Dodaj do ulubionych

"Inteligentna" sygnalizacja

07.07.04, 09:11
Krakow szczyci sie (zreszta podobnie jak wiele polskich miast) coraz wieksza
iloscia skrzyzowan z tzw. inteligentna, adaptacyjna sygnalizacja swietlna. W
zalozeniach ma ona dawac mniejsze korki - gdyz odczytjac z petli indukcyjnych
sygnaly o natezeniu ruchu na wlotach, dopasowuje fazy swiatel.
Wszystko cacy, tyle ze np. skrzyzowanie ul. Nowohuckiej z Klimeckiego kiedys
bylo bezproblemowo przejezdne, swiatla mialy wtedy stale fazy, nie tworzyly
sie korki i ogolnie wszyscy byli zadowoleni. Teraz, gdy sygnalizacja steruje
program komputerowy, od 7 do 21 tworza sie korki na wszystkich wlotach poza
jednym, a ul. Nowohucka jest juz cala zorana poprzecznymi rowkami, jakie
zostawiaja opony ciezarowek, stojacych czesto po 2 minuty przed swiatlami.
O innym skrzyzowaniu - ks. Tischnera z Kamienskiego (dwupoziome, sygnalizacja
na wyjazdach ze "slimaka") juz pisalem. Stoi sie (z zegarkiem w reku) 1 min
50 sekund, podczas gdy droga poprzeczna jest pusta. Nawet na przejsciu dla
pieszych nie ma nikogo, bo piesi pojawiaja sie tu raz na godzine (obszar
praktycznie niezamieszkaly). Faza zielonego swiatla trwa ok. 10 sekund,
przejedzie jak dobrze pojdzie 5 samochodow, a potem ze trzech jeszcze
rozjuszonych czekaniem, naczerwonym swietle. Oczywiscie wszystko w imie
wiekszej przepustowosci i bezpieczenstwa.
Czasem mam wrazenie, ze to bledne kolo - petla indkcyjna zlicza niewielka
ilosc samochodow (no bo jak ma byc ich wiecej, skoro stoja w korku?) i na tej
podstawie faza swiatel trwa krotko.

Na koniec jedna uwaga - zwracamy coraz wieksza uwage na ekologie, coraz
wiecej samochodow spelnia norme Euro4. Tylko - po co to wszystko? Kiedys ktos
obliczyl, ze wlasciwa organizacja ruchu mozna obnizyc emisje spalin
samochodow o POLOWE!
I jeszcze jedna sprawa - wczoraj w powtorce magazynu Top Gear na TVN Turbo
wlosy zjezyly mi sie na glowie. Otoz okazje sie, ze samochody odpowiedzialne
sa za raptem kilka % calkowitej swiatowej emisji CO2. reszta to przemysl i
przyroda (erupcje wulkanow itd). Dlaczego wiec tak wielka wage przywiazje sie
do tych, ktorzy maja sladowy wplyw na zanieczyszczenia? Pytanie chyba
retoryczne...
Obserwuj wątek
    • mejson.e5 Re: "Inteligentna" sygnalizacja 07.07.04, 11:19
      "Stoi sie (z zegarkiem w reku) 1 min 50 sekund, podczas gdy droga poprzeczna
      jest pusta. Nawet na przejsciu dla pieszych nie ma nikogo, bo piesi pojawiaja
      sie tu raz na godzine (obszar praktycznie niezamieszkaly). Faza zielonego
      swiatla trwa ok. 10 sekund, przejedzie jak dobrze pojdzie 5 samochodow, a potem
      ze trzech jeszcze rozjuszonych czekaniem, naczerwonym swietle."

      Skandal organizacyjny!
      Skoro znana jest przyczyna korków, trzeba ją jak najszbciej usunąć!
      Służby drogowe już dawno powinny na tych odcinkach wyłączać sygnalizację
      "jinteligentną" w określonych godzinach.
      Prasa powinna się tym zająć.

      " petla indkcyjna zlicza niewielka ilosc samochodow (no bo jak ma byc ich
      wiecej, skoro stoja w korku?) i na tej podstawie faza swiatel trwa krotko."

      Bardzo prawdopodobne.

      "Otoz okazje sie, ze samochody odpowiedzialne sa za raptem kilka % calkowitej
      swiatowej emisji CO2. reszta to przemysl i przyroda (erupcje wulkanow itd). "

      Dane szokujące!

