponizej 500... Musi byc rozgrzany, ale bez przesady, woz ma dosc niski milaz - dlaczego teraz, co to moze byc? Jest jeszcze na gwarancji, wiec chcialbym ewentualnie naprawic, ale od czego zaczac? To jest silnik, komputer, moze alternator?