      Czy wiarygodne?

      Pewnie różnie w różnych miejscach - Śląsk czy Nowy Jork ale generalnie to
      zaskakujace dane.

      Pozdrawiam,

      Mejson
      • sherlock_holmes Re: "Inteligentna" sygnalizacja 07.07.04, 13:14
        mejson.e5 napisał:

        > Skandal organizacyjny!
        > Skoro znana jest przyczyna korków, trzeba ją jak najszbciej usunąć!
        > Służby drogowe już dawno powinny na tych odcinkach wyłączać sygnalizację
        > "jinteligentną" w określonych godzinach.
        > Prasa powinna się tym zająć.

        Lepszy "kwiatek" jest na ul. Darwina (to kolo Cmentarza w Grebalowie), gdzie
        jest przejazd tramwajowy. Widocznosc z lewej 100%, z prawej praktycznie zero,
        dlatego postawiono sygnalizacje swietlna (tzn. mrgajace pomaranczowe swiatlo i
        czerwwone gdy jedzie tramwaj). Tyle, ze swiatlo swieci sie na czerwono, gdy
        tramwaj jedzie z lewej i dojezdza do przystanku (caly czas jest widoczny) - i
        oczywiscie wg przepisow powinno sie stac i patrzec jak sie pomalu dotacza do
        przystanku, wsiadaja ludzie i potem rusza, dopiero przecinajac jezdnie.
        Natomiast kiedysprawie ze sie wpakowalem na pomaranczowym migajacym pod tramwaj
        jadacy z prawej, niewidocznej strony.
        Sygnalizacja dziala tak od czasu remontu i wszyscy maja ja w d... - poczawszy
        od kierowcow, skonczywszy na sluzbach drogowych, ktore nie potrafia jej
        naprawic. Oczywiscie przed remontem dzialala poprawnie - ostrzegajac przed
        tramwajem jadacym z prawej i wlaczajaca sie dopiero wtedy, gdy tramwaj rusza z
        przystanku po lewej

        >
        > " petla indkcyjna zlicza niewielka ilosc samochodow (no bo jak ma byc ich
        > wiecej, skoro stoja w korku?) i na tej podstawie faza swiatel trwa krotko."
        >
        > Bardzo prawdopodobne.

        Najbardziej mi sie podoba, gdy jakis niedzielny kierowca nie dojedzie do petli -
        tam, gdzie swiatlo przelacza sie tylko po wzbudzeniu petla. I tak stoi i stoi,
        nie wiedzac co jest grane. Ale jesli ktos staje 15m od linii zatrzymania, to
        juz jego wina

        >
        > "Otoz okazje sie, ze samochody odpowiedzialne sa za raptem kilka % calkowitej
        > swiatowej emisji CO2. reszta to przemysl i przyroda (erupcje wulkanow itd). "
        >
        > Dane szokujące!
        >
        > Czy wiarygodne?
        >
        > Pewnie różnie w różnych miejscach - Śląsk czy Nowy Jork ale generalnie to
        > zaskakujace dane.

        Byc moze dane dotyczna Wysp Brytyjskich - co nie zmienia fakt, ze jednak
        samochody nie stanowia glownego zagrozenia w skali globalnej.
        Jednak przypomnialem sobie cos, co moze postawic sprawe w zupelnie innym
        swietle - ok. 10 lat temu Krakow wydal "wojne" tzw. niskiej emisji (czyli
        domowym piecom CO i malym elektrowniom weglowym). Wszystko dlatego, ze uzywaja
        najgorszego wegla (duza emisja siarki), a spaliny osiadaja w malej odleglosci
        od komina. Elektrocieplownia w Legu, ktora mialaby dostarczac cieplo i en.
        elektryczna ma wysokie kominy, korzysta z lepszej jakosci paliwa, a kominy
        wypuszczaja dym na wiekszej wysokosci, dajac wieksze rozrzedzenie
        zanieczyszczen. Nie wspominajac juz o spelnianiu ostrych norm emisji i
        stosowaniu filtrow, ktorych przydomowe kominy nie maja.
        Byc moze z samochodami chodzi o podobne aspekty - zmniejszyc emisje lokalna - w
        ciasnej zabudowie miejskiej proporcje wygladaja zapewne nieco inaczej, niz
        globalnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka